Dodaj do ulubionych

Alkohol w szkolach

IP: *.visp.energis.pl 03.02.03, 21:55
Mimo zakazu ustawy antyalkoholowej na terenie dolnego slaska organizowane sa
w szkolach zabawy z alkoholem.Normalnie pije sie w szkolach.Po co ta ustawa?
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafis Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.03, 21:58
      Gość portalu: Ojciec napisał(a):

      > Mimo zakazu ustawy antyalkoholowej na terenie dolnego slaska organizowane sa
      > w szkolach zabawy z alkoholem.Normalnie pije sie w szkolach.Po co ta ustawa?
      Przeszkadza CI TO?
      • Gość: 123 Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 22:40
        mnie bardzo przeszkadza
        zwłaszcza jak sie raczą gimnazjaliści na zabawach pożegnalnych oficjalnie
        szampanem, a nieoficjalnie...co kto przytarga ze sobą
        123
        • Gość: Rafis Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.03, 23:17
          Gość portalu: 123 napisał(a):

          > mnie bardzo przeszkadza
          > zwłaszcza jak sie raczą gimnazjaliści na zabawach pożegnalnych oficjalnie
          > szampanem, a nieoficjalnie...co kto przytarga ze sobą
          > 123

          No to masz problem.
          • Gość: 123 Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 23:45
            Gość portalu: Rafis napisał(a):

            > Gość portalu: 123 napisał(a):
            >
            > > mnie bardzo przeszkadza
            > > zwłaszcza jak sie raczą gimnazjaliści na zabawach pożegnalnych oficjalnie
            > > szampanem, a nieoficjalnie...co kto przytarga ze sobą
            > > 123
            >
            > No to masz problem.

            A Ty nie??
            Uważasz, że Cię nie dosięgnie agresja pijanego małolata?
            123
            • Gość: Rafis Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.03, 00:00
              Gość portalu: 123 napisał(a):

              > Gość portalu: Rafis napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: 123 napisał(a):
              > >
              > > > mnie bardzo przeszkadza
              > > > zwłaszcza jak sie raczą gimnazjaliści na zabawach pożegnalnych oficja
              > lnie
              > > > szampanem, a nieoficjalnie...co kto przytarga ze sobą
              > > > 123
              > >
              > > No to masz problem.
              >
              > A Ty nie??
              > Uważasz, że Cię nie dosięgnie agresja pijanego małolata?
              > 123

              To,że na zakonczeniach gimnazjum,liceum itp. uczniowie sobie popijają
              nieoficjalnie nie oznacza,że zaraz bedą agresywni.Prawdziwy problem czai się w
              bramach,ciemnych podwórkach,na ławkach...
              Tam ustawa powinna działać :)
              • Gość: 123 Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 00:09
                Gość portalu: Rafis napisał(a):

                > Gość portalu: 123 napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: 123 napisał(a):
                > > >
                > > > > mnie bardzo przeszkadza
                > > > > zwłaszcza jak sie raczą gimnazjaliści na zabawach pożegnalnych o
                > ficja
                > > lnie
                > > > > szampanem, a nieoficjalnie...co kto przytarga ze sobą
                > > > > 123
                > > >
                > > > No to masz problem.
                > >
                > > A Ty nie??
                > > Uważasz, że Cię nie dosięgnie agresja pijanego małolata?
                > > 123
                >
                > To,że na zakonczeniach gimnazjum,liceum itp. uczniowie sobie popijają
                > nieoficjalnie nie oznacza,że zaraz bedą agresywni.Prawdziwy problem czai się
                w
                > bramach,ciemnych podwórkach,na ławkach...
                > Tam ustawa powinna działać :)

                :-) Piszesz tak, jakbyś nastolatka nigdy z bliska nie widział.
                O to chodzi, że taki gimnazjalista to niczym odbezpieczony granat - szkoła mu
                umozliwia popijanie (nawet w dość "kulturalnych" warunkach), ale gdzie bidulek
                ma kontynuować ten przyjemny dla niego proceder? Do knajpy nie wpuszczą, z domu
                starzy pogonią, a ławka na podwórku zbyt sie rzuca w oczy wscibskim sąsiadkom.
                Sfrustrowany, przeganiany, nieudolnie wychowywany, z mętlikiem moralno-
                prawniczym we łbie, czai się w bramie i z czasem przywali komus...
                przypadkowemu. Może 123 lub Rafisowi ;-)
                PS. Żeby ustawa działała naprawdę, nie może jej dotyczyć rejonizacja (typu: w
                bramie nie, ale w szkole tak). Alkohol czy piwny, czy spirytusowy tak samo
                odkorowuje mózg małolatom.
                123
                • map4 Re: Alkohol w szkolach 04.02.03, 11:05
                  Gość portalu: 123 napisał(a):

                  > :-) Piszesz tak, jakbyś nastolatka nigdy z bliska nie
                  widział.
                  > O to chodzi, że taki gimnazjalista to niczym
                  odbezpieczony granat - szkoła mu
                  > umozliwia popijanie (nawet w dość "kulturalnych"
                  warunkach), ale gdzie bidulek
                  > ma kontynuować ten przyjemny dla niego proceder? Do
                  knajpy nie wpuszczą, z domu
                  >
                  > starzy pogonią, a ławka na podwórku zbyt sie rzuca w
                  oczy wscibskim sąsiadkom.
                  > Sfrustrowany, przeganiany, nieudolnie wychowywany, z
                  mętlikiem moralno-
                  > prawniczym we łbie, czai się w bramie i z czasem
                  przywali komus...
                  > przypadkowemu. Może 123 lub Rafisowi ;-)
                  > PS. Żeby ustawa działała naprawdę, nie może jej
                  dotyczyć rejonizacja (typu: w
                  > bramie nie, ale w szkole tak). Alkohol czy piwny, czy
                  spirytusowy tak samo
                  > odkorowuje mózg małolatom.

                  Alkohol nie jest problemem. Alkohol odblokowuje
                  wyładowywanie frustracji - toż to po prostu zwykły
                  katalizator. Dlaczego szczeniaki są sfrustrowane ? Na to
                  pytanie nikt nie szuka odpowiedzi, na to nie ma ustaw.
                  Najłatwiej zabronić nastolatkom pić. I wszyscy są z
                  siebie zadowoleni. Alkohol jedynie ukazuje problemy,
                  dlatego powinien być serwowany prewencyjnie w stołówkach
                  szkolnych. A potem długa rozmowa z psychologiem, pomoc
                  rodzinie, ewentualnie rękawice bokserskie, jeśli najpierw
                  ktoś musi się rozluźnić... Nie - toż to byłaby ingerencja
                  w wychowanie dzieci ! Więc na religii o ptaszkach, na
                  polskim o czasownikach, a na matmie trochę o mnożeniu. A
                  potem won do domu, resztę załatwi rodzina. Jeśli akurat
                  rodzina się tłucze, albo chleje, albo jedno i drugie, to
                  ma szczeniak po prostu pecha. Ale nic to, koledzy z
                  podwórka pomogą. Ważne, że nauczyciel nauczył, a rodzic
                  wychował. Nikt zaś się dziecka nie pyta, jakie naprawdę
                  ma problemy i jak można mu pomóc. Najważniejsze, że nie
                  może pić, palić, kląć czy zbzikować. Ja przepraszam, ale
                  co innego robią dorośli, jeśli nie mogą sobie poradzić ze
                  swoimi problemami ? Dzieci to nie ludzie ?
                  • Gość: 123 Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 11:25
                    dzieci to dzieci i ..już!
                    a alkohol dla dorosłego to kwestia wyboru: albo zalewać robaka, albo go
                    wytresować.
                    Dzieciak takiego wyboru nie będzie miał, jesli zanim nauczy się radzić sobie z
                    zyciem pozna droge do zgłuszania się (alkoholowo, narkotycznie, agresywnie).
                    Żadna szkoła nie zaleczy patologii rodzinnego domu, ale może pokazać jak mozna
                    inaczej... pod warunkiem, że uczyć w niej będą NORMALNI, SZLACHETNI I
                    KOMPETENTNI NAUCZYCIELE, a nie pedofile, sadyści, frystraci, nieudacznicy,
                    kaleki emocjonalne oraz zwyczajne przygłupki. To nie jest takie trudne do
                    zrealizowania w czasachszalejącego bezrobocia. Wywalić ze szkól nauczycieli
                    palantów (nawet mianowanych i dyplompowanych - bo to papierowa fikcja), a
                    zatrudnić kadrę wyselekcjonowaną ...NORMALNYCH.
                    PS. a USPRAWIEDLIWIANIE MAŁOLATÓW, ŻE PIJĄ BO CIĘZKO SIE IM ZYJE
                    TO ...KATASTROFA.
                    Szkoda, że dorośli nie myśla o tym, że kiedyś te wypaczone małolaty dorosna i
                    przjma stery nad ich rzeczywistością.
                    123
                • Gość: Rafis Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.03, 11:16
                  Gość portalu: 123 napisał(a):

                  > :-) Piszesz tak, jakbyś nastolatka nigdy z bliska nie widział.
                  > O to chodzi, że taki gimnazjalista to niczym odbezpieczony granat - szkoła
                  mu
                  > umozliwia popijanie (nawet w dość "kulturalnych" warunkach), ale gdzie
                  bidulek
                  > ma kontynuować ten przyjemny dla niego proceder? Do knajpy nie wpuszczą, z
                  domu
                  >
                  > starzy pogonią, a ławka na podwórku zbyt sie rzuca w oczy wscibskim
                  sąsiadkom.
                  > Sfrustrowany, przeganiany, nieudolnie wychowywany, z mętlikiem moralno-
                  > prawniczym we łbie, czai się w bramie i z czasem przywali komus...
                  > przypadkowemu. Może 123 lub Rafisowi ;-)
                  > PS. Żeby ustawa działała naprawdę, nie może jej dotyczyć rejonizacja (typu:
                  w
                  > bramie nie, ale w szkole tak). Alkohol czy piwny, czy spirytusowy tak samo
                  > odkorowuje mózg małolatom.
                  > 123

                  Ale gimnazjalista? Przecież to takie dzieciaczki :)
                  • Gość: 123 Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 12:24
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):

                    > Gość portalu: 123 napisał(a):
                    >
                    > > :-) Piszesz tak, jakbyś nastolatka nigdy z bliska nie widział.
                    > > O to chodzi, że taki gimnazjalista to niczym odbezpieczony granat - szkoła
                    >
                    > mu
                    > > umozliwia popijanie (nawet w dość "kulturalnych" warunkach), ale gdzie
                    > bidulek
                    > > ma kontynuować ten przyjemny dla niego proceder? Do knajpy nie wpuszczą, z
                    >
                    > domu
                    > >
                    > > starzy pogonią, a ławka na podwórku zbyt sie rzuca w oczy wscibskim
                    > sąsiadkom.
                    > > Sfrustrowany, przeganiany, nieudolnie wychowywany, z mętlikiem moralno-
                    > > prawniczym we łbie, czai się w bramie i z czasem przywali komus...
                    > > przypadkowemu. Może 123 lub Rafisowi ;-)
                    > > PS. Żeby ustawa działała naprawdę, nie może jej dotyczyć rejonizacja (typu
                    > :
                    > w
                    > > bramie nie, ale w szkole tak). Alkohol czy piwny, czy spirytusowy tak samo
                    >
                    > > odkorowuje mózg małolatom.
                    > > 123
                    >
                    > Ale gimnazjalista? Przecież to takie dzieciaczki :)


                    Gimnazjalista to dawniej VII i VIII klasa szk. podst. oraz I LO czyli od 13 do
                    16 lat. Czasem kruszynka i niewinniaczek, a czasem laska po piatym sponsorze i
                    szef gangu złodziei. Nie wiadomo na kogo procenciki trafią podczas liberalnej
                    imprezki szkolnej.
                    Życze Ci raczej laski (bo doświadczona), a kruszynka może przejść sama siebie
                    (w złym kierunku)
                    ;-)
                    123
    • Gość: Aleks Dobrzycki Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.03, 12:13
      Szkoła ma nie tylko uczyć, ale także wychowywać. Szkoła bez alkoholu, to jak
      wojsko bez karabinów. Gdzie mają się dzieciaki nauczyć pić, jak nie w szkole?
      Chyba lepiej w szkole z kolegami niż gdzieś na ulicy.

      W mojej szkole nieformalnie wprowadziłem łagodne przyzwolenie na spożywanie
      alkoholu przez uczniów. Poleciłem nauczycielom, aby pobłażliwie traktowali
      alkoholowe wybryki naszych uczniów, i raczej dyskretnie kontrolowali to, czego
      i tak się nie uniknie. Wiem, że niektórzy nauczyciele skwapliwie korzystają z
      tej polityki i czasami nawet sami są inicjatorami libacji. Oczywiście wszystko
      z umiarem, nie na lekcjach, a na szkolnych imprezach i wycieczkach. Uważam, to
      za integralną część procesu wychowania młodego człowieka i przystosowania go do
      życia w specyficznym polskim społeczeństwie. W mojej szkole jest wielu zdolnych
      uczniów, którzy wybitne sukcesy w nauce, okupują zamknięciem się w sobie i
      ubogim życiem towarzyskim. Nad takimi jednostkami roztaczamy szczególną opiekę,
      staramy się rozwinąć w nich postawy prospołeczne, w czym alkohol bardzo nam
      pomaga.

      Mowię to jako wieloletni pedagog i dyrektor szkoły. Może dodam jeszcze jako
      ciekawostkę, że problem, który tu omawiamy, jest jednym z ważnych kryteriów
      doboru kadry w mojej szkole.
      • Gość: 123 Re: Alkohol w szkolach IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 12:19
        Gość portalu: Aleks Dobrzycki napisał(a):

        > Szkoła ma nie tylko uczyć, ale także wychowywać. Szkoła bez alkoholu, to jak
        > wojsko bez karabinów. Gdzie mają się dzieciaki nauczyć pić, jak nie w szkole?
        > Chyba lepiej w szkole z kolegami niż gdzieś na ulicy.
        >
        > W mojej szkole nieformalnie wprowadziłem łagodne przyzwolenie na spożywanie
        > alkoholu przez uczniów. Poleciłem nauczycielom, aby pobłażliwie traktowali
        > alkoholowe wybryki naszych uczniów, i raczej dyskretnie kontrolowali to,
        czego
        > i tak się nie uniknie. Wiem, że niektórzy nauczyciele skwapliwie korzystają z
        > tej polityki i czasami nawet sami są inicjatorami libacji. Oczywiście
        wszystko
        > z umiarem, nie na lekcjach, a na szkolnych imprezach i wycieczkach. Uważam,
        to
        > za integralną część procesu wychowania młodego człowieka i przystosowania go
        do
        >
        > życia w specyficznym polskim społeczeństwie. W mojej szkole jest wielu
        zdolnych
        >
        > uczniów, którzy wybitne sukcesy w nauce, okupują zamknięciem się w sobie i
        > ubogim życiem towarzyskim. Nad takimi jednostkami roztaczamy szczególną
        opiekę,
        >
        > staramy się rozwinąć w nich postawy prospołeczne, w czym alkohol bardzo nam
        > pomaga.
        >
        > Mowię to jako wieloletni pedagog i dyrektor szkoły. Może dodam jeszcze jako
        > ciekawostkę, że problem, który tu omawiamy, jest jednym z ważnych kryteriów
        > doboru kadry w mojej szkole.



        ...aaaaaa więc to jest ten tajemniczy sposób na wychów olimpijczyka!!!
        a ja myslałam, że Twoim uczniom te rączki to drżą z przepracowania i
        wzruszenia, gdy siegaja po dyplomy, nagrody na corocznych uroczystościach w
        Ratuszu.
        No no no - pracoholizm + alkoholizm = SKÓRKA (przed czterdziestką)

        Z zyczeniami dalszych sukcesów w garbowaniu na rzecz zakładów pogrzebowych w
        okolicach (masz pan tam jakies udziały?) Włodkowica.
        123
      • map4 Re: Alkohol w szkolach 04.02.03, 12:58
        Gość portalu: Aleks Dobrzycki napisał(a):

        > Szkoła ma nie tylko uczyć, ale także wychowywać. Szkoła
        bez alkoholu, to jak
        > wojsko bez karabinów. Gdzie mają się dzieciaki nauczyć
        pić, jak nie w szkole?
        > Chyba lepiej w szkole z kolegami niż gdzieś na ulicy.
        >
        > W mojej szkole nieformalnie wprowadziłem łagodne
        przyzwolenie na spożywanie
        > alkoholu przez uczniów. Poleciłem nauczycielom, aby
        pobłażliwie traktowali
        > alkoholowe wybryki naszych uczniów, i raczej dyskretnie
        kontrolowali to, czego
        > i tak się nie uniknie. Wiem, że niektórzy nauczyciele
        skwapliwie korzystają z
        > tej polityki i czasami nawet sami są inicjatorami
        libacji. Oczywiście wszystko
        > z umiarem, nie na lekcjach, a na szkolnych imprezach i
        wycieczkach. Uważam, to
        > za integralną część procesu wychowania młodego
        człowieka i przystosowania go do
        >
        > życia w specyficznym polskim społeczeństwie. W mojej
        szkole jest wielu zdolnych
        >
        > uczniów, którzy wybitne sukcesy w nauce, okupują
        zamknięciem się w sobie i
        > ubogim życiem towarzyskim. Nad takimi jednostkami
        roztaczamy szczególną opiekę,
        >
        > staramy się rozwinąć w nich postawy prospołeczne, w
        czym alkohol bardzo nam
        > pomaga.
        >
        > Mowię to jako wieloletni pedagog i dyrektor szkoły.
        Może dodam jeszcze jako
        > ciekawostkę, że problem, który tu omawiamy, jest jednym
        z ważnych kryteriów
        > doboru kadry w mojej szkole.

        Nie wierzę.

        To znaczy to jest zbyt normalne, żeby mogło być prawdziwe.
        Przez chwilę pomyślałem sobie, że znalazłem normalnego
        nauczyciela czy innego dyrektora, lecz zaraz uświadomiłem
        sobie, że ktoś sobie z nas jaja robi. Swietny list !
        Pierwszorzędnie się ubawiłem !
        Gratuluję poczucia humoru !
        Przez moment uwierzyłem w ten dowcip - jest lepszy niż
        większość smętnych opowiastek serwowanych na 1. kwietnia !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka