alto11
06.06.05, 20:13
Ciekawy temat. Warto by go rozszerzyć zwłaszcza że Ignaczak od czasu do czasu
do Wrocka przyjeżdża. Ciekawe aspekty tego zdarzenia to:
-Przygotowanie nawigacyjne do lotu który odbył się przy b. złej pogodzie, a
pomocami nawigacyjnymi były oprócz map również drogowskazy na autostradzie.
-przygotowanie daty wylotu gdzie Ignac uwzględnił to że Jaczek w poprzednim
dniu po lotach mial polecieć na Strachowice na prace okresowe. W związku z
tym nawet późnym porankiem po rozwiązaniu stróża Kierownik Aeroklubu
twierdził że żadnego samolotu w hangarze nie brakuje.
-Wybranie tego a nie innego samolotu (kolor wojskowy, ARK, parametry
techniczno lotne, fakt że ten typ był na wyposażeniu armi również czerwonej)
-Kulturalne unieruchomienie strażnika przy pomocy do dziś nie ustalonych
dwóch pasażerów, otwarcie hangaru, wytoczenie z niego kilku samolotów i
przetankowanie paliwa do Jaczka z An2, a także wyjęcie z zamkniętej kasy
pancernej i zamontowanie w samolocie akumulatora oraz odpięcie zamkniętego na
kłódkę łańcucha na śmigle.
- Pomysł wymalowania czerwonych gwiazd (wtedy samoloty z takimi oznaczeniami
nieraz różnie latały i na pewno mimo tego nikt nie zdecydował by się ich
zaatakować)
- Sam lot pod chmurami które dociskały go do ziemi, ale chroniły przed
wytropieniem z powietrza.
- Pełna konspiracja. Taka że nazwisko pilota SB ustaliła dopiero w następnym
dniu na podstawie nasłuchu Wolnej Europy
- Cel rzeczywisty eskapady - osobisty (Violl), usługa?
- Dalsze lotnicze przeżycia pilota tam na zachodniej półkuli
Wiem że swego czasu w środowisku lotniczym pewna Pani z Gazety Wyborczej
zbierała materiały do artykułu o tym ciekawym zdarzeniu. Słyszałem że ukazał
sie w Gazecie. Może warto go odnaleźć i przytoczyć teraz na tym forum