Gość: bonczek
IP: *.dhl.com / 10.85.101.*
22.10.02, 11:24
Ostatnimi czasy w prasie toczy się jakaś dziwna wydawać się może dyskusja w temacie sprzedaży "Orła".DLa
przypomnienia "Orzeł" jest polskim okrętem podwodnym bodajże klasy Kilio (czy jakos tak).Do dzis jest dla NATO
nowinka techniczną czego dowody można było zauważyc podczas jego goscinnego pobytu we Francji.Podjęto
tam próbę podwodnego zbadania poszycia "Orła", które tak intryguje zachodnich sojuszników.Do dziś w/g
standardów NATO jest jednym z lepiej funkcjonujących okrętów tej klasy i trudno wykrywalnych czego dowód
dał w cwiczeniach NATO w których to wytopił częśc floty nieprzyjacielskiej.Dziś w depeszach PAP
publikowanych w GW dowiadujemy sie że poseł Zemke oświadczył iz jest rozważana mozliwośc sprzedaży
"Orła" PONIEWAŻ JEST ZA DUŻY JAK NA BAŁTYK.Jednocześnie wczoraj ONET podał że to nieprawda i
absurd.Cuda się dzieją oj cuda.Jaki jest stan naszej floty wojjenej złożonej z darowizn i przeróbek przypominac
nie muszę dziwi mnie jednak fakt iz po kilkunastu latach słuzby tego nowoczesnego nadal okrętu podwodnnego
dzis Bałtyk okazuje się dla niego za mały.Cuda jakieś czy cuś?
Bałtyk się kurczy...
bonk