mummy5
20.07.02, 16:17
Bardzo chciałabym porozmawiać z kimś, kto ma podobne do mojego poczucie
humoru. Czasami wydaje mi się, że na świecie żyją straszni ponuracy.
Nieczęsto zdarza się, żeby ktoś, podobnie jak ja, zaśmiewał się z ewidentnie
komicznych sytuacji. Nie mówię tu o głupkowatym rechotaniu się bez powodu,
ale o dostrzeganiu komizmu tam, gdzie prawie nikt go nie dostrzega. Na
przykład, ktoś opowiada mi ciekawą historię, zasłyszaną lub widzianą,
nieważne, a ja już sobie ją wyobrażam, dodając komiczne elementy (oczywiście
w wyobrażni), i nie mogę powstrzymać się od śmiechu.Czy ktoś rozumie o co mi
chodzi?