Dodaj do ulubionych

1, 1 i 1 + 1 & 1?

20.12.05, 00:59
19.12, 12:45 biskupin, wyjeżdżam 2-ką, przede mną pojechała właśnie 1-ka, na
pętli stoi jeszcze jedna 1-ka, po drodze na pl. grunwaldzki (10 minut jazy)
minąłem jeszcze trzy 1-ki w odstępie 2-3 przystanków od siebie, ciekawe, czy
miały jakieś zatrzymanie, czy była inna przyczyna.
Obserwuj wątek
    • Gość: xxl Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? IP: 156.17.105.* 20.12.05, 11:30
      chyba źle skumałem opis ;)...znaczy że ty jadąc tramwajem nr 2 wyprzedzałeś
      tramwaje nr 1 które stały na przystankach?...jak się wyprzedza tramwajem
      tramwaj ?
      • Gość: perian Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 20.12.05, 11:49
        Coś źle zrozumiałeś ;)

        A we Wrocławiu są miejsca, gdzie tramwaje mogą się wyprzedzać.
        • Gość: Mezopot Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? IP: *.hutmen.pl 20.12.05, 12:37
          > A we Wrocławiu są miejsca, gdzie tramwaje mogą się wyprzedzać.

          A gdzie na przykład.
          • Gość: perian Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 20.12.05, 13:50
            Na większości pętli choćby ;) A poza pętlami to warto odnotować ul.
            Wróblewskiego w kierunku centrum (przystanek ZOO), pl. Powstańców
            Wielkopolskich, pętla Pilczyce w kierunku centrum. Kombinując można zorganizować
            wyprzedzanie na Słowiańskiej, m. Mieszczańskich i w kilku innych miejscach.
            Zatem da się.
            • Gość: Mezopot Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? IP: *.hutmen.pl 21.12.05, 07:47
              > Na większości pętli choćby ;)
              Tylko że na pętli zazwyczaj stoi jeden tramwaj i jak drugi przejeżdza obok
              niego drugim torem to nie jest to wyprzedzanie lecz omijanie (podobnie na
              przystanku ZOO). A chodziło mi o takie miejsca gdzie tramwaje rzeczywiście mogą
              się wyprzedzać a nie jeden drugiego omijać.
              • wro73 Wyprzedzanie tramwajów 21.12.05, 19:27
                Gość portalu: Mezopot napisał(a):

                > A chodziło mi o takie miejsca gdzie tramwaje rzeczywiście mogą
                >
                > się wyprzedzać a nie jeden drugiego omijać.

                No to właśnie koło ZOO.
                Trzeci tor ma długość ok. 4 składów 2x105N, tak więc tramwaj A jadąc 10 km/h
                torem głównym dodatkowym, mógłby zostać wyprzedzony przez tramwaj B jadący
                torem głównym zasadniczym.
                Pozostałe takie miejsca - tory postojowe każdej zajezdni, należące do wspólnej
                gałęzi. :)
                • kolejar Re: Wyprzedzanie tramwajów 21.12.05, 19:52
                  wro73 napisał:
                  > No to właśnie koło ZOO.
                  > Trzeci tor ma długość ok. 4 składów 2x105N, tak więc tramwaj A jadąc 10 km/h
                  > torem głównym dodatkowym, mógłby zostać wyprzedzony przez tramwaj B jadący
                  > torem głównym zasadniczym.

                  Potwierdzam tezę "z autopsji". Sam to kiedyś zrobiłem - za pomocą 102Nd (nie
                  pomnę numeru, bo dawno) wyprzedziłem jadącą eNkę - i to nie raz, a ze 3 razy?
                • Gość: perian Re: Wyprzedzanie tramwajów IP: *.kom / *.os1.kn.pl 21.12.05, 22:45
                  Jak jesteście tacy wymagający, to należy pamiętać o pętli Pilczyce i możliwości
                  wyprzedzania jadąc do miasta. Jeden tramwaj (wyprzedzany) wjeżdża na pętlę, a
                  wyprzedzający jedzie normalnie.

                  Jeszcze 2 miejsca do wyprzedzania: wjazd na "pl. Społeczny" od strony pl.
                  Wróblewskiego i UWAGA: ul. Peronowa w kierunku pl. Dominikańskiego.

                  Wkrótce dojdzie jeszcze pl. Teatralny.

                  Odnośnie pętli natomiast, to na wielu jest więcej torów niż linii tam
                  zajeżdżających, zatem wyprzedzanie jest możliwe, szczególnie na pętlach z torem
                  odstawczym.
                  • kolejar Krzyżowanie 22.12.05, 02:53
                    Jeśli jest problem z terminologią, to może przyjąć po prostu pojęcie krzyżowania
                    pociągów - przecież jednak mówimy o kolei ulicznej i ezt (elektrycznych
                    zespołach trakcyjnych).
                    Jako dzieciak zapamiętałem mijanki, semafory, dyżurne ruchu i pociągi w składzie
                    4N+4ND+4ND na linii 3. ;)
                  • wro73 Re: Wyprzedzanie tramwajów 22.12.05, 12:01
                    Gość portalu: perian napisał(a):

                    > Jak jesteście tacy wymagający, to należy pamiętać o pętli Pilczyce i
                    możliwości
                    > wyprzedzania jadąc do miasta. Jeden tramwaj (wyprzedzany) wjeżdża na pętlę, a
                    > wyprzedzający jedzie normalnie.

                    Zgadza się.

                    >
                    > Jeszcze 2 miejsca do wyprzedzania: wjazd na "pl. Społeczny" od strony pl.
                    > Wróblewskiego i UWAGA: ul. Peronowa w kierunku pl. Dominikańskiego.
                    >

                    Tu to raczej będzie omijanie - odcinki są zbyt krótkie aby oba składy mogły być
                    w ruchu.

                    > Wkrótce dojdzie jeszcze pl. Teatralny.
                    >
                    > Odnośnie pętli natomiast, to na wielu jest więcej torów niż linii tam
                    > zajeżdżających, zatem wyprzedzanie jest możliwe, szczególnie na pętlach z
                    torem
                    > odstawczym.

                    Tak, tylko jest mała różnica:
                    wyprzedzanie jest wtedy kiedy oba pojazdy PORUSZAJĄ się w tym samym kierunku,
                    gdy jeden stoi mamy wtedy omijanie.
                    • Gość: perian Re: Wyprzedzanie tramwajów IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.12.05, 12:25
                      To zawsze będzie omijanie, bo tramwaje się muszą zatrzymać - przerobienie
                      zwrotnicy. A jak tramwaj "wyprzedzany" będzie jechał 1 m/h to będzie dobrze i
                      będzie to wyprzedzanie? Żenujące.
                      • wro73 Re: Wyprzedzanie tramwajów 22.12.05, 15:42
                        Gość portalu: perian napisał(a):

                        > To zawsze będzie omijanie, bo tramwaje się muszą zatrzymać - przerobienie
                        > zwrotnicy. A jak tramwaj "wyprzedzany" będzie jechał 1 m/h to będzie dobrze i
                        > będzie to wyprzedzanie? Żenujące.

                        Teoretycznie rzecz biorąc właśnie tak będzie. I to bez zwracania uwagi na Twoje
                        poczucie zażenowania...
                        • kolejar Re: Wyprzedzanie tramwajów 22.12.05, 16:07
                          Ostatni raz po dobremu :).
                          Przestańcie pie... z tym wyprzedzaniem i omijaniem, od lewej i od prawej. Jest
                          tylko i wyłącznie KRZYŻOWANIE!
                          A powyprzedzać i poomijać to se możecie Volviakiem - nie tramem. Jasne?
                          • wro73 Wyprzedzanie na torach. 23.12.05, 13:04
                            kolejar napisał:

                            > Ostatni raz po dobremu :).
                            > Przestańcie pie... z tym wyprzedzaniem i omijaniem, od lewej i od prawej. Jest
                            > tylko i wyłącznie KRZYŻOWANIE!
                            > A powyprzedzać i poomijać to se możecie Volviakiem - nie tramem. Jasne?

                            Kolego W.
                            jako stary kolejarz powinieneś wiedzieć, że krzyżowanie zachodzi tylko wtedy
                            kiedy pociągi poruszają się w przeciwnych kierunkach, natomiast wyprzedzanie i
                            omijanie z krzyżowaniem nie ma nic wspólnego - fachowo zwie się to: zmianą
                            kolejności zapowiadania pociągów.

                            -------------------

                            Instrukcja R1

                            § 3
                            Posterunki ruchu i punkty ekspedycyjne

                            4. Stacja jest to posterunek zapowiadawczy, w obrębie którego, oprócz toru
                            głównego zasadniczego, znajduje się co najmniej jeden tor główny, a pociągi
                            mogą rozpoczynać i kończyć jazdę, krzyżować się i wyprzedzać, jak również
                            zmieniać skład lub kierunek jazdy. Duże stacje mogą być podzielone na rejony
                            stanowiące osobne posterunki zapowiadawcze. Stacja, na której układ torowy
                            umożliwia jedynie krzyżowanie i wyprzedzanie pociągów, nazywa się mijanką.

                            § 67
                            Regulowanie ruchu pociągów

                            17. W przypadkach opóźnień pociągów lub wyprawienia pociągu przed
                            rozkładowym czasem, gdy pociągi te krzyżują się z innymi pociągami albo
                            wyprzedzają inne pociągi lub są wyprzedzane, należy ruch pociągów tak
                            regulować, aby sprawność i bezpieczeństwo ruchu były zachowane. W tym celu, w
                            razie potrzeby, należy zmienić ustaloną kolejność jazdy pociągów.

                            -------------------

                            Jak widać z tych dwóch małych przykładów na torach też się wyprzedza... :)
                            • kolejar Re: Wyprzedzanie na torach. 24.12.05, 06:15
                              wro73 napisał:
                              zacytował R1.
                              Więc - musi - ma rację.
                              A mi ktoś ukradł (pożyczył i nie oddał) R1 i E1. Może wro73 lub jakiś nasz
                              wspólny kolega?
                              Poza tym - przyznaję się - to wszyscy wiedzą - od trakcji jestem, a nie ruchu,
                              więc honorowo się nie znam.
                              A "worki" - znaczy kierowniki pociągu - i dyżurni rucha mawiają krzyżowanie na
                              sytuację wyprzedzania, omijania itp. pociągów. Tak to jest przynajmniej w radiu
                              radiołączności pociągowej:
                              - Dwa sześć dwa zera cztery...
                              - Krzyżowanie z szesnaście zero cztery.
                              I EU07-202 stoi sobie w Żelisławicach w oczekiwaniu na przejazd EP09-017 (tak
                              było np. w 1995).
                              • wro73 Re: Wyprzedzanie na torach. 24.12.05, 14:01
                                kolejar napisał:

                                > wro73 napisał:
                                > zacytował R1.
                                > Więc - musi - ma rację.
                                > A mi ktoś ukradł (pożyczył i nie oddał) R1 i E1. Może wro73 lub jakiś nasz
                                > wspólny kolega?

                                wro73 ma własne E1, R1 i cały stos pozostałych - w głowie i w książkach...

                                > Poza tym - przyznaję się - to wszyscy wiedzą - od trakcji jestem, a nie ruchu,
                                > więc honorowo się nie znam.

                                A mnie uczyli, że trakcyjny to taki co na wszystkim się zna - w szczególności
                                na ruchu by go na "eFa" przez "zerową" nie pchali...

                                > A "worki" - znaczy kierowniki pociągu - i dyżurni rucha mawiają krzyżowanie na
                                > sytuację wyprzedzania, omijania itp. pociągów. Tak to jest przynajmniej w
                                radiu

                                Szczerze się przyznam, że pierwsze słyszę...

                                > radiołączności pociągowej:
                                > - Dwa sześć dwa zera cztery...
                                > - Krzyżowanie z szesnaście zero cztery.
                                > I EU07-202 stoi sobie w Żelisławicach w oczekiwaniu na przejazd EP09-017 (tak
                                > było np. w 1995).

                                Ejże Kolego, kogo w maliny?
                                - jak 16xx na tej linii to kierunek nieparzysty więc na pewno nie 1604,
                                - 26004 - a cóżeś za międzynarodowego pośpiecha z lubelskiej OKP wymyślił???

                                Chyba chodziło o 26201 ale to był nocny pośpiech Lublin - Jelenia Góra, więc
                                spotkanie z "Opolaninem" ( jeśli 16xx ), lub "Panoramą" ( xx04 ), raczej nie
                                wchodzi w rachubę...
                                • kolejar Re: Wyprzedzanie na torach. 25.12.05, 02:00
                                  wro73 napisał:
                                  > Ejże Kolego, kogo w maliny?
                                  > - jak 16xx na tej linii to kierunek nieparzysty więc na pewno nie 1604,
                                  > - 26004 - a cóżeś za międzynarodowego pośpiecha z lubelskiej OKP wymyślił???
                                  >
                                  > Chyba chodziło o 26201 ale to był nocny pośpiech Lublin - Jelenia Góra, więc
                                  > spotkanie z "Opolaninem" ( jeśli 16xx ), lub "Panoramą" ( xx04 ), raczej nie
                                  > wchodzi w rachubę...

                                  Zażartowałem sobie troszeczkę, tylko troszeczkę. Użyłem pociągu Kielce - Dresden
                                  z lat 70 do spotkania z Ex "Panorama" w 90. Naprawdę "Panorama" spotykała się w
                                  Żelisławicach z 26102 czy jakoś tam mu było - "Sztygar".
                                  • wro73 Re: Wyprzedzanie na torach. 28.12.05, 13:10
                                    kolejar napisał:

                                    >
                                    > Zażartowałem sobie troszeczkę, tylko troszeczkę.

                                    :)))

                                    > Użyłem pociągu Kielce - Dresden
                                    > z lat 70 do spotkania z Ex "Panorama" w 90. Naprawdę "Panorama" spotykała się
                                    > w Żelisławicach z 26102 czy jakoś tam mu było - "Sztygar".

                                    26101
              • Gość: hulio Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:18
                Można jeszcze na pl. Społecznym i na pl. Wróblewskiego!
                • wro73 Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? 17.02.06, 17:02
                  Radziłbym dokładnie poczytać wątek.
            • Gość: Neo[EZN] Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.12.05, 22:10
              Na upartego jeszcze na Podwalu (wjazd w Muzealną). Na Wierzbowej taki "patent"
              chyba nie przejdzie bo zwrotnice pewnie są odskokowe (?).

              Można jeszcze wyprzedzić na pl.Społecznym.
              • wro73 Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? 28.12.05, 13:15
                Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

                > Na upartego jeszcze na Podwalu (wjazd w Muzealną). Na Wierzbowej
                taki "patent"
                > chyba nie przejdzie bo zwrotnice pewnie są odskokowe (?).
                >

                Oba miejsca odpadają.
                W obu przypadkach należy skład zatrzymać, wycofać na tor odstawczy, poczekać na
                przejazd pociągu wyprzedzającego i dopiero wyprawić w dalszą drogę.
                Ponadto tory są ustawione wobec siebie pod kątem prostym, więc nie zachowasz
                warunku poruszania się obu składów w tym samym kierunku.
        • kolejar Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? 20.12.05, 15:09
          Gość portalu: perian napisał(a):

          > Coś źle zrozumiałeś ;)
          >
          > A we Wrocławiu są miejsca, gdzie tramwaje mogą się wyprzedzać.

          Najbliższe na opisywanej trasie takie miejsce: Kopernika - Hala Stulecia. Ten
          boczny tor bywa z rzadka używany. No i oczywiście wszystkie więcej niż
          1-obwodowe pętle (Biskupin - 2-obwodowa + tor oporowy - często parkuje na nim "10").
      • rw.wro Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? 21.12.05, 22:44
        Gość portalu: xxl napisał(a):

        > chyba źle skumałem opis ;)...znaczy że ty jadąc tramwajem nr 2 wyprzedzałeś
        > tramwaje nr 1 które stały na przystankach?...jak się wyprzedza tramwajem
        > tramwaj ?

        dokładnie tak, źle Q-mash ;)
        biedny xxl... minąć, to znaczy NIE WYPRZEDZIĆ, tylko przejechać obok pojazdu
        jadącego w przeciwnym kierunku, wyprzedzić natomiast, to przejechać (najlepiej
        zgodnie z ogólnymi przepisami z prawej strony) obok i znaleźć się przed
        pojazdem jadącym wcześniej z przodu (fajnie, gdyby przy tej okazji nie
        zahamować mu bezczelnie przed maską). a ominąć, to przejechać (jak wyżej), ale
        obok pojazdu, który stoi (tzn. nie jest w ruchu).
        na przyszłość, biedaku, zanim zaczniesz się wymądrzać, to zastanów się, po
        której stronie tak naprawdę siedzi baran ;)
        • wro73 Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? 22.12.05, 12:04
          rw.wro napisał:

          >
          > zgodnie z ogólnymi przepisami z prawej strony) obok i znaleźć się przed
          >

          Hmm...
          Zgodnie z ogólnymi, znanymi mnie osobiście przepisami, to raczej z LEWEJ strony
          wyprzedzanego pojazdu...
    • kolejar Re: Zatrzymanie? 20.12.05, 15:22
      Tu chyba w ogóle nie ma czego roztrząsać. Poniżej moje dwie obserwacje sprzed
      zaledwie 10 dni.
      Linia 9. Czas jazdy Park Południowy - Sępolno 1,5 godziny! Z tego 30 min. to
      czyste przebijanie się przez Grunwald.
      Linia 16. Ulicę Pułaskiego od pl. Wróblewskiego do Małachowskiego pokonuje się w
      czasie 38 minut - jak dobrze pójdzie.
      No comments.
    • Gość: t Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? IP: *.magma-net.pl 20.12.05, 18:36
      A ja w poniedziałek przed 10 rano widziałem 3 jedynki "pod rząd" jadące z
      Piastowskiej w Curie-Skłodowskiej.
      • Gość: gogo 10 i 12 IP: *.wask.wroc.pl 20.12.05, 23:09
        A z mojej strony - rozkład 10 i 12 na Legnickiej w godzinach szczytu. Różnica
        :2minuty. Na dodatek 10 jedzie z Leśnicy i ma tendencję do spóźniania się więc
        bardzo często 10 i 12 jadą jedna po drugiej. I z dwóch linii w zasadzie w tym
        samym kierunku (Grunwald) robi się jedna. I to w sytuacji, kiedy jedna linia
        (78) do Pilczyc zniknęła i zostały tylko cztery. Po prostu dno !!
        Gdzie interweniować w sprawie głupio ustawionych rozkładów jazdy? Jakie są
        szanse na zmianę?
        • Gość: g625 Re: 10 i 12 IP: *.Slowianska.k.pL 20.12.05, 23:19
          to chyba na wszytskich kierunkach jest tak zsynchronizowane, ciekawe. jak zdik
          to robi? przeciez te tramwaje musza na siebie czekac ;)
          • kolejar Re: 10 i 12 21.12.05, 02:11
            Jako dygresja - pytania do hobbystów-statystyków od ruchu:
            1. ile kilometrów liczy trasa Biskupin - Leśnica (przez Most Pokoju - Lessinga)?
            2. ile wynosi czas jazdy tramwaju linii 10?
            3. jaka w efekcie wychodzi szybkość handlowa dla pociągów :) tej relacji?
            4. jak to wszystko sie-ma w stosunku do danych z innych linii tramwajowych w
            Polsce i na świecie?
            5. a jak do pociągów dalekobieżnych na szlaku Wrocław Gł. - Jelenia Góra Gł.? - :)
            • Gość: t Re: 10 i 12 IP: *.magma-net.pl 21.12.05, 08:58
              > 1. ile kilometrów liczy trasa Biskupin - Leśnica (przez Most Pokoju -
              Lessinga)
              > ?

              Chyba niecałe 19 km.
              • kolejar Re: 10 i 12 21.12.05, 16:28
                Gość portalu: t napisał(a):

                > > 1. ile kilometrów liczy trasa Biskupin - Leśnica (przez Most Pokoju -
                > Lessinga)
                > > ?
                >
                > Chyba niecałe 19 km.

                A ja naprawdę nie wiem! Kiedyś licznik w wozie 2464 nabił... 24 km! Ale czy
                można w to wierzyć?
                Podpowiem za to trochę p. 2 - zdaje się, że "10" na przebycie tej trasy ma
                planowo 56 minut. Ale nie wiem, czy nie wydłużyli.
                • pluto10 Dzisiaj na Piastowskiej: 21.12.05, 16:42
                  1,1,1,8,1,1,8,1 :D
                  • Gość: t Re: Dzisiaj na Piastowskiej: IP: *.magma-net.pl 21.12.05, 18:54
                    Jedynka to tramwaj uniwerslany. 1 "1" to "1". 2 "1" to "2", 3 "1" to 3, itd.
                    Tylko "0" nie da się w ten sposób wyrazić, no chyba że 2 "1" jadące w
                    przeciwnym kierunku się znoszą na "0". Tylko jakie? "0P" czy "0L"? Problem jest
                    chyba nie do rozstrzygnięcia.
                    A tak na serio, to mam wielki sentyment do tej linii. W końcu to najstarsza
                    linia uruchomiona po wojnie.
                  • almac Re: Dzisiaj na Piastowskiej: 22.12.05, 05:05
                    Jakoś w zeszłym tygodniu czekając na pl. 1 Maja ok. 15 minut na "6" (w stronę
                    Kromera) przejechały w tym czasie dwie "7", dwie "15" i aż cztery (lub nawet
                    pięć) "14" ale za to nie było zadnej "0P". Biorąc pod uwagę częstotliwość w
                    szczycie co 12 minut jakim cudem przez 15 minut nie było żadnej 0, była tyko
                    jedna 6, ale za to dwie 7, dwie 15 i aż cztery (lub nawet pięć) 14?
                    • Gość: B. Re: Dzisiaj na Piastowskiej: IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 22.12.05, 09:30
                      ostatnio zdarzyło mi się dość często jeżdzić tramwajami i słuchałem rozmów,
                      jakie prowadzą motorniczy z dyspozytorem. i na kazda ich sugestie, zeby moze
                      nie odjezdzac z petli, bo beda wlasnie gnaly pod rzad, dyspozytor kazal im
                      jechac wlasnie tak bez sensu, bo tak ma byc i koniec.
                      • wro73 Opóźnianie brygad 22.12.05, 12:14
                        Gość portalu: B. napisał(a):

                        > ostatnio zdarzyło mi się dość często jeżdzić tramwajami i słuchałem rozmów,
                        > jakie prowadzą motorniczy z dyspozytorem. i na kazda ich sugestie, zeby moze
                        > nie odjezdzac z petli, bo beda wlasnie gnaly pod rzad, dyspozytor kazal im
                        > jechac wlasnie tak bez sensu, bo tak ma byc i koniec.

                        Weżmy dla przykładu taki rozkład jazdy:

                        26/3 - 14:51
                        26/4 - 15:03
                        26/5 - 15:15

                        Jest godzina 15:16 i wszystkie trzy brygady są na pętli.

                        To jeśli wyślesz je "bez sensu" razem to masz:

                        26/3 - 14:51 >>> 15:16 opóźn.: 25 min
                        26/4 - 15:03 >>> 15:17 opóźn.: 14 min
                        26/5 - 15:15 >>> 15:18 opóźn.: 1 min

                        łączne opóźnienie 40 min.

                        Jeśli je rozsuniesz, przyjmijmy, że o pół taktu, to masz

                        26/3 - 14:51 >>> 15:16 opóźn.: 25 min
                        26/4 - 15:03 >>> 15:22 opóźn.: 21 min
                        26/5 - 15:15 >>> 15:28 opóźn.: 13 min

                        łączne opóźnienie 59 min.

                        A teraz pomnóż liczbę minut opóźnienia przez wysokość kary umownej.
                        Dalej decyzja CR jest "bez sensu"?
                        • wro73 Re: Opóźnianie brygad 22.12.05, 12:19
                          wro73 napisał:

                          >
                          > Jeśli je rozsuniesz, przyjmijmy, że o pół taktu, to masz
                          >
                          > 26/3 - 14:51 >>> 15:16 opóźn.: 25 min
                          > 26/4 - 15:03 >>> 15:22 opóźn.: 21 min
                          > 26/5 - 15:15 >>> 15:28 opóźn.: 13 min
                          >
                          > łączne opóźnienie 59 min.
                          >
                          > A teraz pomnóż liczbę minut opóźnienia przez wysokość kary umownej.
                          > Dalej decyzja CR jest "bez sensu"?
                          >

                          A w takiej sytuacji trzeba jescze doliczyć

                          26/6 15:27 >>> 15:34 opóźn.: 7 min
                          26/7 15:39 >>> 15:40 opóźn.: 1 min

                          czyli łącznie 59 + 8 = 67 min i dodatkowo jeszcze dwie opóźnione brygady.
    • rw.wro Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? 22.12.05, 19:33
      Gość portalu: B. napisał(a):

      > ostatnio zdarzyło mi się dość często jeżdzić tramwajami i słuchałem rozmów,
      > jakie prowadzą motorniczy z dyspozytorem. i na kazda ich sugestie, zeby moze
      > nie odjezdzac z petli, bo beda wlasnie gnaly pod rzad, dyspozytor kazal im
      > jechac wlasnie tak bez sensu, bo tak ma byc i koniec.

      tak ma być, bo za skrócenie kursu przepadną PŁATNE wozokilometry, a to, że
      stado tramów tej samej linii wlecze się jeden za drugim przez misato w jedną
      stronę, a w drugą nic nie jedzie, to już inna sprawa.

      --
      2 + 2 = [ # # # BŁĄD! # # # ]
      • Gość: B. Re: 1, 1 i 1 + 1 & 1? IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 23.12.05, 08:40
        dzieki za wyjasnienie. faktycznie, skoro to takei kosztowne, to wcale sie nie
        dziwie. pozdrawiam zyczac Wesolych Swiat :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka