Dodaj do ulubionych

Rymowanki na dobranoc ;-) (Broń Boże żadna poezja)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 23:43
W Kwaczystanie kwaczek stadko
zakwakało: kwak, łomatko
tak już dalej być nie może!
Władza kwaczkom! - Bóg pomoże!
Niech się skończą kwacze spory!
Niech wreszcie rządzą kwaczory!
Gęś do rządu się dobierze
albo jakieś inne zwierzę
aby świat cały zobaczył
jak wspaniały jest nasz kwaczyzm.

Tak zrobiły jak kwaknęły.
Kwacze rządy się zaczęły.
Najgłówniejszy z głównych kwaczor
tak expose kwacze zaczął:
My was wreszcie urządzimy
już nie będzie wcale zimy
będzie całoroczny Lipiec-
nie damy sie ptasiej grypie.
Każda kwaczka duża, mała
własny a-kwa-n będzie miała
lub co najmniej dużą wannę,
hydromasaż, z nieba mannę...
Piór strzyżenie - raz w miesiącu
a stroszenie na bieżąco
Farbowanie za gratisa
i do tego rzęsy misa.
A jeżeli zechce która -
za darmochę - lisia skóra,
a tych będzie zatrzęsienie
tylko tak - poza więzieniem.
A złe wyżły i teriery
niechaj idą do cholery.
Pogonimy też tych ze WSI
niech nie myślą, że są lepsi.
My są stare TeKaeMy
i zrobimy co zechcemy
z gracją (jak ubrani w glany)
słonia w składzie porcelany.

Kwaczysta ze mnie dość słaby-
kwaczyzm znam jak "mowę" żaby
a tą kwaczą historyjką
uraczyło mnie radyjko.
I choć to nie radio ptasie -
jest najlepsze w swojej klasie.
Słuchać dzień w dzień go należy
i we wszystko święcie wierzyć
Bo gdy zwątpisz i przestaniesz
nie znajdziesz się w Kwaczystanie.

Koparajta jekdok bez co.
Obserwuj wątek
    • Gość: kwak Re: Rymowanki na dobranoc ;-) (Broń Boże żadna po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 09:39
      kwakwakwa kwa kwa kwakwa..... kwa
    • no.logo Re: Rymowanki na dobranoc ;-) (Broń Boże żadna po 03.11.05, 09:44
      KWAntastycznie jekdok! Duże piwo dla Ciebie ;-)
      • Gość: jekdok Piwo już wypite (dzięki ;-) - a tu wieści nowe ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 23:51
        W Kwaczystanie jak wieść niesie
        tłoczno się zrobiło w lesie.
        Kto ma pecha drobiem nie być-
        od razu może do gleby
        trafić albo w kazamaty
        za grzeszki mamy lub taty.
        Więc najzdrowiej teraz hasać
        gdzieś po puszczach i po lasach
        bo to życiu w zdrowiu sprzyja.
        I nie słychać tam radyja...
        A tu trzeba wieeeele zdrowia
        by przypadkiem nie zwariować
        albo po ataku śmiechu
        nie zejść nagle w wielkim grzechu.
        Sam albo z małą pomocą
        "przyjaciół" co wiedzą po co
        kaczki władzę sobie wzięły
        i za co się tak zawzięły.

        Bo kto nie widział ten nie wie
        jak źle kaczkom było drzewiej:
        jak do kaczek się strzelało,
        jak się z psami je ganiało...
        Nie dawało im się dziobać
        tego co się im podoba!!!
        Wszystko to się zmieni teraz
        bo nastała kaczek era!
        Więc dziobanie czas już zacząć-
        to jest specjalnością kaczą.
        Krzywdą hartowane dzioby
        do odwetu czas sposobić.
        Każdy kto kaczki obrażał
        Niechaj drży. Od kalendarza
        wielkie zaczną sie reformy
        wprowadzi się kacze normy.
        Lipiec trwać ma cztery lata
        by kaczki swobodnie latać
        mogły sobie bez obawy
        że od sierpnia sezon krwawych
        łowów na nie się rozpocznie
        jak dotąd było rokrocznie.

        Za to tydzień krótszy będzie
        bo bez Środy (na urzędzie).
        A wie kaczka stara, młoda
        jak szkodliwa była środa.
        To ona najbardziej dzieli
        czas niedzieli od niedzieli.
        A niedziela to rzecz święta
        środa więc będzie wyklęta.
        Za to też, że we łbach mąci
        statusem co piekłem trąci.
        A wszak chciała już natura
        by kaczuszka była bura,
        co innego zaś kaczorek-
        każde piórko w inny wzorek.
        Niech więc każda swe miejsce zna
        i niech wie: tylko meńścizna
        kacza czy też ptasia inna
        rządzić może i powinna!
        Takie kacze są zwyczaje-
        kaczuszki siedzą nad jajem
        a kaczorki wszech gatunków
        przy pomocy różnych trunków
        gdzieś się integrują w krzaczkach.
        I każda samica - kaczka
        o równości niech zapomni -
        kaczka ma się nosić skromnie.
        Niech głupie kaczuszek główki:
        świstunie, krakwy, krzyżówki,
        cyraneczki, ogorzałki...
        troszczą się aby gorzałki
        nie zabrakło ich kaczorom
        gdy się pierzą letnią porą.

        A to wszystko z oszczędności
        bo już dosyć rozrzutności!!!
        Przetrzebi się ptasie stado-
        niepotrzebni niech wyjadą
        lub wylecą jak kto woli.
        To ich wcale nie zaboli
        bo wypłaci się odprawy-
        sprawiedliwy to i prawy
        sposób aby ptasie grzędy
        poodchudzać o te mendy
        "co miejsca zajmują nasze".
        A zastępy nowych ptasząt
        już od dawna są gotowe
        aby robić znów odnowę.
        Bo najwięcej tu potrzeba
        nowych igrzysk zamiast chleba!
        Wszak kaczory wszystko mogą:
        kłapnąć dziobem, tupnąć nogą
        aby zatrząsł się świat cały
        i wytrzeszczył wielkie gały
        na te niesłychane cuda,
        które zdziałać im sie uda.
        Jak niedźwiedzie co nie wiedzą
        że na rurze z gazem siedząc,
        mają w rytm kwakania tańczyć-
        bo ich nikt nie będzie niańczyć!!!
        A nie będą chciały skakać?
        To się zrobi z nich wiatraka!
        I od dziś to będzie w księgach
        że Kwaczystan to potęga!

        dwiekopyrajtów jekdok
        • broneknotgeld Re: Piwo już wypite (dzięki ;-) - a tu wieści now 05.11.05, 13:21
          Richtig cudo
          Już to wiymy
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28940&w=30793684
          Dyć se tako
          Pokwaczymy.
    • luna-a Jekdok...tak pieknie 05.11.05, 15:32
      Jekdok o kwaczeniu tak pięknie rymuje.
      Z uszanowaniem i sympatią pozdrowienia wpisuję.

      ;b!

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26289
      • Gość: lepra Re: Jekdok...tak pieknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.05, 16:38
        Cztery mile za Warszawą
        wydałem mą Kaczkę za mąż.
        Wydałem ją za Frajera,
        który w wieczór na kolesiów
        teczki zbiera.



    • Gość: jekdok Nudziarstwa o Kwaczystanie część trzecia, a co ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:37
      W Kwaczystanie kwitnie wiara,
      że się "stara wiara" stara.
      Jak postara się na nowo
      zrobić dziurę budżetową
      to zadziwi się świat cały
      jaki sukces to wspaniały!
      Rekord na światową skalę!
      Ba, w kosmosie całym wcale
      nikt nie ważył sie próbować
      takiej dziury wyhodować.

      A nie koniec to sukcesów
      geniuszu kaczek bezkresu -
      tu gatunek nowy kaczy
      się rozwinie - kwaktorbaczy!
      Bo jak się z torbami puści
      całe stado, to a juści
      zadziwi się Australija
      kwaczką co torbą wywija.
      Zadziwią się ich torbacze:
      ten co biega, ten co skacze...,
      że kwaktorbacz latać umie,
      chociaż po co? - nie rozumie.
      Tak jak wielu innych rzeczy -
      dla przykładu: co tak skrzeczy?
      Czy to do zjedzenia żaby
      które pożreć trzeba aby
      stało sie przysłowiu zadość?
      Może sroka co skradła kość
      i ścigana za przekręty
      bo to złodziej jest przeklęty?
      Cy to wreście jest radyjo
      co tak piknie kackom spsyjo?
      Bo, że skrzeczy rzeczywistość
      w zastępstwie za mrzonkę mglistą -
      nie zrozumie, nie dostrzeże
      to głupiutkie strasznie zwierzę.
      Że fundnęło los żebraczy
      sobie samo - nie zobaczy....

      Skoro sam naczelny ptactwa
      nie powstydził sie żebractwa
      i od rana do wieczora
      każdego byle potwora,
      co go tylko słuchać zechce,
      obiecanką jakąś łechce.
      Temu tłusta synekurka
      a tamtemu lisia skórka
      (każda kaczka postępowa
      lisią skórkę w kącie chowa-
      leczy to kompleksy kacze
      gdy po lisku się poskacze).
      To jednemu da beciki,
      to innemu pogrom dziki
      przeciwników, których wielu...
      byle jakoś tam do celu
      się doczołgać - bo tak trzeba -
      se porządzić - z woli nieba!

      Ogorzałka z innej frakcji
      już chce pomóc w pięknej akcji
      oczyszczania tego świata
      z tego co nie umie latać.
      Że wśród kaczek są nieloty
      i że sama też kłopoty
      z przestrzeganiem prawa miała,
      nie przeszkadza by dostała
      stołek z laską by mieć gdzie pleść,
      że jastrzębie trzeba przenieść
      lub wyrzucić tam gdzie zgoła
      słoneczko dotrzeć nie zdoła!
      Kaczor wielki, czarnopióry
      (chociaż z diety i postury
      raczej sęp to jest ponury)
      ostrzy sobie też pazury
      na stołeczków innych parę,
      bo zasłużył se - swym czarem,
      swym powabem, swą mądrością
      i oooogromną uczciwością.

      Jeśli Beethoven muzyczne
      dzieła tworzył bardzo śliczne
      mimo, że był całkiem głuchy
      przecież mogą też kaczuchy
      ekonomią się zajmować.
      I niech cały świat się schowa -
      gospodarkę wszak najlepiej
      te lubińskie znają szczepy
      co z przemkowskich rezerwatów
      tak się przyglądały światu,
      tak w kominy zaglądały,
      nad szybami szybowały,
      że w swą mądrość uwierzyły
      i w swe ponadkacze siły.

      Pierwsze są już osiągnięcia:
      po cichutku, bez zadęcia
      zaliczyła kurs latania
      kwakóweczka teraz tania.
      (Kwakówka to ich waluta
      jeszcze nie całkiem popsuta)
      O lataniu trochę mowa
      jest na wyrost, bo pikować
      umie tylko - acz przecudnie -
      bo to ponoć jest najtrudniej -
      według kaczych instruktaży.
      A że czasem się przydarzy
      przykrość taka, gdy nieładnie
      kwakóweczka na pysk spadnie,
      wzmianki drobiazg to niewarty
      chociaż to są kiepskie żarty.

      Choć już widać tego skutki
      że rozumek ich malutki -
      kaczki rządzić energicznie
      w Kwaczystanie będą ślicznie.

      Trzecia kopa rajtów: jekdok & co se pokwakał ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka