Dodaj do ulubionych

Coś o kradzieży

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 14:52
Mam pewien problem. Byłam ostatnio w pewnym klubie muzycznym, gdzie ukradziono
mojej koleżance komórke. Wiemy kto to zrobił. Był to chłopak z naszej szkoły
(mieliśmy tam półmetek). Obiecuje, że odda pieniądze, bo telefonu już nie ma.
Jak się okazało ukradł on jeszcze pare portfeli. Co ma zrobić moja koleżanka.
Czy powinna zgłosić tą sprawę dyrektorowi szkoły? Czy uwierzyć chłopakowi i
czekać na pieniądze? Co byście zrobili na jej miejscu?
Obserwuj wątek
    • fufek Re: Coś o kradzieży 08.10.01, 15:04
      Formalnie taka sprawa powinna być zgłoszona nie tylko dyrektorowi szkoły, ale
      przede wszystkim policji. Chłopak ukradł przedmioty o wartości powyżej 250 zł,
      co nie jest już wykroczeniem, ale po prostu przestępstwem. To, że oprócz
      komórki ukradł także kilka portfeli i to swoim znajomym - kolegom, koleżankom
      ze szkoły - świadczy o tym, że kieruje się on najniższymi pobudkami. Nie
      wierzyłbym, że odda pieniadze, ale wiem także, że sprawa jest bardzo delikatna,
      bo chłopak może się mścić w przypadku doniesienia o kradzieży. Ja osobiście
      postąpiłbym w taki oto sposób: poprosiłbym go o rozmowę, podczas której - przy
      świadku (np. koleżance) zażądał zwrotu skradzionych przedmiotów, stawiając
      jednocześnie ultimatum - np. dwa, trzy dni, zastrzegając jednocześnie, że w
      przypadku niedotrzymania terminu, sprawa trafi do dyrekcji szkoły. Bezwarunkowo
      porozmawiałbym także na ten temat z rodzicami.
    • Gość: acho Re: Coś o kradzieży IP: 10.40.65.* 08.10.01, 15:13
      Myślę, że powinnaś sprawę zgłosić policji. Wiesz - zaczyna się od
      drobnych „robótek” na półmetku, potem przychodzą poważniejsze sprawy. Może
      Twoja interwencja na policji uchroni tego chłopaka (więc i jego „ofiary”)przed
      czymś takim w przyszłości? No a poza tym to chyba najlepszy sposób na
      odzyskanie pieniędzy.
    • Gość: bonczek Re: Coś o kradzieży IP: 10.85.101.* / *.dhl.com 08.10.01, 17:07
      Powinna poprosic kolegów by "wytłumaczyli" złodziejowi ,że to nie ładnie kogoś
      okradać.Środki perswazji powinny byc na tyle dotkliwe by przez wiele lat nawet
      nie pomyślał by łapę po cudze wyciągac.A co do policji to pozostaje ich tylko
      pozdrowić w ich jakże skutecznym działaniu
      bonczydło
      • Gość: juni Re: Coś o kradzieży IP: *.upb.de 09.10.01, 20:45
        Gość portalu: bonczek napisał(a):

        > Powinna poprosic kolegów by "wytłumaczyli" złodziejowi ,że to nie ładnie kogoś
        > okradać.Środki perswazji powinny byc na tyle dotkliwe by przez wiele lat nawet
        > nie pomyślał by łapę po cudze wyciągac.A co do policji to pozostaje ich tylko
        > pozdrowić w ich jakże skutecznym działaniu
        > bonczydło

    • Gość: zyzio Re: Coś o kradzieży IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 21:59
      Wspólnie ze wszystkimi poszkodowanymi wsadzić mu
      rozżarzony pręt w odbyt. I zapowiedzieć, jeśli nie odda
      skradzionych rzeczy/pieniedzy za dwa dni, iż sytuacja
      będzie się powtarzać codziennie.
      • Gość: Men Re: Coś o kradzieży IP: 66.41.176.* 09.10.01, 07:10
        zyziu, tys sie nic nie zmienil; zawsze byles kawalarzem...
    • chrust Re: Coś o kradzieży 25.01.02, 05:04
      Na co ten gosc potrzebuje tyle pieniedzy? Cpa, ma dlugi czy co? Napisz jak to
      sie skonczylo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka