IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 01:26
Jest wątek o Strzelcach i wrocławskim rynku
A ja uważam że jełopy nie potrfią jeżdzić autostradą szczególnie ci z
województw gdzie brakuje dróg szybkiego ruchu.
Jak otworzyli odcinek z opola do nogawczyc w ciągu miesiąca naliczyłem
dwadzieścia miejsc z pogietymi, oddzielającymi pasy barierkami. Na szczęście
naprawiają je na bieżąco. Pracuję w Oławie, mieszkam we wrocku (często jeżdżę
A$) i nie ma tygodnia, żeby erka nie zapier....na A4. To jest dopiero
katastrofa. Buraki nie umieją jeździć. Pamiętajcie, nie wazne jak szybki macie
wóz zawsze po wyprzedzeniu na porządnej drodze chowamy się na prawy
pas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: T1 Re: A4 cd IP: *.unregistered.formus.pl 19.10.01, 09:35
      Zdecydowanie popieram przedmówce, niemniej polemizuje co do kwestii
      wozu..przede wszystkim powinien byc sprawny ( hamulce, ogumienie, amortyzatory)
      pozdrawiam
    • Gość: mabr Re: A4 cd IP: *.retail.knowit.se 19.10.01, 10:47
      Dodam, ze wielu Polaków nie umie wjezdzac na autostrade.
      Zamiast sie rozpedzac na podjezdzie, niektórzy STAJA, przepuszczajac auta na
      autostradzie.
      Tragedia! Pól biedy jesli ktos tak robi w Polsce, ale nie raz widzialem takie
      zachowanie Polaków za granica, a tam sie NIKT nie spodziewa stojacego auta!!!

      Ale skad ludzie maja wiedziec jak sie jezdzi, skoro na polskich kursach na
      prawko ucza milimetrowego parkowania, a nie jazdy po autostradzie....
      • Gość: dlugopis Re: A4 cd IP: 195.30.191.* 19.10.01, 11:05
        Gość portalu: mabr napisał(a):

        > Dodam, ze wielu Polaków nie umie wjezdzac na autostrade.
        > Zamiast sie rozpedzac na podjezdzie, niektórzy STAJA, przepuszczajac auta na
        > autostradzie.
        > Tragedia! Pól biedy jesli ktos tak robi w Polsce, ale nie raz widzialem takie
        > zachowanie Polaków za granica, a tam sie NIKT nie spodziewa stojacego auta!!!
        >
        > Ale skad ludzie maja wiedziec jak sie jezdzi, skoro na polskich kursach na
        > prawko ucza milimetrowego parkowania, a nie jazdy po autostradzie....

        Raczej sadze, ze jest to spowodowane zdziczeniem kierowcow w Polsce. W Niemczech
        normalne jest , ze sie wpuszcza wjezdzajacych na autostrade poprzez zjechanie na
        lewy pas, przyspieszenie lub zwolnienie jazdy. Tak samo jest w miastach ze zmiana
        pasa lub wjezdzaniem z podporzadkowanej. A u nas ? Sprobuj w miescie wrzucic
        kierunkowskaz pokazujac, ze chcesz zmienic pas. Od razu goscie na tym pasie
        staraja sie, aby cie tylko nie wpuscic przed siebie, bo im opoznisz jazde o
        jakies 3 sekundy. Albo wyjezdzanie z podporzadkowanej. Juz kilka razy zdarzylo mi
        sie we Wroclawiu widzac TIRa czy autobus na podporzadkowanej zwolnic i mrugnac mu
        swiatlami, aby wjezdzal. Co inni na to ? Mruganie mi swiatlami na tylku, klakson
        (wtenczas przewaznie zaczynam jeszcze hamowac, aby wk.. goscia), albo
        wyprzedzanie tuz przed skrzyzowaniem. Najgorzej to chyba jest w Warszawie. Ech,
        temat mozna by ciagnac w nieskonczonosc.
        • Gość: mabr Re: A4 cd IP: 192.71.76.* 19.10.01, 11:13
          Gość portalu: dlugopis napisał(a):

          > kierunkowskaz pokazujac, ze chcesz zmienic pas. Od razu goscie na tym pasie
          > staraja sie, aby cie tylko nie wpuscic przed siebie, bo im opoznisz jazde o
          > jakies 3 sekundy.

          Tak, to prawda, to typowo polskie... :-(
          Mysle, ze czesciowo bierze sie to z glupiego prawa, które o ile wiem w Polsce nie
          naklada na kierowce obowiazku ulatwienia drugiemu zmiany pasa (obowiazek taki
          jest, o ile wiem, w wiekszosci krajów)

          Ale wracajac do tematu autostrady:
          jesli ktos mnie wpuszcza z podjazdu, zwlaniajac, przyspieszajac lub zmieniajac
          pas, to milo, ale w mysl zasady ograniczonego zaufania, nigdy tego nie OCZEKUJE.
          Pewna wprawa, np. w Szwecji gdzie mieszkam, osiagana juz na kursach na prawko,
          pozwala na bezkolizyjny wjazd na autostrade z taka predkoscia, jaka na niej
          panuje. Mam koleznke, która raz nie zdala tu egzaminu na prawko z tego jedynego
          powodu, ze wjezdzala na autostrade predkoscia 70 km/h zamiast 110 km/h...
          • Gość: dlugopis Re: A4 cd IP: 195.30.191.* 19.10.01, 11:22
            Sorka, w trakcie pisania zapomnialem o tym o czym myslalem na poczatku.
            Polscy kierowcy bardzo czesto sie boja wjezdzac na autostrade z duza predkoscia
            np moja kobieta, ktora zawsze jest zestresowana jak na rozbiegowce wciskam gaz
            do dechy i wjezdzam na pas ruchu z predkoscia 100 km/h. Rozbiegowki sa u nas
            nowoscia, a w normalnych krajach funkcjonuja od wielu lat. Zwykly brak
            doswiadczenia.
            • Gość: mabr Re: A4 cd IP: 192.71.76.* 19.10.01, 11:32
              Gość portalu: dlugopis napisał(a):

              > do dechy i wjezdzam na pas ruchu z predkoscia 100 km/h. Rozbiegowki sa u nas
              > nowoscia, a w normalnych krajach funkcjonuja od wielu lat. Zwykly brak
              > doswiadczenia.

              Dokladnie tak.
              Najwyzsza pora cos zmienic w nauce jazdy, a nie ciagle zwalac wypadki
              na "niedostosowanie predkosci do warunków jazdy"...
              • Gość: T1 Re: A4 cd IP: *.unregistered.formus.pl 19.10.01, 16:00
                W Szwecji podobno predkosc w miastach to 40km/h..czy to prawda?
    • Gość: duzY kultura jazdy IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.10.01, 16:55
      faktem jest, że jestesmy daleko w tyle za cywilizowanymi krajami w codziennym
      zachowaniu na drodze. Ale u nas kontroluje się czy klient umie między pachołki
      wjechać a nie czy potrafi się po drodze BEZPIECZNIE (dla wszystkich) poruszać.
      Dla mnie wzorem sa kierowcy w Austrii (oczywiście jak wszędzie z wyjątkami).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka