Gość: DEDAL
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.06.05, 08:24
W swoim czasie była moda na tworzenie Zakładów Doświadczalnych dla skutecznego
niby wprowdzenia prac naukowo - badawczych i nowej techniki, która i tak była
prowadzona w wiodących zakładach.Po wrowadzeniu modnych ZD okazało sie że za
takie same pieniądze wykonuje się polowę dotychczasowej pracy, bowiem koszta
nowej Dyrekcji gdyż powołano DN, DT, Gl.Ks.DP,DK Szefa Kontroli zjadały
pieniądze przeznaczone na konkretne prace po przez dublowanie stanowisk.
Obecnie dzieje się to samo, jest URM ze swoimi województwami,jest Urząd
prezydencki ze zdublowaną obsadą jak URM i są Urzędy Marszałkowskie dublujący
Województwa,jest Min.Zdrowia i jest NFZ . W efekcie od 150.000 urzedników w
czasie PRL obecnie mamy ponad 450.000 nowych urzędników zżerających pieniądze
podatników a nie przysparzających im pieniędzy. Jaki to ma sens ? Przecież to
jest gonienie w piętkę !
Proszę sobie przypomnieć okres zaraz po wojnie gdy działano jeszcze wg reguł i
organizacji przedwojennych.W ciągu 3 lat 1947-1950, osiągnięto przedwojenny
wartości gospodarcze. Plan sytości i odbudowy zostal później zastąpiony planem
6-letnim opracowany przez trójkę chinczyków z PKPG, Minc-Szyr-Wang. Nowa
dialektyka zarządzania i dyktatura proletariatu, walka z kułakami i
skołchozowanie doprowadziło do pierwszego krachu oraz potrzebę kupowania zboża
za granicą. Kapitaliście starają się zmniejszyć koszty zarządzania my zaś je
powiększamy z uporem samobójcy.
Wydaje się iż ten 15 letni okres radosnej twórczości III RP należy zakończyć i
wziąć się do solidnej rzetelnej pracy zapominając o prywacie.
Daj Boże abym dożył ten czas.