Dodaj do ulubionych

Depresja!!!

24.09.02, 17:20
Rozejrzyjmy się wokół a zobaczymy ile ludzi cierpi na tą straszną chorobę.
Straszną, ale możliwej do wyleczenia. Dlatego jeśli widzicie pierwsze
zwiastuny zbliżającej się depresji-nie bójcie się psychiatrów! Oni i tylko
oni mogą wam pomóc!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: jajaccek Re: Depresja!!! IP: *.chicago-16-17rs.il.dial-access.att.net 24.09.02, 17:38
      ewencja napisała:


      ......nie bójcie się psychiatrów! Oni i tylko
      > oni mogą wam pomóc!!!!
      No nieeee! Bez przesady.!
      Jesli juz to moze psycholog-analityk???
      Psychiatrzy czesto nabieraja dziwnych cech od swoich pacjentow.
    • nelka Re: Depresja!!! 24.09.02, 17:59
      To nie to forum, nam potrzeba psychologów, specjalistów od uzależnień (np. od
      forum), ale Kociątko już przyjmuje zapisy.
      nell
    • Gość: Kociątko Re: Depresja!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 18:18
      ja bym chciała zobaczyć psychiatrę LECZĄCEGO depresję, bo wypisac recepte
      kazxdy głupi potrafi. niestety poziom takich usług jest bardoz niski, a
      kompetencja pozostawia wiele do zyczenia.
      nelka, nie rób mi reklamy, terminarz na najbliższych parę lat zajęty ;)
      kupię okazyjnie kozetkę z baldachimem ;P
      • mastat Re: Depresja!!! 24.09.02, 18:20
        Kociak jeszcze nie kupiłaś? To ty szukaj, szukaj! ;))
        • Gość: Kociątko Re: Depresja!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 18:25
          mastat napisał:
          > Kociak jeszcze nie kupiłaś? To ty szukaj, szukaj! ;))
          masta, nie wyrażaj się! mogę co najwyzej hledać ;P a najlepiej sprezentujcie mi
          kozetkę forumem, logo gazety niekonieczne ewntualnie mało widoczne i nieduże
          • Gość: jajaccek Re: Depresja!!! IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 24.09.02, 18:32
            Oczywiscie kozetka najwazniejsza.Sam wyleczylem z depresjii kilka, zdawalo sie,
            beznadziejnych przypadkow.I to wlasnie przy pomocy kozetki.
            • nelka Re: Depresja!!! 24.09.02, 18:41
              Gość portalu: jajaccek napisał(a):

              Oczywiscie kozetka najwazniejsza.Sam wyleczylem z depresjii kilka, zdawalo sie
              beznadziejnych przypadkow.I to wlasnie przy pomocy kozetki.


              Przepraszam, jako psycholog czy damski okulista?
            • Gość: Yetta Re: Depresja!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 18:42
              Gość portalu: jajaccek napisał(a):

              > Oczywiscie kozetka najwazniejsza.Sam wyleczylem z depresjii kilka, zdawalo sie,
              >
              > beznadziejnych przypadkow.I to wlasnie przy pomocy kozetki.

              Bez skutków ubocznych ? :))

              Pozdr.
              • Gość: jajaccek Re: Depresja!!! IP: *.chicago-13-14rs.il.dial-access.att.net 24.09.02, 19:21
                Ja sie chcialem tylko wypowiedziec o przdatnosci sprzetu, do leczenia depresji,
                a tu juz sie o szczegoly dopminacie i kolejka moze sie niebawem uformowac.
                Nell- psychol, oczywiscie.
                Yettcie- ze skutkami, niestety.:)
                Pozdr.
          • mastat Zrzutka na kozetkę dla Kociatka:) 24.09.02, 19:18
            Pomozecie? ;)
            • Gość: m. Re: IP: *.magma.com.pl / 192.168.0.* 25.09.02, 00:31
              na depresję polecam masaż! nic tak nie oczyszcza ducha i ciała! a po nim-dobre
              wino :)
              • Gość: Manon Re: IP: 212.244.56.* 25.09.02, 10:37
                a ja polecam chlorowodorek klomipraminy w dawce dobowej 150 - 300 mg. Depresje
                leczy sie terapia kombinowana, farmakoterapia wspierana psychoanaliza.
                Psychiatra musi byc psychologiem , psycholog nie jest lekarzem.

                pozdr.
                • Gość: Kociątko twoja "wiedza" poraża IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 12:07
                  Gość portalu: Manon napisał(a):
                  > a ja polecam chlorowodorek klomipraminy w dawce dobowej 150 - 300 mg.
                  Depresje leczy sie terapia kombinowana, farmakoterapia wspierana psychoanaliza.
                  > Psychiatra musi byc psychologiem , psycholog nie jest lekarzem.

                  nie psychoanalizą tylko psychoterapią, i to jest podstawowe leczenie bo
                  PRZYCZYN, farmakologicznie leczy się SKUTKI, a efektem ubocznym leków
                  antydepresyjnych jest POGORSZENIE NASTROJU przez KILKA POCZATKOWYCH TYGODNI
                  leczenia. psychiatra nie jest psychologiem, psycholog nie jest psychiatrą, a
                  przy leczeniu depresji musi współpracować psychiatra z psychoterapeutą (których
                  w Polsce jest bardzo niewielu). we wrocku nie ma licencjonowanego
                  psychoterapeuty, a leki są bardzo drogie i refundowane tylko częściowo.
                  • Gość: Manon Re: twoja 'wiedza' poraża IP: 212.244.56.* 25.09.02, 15:58
                    >
                    > nie psychoanalizą tylko psychoterapią, i to jest podstawowe leczenie bo
                    > PRZYCZYN, farmakologicznie leczy się SKUTKI, a efektem ubocznym leków
                    > antydepresyjnych jest POGORSZENIE NASTROJU przez KILKA POCZATKOWYCH TYGODNI
                    > leczenia. psychiatra nie jest psychologiem, psycholog nie jest psychiatrą, a
                    > przy leczeniu depresji musi współpracować psychiatra z psychoterapeutą
                    (których
                    >
                    > w Polsce jest bardzo niewielu). we wrocku nie ma licencjonowanego
                    > psychoterapeuty, a leki są bardzo drogie i refundowane tylko częściowo.


                    racja, psychoterapia - pomylilem slowa;) Z tego, co sie orientuje leki
                    antydepresyjne moga wplywac na pogorszenie nastroju ale czesciej zdarzaja sie
                    skutki uboczne w postaci reakcji somatycznych. Zreszta, w ulotkach pisza,
                    ze "wszystko sie moze zdarzyc". Tak wiec na tym polu nie podyskutujemy.
                    Psychiatra nie musi wspolpracowac z psychoterapeuta, bo najczesciej sam ma do
                    tego uprawnienia i przygotowanie. Ceny lekow antydepresyjnych wahaja sie od 4
                    do 7 zl po refundacji , a innych inhibitorow mao kolo 10 zl. Oczywiscie jak sie
                    chce byc modnym i brac prozzac, zamiast rodzimej fluoksetyny , to trzeba placic.

                    Pozdr
                    • Gość: Kociątko Re: twoja 'wiedza' poraża IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 16:50
                      Gość portalu: Manon napisał(a):
                      > racja, psychoterapia - pomylilem slowa;) Z tego, co sie orientuje leki
                      > antydepresyjne moga wplywac na pogorszenie nastroju ale czesciej zdarzaja sie
                      > skutki uboczne w postaci reakcji somatycznych. Zreszta, w ulotkach pisza,
                      > ze "wszystko sie moze zdarzyc". Tak wiec na tym polu nie podyskutujemy.
                      > Psychiatra nie musi wspolpracowac z psychoterapeuta, bo najczesciej sam ma do
                      > tego uprawnienia i przygotowanie. Ceny lekow antydepresyjnych wahaja sie od
                      4 do 7 zl po refundacji , a innych inhibitorow mao kolo 10 zl. Oczywiscie jak
                      sie chce byc modnym i brac prozzac, zamiast rodzimej fluoksetyny , to trzeba
                      placic

                      nie znam ludzi, którzy biorą prozac dla mody, a inne leki też są drogie,
                      antydepresanty w tym przodują, kilkaset złotych bez refundacji za pudełeczko na
                      miesiąc, po refundacji tez tanio nie wychodzi. im nowszej generacji lek
                      (teoretycznie mniej skutków ubocznych i lepsze działanie) tym więcej trzeba za
                      niego zapłacić. leki te powodują czasowe pogłebienie sie objawów, jak ktoś tego
                      nie doświadcza to ma szczęście, ale efekt ten pojawia sie całkiem często i trwa
                      kilka początkowych tygodni. dotyczy to nie tylko leków stosowanych w depresji,
                      ale też przy nerwicach.
                      wiesz co znaczy słowo "psychoterapeuta"? i jak sie kims takim zostaje? bo z
                      tego co piszesz - nie wiesz. psychiatra nie jest psychoterapeutą i nie ma
                      uprawnień do prowadzenia psychoterapii (niewłaściwie prowadzona moze
                      zaszkodzić!). licencję psychoterapeuty wydaje Polskie Towarzystwo
                      Psychoterapeutyczne (o ile dobrze pamiętam nazwę) i jest to związane z dużym
                      nakłądem czasu i energii, kilka lat szkolenia, potem praca pod nadzorem.
                      powoduje to ze prawdziwych psychoterapeutów jest bardzo niewielu.
                      ponieważ mamy "wspaniałe" przepisy prawne to tabliczkę z
                      napisem "psychoterapeuta" moze wywiesić każdy.
                      • Gość: Manon Re: twoja 'wiedza' poraża IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 18:10

                        > nie znam sieludzi, którzy biorą prozac dla mody, a inne leki też są drogie,
                        > antydepresanty w tym przodują, kilkaset złotych bez refundacji za pudełeczko
                        na miesiąc, po refundacji tez tanio nie wychodzi. im nowszej generacji lek >
                        (teoretycznie mniej skutków ubocznych i lepsze działanie) tym więcej trzeba za
                        niego zapłacić. leki te powodują czasowe pogłebienie objawów, jak ktoś tego
                        nie doświadcza to ma szczęście, ale efekt ten pojawia sie całkiem często i
                        trwa

                        kilka początkowych tygodni. dotyczy to nie tylko leków stosowanych w depresji,
                        >ale też przy nerwicach.
                        >wiesz co znaczy słowo "psychoterapeuta"? i jak sie kims takim zostaje? bo z
                        > tego co piszesz - nie wiesz. psychiatra nie jest psychoterapeutą i nie ma
                        > uprawnień do prowadzenia psychoterapii (niewłaściwie prowadzona moze
                        > zaszkodzić!). licencję psychoterapeuty wydaje Polskie Towarzystwo
                        > Psychoterapeutyczne (o ile dobrze pamiętam nazwę) i jest to związane z dużym
                        > nakłądem czasu i energii, kilka lat szkolenia, potem praca pod nadzorem.
                        > powoduje to ze prawdziwych psychoterapeutów jest bardzo niewielu.
                        > ponieważ mamy "wspaniałe" przepisy prawne to tabliczkę z
                        > napisem "psychoterapeuta" moze wywiesić każdy.



                        1. W niektorych kregach mlodziezowych modne jest popisywanie sie zazywaniem
                        prozzacu.
                        2. Nie wiem jak sie zostaje psychoterapeuta i co trzeba zrobic, zeby nim
                        zostac. Wiem natomiast jak wyglada psychoterapia i na czym polega. Jesli we
                        Wroclawiu nie ma zadnego licencjonowanego psychoterapeuty to oznacza, ze mozna
                        nim zostac rownie prosto jak na aplikacje radcowska - po ukladach. Chyba, ze
                        chodzi Ci o psychoterapie w typie "zdobadz szczyt" czy " tylko dla orlow" ale
                        to inna bajka;)
                        3. Nie wiem gdzie widzialas antydepresanty po kilkaset zlotych za pudeleczko.
                        Wiekszosc ze stosowanych lekow ma tanie , polskie odpowiedniki refundowane jako
                        PP.
                        4. Napisalem wczesniej, ze po tych lekach "wszystko sie moze zdarzyc", wiec
                        poglebienie objawow jest niewykluczone
                        Pozdr.
                        • Gość: Manon Re: twoja 'wiedza' poraża IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 18:14
                          aaa, zapomnialbym
                          Kiedys powstalo PTS ( Polskie Towarzystwo Stomatologiczne ) ktore sluzylo do
                          reklamowania pasty blend'a'med ;)

                          M.
                          • Gość: Kociątko manon nie kreuj sie na wszechwiedzącego bo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 18:39
                            twoja wiedza do tego nie upowaznia.
                            jest cos takiego jak polskie towarzystwo psychologiczne
                            www.ptp.psychologia.pl
                            tam mozesz sobie poczytac kto to jest psychoterapeuta, trener, superwizor, a
                            nie wypisywac takie bzdury na forum.
                            proces szkolenia jest długi, zmudny, wieu rezygnuje w trakcie, jednym z
                            podstawowych warunków jest przejście psychoterapii - dla niektórych etap nie do
                            pokonania, długie szkolenie, a nastepnie lata pracy pod nadzorem.
                            niestety odrzucona została ustawa o zawodzie psychologa, co powoduje ze nadal
                            KAŻDY moze otworzyć sobie gabinet psychoterpii bez ŻADNYCH uprawnień.
                            i jeszcze raz napisze bo chyba nie rozumiesz: PSYCHIATRA ANI PSYCHOLOG BEZ
                            ODPOWIEDNIEGO SZKOLENIA NIE JEST PSYCHOTERAPEUTĄ.
                            • Gość: Manon Re: manon nie kreuj sie na wszechwiedzącego bo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 20:01
                              Fakt, ze psychiatrzy przeprowadzaja psychoterapie jest ogolnie znany i Twoje
                              wywody na temat Polskich Towarzystw i Zwiazkow w zaden sposob tego nie zmienia:)
                              Nie musisz sie powtarzac, chyba, ze zapominasz co napisalas kilka linijek wyzej.

                              Pozdrawiam i tym samym koncze dyskusje, ktora zasadniczo odbiega od tematu
                              (vide gora strony)

                              M.
                              • Gość: Manon drepiezne cos IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 20:02
                                aa, Tobie polecam www.psychiatria.pl
                                Tylko, ze to portal dla lekarzy...

                                ;)
    • qra3 Re: Depresja!!! 25.09.02, 11:35
      Zajrzyj na OZ na Kraszewskiego, a przekonasz się jak leczą depresję. Kilka
      miesięcy temu leżała tam moja ciotka - szprycowali ją psychotropami w
      zastrzykach i kolorowych pigułkach. Miała ślinotok, szczękościsk i kilka innych
      mało przyjemnych dolegliwości. Przez kilka miesięcy po wyjściu stamtąd (a
      zapewniam Cię, że szybko nie wypuszczają) dokuczały jej skutki uboczne
      zażywania antydepresantów. Tylko w programie fundacji "Itaka" sprawa
      przedstawia się różowo. Rzeczywistość polskich szpitali psychiatrycznych jest
      straszliwa (biała, zimna, metalowa, rozpaczliwa, cuchnąca moczem i lizolem).
      • Gość: Manon Re: Depresja!!! IP: 212.244.56.* 25.09.02, 11:41
        Na Kraszewskiego lecza SKRAJNE przypadki depresji. Takie, gdzie zachwiany jest
        kontakt z otoczeniem. Dla czlowieka, ktory pojecie o szpitalach
        psychiatrycznych wyniosl najwyzej z lotu nad kukulczym gniazdem obraz ten moze
        wydawac sie lekko drastyczny.

        Na oddzial kazdy moze wejsc i zobaczyc jak to wyglada. Faszeruja lekami, bo to
        bardziej humanitarne niz przywiazywanie pasami do lozka. Kaftan farmakologiczny.

        Pozdr.
        • qra3 Re: Depresja!!! 25.09.02, 15:44
          Zapewniam Cię, że jesteś w błędzie. Na Kraszewskiego jest kilka oddziałów - w
          zależności od ciężkości schorzenia. Leczą tam nie tylko najcięższe przypadki.
          Jest tam sporo młodych bardzo inteligentnych ludzi, studentów, maturzystów,
          którzy wyglądają i rozmawiają całkiem normalnie. Są tacy, którzy piszą tam
          prace naukowe. Mają po prostu depresję. Niekiedy trudno jest odróżnić pacjentkę
          od pielęgniarki (chodzą w cywilnych strojach). Ale są też kobiety z brodami,
          stare katatoniczki, alkoholiczki w stanach cieżkiego delirium itp. - najcięższe
          przypadki. A wszystko to na jednym oddziale. Bywałam tam często w ubiegłym
          roku... Uważam, że szpital Kraszewskiego niewiele różni się od tego z "Lotu nad
          kukułczym gniazdem" - ludzie podobnie samotni, bezradni i otumanieni lekami.
          Tam jest strasznie!!!
          • pacjent3.5 Re: Depresja!!! 25.09.02, 16:47
            Kraszewski i Lubiąż. Wspaniale miejsca rekreacyjne. Jesli sie nie dostaniecie
            na oddział dla szałowców, do konca życia (choc nie wiadomo ile to bedzie), nie
            przyznacie sie , że cierpicie na depresje.Chyba,że nie bedzie innego wzjścia.
    • ewencja Re: Depresja!!! 25.09.02, 17:20
      Dziękuję wszystkim za mejle i za wiadomości. Informacje bardzo mi się przydały
      i proszę o więcej. JA osobiście nie cierpię za depresje, lecz cierpi na
      niąktoś mi bardzo bliski.
      Pozdrawiam
      Ewa
      • kinga!!! Re: Depresja!!! 25.09.02, 18:07
        na depresje najlepisze jest oprócz wina, grupa kochanych nam przyaciół oni
        potrafia wyrwać nas od smutków...
        prawde mówiąc nie mam złotego srodka na depresje a miewam depresyjne stany ale
        dopóki Kociak nie otworzy swojego gabinetu bede sie sama leczyc :)))
        pzdr!
        głowa do góry!
        • Gość: Manon Re: Depresja!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 18:12
          Z reguly wystarczy przejsc sie na oddzial V szpitala na Kraszewskiego i kazda
          depresja przechodzi.
          Poradnia jest na podwalu przy Akademii Muzycznej
          Bodajze nr 15

          Pozdr.
        • Gość: Kociątko Re: Depresja!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 18:40
          kinga!!! napisała:
          > na depresje najlepisze jest oprócz wina, grupa kochanych nam przyaciół oni
          > potrafia wyrwać nas od smutków...
          > prawde mówiąc nie mam złotego srodka na depresje a miewam depresyjne stany
          ale
          > dopóki Kociak nie otworzy swojego gabinetu bede sie sama leczyc :)))
          > pzdr!
          > głowa do góry!

          kinia, na razie czekam aż dostanę kozetkę (z baldachimem koniecznie) ;P potem
          pogadanmy o gabinecie (nie zapominaj ze mastat pierwszy w kolejce)
          • mastat Re: Depresja!!! 25.09.02, 19:06
            Gość portalu: Kociątko napisał(a):


            > kinia, na razie czekam aż dostanę kozetkę (z baldachimem koniecznie) ;P
            potem
            > pogadanmy o gabinecie (nie zapominaj ze mastat pierwszy w kolejce)
            Miło, że pamiętasz:) Kiniu-ty też głowa do góry!
      • qra3 Ewencja wiadomość - dla Ciebie 26.09.02, 12:01
        Z doświadczeń ubiegłorocznych i towarzyszenia mojemu choremu, mogę poradzić:
        1. Nie odwoź bliskiego do szpitala. Znajdźcie dobrego psychologa (nie młodzika
        i snoba, ale osobę doświadczoną w leczeniu depresji - wiem, ze jest fajna
        kobieta na Ołtaszynie, ale nie mam dokładnych namiarów).
        2. Bądź z nim/nią blisko, towarzysz - ale nie nagabuj i nie zachęcaj. Choremu
        potrzeba czasu i własnej wewnętrznej motywacji, żeby podjąć działanie.
        3. Jeśli potrzeba oprócz psychoterapii pilnuj zażywania leków (to ważne!).
        4. Kupcie psa - zwierzęta doskonale pomagają "wychodzić" z takich stanów,
        mobilizują do spacerów i troski o nie.
        5. Wiecej ruchu, spacerów - w stanach depresji "łóżko wciąga" chorego, potem
        trudno jest wstać.
        6. Staraj się patrzeć na świat oczami chorego - to się nazywa empatia (poczytaj
        nieco na ten temat).
        7. Kilka ciekawych informacji znajdziesz na stronie www.itaka.pl.
        8. Jeśli to możliwe, trzymajcie się z daleka od KRASZEWSKIEGO!!!
        Jeśli potrzebujesz więcej porad, daj znać - qra3@gazeta.pl
    • ewencja Re: Depresja!!! 27.09.02, 17:57
      Dziękuję jeszcez raz wszystkim, pomogliście mi nieco zrozumieć tę straszną
      chorobę. TYlko ta osoba nie mieszka we Wrocławiu bierze jakiś nowy lek i on jej
      pomaga. Ale jestem otwarta na dalsze posty. Z góry dziękuję
      Ewa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka