Dodaj do ulubionych

samochody na czerwonych tablicach

IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 20.05.05, 21:00
Zwróćcie uwage podczas jazdy na samochody sprowadzone, które jeżdżą na
czewonych tablicach. Na każdej tablicy jest maksymalna data, do której ten
samochód może jeździć po drogach, do tego dnia ma wykupione ubezpieczenie.
Dziś widziałem rekord świata, samochód na którego tablicy była data
24.09.2004r.Jeśli taki gość spowoduje wypadek nie ma żadnego ubezpieczenia.
Jeśli poszkodowany nie ma AC (z którego można zrobić naprawe, a potem
ubezpiczenie ściga sprawce) to pozostaje tylko sprawe dać do sądu i czekać
miesiącami na kase, a zapłacić samemu za robote. Jak to jest to uczciwi,
przynoszą kase za składki w zębach i płacą ubezpieczenie, a tacy gostkowie
jezdrzą sobie w najlepsze.Przecież nasza kochana policyjka takiego gościa ma
na patelni, tylko trzeba patrzeć po tablicach.Ale oni wolą sie czaic z
radarkiem
Obserwuj wątek
    • piast9 Re: samochody na czerwonych tablicach 20.05.05, 22:00
      Gość portalu: kierowca napisał(a):

      > Przecież nasza kochana policyjka takiego gościa ma
      > na patelni, tylko trzeba patrzeć po tablicach.Ale oni wolą sie czaic z
      > radarkiem
      Jedno nie wyklucza drugiego.

      Dziś na przykład na Słowiańskiej widziałem samochód omijający inny samochód,
      który zatrzymał się żeby przepuścić pieszych. Pieszymi byli policjanci z
      drogówki (mieli lizak to chyba drogówka). I nic. Zero reakcji.
      • Gość: gość Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.05, 22:41
        Ja widziałem w Bielanach, na parkingu Tesco czarną Corsę z datą na czerwonym
        pasku 12.07.2004. Niedługo minie rok od terminu ważności tej rejestracji.
        • Gość: cookie Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.05.05, 06:52
          Jest metoda na tablice z czerwonym paskiem.

          Konsekwentnie: Komorka i numer 112. To co prawda numer alarmowy, ale przeciez zglaszacie wykroczenie! Jesli delikwent stoi pod Tesco, to za 15 minut pojawi sie niebieskie autko z bialymi drzwiami.

          Donosicielstwo? Nie - ochrona wlasnego zdrowia i zycia przed nieodpowiedzialnymi kierowcami! Pamietajcie, ze te samochody nie maja rowniez waznego badania technicznego. Ubezpieczenie teoretycznie moga sobie wykupic, ale nie wierze, ze to robia.

          Zamiast narzekac - dzialajmy.
          • Gość: cook Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 11:25
            Pojawi sie albo i nie. Kiedyś przyuwazylem mlodzienców jakby próbujących ukrasć auto (jeden majstrował pod deską drugi wyraźnie na czatach). Obywatel jestem kurde. Zadzwoniłem. Przyjęli nawet w miły sposób. Za chwilę tam będziemy- pwiedzieli. Czekałem z ciekawości 15 minut. Chłopcy auta nie uruchomili, niebieskie autko nie przyjechało. No i poszedłem sobie. Ot i masz swoje działajmy.
            • Gość: obywatel Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.05.05, 12:20
              nie dziw się - pewnie akurat mieli sexparty i grzecznościowo czekali aż
              komendant dojdzie. Ale zaraz potem na pewno przyjechali - głupio zrobiłeś, że
              odszedłeś, bo byś ich zobaczył
            • Gość: cookie Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.05.05, 16:44
              > No i poszedłem sobie. Ot i masz swoje działajmy.
              Ot i mam. U mnie zadzialalo. Sprobuj jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz. Kropla drazy skale. Kiedys chlopaki skoncza impreze i przyjada.
              Masz inne opcje:
              - olac i odwrocic sie
              - samemu wymierzac sprawiedliwocsc
              Wydaja mi sie one gorsze. Twoj wybor.

              Zaluje, ze w Polsce panuje klimat przyzwolenia dla drobnych wykroczen czy nawet przestepstw. Niewazne, skad on sie bierze. Chcialbym, by w jakims miescie szefowal ktos taki jak Giuliani pare lat temu w Nowym Jorku. Zero tolerancji!

              Przejezdza gosc Powstancow kolo zajezdni na czerwonym swietle - komorka na 112 z numerem rej (po 20 takich telefonach stana i zaczna kasowac, po 2 tygodniach ludzie przestana jezdzic tam 100 kmh). Pies sra na srodku chodnika - takoz albo do strazy miejskiej. Mlody czlowiek sika z nabrzeza do Odry - tez. Z Zuka ktos wyrzuca sterte gruzu i workow po kleju pod murem cukrowni - notujesz numer i dzwonisz (nie zdazylem bo bylo ciemno). Na poczatku gliniarze sie wkurza, ze im sie pie..mi glowe zawraca, ale jak jeszcze gazety zrobia raban, to moze zaczniemy zyc w lekko normalniejszym miescie. Wiem, ze mamy w genach walke z okupantem, konspiracje i tak dalej. Ale sobie naiwnie mysle...

              Samochody na tablicach z czerwonym czy zoltym paskiem to zagrozenie duzo wieksze. Tego tolerowac nie mozna. To tak, jakby jezdzily samochody w ogole bez tablic.
              • Gość: Paweł Z. Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.05.05, 23:51
                Jaki tam klimat przyzwolenia.
                Po prostu policja działa skandalicznie źle. Lepiej nie dzwonić już całkiem na
                policję, bo policja i tak nikogo nie złapie, a samemu można mieć kłopoty.
                Sytuacji nie zmieni z pewnością żaden supermen. To kwestia systemowa, a nie
                kwestia jednostki, która niewłaściwie rządzi. Naiwni robotnicy po strajkach w
                grudniu 1970 wierzyli w socjalizm z ludzką twarzą - bo zamiast Gomułki miał być
                Gierek. Niektórzy nawet dzisiaj wierzą, że gdy do władzy dojdzie Lech
                Kaczyński, to od razu podległe mu instytucje zaczną działać lepiej.
                Takie myślenie jest naiwne, gdyż pewne instytucje są niereformowalne, tak jak
                np. komunistyczny system i jego polityczne przybudówki.
                Żeby zmienił się sposób działania policji trzeba zmienić policję jako
                instytucję.
                • tomek854 Re: samochody na czerwonych tablicach 22.05.05, 23:35
                  Jakie kłopoty możesz mieć od dzwonienia na policje?

                  Numer darmowy, policja ma takie rpzestarzałe sprzęty, że Cie pewnie nie namierzą, a zresztą po co, a często (1/3 przypadków?) reagują - ja czasami dzwonię. Warto.
    • Gość: kres_czerwonych Re: samochody na czerwonych tablicach IP: 57.67.17.* 21.05.05, 18:48
      To co zaczynamy? Mozemy chyba wypisywac na forum numery rejestracyjne z
      podaniem gdzie dany koles parkuje. Trzeba sie rozglądnąć . Mysle ze po
      pierwszych 10-ciu samochodach temat stanie sie goracy i policja sie bedzie
      musiala ruszyc.
      • Gość: kierowca Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 21.05.05, 21:50
        dobry pomysł z tym podawaniem numerów, tylko co to da.
        te samochody nie figurują w zadnej ewidencji.
        Tak jakby miały tablice z dektury.
        Niemcy nie wpadli na to, że w jakimś afrykańskim kraju ktoś bedzie jeździł na
        czerwonych dłuzej niż 14 dni
      • Gość: Jarek Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.05, 21:53
        ....problem takowy widzę - koleś parkuje więc nie bierze udziału w ruchu -
        samochód uważany jest za "bez tablic" czyli wyrejestrowany (złom, itp) - gdy
        natomiast bierze udział w ruchu to co innego - u mnie od blokiem stoją dwa
        takie ściągnięte zza odry - stoją i czekają na nabywcę.... - nic złego nie
        robią a blachy jeszcze z 2004 roku.
        Jaro
        • Gość: Paweł Z. Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.05.05, 23:55
          A mi się wydawało, że nie ma czegoś takiego samochód niepodlegający
          ubezpieczeniu, bo zaparkowany. Jak zaparkowany, to w każdej chwili może ruszyć.
          Czy jesteś pewien swojej wersji? Bo wydaje mi się, że samochód staje się złomem
          po jego oficjalnym zezłomowaniu (można go potem odkupić ewentualnie ze
          złomowiska, ale bez prawa powtórnej rejestracji).
          • Gość: Jarek Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.05, 02:00
            Na 99,9% pewien bo:
            samochód ten nigdy nie był rejestrowany w Polsce - opłata akcyzy nic tu nie
            zmienia. Jest on wyrejestrowany w "zagranicy".
            Ubezpieczyciel i urzednicy w wydziale komunikacji jednoznacznie traktuja taki
            pojazd jako "bez tablic" i "bez pierwszej rejestracji w kraju" - czyli nie
            mający prawa PORUSZAĆ SIE po po drodze. Stać jako "dekoracja" może - tak jak w
            przypadku aut w dealera - są a ich nie ma "w ruchu ulicznym".
            Nikt po prostu nie pomyślał o konieczności uregulowania takich przypadków
            przepisami szczególnymi. Logika przecież mówi - po to ktoś sprowadza samochód
            coby nim jeździć a jak tak to musi go przebadać i zarejestrować.
            Poza tym wystarczy zajrzeć na fora motoryzacyjne żeby znaleźć wypowiedzi i
            bardziej fachowe od moich i tych którzy poruszają się takimi autami.
            J.
            • tomek854 Re: samochody na czerwonych tablicach 22.05.05, 23:37
              Sprawa mogłaby zostać jakoś uregulowana - bo o ile auto u dilera stoi za płotem (albo w salonie) to wyobraźmy sobie taką sytuację, że takie auto zaparkowane bez tablic stoi na pochyłosci i nagle się stacza i uderza w moje. i kto mi za to zapłaci?
              • Gość: adv Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 01:17
                A wlasnie ze NIE, moi drodzy.
                Auto ktore ma czerwone tablice z data zakonczenia obowiazkowego ubezpieczenia, moze zostac
                ubezpieczone w zakrecie obowiazkowym w naszym kraju. Inaczej mowiac, dostajesz czerwone blachy z
                ubezpieczeniem na tydzien, po czym po wygasnieciu ubezpieczenia oplaconego za granica, dokupujesz
                obowiazkowe ubezpieczenie w Polsce.
                A auto zarejestrowane na czerwonych tablicach moze sie poruszac legalnie w ten sposob przez ROK.
                (co zreszta jest napisane w dokumentach czasowych takiego auta).
                Wiec najpierw sprawdzcie co piszczy a potem...
                :)
                • Gość: bartek Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 23.05.05, 13:38
                  to ciekawe co piszesz, sam mam auto na takich czerwonych i niedługo mi sie
                  kończy niemieckie ubezpieczenie, możesz swoją wypowiedz rozwinac lub podac
                  jakieś żródło tego 1 rocznego jescze jeźdzenia? pozdrawiam
                • Gość: mały Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 23.05.05, 13:54
                  pokaż mi towarzystwo ubezpieczeniowe, które ubezpiczy auto bez i-ego przeglądu
                  w Polsce, bez zakonczonej procedury podatkowej, na jakich tablicach bedzie
                  jeździć, dalej na czerownych?
        • Gość: proponuję przemalo Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.05, 23:07
          • Gość: krzychu Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.idea.pl 24.05.05, 00:54
            Z czerwonymi rzeczywiście tak jest że mogą sobie dokupić ubezpieczenie.
            Natomiast na żółtych z całą pewnością nie można się poruszać po ulicach a
            takowe przypadki również się spotyka.
            • Gość: Jarek Re: samochody na czerwonych tablicach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.05, 01:57
              Niestety przepisy trzeba znać albo umieć co najmniej czytać i interpretować.

              W ustawie o OC jasno jest napisane że istnieje obowiązek ubezpieczenia pojazdu
              mechanicznego ZAREJESTROWANEGO ZA GRANICĄ o ile nie ma takiego ubezpieczenia
              wykupionego, poza tym istnieje obowiązek ubezpieczenia pojazdu który jest przed
              rejestracją ale tu pojawia się problem - ubezpieczyciele nie chcą rejestrować
              pojazdów bez ważnych badań technicznych.
              Interpretacja - jeżeli czerwone tablice niemieckie są wywozowymi to stwierdzają
              iż w okresie 7, 14, 31 dni masz prawo poruszać się tym pojazdem po drogach by
              dojechać do siebie i tam dokonać dalszej procedury (zarejestrowania).
              Wraz z tablicami wykupujesz ichnie oc (jeśli nie ma albo kupujesz krótsze i w
              Polsce możesz dokupić)
              NIE OZNACZA TO ŻE PO TERMINIE Z TABLICY MOŻESZ JEŹDZIĆ - BO POJAZD TEN NIE JEST
              ZAREJESTROWANY JUŻ NIGDZIE. Samo oc zabezpiecza Cię jedynie w przypadku
              gdy "stoczy się i uderzy w inny samochód" ale jak pisałem o ile nie masz np
              ważnego badania technicznego z Niemiec (np do 2006 roku) to żaden z
              ubezpieczycieli nie podejmie się ubezpieczenia pojazdu.
              Poza tym czemu nie ubezpieczyć takiego pojazdu?
              Może badań by nie przeszedł a może kasiorki nie było więcej niż 200 eurosów? ;)
              J.
    • Gość: ANO Samochody na czerwonych tablicach SĄ LEGALNE IP: *.crowley.pl 24.05.05, 06:53
      Albowiem w niektórych firmach ubezpieczeniowych istnieje coś takiego jak
      ubezpieczenie graniczne i wykupienie w/w przedłuża okres ważności blach
      czerwonych. Wiem bo sam miałem taką sytuację choć tylko przez 2 tyg.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka