Dodaj do ulubionych

Wrocławianie w Londynie

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 16:53
Rozumiem wyjazdy czasowe ktorych celem jest szkolenie
angielskiego i inne klimaty kulturowe,ALE CO WY ROBICIE W TYCH
DOMACH PUBLICZNYCH,ZAFAJDANYCH KUCHNIACH ARABSKICH,POZWALACIE
ROBIC NA SOBIE EKSPERYMENTY MEDYCZNE,KRAŚĆ - NIE MA INNEJ TAK
GŁUPEJ NACJI JAK POLACY.NIE MOŻNA TAM ZOBACZYĆ W TAKICH
ILOSCIACH ZADNEJ INNEJ NARODOWOSCI TRUDNIACEJ SIE TAKIMI PODŁYMI
NAJGORSZYMI ZAJECIAMI-CZY TO NORMALNE?
Obserwuj wątek
    • Gość: az Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 17:20
      Tak,to właśnie jest zupełnie normalne.Spójrz na wysoki poziom bezrobocia i
      kurs funta.Raczej niech się wstydzą ci,którzy siedzą w Polsce z założonymi
      rękami.
      • Gość: ja Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.08.02, 18:33
        a w dodatku londyn jest piekny
        'kto znudzil sie londynem, znudzil sie zyciem' powiadaja
        • Gość: Gosia Re: Wrocławianie w Londynie IP: 146.101.149.* 23.08.02, 10:29
          Choc moze Londyn jest piekny, to dla mnie jest tak naprawde
          okropny. Calkiem inaczej patrzy sie na niego z perspektywy
          turysty, a inaczej kiedy przyjezdzasz sie tu dorobic i musisz
          przetrwac. Choc jestem tu juz 3 miesiace, ciagle nie czuje sie
          tu dobrze, swojo, teksnie za swoim mistem i absolutnie nie
          zamierzam tu zostac na stale. Nigdy nie bedziemy tu traktowani
          na rowni z anglikami, zawsze pozostaniemy obywatelami drugiej
          kategorii. Ja juz tylko licze dni do powrotu do mojego
          ukochanego Wroclawia... Nie ma piekniejszego kraju niz Polska,
          tyko zeby ten rzad i ta gospodarka....
          • Gość: yufka Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.gn.ae.wroc.pl 23.08.02, 12:52
            Cześć Gosia nie martw sie wytrzymasz, ja też byłam w Londynie i
            też czułam sie obco i źle, ale nie miałam okazji poczuć sie
            lepiej bo po 5 tygodniach złamałam noge i musiałam
            wracać.Pozdrawiam i życzę szczęścia!!!
    • Gość: cedur Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.pik / 213.186.84.* 23.08.02, 14:21
      A kto z was pracował "pod opieką" polsko-indyjskiej mafii ze Slough?
      • Gość: marta Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.zagr.am.wroc.pl 03.09.02, 08:26
        Gość portalu: cedur napisał(a):

        > A kto z was pracował "pod opieką" polsko-indyjskiej mafii ze Slough?

        Masz na mysli wesela hinduskie?
    • Gość: Qbek Re: Wrocławianie w Londynie IP: 2.4.STABLE* 23.08.02, 15:19
      Również uważam, że to żenujące - latać z gołą dupą lub być na
      usługach brudnych Arabów. W Polsce są miejsca pracy - jeśli ktoś
      ma wykształcenie i chęci znajdzie zatrudnienie w dużym mieście,
      choć niekoniecznie w swoim zawodzie. Widać jednak, że niektórym
      nie wystarczą wypłaty w PLN - zawarliby pakt z diabłem za kilka
      funtów. Wstyd!
      • Gość: alice Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 15:25
        ty chyba nie wiesz, co mówisz!
        jaka jestpraca w polsce dla osoby z wyższym
        wykształceniem humanistycznym? agent handlowy - a
        pospolicie akwizytor. to juz wole w londynie brudne gary
        myć, a nie włazić do tyłka stukniętym "menegerom
        sprzedaży" lub przekrecać staruszki na zagraniczne
        wycieczki za 5 tys (słyszałeś może o wrocławskiej firmie
        hollymark - pomimo wielu skandali i toczących sie
        śledztw, do dzisiaj naciąga i klientów i pracowników)
        • Gość: zigzag Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.magma-net.pl 24.08.02, 20:53
          Gość portalu: alice napisał(a):

          > ty chyba nie wiesz, co mówisz!
          > jaka jestpraca w polsce dla osoby z wyższym
          > wykształceniem humanistycznym? agent handlowy - a
          > pospolicie akwizytor. to juz wole w londynie brudne gary
          > myć, a nie włazić do tyłka stukniętym "menegerom
          > sprzedaży"

          Hej Alice, przecież "brudne gary myć" to dokładnie możesz
          robić także w Polsce z wyższym wykształceniem
          humanistycznym ;-))))
          Po to wcale nie trzeba jechać do Londynowa!
          • Gość: alice Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.02, 10:14
            tak, ale tam myję za taką kasę, która umożliwia mi nie
            dokonywanie takich wyborów życiowych jak ten, czy kupić
            dzisiaj szampon, czy pastę do zębów, co jest mi w tej
            chwili bardziej potrzebne??
      • Gość: Zenus Re: Wrocławianie w Londynie IP: 213.254.185.* 25.08.02, 22:21
        Oj Qubek niew bykles tu to nic nie wiesz nikt tu z gola dupa nie
        gania a od Arabowe moglbys sie wiele nauczyc sam pierw sprawdz
        jak czasrto zmieniasz gatki bo z tego co sadze to chyba raz na
        tydzien. Pokaz mi te miejsca pracy w Polsce moi kolesie prtzez
        dwa lata nie mogli znalezc pracy w zawodzie wiekl osob z roznych
        kierunkow nic nie moze znalezc dlatego wszyscy wyjezdszaja moze
        jestes tym jednym z tych dupkow z rzadu co siedzi na cieplym
        stanowisku albo tym kolesiem ktopry lubi egzystowac za 800 zl.
        Nastepnym razem zaniom cos napiszesz pomysl
        • Gość: Yani Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.proxy.aol.com 26.08.02, 00:56
          Gość portalu: Zenus napisał(a):

          > moi kolesie prtzez dwa lata nie mogli znalezc pracy w zawodzie wiekl osob z
          >roznych kierunkow nic nie moze znalezc dlatego wszyscy wyjezdszaja

          Jezeli jada pracowac w swoim zawodzie to zgoda.

          >albo tym kolesiem ktopry lubi egzystowac za 800 zl.

          Jaka ma egzystencje na zachodzie pracownik w "Fast food" lub pomoc w kuchni?
    • Gość: Zadowolony Wrocławianie w Londynie IP: 213.86.239.* 23.08.02, 15:31
      Hej nie jestem wroclawiakiem ale skonczylem studia w Wrocku i
      czuje sie emocjonalnie zwiazany z tym miastem i tam wroce...To
      bardzo nie fair co opowiada koles MADRY POLAK, jest szczerze
      mowiac chamem ktory chyba nigdzie nie byl zagranica na
      dobre..fakt ze te przyklady z kradzeniem chluby nam nie
      przynosza ale to sa wyjatki, wszyscy inni Polacy ciezko pracuja
      w knajpach, restauracjach i calym tym food service i dzieki temu
      to wszystko tu sie kreci. Dzieki nam Anglik moze sie dogadac w
      restauracji czy coffee shopie bo znamy niezle angielski...w
      porownaiu do Azjatow czy Murzynow to jest kosmos, a nawet do
      Wlochow czy Hiszpanow ...kazdy kto spedzi tu kilka miesiecy
      nauczy sie wiele o kulturze pracy i tylko kompletny jelop,
      bedzie robil za grosze i beznadziejna prace ...fakt od tego 3ba
      zaczac ale jak popracujesz tu kilka miesiecy to zmienisz na
      lepsza za lepsze stawki etc. sam mam wize studencka i pracowalem
      w super firmie za 40h.....Prawda jest taka ze jak jest nalot i
      nawet cie przylapia to wielu puszczaja jesli dobrze mowia po
      angielsku i z godnoscia przyjmuje to co mowia, oni wiedza ze bez
      takich ludzi jak my ten caly food service by zbankrutowal........
      Tuz po obronie wyjechalem stazuje sobie w biurze w firmie na pol
      etatu dorabiam na pol etatu i z tego zyje, a mam nawet zamiar
      odkladac.....mozliwosci jest masa...A W POLSCE wyobraz sobie ze
      pojdziesz do firmy i zapytasz o prace na poletatu..to oni Ci
      wypala chlopie chyba Cie pogielo...przeciez my tu mamy armie
      bezrobotnych zdolnych do pracy za 800zl........i tak to jest !!
      WIEC naprawde radze kupic sobie szkole i przyjechac ale na min.
      6mcy rok bo dopiero po 2 mcach zaczyna sie wszystko ukladac i
      wychodzic na prosta....nie przyjezdzajcie tu na wariata i bez
      kasy bo wrocicie skamlajac i po uszy w dlugach, jezdzie tez w
      kilka osob zawsze to latwiej...i dowiedzcie sie najpierw sporo
      od znajomych...
      • Gość: konrad Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 24.08.02, 22:45
        Hi,W jakiej szkole wykupiles sobie kurs angielskiego.Poradz mi bo sie tam na
        zime wybieram .Wiem ze istnieje wiele ,bo pelno jest tego w internecie, ale
        moze wiesz cos ciekawego.I druge jak jest z ta wiza studencka na granicy u
        urzednika angielskiego.Dzieki z gory za odpowiedz. moj email to
        koradg@poczta.onet.pl
        Konrad
    • newermore Re: Wrocławianie w Londynie 24.08.02, 14:50
      ciekawe,madry polak,pochodzacy z glupiej nacji,moze bys to wyjasnil,ale to
      pozniej(kiedys w londynie poznalem madrego polaka,powiedzial mi tak "ja jestem
      inteligentny czlowiek,tylko nikomu o tym nie mowie - czy ty tez z tych)
      Mieszkalem w londynie 15-lat,i nie zauwazylem aby w arabskich knajpach
      pracowali tylko polacy, prostytutki byly tylko polskie, a zlodzieje umieli
      tylko po polsku, zastanow sie,oddsylam na strone Mleczki " towarzyszu nie
      pieprz bez sensu",nie chce mi sie nawet dalej pisac, caluski

      z powazaniem

      jebany skurwysyn,zlodziej,prostytutka
    • Gość: uasuh Brak perspektyw IP: *.enh.org 25.08.02, 07:11
      Niestety naszymi rodakami kieruje z jednej strony brak
      perspektyw w kraju, z drugiej mala samdzielnosc po studiach,
      ktora sprawia ze latwiej jest im podjac prace kelnera albo
      sprzatacza, niz zrobic cos madrego co by sie sprzedalo i w kraju
      i za granica. I zeby przynajmniej zarabiali tyle zeby stworzyc
      swoim dzieciom warunki do rozwoju, tak jak na przyklad Hindusi
      czy Chinczycy w USA - uwazaja siebie za stracone pokolenie, ale
      ich dzieci sa swietnie wyksztalcone i odnosza sukces.

      Znam osoby ktore wrocily z saksow po 10 latach - wiecznie mlode,
      samotne, przyzwyczajone do tej stabilizacji na minimalnym
      poziomie, jaka daje stala praca na Zachodzie, nie potrafiace sie
      odnalezc w Polsce.
      • Gość: ekonomista Re: Brak perspektyw IP: *.eclub.pl / 10.253.252.* 31.08.02, 19:07
        Gość portalu: uasuh napisał(a):

        > Niestety naszymi rodakami kieruje z jednej strony brak
        > perspektyw w kraju, z drugiej mala samdzielnosc po studiach,
        > ktora sprawia ze latwiej jest im podjac prace kelnera albo
        > sprzatacza, niz zrobic cos madrego co by sie sprzedalo i w kraju
        > i za granica. I zeby przynajmniej zarabiali tyle zeby stworzyc
        > swoim dzieciom warunki do rozwoju, tak jak na przyklad Hindusi
        > czy Chinczycy w USA - uwazaja siebie za stracone pokolenie, ale
        > ich dzieci sa swietnie wyksztalcone i odnosza sukces.
        >
        > Znam osoby ktore wrocily z saksow po 10 latach - wiecznie mlode,
        > samotne, przyzwyczajone do tej stabilizacji na minimalnym
        > poziomie, jaka daje stala praca na Zachodzie, nie potrafiace sie
        > odnalezc w Polsce.


        ...niz zrobic cos madrego co by sie sprzedalo i w kraju
        > i za granica-jestem absolwentem,mam na koncie ok.200 zł.Czy mógłbyś mi
        napisać, co mógłbym zrobić, aby podbić rynek polski,a potem europejski?
    • Gość: ata Re: Wrocławianie w Londynie IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.08.02, 22:17
      Wiekszosc Polakow w Londynie wcale nie przacuje w barach, tylko
      na budowach, a Polki sprzataja. Tak to tu wyglada. Wiem, bo sam
      robie na budowie, gdzie na 70 osob pracuje 60 Polakow. Ale
      faktycznie angole maja nas gdzies... ale my odplacamy im sie
      tym samym ;)
    • Gość: bromden Re: Wrocławianie w Londynie IP: proxy1.a* / *.a2000.nl 26.08.02, 23:28
      zeby pozwolic sobie na szkolenie angielskiego i inne
      klimaty kulturowe, to trzeba wczesniej na to zarobic, nie
      kazdemu moga rodzice zafundowac
    • Gość: alex Re: Wrocławianie w Londynie IP: 194.204.168.* 04.09.02, 15:51
      jadę do Londynu za 2,3 tygodnie (praca), kto się chce przyłączyć?Byłem tam już
      kilka miesięcy.
    • Gość: ds Pieprzysz kolego... IP: GBLOND* / 194.203.201.* 05.09.02, 10:56
      W Londynie (jak na calym swiecie) sa rozni Polacy. Poczynajac od prostytutek a
      konczac na tych co zarabiaja setki tysiecy funtow rocznie (jak nie miliony). Ty
      widocznie obracales sie wsrod tej dolnej warstwy bo tylko takich spotkales.

      Mieszkam w Londynie od ponad 5 lat - spotkalem wielu Polakow, ktorzy pracuja w
      renomowanych firmach i sa szanowani. A z tymi, ktorzy co drugie slowo
      mowia "k..." po prostu nie rozmawiam. Zreszta i tak w Londynie jest akurat duzo
      lepiej niz w Niemczech. Ale moze ty za granica byles raz i akurat w Londynie
      • Gość: Lemur Re: Pieprzysz kolego... IP: 213.122.238.* 06.09.02, 10:49
        a ja siedze w oxfordzie a nie w londynie. i nie pracuje w domu publicznym :)

        pozdrowienia z oxfordu dla forumowiczow

        Lemur
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka