robak_wroc
21.02.06, 01:19
czyli opowiesc jak to moj przyjaciel mial sprawne auto, ale noca zaliczyl
kilka dzir i juz nie ma sprawnego auta. z tylu kapec bo opona przecieta na
krawedzi dziury po wewnetrznej stronie kola z boku, a przod peknieta felga! ;/
robak.pijak.net/zoom_image.php?id_phot=54
robak.pijak.net/zoom_image.php?id_phot=55
robak.pijak.net/zoom_image.php?id_phot=53
robak.pijak.net/zoom_image.php?id_phot=52
robak.pijak.net/zoom_image.php?id_phot=57
jak mozna dopuszczac do takiego stanu, ze dziura ma glebokosc wysokiego
kraweznika?
sprawa druga czy mozna jakos od zdiku dostac kase za powstale szkody? policja
nie byla wzywana, bo stalo sie to w nocy i kumpel juz padal na buzke i chcial
sie dostac do wyra i wyspac. fotki cykniete zostaly w dzien po zajsciu. w/w
dziura jest wlasnie uwieczniona na tych fotkach, wraz z rozwalona felga.