Dodaj do ulubionych

Poczucie humoru.

20.07.02, 16:17
Bardzo chciałabym porozmawiać z kimś, kto ma podobne do mojego poczucie
humoru. Czasami wydaje mi się, że na świecie żyją straszni ponuracy.
Nieczęsto zdarza się, żeby ktoś, podobnie jak ja, zaśmiewał się z ewidentnie
komicznych sytuacji. Nie mówię tu o głupkowatym rechotaniu się bez powodu,
ale o dostrzeganiu komizmu tam, gdzie prawie nikt go nie dostrzega. Na
przykład, ktoś opowiada mi ciekawą historię, zasłyszaną lub widzianą,
nieważne, a ja już sobie ją wyobrażam, dodając komiczne elementy (oczywiście
w wyobrażni), i nie mogę powstrzymać się od śmiechu.Czy ktoś rozumie o co mi
chodzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: cyfer Re: Poczucie humoru. IP: *.devtest.net / 212.80.166.* 20.07.02, 16:21
      mummy5 napisał(a):

      >Czy ktoś rozumie o co mi chodzi?

      nie bardzo, ale probuj dalej... :))
    • Gość: wromario Re: Poczucie humoru. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 17:22
      mummy5 napisał(a):

      > Na
      > przykład, ktoś opowiada mi ciekawą historię, zasłyszaną lub widzianą,
      > nieważne, a ja już sobie ją wyobrażam, dodając komiczne elementy (oczywiście
      > w wyobrażni), i nie mogę powstrzymać się od śmiechu.Czy ktoś rozumie o co mi
      > chodzi?

      Proponuje zrezygnować z Topora... Będzie łatwiej.
    • Gość: ktoś Re: Poczucie humoru. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.07.02, 17:24
      mummy5 napisał(a):

      > przykład, ktoś opowiada mi ciekawą historię, zasłyszaną lub widzianą,
      > nieważne, a ja już sobie ją wyobrażam, dodając komiczne elementy (oczywiście
      > w wyobrażni), i nie mogę powstrzymać się od śmiechu.Czy ktoś rozumie o co mi
      > chodzi?

      właśnie sobie wyobrażam jak Ty sobie wyobrażasz i również nie mogę powstrzymać
      się od śmiechu ;)
    • Gość: Alen Re: Poczucie humoru. IP: *.i-one.at 20.07.02, 18:04
      mummy5 napisał(a):

      > Bardzo chciałabym porozmawiać z kimś, kto ma podobne do mojego poczucie
      > humoru. Czasami wydaje mi się, że na świecie żyją straszni ponuracy.
      > Nieczęsto zdarza się, żeby ktoś, podobnie jak ja, zaśmiewał się z ewidentnie
      > komicznych sytuacji. Nie mówię tu o głupkowatym rechotaniu się bez powodu,
      > ale o dostrzeganiu komizmu tam, gdzie prawie nikt go nie dostrzega. Na
      > przykład, ktoś opowiada mi ciekawą historię, zasłyszaną lub widzianą,
      > nieważne, a ja już sobie ją wyobrażam, dodając komiczne elementy (oczywiście
      > w wyobrażni), i nie mogę powstrzymać się od śmiechu.Czy ktoś rozumie o co mi
      > chodzi?

      Ja Ciebie rozumie , mam także czasami problemy podobnej natury .
      Smieje się do łezk , dopisując w mojej wyobraźni pewne komiczne akcje .
      Czasami jest to problematyczne a czasami zabawne . Zaczynam się śmiać i nikt
      nie wie z czego , patrzą na mnie ze zdziwieniem i zaczynają się ze mnie śmiać .
      Dopero wtedy ja mam ubaw , ponieważ śmieje się dodatkowo jeszcze z tych co się
      ze mnie śmieją , nie wiedząc z czego ja się śmieje .

      Smiech to zdrowie , jak kolwiek by na to nie patrzeć . Nawet czytałem że
      reakcją obronną psychiki ludzkiej w najbardziej stresowych momętach potrafi
      być również śmiech , śmiech który występuje w naj miej śmiesznych momentach
      życia ,np. na pogrzebych .
      Dzięki Bogu te reakcje nie są częstym zjawiskiem , w przeciwnym razie na
      cmętarzach było by raczej śmiecznie .

      Dlatego życze Wszystkim dużo , dużo śmiechu . Ale poza cmętarzem.


      Alen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka