Gość: oki
IP: *.koof.com.pl
21.07.02, 12:31
Spotkalem sie wczoraj ze znajomym, ktory od blisko 2och miesiecy odbywa
sluzbe wojskowa. To co opowiedzial, to bylo naprawde przerazajace,
tymbardziej, ze jestesmy w koncu czescia NATO. Nie chodzi tu o fale, bo jako
taka nie istnieje (w tej jednostce), ale o higiene zolnierzy. I tu pare
przykladow:
1. do czasu przysiegi kapiel (prysznic) przewidziana byla raz w tygodniu
(teraz jest z tym lepiej)
2. na stanie ma dwie pary majtek, z czego jedna powinien trzymac nieuzywana,
chyba na wypadek wojny (!)
3. czegos takiego jak czas na pranie np.skarpet w ogole nie przewidziano (w
zajeciach dnia). Zolnierze robia to pollegalnie
4. sytuacja z koszulkami podobna jak z bielizna
5. gdzie najlepiej schna rzeczy??- NA ZOLNIERZU
6. czegos takiego jak zmiana poscieli nie bylo
..byc moze nasze wojsko w zwiazku z brakiem funduszy na uzbrojenie
postanowilo naszych wrogow smrodem zalatwic????