Dodaj do ulubionych

W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek

02.06.06, 21:42
nie wyobrazam sobie zeby pod pregierzem staly powiedzmy 4 dorozki. nie
zamierzam sie przeciskac pomiedzy nimi przechodzac przez rynek. poza tym konie
moze i sa sympatyczne, ale jak by po nich nie sprzatac w okolicy ich postoju
zawsze unosi sie charakterystyczny fetor. jesli bedzie ich wiecej rowniez
smrod stanie sie bardziej uciazliwy.
Obserwuj wątek
    • Gość: wks56 Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 21:52
      A kto pospszata konskie lajno lezace od Oporowa do

      Rynku?
      • Gość: josip Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 22:17
        "stać pod pręgierzem mogą równocześnie tylko dwa pojazdy"

        Niech sobie staja pod Fredrym, na Solnym, czy gdziekolwiek idziej gdzie ruch jest identyczny jak pod pregierzem. Z tekstu wynika ze nie ma obowiazku stawania pod pregierzem.
      • Gość: pac Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 23:34
        A co, jeździsz takim zardzewiałym wrakiem, że ci przez podłogę końskie kupy na
        mokasynki chlapią?
    • laziorzymss Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek 02.06.06, 22:43
      mckwack napisał:

      > nie wyobrazam sobie zeby pod pregierzem staly powiedzmy 4 dorozki. nie
      > zamierzam sie przeciskac pomiedzy nimi przechodzac przez rynek. poza tym konie
      > moze i sa sympatyczne, ale jak by po nich nie sprzatac w okolicy ich postoju
      > zawsze unosi sie charakterystyczny fetor. jesli bedzie ich wiecej rowniez
      > smrod stanie sie bardziej uciazliwy.

      To se wyobraź.Trzy lata temu jeździło 5 dorożek i nic nikomu się nie
      stało...wypadku z dorożkami też nie było na Rynku...
      a pamiętacie jak wóz policyjny zimą potrącił kobietę i w wyniku wypadku złamała
      dwie ręce i noge..przez to tylko że policjancji jechali za szybko po Rynku.....
    • Gość: Jędruś Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.wroclaw.mm.pl 03.06.06, 05:18
      I słusznie.Ale zwracam uwagę na dorożczkarzy.Wrocławscy wyglądają jak
      żule.Niechlujny ubiór i zachowanie często powożą z papierosem w gębie i
      podpitym kumplem z boku.No ale Wrocław to brudny i dziurawy grajdoł.Np.w
      Krakowie powożący są b.ładnie poubierani (częstośliczne kobiety)opowiadają
      ciekawie o swoim mieście nie tylko w języku ojczystym.
    • Gość: mi Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.06, 08:14
      koniki oddają niesamowitą ilość moczu na ulicę, po czym śmierdzi
      niemiłosiernie, nawet w zimie jak się idzie jeszcze czuć końskim moczem, a nie
      miło na to patrzą turyści zatykając nos .
      • Gość: ihahaha Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 23:25
        A jak ty lejesz w bramie, to nie śmierdzi? Od koni się odczep.
    • jarumin Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek 03.06.06, 11:38
      Gdy usunie sie z centrum samochody, miejsca na dorożki bedzie wiecej. Z tym
      smrodem to przesada - wole to od spalin. Dorozki sa atrakcja dla wielu i powinno
      byc ich wiecej.
      Pozdrawiam - Andrzej Ruminski
      • Gość: tym Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 11:47
        wyobrazcie sobie, ze mozna kochac konie czy ogolnie zwierzeta i miec na nie alergie. nie mowie tu o pociaganiu nosem i kichaniu tylko o objawach astmowych - zwezenie oskrzeli, trudnosci z oddychaniem. nienawidze tej czesci rynku przy poczcie. ja po prostu czuje paralizujacy mnie smrod konski. w ogole nie wchodze do sklepow w tej czesci rynku i najczesciej wole przejsc druga strona rynku. jesli bedize tam stalo jeszcze wiecej dorozek ot polowa rynku dla takich jak ja jest w ogole niedostepna.
        • Gość: joj Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.06, 18:44
          Ja i moi znajomi już nie chodzimy do rynku z powodu tego nieprzyjemnego zapachu
          moczu ,jest bardzo nieapetycznie zwłaszcza jak siedzi się przy stolikach w
          ogródku w Mcdonaldsie.
          • Gość: rotfl Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 23:27
            A to się delikatny odezwał. Przez konie nie może siedzieć w dystyngowanym
            otoczeniu McDonalda i opychać się śmierdzącymi chemikaliami hamburgerami.
            Normalnie koń by się uśmiał.
        • Gość: rachuciachu Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 23:29
          I nie zapominajmy o tym, że trzeba wypalić wszystkie łąki w promieniu 50 km od
          Wrocławia, bo niektórzy mają katar sienny i nie mogą chodzić po całym rynku, a
          nie tylko po jednej stronie, jak ten świr, co się zapachu konia boi.
          • Gość: manwe Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.06, 11:04
            ty chyba nie wiesz co to jest astma...
    • Gość: KM Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 03.06.06, 22:50
      A wedlug jakiego klucza sie dobiera te, które mogą stać. Czy np. to miejsce
      parkingowe sprzedano na wolnej licytacji ? Obawiam się, że to zasada "krewnych
      i znajomych królika".
    • tomek854 Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek 03.06.06, 23:29
      Ciekawe, ze rowery nie mogą jeździć po rynku "bo to niebezpieczne" a samochody wybranych oraz dorożki (jak widać również tylko wybranych) mogą?
    • Gość: madame.h Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 02:06
      W przeciwienstwie do tych zaniedbanych dorozkarzy jest jedna dorozka z
      b.zadbanym i schludnym powozacym(uniform niebieski - czesto dotrzymuje mu
      towarzystwa syn).Oby takich było wiecej to i wstydu nie przyniosą!!!
    • Gość: krzysztof Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: 213.199.219.* 04.06.06, 11:46
      Byłem kiedyś w Pradze, tam jest wydzielone specjalne miejsce postojowe dla
      dorożek. Woźnice (panie i panowie)ubrani są w eleganckie stroje adekwatne do
      profesji, a co najważniejsze koniki pod wyczesanymi ogonkami maja podczepione
      specjalne worki, w ktore zbierają sie odchody. U nas dorożki stoją tak jak koń
      chce, powożący ubrani są jak popadnie, a po plackach na jezdni można ustalić
      trasę przejazdu. Takie dorożkarstwo powinno zniknąć z naszego Pięknego Rynku
      nawet w takiej ilości.
      • Gość: rom_1950 Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 17:03
        sam sobie podczep coś iwtedy swoje odchody zaniesiesz do domu
    • wroclawianka2 Garcarz taki niekumaty? 04.06.06, 20:35
      Myślałam, że Marcin Garcarz, jako rzecznik prezydenta Wrocławia, jest trochę
      inteligentniejszy. Ale jego odpowiedź na proste pytanie pana Borcucha
      jednoznacznie podpowiada mi, że z jego inteligencją jest coś "nie tak".
      Przetłumaczcie proste pytanie Borcucha na język zrozumiały dla rzecznika
      prezydenta....
    • Gość: Iga Re: W Rynku jest miejsce tylko dla dwóch dorożek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.06, 20:38
      W Wiedniu też są dorożki i dorożkarze odpowiednio ubrani. Konie jak konie
      pachną wszędzie tak samo. Niektórzy twierdzą, że chorzy na drogi oddechowe
      powinni brać inhalacje w stajniach końskich (nie znam się na tym więc niech
      wypowiedzą się fachowcy). Odchody powinno się sprzątać - widziałam przy
      pojazdach wiaderka i miotełki (czy sprzątają - nie wiem). W Zakopanem kiedy
      jechałam dorożką Góral zatrzymał się, odczekał aż konik skończy załatwiać się,
      sprzątnął i pojechaliśmy dalej. Na pewno chciałabym aby dorożkarze byli
      gawędziarzami jak to się zdarza podczas spływu Dunajcem czy wyprawy nad Morskie
      Oko.
    • januszz4 Zawalidrogi 04.06.06, 23:37
      Prawie codziennie jeżdżę Wybrzeżem Wyspiańskiego i kilka razy już miałem okazję
      wlec sie w długim ogonie aut za wolno jadącą dorożką (w kierunku mostu
      Zwierzynieckiego lub w drugą stronę - do mostu Grunwaldzkiego). Na tej
      zatłoczonej wąskiej ulicy nie ma możliwości wykonania manewru wyprzedzania.
      Uważam, że w obecnej sytuacji, kiedy Wybrzeże Wyspianskiego jest praktycznie
      jedyną ulicą, którą jednym pasem można dojechać na Biskupin, należy wprowadzić
      bezwzględny zakaz poruszania się tam pojazdów zaprzęgowych. Komuś zabrakło
      chyba wyobraźni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka