Wolne miejsca na studiach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 17:38
no wlasnie sie dostalem na Polibude

i polecam wszystkim www.oboz.pl moj brajdak byl 2 lata temu i ....

ja tez jade
    • Gość: gosc Re: Prywatnych cała masa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 13:06
      Ciekawe jacy wykładowcy? Pewnie Ci sami co na państwowych! Ale na tym cierpia
      własnie uczelnie państwowe!Poziom na nich przez to robi sie gorszy! Wykładowcy
      odwalaja robote niewiele tłumacza, bo spieszą na wykłady czy zajecia na
      prywatnych. Z dziennych robia sie studia cało dzienne a z wieczorowych studia
      wekendowe całodzienne! To jakas paranoja. Wogóle studiwanie robi sie przywilejem
      dla bogaczy , Bo ten kto np pracuje to nie moze na cały etet bo piatki musi
      miec wolny. I jak ma dobrego pracodawcę to sie zgadza, ale takich niestety jest
      jak na lekarstwo! I w rezultacie na wieczorowych są Ci których na to stac! Wiec
      zamiast debatowac nad opłatnoscia za studia to nalezałoby by sie zajac poprawa
      istniejacych problemów tzn poniesc jakośc nauczania.
      • Gość: student Re: Prywatnych cała masa! IP: *.wroclaw.mm.pl 06.08.05, 13:54
        Gość portalu: gosc napisał(a):
        "Wykładowcy odwalaja robote niewiele tłumaczą,"- tłumaczenie to w podstawówce,
        ewentualnie w pierwszych klasach liceum. Na uczelni się studiuje, to znaczy
        indywidualnie zgłębia wskazane przez wykładowców problemy.Kto nie jest w stanie
        tego robić, nie powinien się za to brać. Studia nie sa dla każdego, tylko dla
        elit intelektualnych ( góra 10% populacji)
        • Gość: d Re: Prywatnych cała masa! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.08.05, 14:20
          Znam takie elyty co nie potrafia po polsku zdania sklecic, bo studia
          przebimbali, znam tez takich po maturze, co cale zycie czytali, czytali,
          czytali i jeszcze raz czytali i wiedza wiecej, niz owe elyty po 3 fakultetach
        • Gość: corgan kto ma decydować kto moze "sie brać" za studia IP: *.chello.pl 06.08.05, 20:45
          a kto nie? kto przynalezy do elyty a kto nie przynależy? Kto swoją pracą albo
          kiepskim liceum chce nadrobić wykształcenie na studiach i przynalezej o elyty
          czy jest to dane raz na zawsze?

          to kto miałby decydowac kto miałby się , co?
        • Gość: student WSB Re: Prywatnych cała masa! IP: *.generacja.pl 10.09.05, 10:16
          To prawda wykładowcy odwalają robotę. sam studiuję w WSB we Wrocławiu i jeszcze
          sie niczego nie nauczyłam. Ludzie po studium policelanym wiedzą więcej z
          praktycznych wiadomości. To śmieszne, żeby na drugim roku rachunkowości i
          finansów nie było rachunkowości w planie nauki - to jak mają się wyuczyć
          przyszli księgowi!! Ale poprawek z beznadziejnych, nikomu niepotrzebnych
          egzaminów (np. etyka, socjologia)jest dużo - dla szkoły kasa oczywiście.
          Studia tylko dla elity - nieprawda. Teraz studia kończy się mając szczęście a
          nie wiedzę, przecież wszyscy wiedzą, ze prace nie są sprawdzane w większości.
          • Gość: też student WSB Re: Prywatnych cała masa! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.09.05, 21:10
            Mało Ci było rachunkowości na pierwszym roku? Jak ktoś jest ułomny i nie
            potrafi się podstaw tego nauczyć przez rok to jego sprawa. Mi to co było
            (powiedzmy że to podstawy)na razie styknie, żadnych problemów u Maluszczakowej
            nie miałem, a egzamin to pestka.
            Wydaje mi się że w semestrze letnim znowu pojawia się rachunkowość w grupach
            R... ale jeszcze sprawdzę. Poza tym i tak dopiero w księgowości nauczysz się
            praktycznego działania bo każda firma ma swoją specyfikę i swoje programy do
            księgowań.
            Nie każdy musi mieć wyższe wykształcenie...
            Big
    • vigla Re: Wolne miejsca na studiach 06.08.05, 14:36
      trzeba korzystać z okazji
    • Gość: oko Re: Wolne miejsca na studiach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.05, 17:04
      ?
      • Gość: obserwator Re: Wolne miejsca na studiach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.05, 07:35
        Och frustraci, sierotki wy biedne. Jaki straszny jest ten świat! Jakie okropne
        uczelnie! A wy tacy piękni, mądrzy, zdolnie nie potraficie znaleźć w nim swego
        miejsca. Precz ze studiami, które szkodzą, wkurzają i nikomu ani niczemu nie
        służą.
        • Gość: korson Re: Wolne miejsca na studiach IP: *.daminet.pl 14.09.05, 20:40
          socjalistów sie nie lękaj mało rób a dużo stękaj-solidarność płac i masz
    • Gość: `blade Re: Wolne miejsca na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 20:30
      w kulki lecicie dupki niemyte :D
    • Gość: od 1.X. 2006 Re: Wolne miejsca na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 11:22
      Radzę poczekać i nie brać się za niechciane studia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja