Gość: pałaś Re: dr Dybczynski - o tym jak mu podziękować... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 13:03 Witam wszystkich studentów WNS; Oto mój pomysł jak się odegrać za wiadome traktowanie studentów przez Pana doktora Andrzeja Dybczyńskiego. Mój pomysł to strajk włoski. Zawalmy go wnioskami, podaniami, zapytaniami w formie pisemnej itp. Pytajmy o pierdoły, rzeczy ważne i nieważne, słowem o wszystko. Przypominam, że prawidłowo zaopiniowany przez Dybczasa wniosek musi: 1. Wyrażać jego postawę wobec tego wniosku (tj. rozpatrzony pozytywnie/negatywnie) 2. Zwierać uzasadnienie postawy z powołaniem się na podstawę prawną. Gość aby wydać opinię musi ją uzasadnić, odnosząc się do odpowiednich zapisów w Regulaminie Studiów, Uchwałach Rady Wydziału, a nawet Ustawach czy Konstytucji!!). Wiecie ile to roboty, znaleźć odpowiedni paragraf. W przypadku jakby każdy z nas, buntujących się przeciw jego zachowaniu studentów, złożył trzy podania... policzcie sami ile gościu miałby roboty:)) Dwa tygodnie nie wychodziłby z domu. A potem jeszcze się odwołamy od jego opinii. Co Wy na to?? Trzeba by się zorganizować i powołać sztab koordynujący akcją:) pałaś p.s. Najlepsze jest w tym to, że dowalimy mu za pomocą jego własnej broni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: admin Re: dr Dybczynski - o tym jak mu podzie˛kowac´... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 15:29 dosyc wesoly pomysl i calkiem w dobrym tonie biorac pod uwage sytuacje i przeciwnika. facet uwodzac studentke z wlasnej grupy cwiczeniowej nie tylko wystawil na szwank dobre imie wydzialu/nie ma znaczenia ze jest dorosla/licealistki tez sa dorosle/ jego malzonka pracowala na wydziale socjologii/ ale rowniez lamie reg. studiow. pomijam jego nieobiektywne decyzje, chamskie odzywki itd. to nie jest odpowiedni czlowiek na odpowiednim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: dr Dybczynski - o tym jak mu podzie˛kowac´... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:37 Ciekawa dyskusja, ale na bardzo niskim poziomie...Studia zobowiązują!!! Miałem styczność z dr.Andrzejem Dybczyńskim, szanuję go, ma niesamowitą wiedzę i potrafi ją przekazać studentom. Ktoś napisał, że nie ma poczucia humoru, hmm otóz ma wprawdzie specyficzne, ale ma. Miałem okazję parę razy porozmawiać z dr prywatnie, zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Wszyscy zwracacie uwagę, że trzyma się przepisów, czy to cos złego???Z całym szacunkiem dla dr.Alberskiego, ale to on jest winien całej tej sytuacji, poprostu rozpuścił was (nas). Gdyby brat Albert też przestrzegał przepisów nikt niemiałby pretensji o to do dr.Dybczyńskiego. Jeśli chodzi o wątek "romansu". Znam Martę i wiem, że nie spotykała się z dr.Dybczyńskim(lub spotyka się nadal-tego nie wiem) tylko po to aby skończyć studia.Uważam, że jest to tylko i wyłącznie ich sprawa i nic wam do tego, przecież nie od dziś wiadomo, że miłośc jest ślepa ;). Tak więc do roboty studenci Politologii, a nie będzie kłopotów z dr.Dybczyńskim ;). pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: dr Dybczynski - o tym jak mu podzie˛kowac´... IP: *.e-wroc.com 28.09.05, 20:48 fajny ten wasz doktorek spotykał sie ze studentk amajac zone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: dr Dybczynski - o tym jak mu podzie˛kowac´... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:44 Nie znasz sytuacji, a wypowiadasz się w temacie, spotykał się ze studentką mając taką, a nie inną sytuację z żoną. Gdyby między nimi byłoby wszystko ok to dr.Dybczyński ukrywałby fakt spotykania się z Martą a tak nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia micia Re: dr Dybczynski - o tym jak mu podzie˛kowac´... IP: *.skrzynka.wroc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.05, 22:26 ha ha ha ha buahahah "majac taka a nie inna sytuacja z zona ..." dobre zarty :) najpierw rozwod a potem romanse ... zasady sa bardzo proste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocur Re: dr Dybczynski - o tym jak mu podziękować... IP: *.wroclaw.mm.pl 28.09.05, 22:57 wiesz co chlopie...zamiast myslec jak tu robic dybczasa w jajo zastanowilbys sie nad soba...wez dorosnij i pomysl nad wlasnym zachowaniem.niektore sytuacje w twoim wykonaniu nie przystoja studentowi..mimo wszystko - troche powagi. typ byl troche sprytniejszy od ciebie a podszedles do tego tak jakby ci rodzine skrzywdzil. troche nizsza stypa ci nie zaszkodzi, z glodu nie umrzesz a moze pokory sie troche nauczysz. dybczynski porzadek tu robi...i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pałaś Re: dr Dybczynski - o tym jak mu podziękować... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:20 Hej Kocur, Za to, że jestem prostacki i arogancki w obejściu nie powinienem odpowiadać ocenami z przedmiotu, a być pociągnięty dyscyplinarnie za zachowanie niegodne studenta. Pomiędzy zachowaniem, a wynikami w nauce jest różnica. Jedno nie powinno z drugim być związane. Mimo wszystko szacunek dla Ciebie Kocur, za wyrażenie własnej opinii;) Zamiast zarzucać sobie nawzajem różne niegodziwości, zalecam solidarne, studenckie działanie. Przecież rządy studentów muszą wrócić na nasz wydział. Raz zdobytej władzy nie oddamy już nigdy!!! ;) pałaś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QQryQ Politologia......... IP: 213.25.23.* 29.09.05, 12:01 Buhehehe n1, studiowałem na tym wydziale i 2/3 kadry do odstrzału a Pan Dupczyński po dymanku studentki na stole powinien wylecieć z uczelni skandal ze został tym kim teraz jeat człowiek niedorobiony i chory psychicznie tzw syndrom napoleaona ja wam teraz POKAŻE miernoty !! buheheheee Panie Dupczyński studencie są wyrozumiali do czasu niech Pan pamięta Pozdrowienia dla Pana Dr. Cesarza i Prof Ludwika H. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojciech Re: Politologia......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 08:21 przyłaczam sie do pozdrowien - szczegolnie dla Profesora Ludwika!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QQryQ Re: Politologia......... IP: 213.25.23.* 30.09.05, 15:55 Chciałem dodać iż to co sie zmieniło na politologii in plus to na pewno płeć przeciwne. Jest ich teraz więcej no i są śliczniejsze.....ach szkoda że mnie juz tam nie ma :> wczęsniej wspierała nas w tym socjologia 80% studiujących to białogłowe hyhy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.09.05, 13:27 Zacznijcie się uczyć barany to nie będą Wam warunki potrzebne.Co Was interesuje z kim się zadaje dr Dybczyński?Większość z Was to takie ciućmoki że żadna normalna dziewczyna się Wami nie zainteresuje.Tęskno Wam za Alberskim?Pozwalał nawet największym durniom na warunkowe zaliczenia.Właśnie to było nienormalne.Teraz znalazł się ktoś kto chce zrobić porządek z tym syfem to Wam się nie podoba.Do roboty głąby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 5 rok Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:22 nie mialem ani jednego war. ani jednej poprawki. huor dybczasa moze byc specyficzny, mi sie nie podoba. ale za romans ze studentka ze swojej grupy powinien wyleciec z wydzialu a juz na pewno nie byc osoba ktora powoluje sie na tzw. nieprzekraczalne granice i zasady. co do taktu, dlaczego pisza ludzie o jego zyciu osobistym. romans ze studentka z grupy poza tym ze jest czynem nieetycznym, lamie tez reg. studiow. pisanie zas o tym ze smierc czlonka rodziny nie jest usprawiedliwieniem dla opoznienia w zaliczniu jest czynem zwyczajnie prostackim, taki jak pan doktor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filut Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.wroc.pl 01.10.05, 07:59 piaty rok studiow,a takie zalosne wziecie.Nie wywijaj ta moralnoscia,bo sie udlawisz..... I pracuj nad soba,bo kwit o skonczeniu studiow nie zasloni Twoich brakow,ktore szczerza brudne zeby,jak tylko otworzysz gebe.Twoj post jest komunikatem o Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzy-boski Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... 30.09.05, 16:35 Witam Cała ta dyskusja niestety nie odbiega poziomem od rozmów toczonych przez panów pod budką z piwem. 1. Po pierwsze. Jeżeli komuś nie podoba się praca dr. Dybczyńskiego to są władze uczelni, do których skargę powinno się skierować. Jeżeli ktoś ma na tyle odwagi, żeby wypisywać te wszystkie obelgi to może starczy mu odwagi żeby dochodzić swoich praw inną drogą. 2. Z tego co wiem to dr. Dybczyński przestrzega regulaminu i to nawet bardzo :) Miałem zajęcia z dr.Dybczyńskim, lekko nie było ale zasady gry były znane od początku, prowadzący zajecia sie do nich stosował i tego samego wymagał od Nas. 3. Zostawcie Martę w spokoju bo nic nikomu nie zrobiła i cały wątek z nią związany to przykład rzadko spotykanego chamstwa i szczeniactwa. 4. Warunki rzeczywiście dostawał każdy kto chciał i generalnie to trochę sie bajzel zrobił. 5. Problemem tak naprawdę nie są restrykcyjne działania dr. Dybczyńskiego, tylko niepoważne egzaminy na których pytają Nas o rolę dekalogu w teorii zarządzania i zastosowanie maksymy "Nie żałuj róż gdy płoną lasy" w organizacji.... 6. Dalej uważam WNS za najweselszy wydział na całym Uniwerku. Pozdrawiam PS. CHŁOPAKI PISZCIE TE MAGISTERKI BO BIBKA BY SIE JAKAŚ PRZYDAŁA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek K. Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 21:48 Grzybu Ja się chyba na bibkę nie zdążę załapać, przez swoją głupotę bronię się najwcześniej w czerwcu. Najlepiej przyszłego roku, nie póżniej ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 23:17 Znacie taki kawał? Co trzeba zrobić żeby wylecieć z politologii? Złożyć podanie i 4 zdjęcia. No właśnie... Tak to wyglądało do tej pory! Jestem na ostatnim roku tych studiów i cieszę się, że wreszcie wszystkie lenie z takim podejściem do tych studiów dostaną w kość!!! Reaktywacje terminów, 10 warunków - standard! Liczę, że Dybczas wreszcie zrobi z tym porządek. Co do poziomu zajęć Pana Doktora, będę je wspominać z uśmiechem na ustach. Fakt, że jest to specyficzny człowiek i czasmi przegina z tymi zasadami, ale bardzo mądry, z poczuciem humoru i potrafiący w ciekawy sposób przekazać swoją wiedzę. Trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Z Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 22:07 Hehe...racja i nie racja Panie Boski :) 1. do władz, sam wiesz że studenci, którzy są zmuszeni wizytować Dybczyńskiego nie pójdą bo zostaną wyśmiani ( w końcu orły - jak ty, i sokoły - jak ja, warunków nie potrzebują:) ) *** 3. wydaje mi się, że problem to nie nasza (nomen omen wspaniala) Marta, tylko nieskazitelnosc doktora...lub jej brak (nie bądź świętszy od papieża) *** 6. oj wesoło... Piotrek A bibka by sie faktycznie przydala...mimo ze wielu z nas dalej nie bronilo sie :) vide ja :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan F cvb tytuł bibki "Gdzie są chłopcy z tamtych lat"??? IP: *.inds.pl / *.inds.pl 05.10.05, 11:16 jestem za bibka i wspieram tą inicjatywe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 17:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: księżniczka Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 23:06 Ja tak sobie myśle ze czekać nam tylko jakiegoś nieszczęścia na uczelni i wtedy Pan dr zostanie usunięty ze swojego stanowiska a co do Marty to chyba i tak świat się zmienił dla niej po tym jak zaczeła spatykać się z Dybczyński8m zresztą nie w tym rzecz chodzi o jego podejście do nas studentów zobaczymy kto wygra wojnę???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: politolog Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 17:45 pan dr to czlowiek o specyficznej osobowosci zero ludzkich odruchow i jakiego kolwiek wspolczucia nie rozumie prostych niezaleznych od studenta sytuacji ale my mamy zachowac klase i nie wywlekac romansu z Marta ktora przez to ze sypiala z Panem dr nosila glowe tak wysoko........wladze uczelni powinny go rozliczyc za to i wiele innych spraw!!!!pozdrowiena dla prof Habudy dr Dziubki dr Wandowicza życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sisi Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.05, 08:25 Przeczytalam wszystkie wpisy i sprawa jest prosta, nie lubia pana a zasluzyl pan sobie na to sam. Koniec z bredniami, ze pan ma specyficzny humor, ze trzyma sie pan przepisow. Nie jest pan dobrym czlowiekiem. Nic dziwnego, ze mial pan klopoty w domu. Biedna tylko ta Marta.Nigdy juz swiat dla niej nie bedzie taki jak przedtem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marco-van-basten Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.media4.pl 04.10.05, 10:21 spoko spoko pad doktorek za 3 miesiace znajdzie sobie nową studentkę która poleci na jego wojskowy wozik, obłąkany wzrok, 2 dniowy zarost i jak to ktoś ładnie powiedział "kompleks napoleona" o boże dziewczyny, pan dohtór się ze mną chce umówić, o boże co ja na siebie włożę?!!?? Odpowiedz Link Zgłoś
qqryqu Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... 03.10.05, 10:09 o a kto jest chory i wraca do zdrowia z kady pytam bo kompletnie nie wiem co sie dzieje na uczelni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marco-van-basten uszanowanie z karlowitz panie qqryq IP: *.media4.pl 04.10.05, 10:29 to byly czasy, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rock-A-Fella Re: uszanowanie z karlowitz panie qqryq IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.10.05, 10:58 I kto tu jest żałosny i buraczany bucu?? Od dawna już dr nie ma tego auta...masz nieświeże informacje szyderco Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: uszanowanie z karlowitz panie qqryq IP: *.e-wroc.com 04.10.05, 11:31 Wyborcza pisze o stronce www.ocen.pl gdzie mozna oceniac kadre naukowa, cos cieniutko z Wrockiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: uszanowanie z karlowitz panie qqryq IP: 83.147.131.* 04.10.05, 16:00 Czemu cienko??Sa najwazniejsi hehe...Antoszewski, Cesarz , Rogowska i Brozyna...heheh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marco-van-basten tak tak roc-a-fella IP: *.media4.pl 05.10.05, 12:37 jestem żałosnym buracznym buce. kocham cię ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rock-A-Fella Re: tak tak roc-a-fella IP: *.kom / *.kom-net.pl 05.10.05, 21:01 Ja też cię kocham szalenie, jak pizze i golenie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata W Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: 62.172.213.* 06.10.05, 15:45 Dziwne! Znam Andrzeja Dybczynskieg. Bylam jego studentka jeszcze kiedy byl magistrem. Zajecia z nim, merytorycznie, uwazam za ciekawe. Nie wspominam tlumaczen z jezyka angielskiego kazdego tygodnia. Nie bylo polskich materialow. Bawlismy sie raczej dobrze na zajeciach z nim. Tyle,ze nie nalezy on do ludzi przecietnych. Nie wiem,czy to komplement, czy nie. Mial swoje chore zazady,ktore niczemu dobremu nie sluzyly. Mozna bylo uzywac innych, bardziej normalnych i cywilizowanych metod "wychowawczych" i egzekwujacych wiedze. Natomiast,co do wiedzy: Rozumiem ewentualna jego frustracje poziomem wiedzy niektorych stodentow. Sama nie nalezalam do elity,ale rozumialam,ze uczyc sie nalezy,skoro poszlo sie na studia. Nie maialm z nim zadnych klopotow. Normalnie zaliczylam dwa przedmioty,ktore z nami prowadzil. Czasami rzeczywiscie przeginal pale,ale dalo sie wytrzymac. Uwazam jednak,ze funkcja dyrektora do spraw studenckich nie powinna dana byc jemu. Jest po prostu nieodpowiednia osoba do tej roli. Niech skupi sie na prowadzeniu zajec. Szczerze mowiac, znam bardziej pokreconych wykladowcow na politologii. Dybczynski nie nalezy do szczegolnego przypadku awangardy.A co,do studentow: Nie jestescie zbyt inteligentni widac,skoro nie mozecie sobie poradzic z paroma problemami. Pglowkujcie troche i znajdzcie rozwiazanie. To nie jest takie trudne. A, w ogole, dlaczego nie wspominacie o innych? On nie jest odosobnieneim! A jego romans z ta dziewczyna to raczej malo wazna kwestia w obliczu tego,o co macie do niego pretensje. Dajcie spokoj jego zyciu prywatnemu. Rozwiazcie sprawy "sluzbowe". A w ogole, uczcie sie lepiej pilnie. Studiujcie teorie Snydera i nie dajcie sie zblizajacej sesji! Glowy do gory :) i pamietajcie: Szanujcie wykladowce swego,bo mozecie miec gorszego :) Pozdrawiam Cie ,Andrzeju i reszte wykladowcow Instytutu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rolorolorolo klub zlamanych serc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 16:01 czyzby to slynna agata wrobel nasza medalistka a el dohtorro jak dawal rade tak daje dalej za 3 miesiace nastepna studentka padnie ofiara lamacza serduszek niewinnych i mlodych. ciekawe co moiliby obroncy dybczasa kiedy uczylby w liceum i romansowal z rownie doroslymi licealistkami. mniam-mniam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-święta Re: klub zlamanych serc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 21:59 1)ale nie uczy, 2) naucz się liczyć: w liceum ma się (do ostatniej klasy) trochę poniżej 18 a na studiach sporo powyżej,3) normalnie sami święci na tej uczelni-święty Piotr byłby dumny 4)mam wrażenie,że nasi panowie coś niepewnie się czują w obliczu tego "pyzatego karakana z dwudniowym zarostem"- może czas się skurczyć i zapuszczać brodę drodzy panowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wavecatcher Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 00:22 Czyli sprawa wygląda następująco: Banda żałosnych nieuków z kilkoma warunkami na raz wylewa łzy, bo ktoś im przypomniał o co chodzi w studiowaniu. O NAUKĘ. A jedynym argumentem przeciw dr. jest jego związek z byłą studentką, która nigdy nie musiała, z tego co wiem, korzystać z jakichkolwiek warunków. Jesteście żałośni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaka i srocz Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.05, 12:14 ja tam mam mu za złe jedną rzecz, że co innego mówi a co innego robi. Więcej napisze jak sie sprawa wyjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurglith Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.05, 23:39 Chciałem powiedzieć tylko kilka rzeczy, bo większość została już penwie na forum poruszona. Primo - ten żałosny pajac, o którym tu mowa, traktuje ludzi jak powietrze, jest agresywny, chamski, złośliwy, zamiast uczyć na zajęciach opowiada bzdury ze swojego życia (notabene część z nich nagrano i krążą teraz po sieci, doradzam posłuchać tego szefostwu uczelni, bardzo nieładnie przeklinać podczas zajęć...). Jego zachowanie psuje wizerunek całego wydziału i sprawia, że ludziom chce się rzygać, patrząc na uczelnianych dydaktyków. Ludzie!, potencjalnym nauczycielom robi się w cywilizowanych krajach testy psychologiczne, które pozwalają zawczasu uziemić podobnych temu kolesiowi psychików. "Per pan" nazywać go nie będę, bo na to trzeba sobie zasłużyć. Ciekaw jestem, kiedy władze uczelni się ockną, wtedy, gdy jakiś student przez tego śmiecia się zabije i opowie o swoich bolączkach w liście na bye bye? Długo czekać na to nie będzie trzeba. Jako osoba postronna przypomnę jeszcze tylko, że tak zwana uczelnia jest dla studentów, a studenci to ludzie, nikt o tym, aby nie zapomniał? Bark mi słów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandzia Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: 83.147.131.* 14.10.05, 14:28 opowiesci kraza w sieci??Ciekawe....to moze podaj strone...chetnie sobie poslucham... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzywdzony1 Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... 25.10.05, 23:07 Najgorsze jest to, ze ciezko jest nam studentom walczyc z dyrektorem D. My jestesmy tylko studentami, a on jest dyrektorem i wykladowca akademickim. Wladze Uniwersytetu juz wielokrotnie pokazywaly nam studentom, gdzie nasze miejsce. Wiec i hipotetyczna skarga nic nie da. A szkoda, bo dyrektor D krzywdzi ludzi i to z usmiechem na ustach. Dla dyrektora D wazniejsze sa przepisy, ktore sam nagina aby dokopac "nieuczciwym" w jego oczach studentom. Ciezko mu wysluchac naszej wersji wydazen i jeszcze trudniej mu w nia uwierzyc. Szkoda, bo od jego slowa wiele zalezy w naszym zyciu, czesto nasze cale przyszle zycie. Mam nadzieje, ze kiedys ktos w ten sam sposob potraktuje dyrektora D, jak on sam traktuje nas. I zycze mu tyle samo stresu i niesprawiedliwosci ile on nam dostarcza. I wszyscy wy, ktorzy zadacie od nas ujawnienia sie i otwartej walki z dyrektorem D przestancie prosze gadac glupoty, bo my nie mamy zadnyc szans na wygranie, a stracic mozemy wszystko, cala nasza przyszlosc. Za jakis czas napisze wiecej, jak sie wszystko wyjasni i bede wiedzial, czy cos mi jeszcze zagraza ze strony dyrektora D, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 23:36 Uczelnia schodzi na psy a to za sprawą Pana dyrektora mam wrażenie że on działa jak maszyna wrzuć 5 zł i dostaniesz odpowiedz na swoje pytania!!!!!!!Niestety nic nie możemy zrobić jedyne co nam pozostaje to czekać aż sam zrezygnuje albo skończy się jego kadencja no cóż takich palantów należy eliminować ze społeczeństwa. Co do zajęć to Pan D jest antysemitą i czasem mam wrażenie ze promaguje jakieś dziwne rzeczy. A co do Marty no coż po co miała brać warunki skoro pod ręką był Andrzej!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 01:01 Doktor Dybczyński jest antysemitą... ufffff, a były już podejrzenia, że jest kosmitą. Droga Aniu, gdzie trzeba wrzucić te 5 zł żeby "PROMAGOWAŁ" jakieś dziwne rzeczy, wiesz, na przerwie obiadowej nudno, była by jakaś rozrywka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie wypada! Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 18:05 Nie wypada pisać anonimowo źle o drugim człowieku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f-sou Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 22:33 Jestem dopiero na II roku politologii, więc masa atrakcji przede mną, natomiast zdążyłem już zaznać specyficznych metod dydaktycznych Pana Doktora i... nie jest źle! Daje przecież studentom wybór co do trybu zajęć, jest autentycznie zainteresowany dziedziną w której działa, nie nudzi... A jego twarda polityka w roli dyrektora ds. studenckich to już osobna bajka - może złagodzi nieco kurs w przyszłym roku, gdy już pójdzie fama, że "jakieś" wymagania trzeba spełnić, aby w ogóle pomyśleć o warunku. Póki co ten dosłowny formalizm musi kuć w oczy i determinować mnóstwo kontrowersyjnych sytuacji wśród osób przyzwyczajonych do Pana Alberskiego (co nie znaczy, że Pan Dybczyński czasem nie przesadza w tym swoim zapamiętałym urzędowaniu). Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marco-van-basten Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.media4.pl 07.11.05, 11:02 heh temat powrócił. coś nowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 23:53 No nie, niestety, Marco, nic z nowości, może tylko tyle, że spódnice za kolano w tym sezonie wracają do mody.. ale mnie to chyba pogrubia... Może porozmawiajmy o nowym katalogu Avon'u... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 12:30 A ja przez tego złamasa zamiast na V roku, wylądowałem na III, co oznacza 3 dodatkowe lata studiowania w bonusie!!! Ale nic to, dawno niczego tak głeboko nie miałem w dupie jak tej uczelni.... "Uwierzyłeś w to, że łatwo jest pokonać świat, nadzieja gaśnie gdy zaczynasz sie go bać" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: 83.147.131.* 20.11.05, 12:56 nie przez niego tylko przez swoja glupote wyladowales na 3 roku... Odpowiedz Link Zgłoś
marco-van-basten Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... 13.01.06, 11:11 nie łam się, na bezrybiu i rak rybą bywa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fran Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 22:25 mineły tzry miesiące od założenia wątku a na uczelni dalej rządzi niepodzielnie dr D teraz ma zarost tygodniowy pogniecioną koszule bo studenty zasypują go pytaniami podaniami itd. sami wykladowcy na zajęciach podnoszą kwestie urzędowania ojca dyrektora nowa ksywka dr D niem ma co się stawiać trzeba przetrzymać rządy palanta jakoś damy sobie radę pamiętajmy że od jego decyzji mozna odwołać się do dziekana czy rektora!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqqww1 Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.05, 21:21 bump Odpowiedz Link Zgłoś
marco-van-basten Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... 13.01.06, 11:13 ja mysle ze ten zaroscik jest seksowny całkiem. ma ktoś linka nagrań z dybczasem? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 21:39 Ktoś chciał linka www.chucknorris.glt.pl/ wszystko co można pwoiedzieć o Doktorze Dyrektorze, jest też kilka fotek... Marco, zarost sexowny, hmmmm a myślałam, że jesteś chłopczykiem... ja też lubie takich nieogolonych brutali:) dzieci do sesji, nie siedzmy tyle na kompie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M-ta Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:51 Chuck Norris ma nieślubnego syna z Margaret Thatcher, obecnie jest on dyrektorem ds. studenckich na politologii UWr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolezanka Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 18.01.06, 20:02 Marta wez sie za nauke! bo ojciec Dyrektor nasle na nas Choucka Norissa!! zobaczsz!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m-ta Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:20 Jola, napisz to o półobrocie, plizzzzz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marco-van-basten Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.media4.pl 18.01.06, 20:29 super ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gen Mihajlović Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.e-wro.net.pl 04.02.06, 12:07 podłożyć mu bombę w samochodzie!!!!!! pozdrowienia od weteranów Arkana dla politologi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student I roku dr Juchnowski i jego egzamin IP: *.e-wro.net.pl 04.02.06, 12:11 czy można zdać ten egzamin i pytanie drugie jak jest z Młyńcem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leg Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.06, 17:20 hehe dybol jaki jest kazdy widzi:) laske ma ze studiow, w kanciapie pelno zabawek od studentów. mysli, ze z 3-dniowym zarostem jest sexy, niby negocjator i mega mozg, a qmpel 2 razy zrobil z niego intelektualną szmatę na cwiczeniach, kawaly ma calkiem niezle, robi "kombinat" na uczelni jak to twierdzą niektórzy pracownicy instytutu, niektorzy z nich nie chcą go nawet sluchac podczas zebran rady wydzialu czy instytutu, samochod low-end:), kolegów na uczelni pewnie brak, klamca, bo nowy plan mialbyc od dawna na necie, a wciaz brak, koles nadwyraz ambitny...mimo to, naprawde chce sie chodzic na jego zajecia, bo przyciagają jak rzadko które..:) Odpowiedz Link Zgłoś
rocco-siffredi Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... 08.02.06, 19:02 co tam u was studenty? jęki słychać aż na grunwaldzie, sesja podobna tak straszna? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ec Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.06, 12:04 zalezy na ktorym roku..bo tak np na 2. czy 3. to jest hardcore, ale co tam, zyc trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
chardonnay_79 Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... 09.02.06, 12:42 Skoro oceniacie Dybczyńskiego w kategoriach zawodowych, nazywając go ciągle dyrektorem i formalistą, nie miejcie pretensji, że traktuje was jak studentów, od których też się wymaga. Nie rozumiem więc, dlaczego on miałby uwzględniać wasze indywidualne "życiowe sprawy" (jak pobyt w szpitalu)- a wy jego nie (jak związek ze studentką). Bo jeśli w waszym odczuciu ma być bardziej "ludzki" czy "życiowy", wypadałoby spojrzeć tak samo na jego osobę. Człowiek, jak każdy inny- ze swoimi wadami, problemami i z prawem do uczuć wyższych. A jeśli chodzi o specyficzne poczucie humoru, to jest ono właśnie cechą ludzi inteligentych i nie dziwie się, że dla części z was jest nie zrozumiałe. Z harcerskim pozdrowieniem- Dagmara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grupowy panikator dr Drałus i jej egzamin IP: *.e-wro.net.pl 09.02.06, 20:13 pani Dorotka dzisaj uwalił 15 na 38 osób niezły wynik co?????ludzie ratujcie mnie chyba umrę w piątek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Dybczyński i jego chore zasady!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 21:54 pobyt w szpitalu jest moralny a związek ze studentką wykładowcy raczej odbiega od normy i etyki myle się to mnie popraw a co do tego że Dybczas to formalista to wiemy o tym wszyscy oddaj pracę o 12.05 to jej nie przyjmie zwykły ....mam nadzieje że w końcu wyleci ze swojej funkcji dyrektora bo zatruwa tylko życie i dzięki niemu trzy wrzody kolejne mam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chardonnay_79 Re: Dybczyński i jego chore zasady!!!!!!!!!! 16.02.06, 11:03 > pobyt w szpitalu jest moralny a związek ze studentką wykładowcy raczej odbiega > od normy i etyki myle się to mnie popraw Zrozum jedno: Tak jak pobyt studenta w szpitalu nie powinien być wykładnikiem do jego oceny, tak związek wykładowcy ze studentką nie powinien być podstawą do oceny tegoż wykładowcy. mam > nadzieje że w końcu wyleci ze swojej funkcji dyrektora bo zatruwa tylko życie i > > dzięki niemu trzy wrzody kolejne mam!!!! Nie wiem jak dalece zorientowana jesteś w medycynie, ale wrzody nie powstają z dnia na dzień. Poza tym uwierz mi życie daje bardziej popalić, niż nadmierny formalizm Dybczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grupowy panikator Re: dr Młyniec i jego egzamin IP: *.e-wro.net.pl 22.02.06, 13:37 jakieś rady przed poprawka????? daja warunki na 1 roku i jak się liczy punkty na karcie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 22:20 eLITARNY WYDZIAŁ TO MOŻE SZANOWNA DYREKCJA PRZESTANIE OPOWIADAĆ DOWCIPY NA ZAJĘCIACH A ZACZNIE NAS UCZYĆ????DYBCZYŃSKI TO WARIAT II MYŚLE ŻE ZAKOŃCZY SWOJĄ KARIERĘ DYREKTORA BO ZAMIAST POMAGAĆ TO PRZYJOŁ STARTEGIĘ GNOJENIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentkajeszcze Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 23:35 pobyt w szpitalu w czasie sesji oznacza dla dyrekcji dziekanke z datą wsteczną i nadal uważacie że sytuacja jest całkiem noramalna??Romans z Martą Franią czy kim kolwiek innym interesuje mnie tyle co... ale jest to niemoralne i nie do przyjęcia na każdej szanowanej uczelni no coż nasz kochany wydział chyba nie jest elitrany i sam siebie nie sznuje i pamiętajcie o tym że ona był jaego studentką!!!jego prywatne życie można usparwiedliwać może ktoś- ojciec miłościwie nam panujący zacznie przyjmować nasze życie prywatne jako usparwiedliwienie nie przygotowania czy oblania egzaminu. Dybczyński to zakmleksiony pajac który nienawidz studentów(sam tak powiedział na zebraniu ze studentami)ma nas głęboko w dupie zresztą ja go też nie jest Bogiem i od jego decyzji można sie zawsze odwołać!!poza tym wierze że jest sprawiedliwość i nie życzę Dybczyńskiemu choć moze zimny prysznic mu się przyda żeby i jego ktoś potraktował tak jak on nas zwykłe gówna tyle studenci znaczną dal dyrektora do spraw studenckich!!!!Powodzenia w sesji poprawkowej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 14:22 Olać barana ja ma już dosyć i jego i jego polityki zastarszania i przymusu doprawdy przypomina okres stalinizmu!!!!od dupy z tym palantem typu macho!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andzej Dybczyński Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 17:46 Sami wykładowcy za chwilę będą mieli waszego dyrektora dość. Bo to że spadnie kilkanaście osób niżej wcale nie oznacza że nie będą mieli dodatkowej pracy!!! Wręcz przeciwnie przepytanie 100 osób będzie koszmarem!!A co do romansu Pana Dyrektora to faktycznie jest to sparwa która powinna zostać wyjaśniona a wobec wykładowcy powinny zostać wyciągnięte konsekwencje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karcia Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 17:59 do gazety zawaidomcie prasę najlepiej jakiąś wrocławską niech chociaż rozdmucha sparwę romansu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:24 Widze temat wciąż aktualny!!!a Pan Dyrektor nadal sparwuje władzę w godzinach konsultacji funkcyjnych!!!no to up!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studenciak Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:26 dobrze powiedziane w godzinach konsulatcji funkcyjnych!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: politolog kiedyś Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:30 up up up up może Dybczas poczyta o sobie kilka słów prawdy!!!!czytaj moze coś wreszcie zrozumiesz Pan Bóg nie rychliwy ale sparwiedliwy ale kara Cię spotka za traktowanie nas jak gówna!!!między wierszami przypominam że nas rodzice utrzymują Pana Dyrektora!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sośnicka Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 13:07 "...nasi rodzice utrzymują Pana Dyrektora". Czyli z tej okazji pan Dybczyński ma stawiać piątki z góry na dół za samą chęć studiowania?Studiowania-to nawet za duzo powiedziane...za samą chęć posiadania dyplomu politologa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 12:02 wiecie że szanowny dziekan i dyrektor nie dają przedłużeń warunków!!!jest zajefajnie połowa studentów będzie powtarzać rok!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorientowny Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.06, 11:37 Gdybyś się wyślilił i poczytał tochę albo poszedł na jedno z dwóch spotkań informacyjnych, specjalnie dla takich łosi jak Ty, to byś o tym wiedział od miesiaca podobnie jak ta tzw. "połowa studentów" to byś się postarał nadrobić wcześniej zaległości. Tak nawiasem jedyny aktualny i obowiązujący regulamin studiów jest na stronie głównej Uwr. jko tekst jednolity, dla zainteresowanych byciem zorientowanym. pozdrawiam studencką brać z koszmarowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grupowy panikator Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.e-wro.net.pl 23.02.06, 19:32 ludzie da mi warunek na 1 roku mam średnią 3.9 punktów z 17??? proszę o szczerość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m-ta Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 21:00 Warunek na pierwszym roku... Pewnie że Ci da, nie martw się. Wjedziesz czołgiem do jego gabinetu, razem z ośmioma pancernymi i dwoma psami, to nawet dla ciebie zatańczy, pół-nagi na biurku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wk Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.dami.pl / *.230.udn.pl 24.02.06, 00:35 He he, czytam ten watek od czasu do czasu i bawie sie setnie (bo mam juz dyplom w kieszeni). A oto moja rada: Musicie sie zorganizowac i zbudowac to spoleczenstwo obywatelskie o ktorym w kolko nawija "moj ulubiony" dr Solarz. Wtedy Dybczynski nie ma szans, he he. Na pohybel P.S. Widzialem ostatnio w Wiadomosciach TVP1 dr-a Alberskiego. Zawsze mialem kiepskie mniemanie o naszej kadrze (z malymi wyjatkami), a tu prosze - autorytety. Ale oczywiscie komu jak komu, ale Alberskiemu sie nalezy, chocby i za moje warunki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: 217.153.196.* 24.02.06, 03:05 Instytut przy ul. Koszarowej bardziej potrzebny jest pracującej tam kadrze niż studentom, bo zapotrzebowanie na rynku pracy na absolwentów filozofii, socjologii i politologii zerowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 17:18 na pewno.... zgodnie z twa koslawa logika, w takim razie nie powinni pozbywac sie studentów, stosujac wobec nich zbyt restrtykcyjne dzialania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sośnicka Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 13:01 Człowieku, jak chciałes mieć konkretny zawód , to trzeba było pójść do samochodówki, a jak chcesz być potrzebny na rynku pracy, to zrób uprawnienia na wózek widłowy...Bo instytuty przy Koszmarowej nie są potrzebne tylko wykładowcom, ale także tym, którzy - w przeciwieństwie do Ciebie - nie ograniczają sie absolutnego minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dajcie mu spokój! Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 16:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marco-van-basten Re: dr Dybczynski i jego chore zasady.... IP: *.media4.pl 03.03.06, 17:02 sesja nadejszła i zostawiła masę trupów na koszmarowej... a jak tam nasza dzierlatka o lodowatym spojrzeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ra-v dr Dybczyńki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 14:53 Temu, kto żle mówi o Andrzeju, współczuje. To jest facet z niesamowitą wiedzą, kulturą osobistą i umiejętnym podejśćiem do studentów. Elementów z Jego życia prywatnego nie zauważyłem na żadnym z wykładów czy ćwiczeń. Jeżeli jakiś pseudo student chodzi tylko po to żeby porozmawiać o pierdołach a zdobywanie wiedzy na uczelni traktuje jak zło konieczne, to powinien wraz z kolegami (sobie podobnymi) umawiać się pod budką z piwem!!!! Ja z Andzejem mam zajęcia przez dwa lata i uważam, że jest godny naśladowania. A co do wiary w młodzież. Wierzyć można w kogoś, kto rokuje jakieś nadzieje na przyszłość. Zajmijcie sie studiami, a nie jego życiem prywatnym. Wszystkim to wyjdzie na zdrowie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamadu dr Dybczyński + dr Lebioda... 05.03.06, 16:08 ...te 2 nazwiska już mówią same za siebie. Jeśli z podaniem jakimś cudem przejdzies przez Dybczyńskiego, to i tak w dupę cię kopnie Lebioda ( dziekan ds studenckich). Osobiście z Dybczyńskim nie mam nic do czynienia, gdyż jestem na socjologii, a tu dyrektorem jest jego była zona dr. Pabjan. Kobieta z sercem na dłoni, pomnoże, doradzi, znajdzie rozwiązanie. Ale potem stajesz przed formalista Lebiodą, którego nie obchodzi, że operacja, że matka umarła, że miałeś 30 różnic programowych i chcesz przedłużyć warunek. Tak jak za Czajowskiego studia na tym wydziale były przyjemnością, tak teraz.... myślę, że jak mnie wywala po 4 latach nauki, to nawet nie będe aż tak płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruf Re: dr Dybczyński + dr Lebioda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 22:43 no juz nie przesadzaj, ze Pabjan to taka kochana jest, ja mysle, ze oni maja wiele wspolnego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: illusion Re: dr Dybczyńki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.06, 21:43 Wiedza, kultura osobista, umiejętne podejście do studentów... Ja jeszcze dodałabym profesjonalizm i umiejętność zainteresowania przedmiotem. Odpowiedz Link Zgłoś