Dodaj do ulubionych

W obronie dyrekcji ZOO

14.09.06, 13:52
Pieniacze dostali ciekawy temat na koniec kanikuły. Wyborcza też ma czym
zapełnić szpalty. To takie polskie: flekować znanych, lubianych i zasłużonych
ludzi. Jako naród powinniśmy się wstydzic, inni wytykają nas palcami za to.
Zniszczmy wszystkie autorytety i będzie fajnie, nie? Kazdemu dokopać. Teraz
padło na oddanych i zasłużonych sprawie wrocławskiego Zoo. Wyciągnieto jakiś
niewiele znaczący epizod i huzia wszyscy. Popatrzcie na siebie ludzie. Jakimi
wy pieniaczami jesteście. Kilkaset wpisów, a wszystkie pełne jadu i
nienawiści.
Obserwuj wątek
    • kklement Z niedźwiedziem to lipa ? 14.09.06, 14:01
      A postępujący upadek ZOO to tylko takie złudzenie ?
      • tolpyga2 Re: Z niedźwiedziem to lipa ? 14.09.06, 14:04
        Przestań, klement. Czemu oni winni? Miasto nic im nie daje. Sami o wwzystko
        walczą. Ale przynajmniej coś robią. Gdyby nie oni, Zoo sławnego przed laty by w
        ogóle nie było. A teraz wszyscy chcą ich linczować. To takie polskie.
        • kklement Re: Z niedźwiedziem to lipa ? 14.09.06, 14:15
          No kurcze, można było oddać misia ? Można, pismakom zajęło to jeden dzień.
          Widzisz, nie wystarczy trwać w pompatycznej pozie, bo wszyscy i tak się przed
          nimi modlą, jacy to oni wspaniali są i ile osiągnęli. Za to co zrobili chwała,
          ale to nie zwalnia ich z obowiązku dalszej aktywności na zajmowanych
          stanowiskach. A historia z niedźwiedziem pokazuje nie tylko bierność, ale i
          niestety bezduszność. Tłumaczenia Gucwińskiego, że przez stulecia tak trzymano
          niedźwiedzie, są po prostu dyskwalifikujące jak dla mnie.

          Poza tym uparcie będę przypominiać - Gucwińskim się zbierało już. ZOO wyglądało
          z roku na rok coraz smutniej, ubywa zwierząt, a tym, które są, jest w nim po
          prostu ciężko. Popatrz, jak wygląda "wybieg" żbika - płochliwego, unikającego
          ludzi zwierzęcia leśnego, operującego w naturze na dziesiątkach kilometrów
          kwadratowych terytorium. Od zawsze siedzi małej klatce kilka metrów od
          ogrodzenia, za którym jest jedna z najbardziej ruchliwych ulic miasta. Czy
          przez tyle lat nie można było powiesić w tym miejscu chociaż trzech głupich
          billboardów, jeśli na ekrany z prawdziwego zdarzenia nie było pieniędzy ?
        • Gość: Rynio Jak chcieli powiększyć ZOO o stadion ślęży IP: *.chello.pl 22.09.06, 08:32
          Gucwinscy chcieli powiększyć ZOO to tereny które miały być przydzielone ZOO
          sprzedano prywatnemu użytnikowi.
          A swoją drogą to takiego autorytetu nie znalazł by w całej Polsce.
          A gdzie był samepid i inni obrońcy zwierząd,czy nie chodzili do ZOO.
          Gucwińsy to Wrocław a Wrocław to Gucwińscy
          • Gość: kłak Re: Jak chcieli powiększyć ZOO o stadion ślęży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 08:50
            Kto to jest "użytnik"?
            W sprawie "autorytetu" najwięcej do powiedzenia miałby miś Mago tylko biedak
            zaniemówił na osiem lat licząc na przedterminowe zwolnienie. Może w niemieckim
            zoo po psychoterapii przemówi... Trzeba poczekać do Wigilii. Liczę na jakąś
            wypowiedź w obronie dyrekcji. Wszystkie Miśki to porządne chłopy...
    • truten.zenobi Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 14:03
      To takie polskie: flekować znanych, lubianych i zasłużonych
      > ludzi.

      nie przesadzaj! Znani to napewno ale czy lubiani i zasłużeni???
      napewno "trudnousuwalni" i łatwo dostosowujacy się do zmieniającej się władzy.
      • Gość: ... Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 14:19
        a tolpyga pisze słowami toczke w toczke niejakiego Nikodema .
        nie ma to jak cudowne rozmnozenie nicków co ?
        • tolpyga2 Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 14:33
          Jesteście opętany nienawiścią po prostu. Co ma jakiś tam żbik do Gucwinskich?
          To Zoo powinno być zlokalizowane za miastem, albo gdzies na przykład na
          Zakrzowie albo w Leśnicy. A tutaj? wąsko, ciasno, ulica obok. Czy to wina
          dyrekcji?? Znalazł się temat tego tzw. "misia" w istocie bardzo groźnego
          drapieżnika i nagle sie okazało, ze cały Wrocław chce sie pozbyc zasłużonych
          dyrektorów.
          • kklement Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 14:41
            tolpyga2 napisała:

            > Co ma jakiś tam żbik do Gucwinskich?

            W tym, kurna, problem, że Gucwińscy tak samo jak widać uważają ...
          • lider_hezbollahu Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 14:43
            A kiedy Ty ostatnio byłeś w naszym ZOO dobry człowieku? Podobają Ci się chore i
            zdychające zwierzęta na ekspozycjach, wszechobecny brud i chaos? Głodne
            zwierzęta są dla Ciebie piękne, tak? Zgodzę się z Tobą, jestem opętany
            nienawiścią po prostu, bo nie widzę przyczyn, dla których miałbym kochać i
            szanować znęcających się nad zwierzętami dziadów. A jeżeli jest tak jak piszesz,
            że cały Wrocław chce się pozbyć dyrekcji ZOO to coś w tym musi być. Rzadko się
            zdarza, żeby wszyscy byli tak jednogłośni. A jeden krzykacz zawsze się znajdzie.
            Dzisiaj padło na Ciebie Tolpyga2.

            Pozdrawiam
            • lillalu Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 15:04
              Wszyscy zapomnieli,że te ,,znęcające się nad zwierzętami dziady" przez lata
              przyjmowali do zoo niechciane zwierzęta, które zdążyły się znudzić swoim
              właścicielom. Zapomnieli też, że p.Gucwińska dzień i noc opiekowała się młodymi
              zwierzakami, odrzuconymi przez swoje mamy, karmiąc je z butelki. Ci ludzie
              poświęcili całe swoje życie zwierzętom, a teraz wszyscy ich opluwają, pomimo że
              nie ma jeszcze wyników kontroli weterynaryjnej. Dzięki Gucwińskim wrocławskie
              ZOO było słynne na całą Polskę i teraz wszystko to jest niszczone.
              W ZOO każdy, kto miał egzotyczne zwierzę, mógł uzyskać pomoc weterynaryjną.
              Pamiętam, że gdy zachorował legwan mojego kumpla, to pojechaliśmy do tamtejszego
              ambulatorium i błyskawicznie uzyskaliśmy pomoc. Pamiętam, że weterynarz, który
              wówczas tam pracował, bardzo kochał zwierzęta(nawet te niezbyt miłe, jak węże
              czy jaszczury) i bardzo zręcznie podał legwanowi antybiotyk.
              Co więcej, chodzę do ZOO kilka razy do roku i jakoś do tej pory nie zauważyłam
              żadnych nieprawidłowości. To miejsce bardzo się rozwinęło w ostatnich latach,
              jest coraz piękniejsze. Dlaczego nikt nie pisze o nowych, wyremontowanych
              wybiegach dla żyraf i innych zwierząt?
              Wydaje mi się, że większość tych zajadłych postów pochodzi od ludzi, którzy ZOO
              znają głównie z gazet.
              I jeszcze jedno: pamiętam opiekuna tapirów, jak czule przemawiał do swojego
              pupila, podając mu obiad. Tam naprawdę pracują ludzie, dla których dobro
              zwierząt jest priorytetem. Myślę, że wielu wrocławian będzie broniło honoru
              państwa Gucwińskich.
              • lider_hezbollahu Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 15:05
                To o czym tu piszesz to nic innego jak ich psie obowiązki. Następny obrońca
                wielkich autorytetów się znalazł.
                • lillalu Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 15:10
                  lider_hezbollahu napisała:

                  > To o czym tu piszesz to nic innego jak ich psie obowiązki. Następny obrońca
                  > wielkich autorytetów się znalazł.

                  Słuchaj no, Hezbollah. Jestem głęboko przekonana, że sam byłbyś lepszym
                  dyrektorem ZOO. Rusz więc ociężały tyłek sprzed kompa i szoruj do zwierzyńca ze
                  swoim cv, może cię przyjmą na etat.
                  • mozambique Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 15:15
                    lilu , dyrektorostwo słyną z tego ze nie ścierpią u siebie nikogo , kto jest
                    lepszy od nich, ma pasje naukową, jest zbyt duzym fachowcem itp

                    lider - szkoda papieru.
              • mozambique Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 15:14
                lilu , mało wiesz o naszym Zoo
                "przez lata> przyjmowali do zoo niechciane zwierzęta, które zdążyły się znudzić
                swoim > właścicielom"
                iktore bardzo szybko i sprawnie stwałay sie darmowym pokaremem dla zwierząt
                wumagajacych zywego pokarmu , to samo z przynoszonymi do ogordu piskletami czy
                chorymi ptakami . przyjmowali z otwartymi rękoma - pewnie , kto by nie przyjął.

                " Zapomnieli też, że p.Gucwińska dzień i noc opiekowała się młodymi
                > zwierzakami, odrzuconymi przez swoje mamy, karmiąc je z butelki'

                taaaa... a 90 % tych młodych nie było wcale odzruconych ani porzuconych , tylko
                po prostu zabranych przez panią G. od zdrowych sprawnych matek zeby mogła je
                sobie wychowac w domku przed kominkiem. Ot taki instynkt macierzynski , ale
                ładnie w kamezre wygląda.

                "Pamiętam, że weterynarz, który > wówczas tam pracował, bardzo kochał zwierzęta
                (nawet te niezbyt miłe, jak węże > czy jaszczury) i bardzo zręcznie podał
                legwanowi antybiotyk."
                straszne dziecko z ciebie - weterynarz nie jest od kochania zwierząt tylko
                szybkiego i fachowego udzielenia pomocy, dla niego nie ma parwa byc zwierząt
                miłych i niemiłych . A węze i legwany są akurat bardzo miłe w dotyku, suche i
                ciepłe i nieco szorstkie.

                "Co więcej, chodzę do ZOO kilka razy do roku i jakoś do tej pory nie zauważyłam
                > żadnych nieprawidłowości"
                bo najwyraźniej nie znasz sie na tym . dla ciebei zwierzatka dzielą sie miłe i
                niemiłe. zajrzyj na www.terrarium.pl

                "Tam naprawdę pracują ludzie, dla których dobro > zwierząt jest priorytetem"

                jak widac po tej aferze - nie dla wszystkich .
                • lillalu Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 15:26
                  A ty niby wiesz bardzo dużo o ZOO? Skoro taki z ciebie obrońca zwierząt, to
                  czemu nic nie zrobisz, tylko się ścierasz przed kompem z nieznajomymi? I nie
                  nazywaj mnie dzieckiem bo mnie to wq...ia, swoje lata mam bądź co bądź.
                  Ciebie szokuje fakt, że niektóre zwierzęta potrzebują żywego pokarmu? Gdyby
                  pytonowi zaczęli podawać mięso ze sklepu na rogiem, to pewnie też byłby zaraz
                  alarm, że dręczą gada, bo powinien jeść myszy.
                  I skąd masz informacje, że Gucwińska zabierała zdrowym matkom ich młode? Chyba
                  się zapędziłeś w swojej demagogii. Brak ci po prostu argumentów.
                  • Gość: mozambique n/z Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 15:35
                    swoje lata moze masz ale infantylne podejscei do zycia niestety tez , w
                    dodoatku wulgarne. ale grunt to dobre samopoczucie .

                    mnie zaden fakt z zycia zwierzat nie szokuje , bo akurat cale studia im
                    posiwieciłem , i dlatego bardziej nic "kochanie zwierzątek" interesuje mnie
                    zapewnienie im własciwego dobrostanu. A dbanie o dobrostan w Zoo zalezy i
                    nalezy do dyrektorów. Ot co.

                    A moje informacje mam skąd mam. moja słodka tajemnica.

                    P.S. wiec juz nie razi cie przyjowanie patszków "na leczenie" i karmienie nimi
                    pytonów ? pytonowi najwyrazniej jest obojętne skąd pochodzi obiad , ale ludziom
                    którzy ptaszka znależli i odchuchali obojętne nei jest.
                  • Gość: sztuk6 Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.akron.net.pl 14.09.06, 15:36
                    Obserwuję przez ostatnie lata jak degeneruje się sława i legenda wrocławskiego
                    Zoo razem z Gucwińskimi, którzy je kiedyś wykreowali. Ich widoczne w ostatnich
                    latach niezadowolenie a także upadłe gwiazdorstwo i pretensjonalność zdaje się
                    świadczyć o ostrym konflikcie osobowym z magistratem. Zastanawiające jest to, że
                    pomimo konfliktów i ciągle wyrażanych pretensji nie poddali się do dymisji. A
                    teraz taki skandal napewno przypieczętował ich koniec, tym bardziej że ludzie im
                    niechętni zaraz to wykorzystają. Co do meritum, to zalecałbym lekką
                    powściągliwość w tej krytyce pachnącej naiwną czułostkowością lub pomnikową
                    gloryfikacją.
                    • Gość: ademas Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: 195.187.134.* 14.09.06, 15:45
                      no ciekawe. Nikomu nic nie przeszkadzało, nawet tym, co teraz piszą, ze
                      wszystko brzydkie i brudne. Dotąd byla cisza, ciekawe dlaczego? a te argumenty
                      co tu jakis mozambique wypisuje, robi z pani Gucwinskiej jakaś okrutnice, co
                      wyłacznie zaspokajała swoje instynkty macierzynskie męcząc zwierzęta. A potem
                      mowi, ze "skad wiem to moja słodka tajemnica". Nie kompromituj sie czlowieku.
                      Nie kompromituj sie. Wiesz co ci powiem? Jesteś onanistą, robisz to w oknie. A
                      skąd to wiem? o, to moja słodka tajemnica. Rozumiesz teraz wagę takichb
                      argumentow?
                      • Gość: mozambique n/z Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 15:53
                        ademas, brawo , grzecznie wypełniasz swój obowiązek .
                        Ale brudne rzezcy masz na mysli , i to w baiły dzień. A fe.

                        a przeszkadzac przeszkadzało , i co z tego ze jakiemus zwiedzajacemu
                        pzreszkadzalo ?
                        zwiedzjaćy na pytanie do pielęgniarza dlazcego tak jest usłyszy odpowiedz - bo
                        tak jest . I juz. ( jesli w oogole jakąs odpowiedz usłyszy, bo nasze Zoo od
                        zwiedzjących odwraca sie tyłem )
                        • Gość: ademas Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: 195.187.134.* 14.09.06, 15:56
                          bo sie kompromitujesz, czlowieku mozambique. Takie argumenty, ze "wiem ale nie
                          powiem skąd" to po prostu lepiej publicznie nie rób z siebie idioty.
                          • Gość: mozambique n/z Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 15:58
                            ja nie musze, to ty publicznie móiwsz o tym co sobie wybrazasz u kogos w oknie.

                            człowieku - szklanka zimnej wody !
                            • Gość: ademas Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: 195.187.134.* 14.09.06, 16:01
                              nie schodz wstydliwie z tematu, mozambique. Oplułes tutaj Gucwinskich i
                              podkresliles swoje rewelacje, ze "nie powiesz skąd wiesz, bo to twoja słodka
                              tajemnica". O tym wlasnie rozmawiamy, i dlatego podalem ci przyklad z
                              onanizmem. Zeby ci pokazac ile warte jest takie twoje gadanie.
                              • Gość: mozambique n/z Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:58
                                moje rewelacje pochodzą od byłego pracownika ogrodu

                                i jeszcze mam tyle oleju w głowie na głowę aby nie podawac kto on zacz
                    • wari Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 15:45
                      Niestety nie ma żadnego konfliktu z magistratem. Komisja powołana przez miasto
                      specjalistów z AR (facet od nieśności kur będzie oceniał warunki hodowli
                      nietoperzy, a ten od masy ejakulatu u koni zajmie się pewnie niedżwiedziami)
                      wyda wkrótce opinie. Komisja stwierdzi, że warunki hodowli sa prawidłowe, a
                      uchybienia sa bardzo drobne i wynikają z braku środków finansowych.I znowu
                      Gucwińskim się uda. Ludzie ! Tu trzeba uczciwej komisji ! Najważniejszy i
                      podstawowy warunek: wszyscy musza być spoza Wrocławia !
                      • sztuk6mistrz Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 15:52
                        Konflikt był od dawna, mocno mówił o tym Gucwiński, nawet ten konflikt uczynił
                        politycznym - sprawa finansowania Zoo, sprawa poszerzenia obszaru, sprawa
                        zwierząt w prywatnej posiadłości Gucwińskich - to tylko te głośniejsze
                        • Gość: ademas Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: 195.187.134.* 14.09.06, 15:54
                          Komisje:))nowe komisje. Puknij sie w durne czoło, kolego. Uległes manii
                          komisji. Wszystko wyjasnią komisje. Komisja na Gucwinskich!!! Przewodnicząca
                          bedzie Danuta Hojarska.
                        • 1410_tenrok Jak zwykle masz sztukmistrzu racje! 14.09.06, 23:02
                          Niestety ale PO walczy z przeciwnikami politycznymi - p. Gucwinskim w ZOO. A to
                          jest imbecylizm do entej potęgi, ale taka jest polityka!!!!!!!
                          A komisje, z poza wrocka - moze posław Zawiesze, Wierzejewskiego i innych
                          klaunów - plizzz bez jaj!!!!!!!!!!!!!!!1
              • owocoskala Re: W obronie dyrekcji ZOO 16.09.06, 09:15
                Dzięki Gucwińskim wrocławskie
                > ZOO było słynne na całą Polskę i teraz wszystko to jest niszczone.
                Nikt temu nie zaprzecza. Dwadzieścia lat temu było nieźle, były też inne
                standardy trzymania zwierząt. Mogli odejść w chwale i uznaniu ale niestety
                zbytnio się uczepili stołków i z tego co piszą niektórzy chcą kontrollwać zoo
                nawet po odejściu. 74 lata to po prostu za dużo. Teraz dużo osób ma kabel,
                ogląda "Policję dla zwierząt", inne programy jak chroni się gatunki na świecie,
                jakie sa standardy i myśli sobie "kurczę, to się kwalifikuje do interwencji
                policji, tak się nie robi". Społeczeństwo się zmienia, a Gucwińscy nie....
                Zapomnieli też, że p.Gucwińska dzień i noc opiekowała się młodymi
                > zwierzakami, odrzuconymi przez swoje mamy, karmiąc je z butelki.
                Będę okrutna ale to po prostu normalne u kobiet które nie mają dzieci to
                zaspokajanie własnych potrzeb....Wolontariusze do takiej miłej pracy na pewno
                by się znaleźli. Zoo jest takim miejscem gdzie wielu chciało by przychodzić i
                pomagać za darmo.
                To miejsce bardzo się rozwinęło w ostatnich latach,
                > jest coraz piękniejsze. Dlaczego nikt nie pisze o nowych, wyremontowanych
                > wybiegach dla żyraf i innych zwierząt?
                Dostają ok. 10 milionów rocznie od samego miasta plus bilety wstępu i być może
                sponsorzy, cos muszą tam robić, zwłaszcza że na niektórych zwierzętach
                osczędzają jeśli chodzi o pożywienie....
            • robak_wroc Re: W obronie dyrekcji ZOO 14.09.06, 21:10
              a poza tym to z biletow kasa nie idzie na papu dla zwierzat? gdyby tak zadbac o
              ogrod to bylby w stanie sie sam utrzymywac!
            • 1410_tenrok Dlaczego kłamac, byłe z synkiem kilka dni temu 14.09.06, 22:53
              w dzien powszedni. ZOO wygląda marnie - ale dlatego, że brak jest forsy na
              obsługe ogrodniczą. Zwierzeta jedzą i ich dieta jest OK. Budowane i remotowane
              są pomieszczenia. Klatki i wybiegi wyglądają dobrze. Byłem w tym ZOO cztery
              godziny, wiec mam jakis obraz sytuacji.
              A swoją drogą to przeciez ta cała nagonka na Gucwinskich, zresztą wredna i
              swinska, trwa od lat. A powodem jej są zapatrywania lewicowe panstwa G. Kiedys
              niejaki huskowski w prywatnej rozmowie ze mną powiedział, że skoro to czerwoni,
              to niech ich trafi szlag! Pomysłałem sobie - ot cymbał. Z tego powodu
              przestałem chodzi na wybory, poniewaz nie goopkow głoswac nie chce. Miasto chce
              zniszczyc Gucwinskich, dopiero wówczas cos pojdzie na ogórd. A to, że są
              zasłużeni - kogo to interesuje. Walka polityczna (potyliczna) nie zna pardonu.
              POLSKA NASZA OJCZYZNA?????????
              • wari Re: Dlaczego kłamac, byłe z synkiem kilka dni tem 16.09.06, 12:33

                1410_tenrok napisał:
                > w dzien powszedni. ZOO wygląda marnie - ale dlatego, że brak jest forsy na
                > obsługe ogrodniczą. Zwierzeta jedzą i ich dieta jest OK

                Najlepsze jest spleśniałe ziarno w paśnikach, to potwierdzą wszyscy specjaliści
                z AR. Poza tym sałata u legwanów, której od lat się nie stosuje w karmieniu
                tych zwierzat (bo po roku, dwóch zostają takie "krzywuski" jakie rzekomo
                trafiają od ludzi do jakże kompetentnego personelu). Przykładów takich jest
                cała masa.

                > A swoją drogą to przeciez ta cała nagonka na Gucwinskich, zresztą wredna i
                > swinska, trwa od lat. A powodem jej są zapatrywania lewicowe panstwa

                Wiekszej bzdury nie slyszalem. Jakie lewicowe ? Dom 220 m2 na Biskupinie
                (wedlug oswiadczenia dyr. wart 300 tys. zl, gdyby ktos slyszal, ze sprzedają to
                ja kupie ten domek nawet za pol miliona), posiadlosc w Bukowicach, i w
                Beskidach. Oni maja kazde zapatrywania, a zaleza tylko od koniunktury w danym
                momencie; PZPR, SLD, UP, Samoobrona. Mieli przeciez prowadzic program w TV
                Trwam. To tez lewica ? Ale Rydzyk nie płaci i nie wyszło.

                Brak kompetencji i okrucieństwo wobec zwierzat przy tych brudnych szybkach czy
                braku kwiatków jest chyba ważniejsze.
                • 1410_tenrok wari, mari, bari tari!!!! 16.09.06, 22:32
                  A konkretnie????? Gdzie ta plesn - przeslismy całe ZOO!!! Widzielismy natomiast
                  niezłe zarcie w roznych miejscach (np. male ssaki).
                  A nagonka trwa od lat i tyle. Sam prowadziłem na ten temat długą rozmowe z
                  byłym prezydentem - to wiem!!! Poznałem całą tą paranoiczną nienawiść do tych
                  ludzi.
                  A po drugie - ci ludzie mogli sie w ciągu długiego zycia dorobic! Tego im
                  zazdroscisz - to takie bolszewickie! Za duzo mają, co? Dlaczego nie napiszesz,
                  że są spekulantami. Albo, że okradali zwierzęta. Albo, że handlowali skorami
                  tygrysów. Albo, że wynajmowali klatki. Na pewno cos da sie wymyslec. No
                  przeciez, wal w nich - niech czują pięść sprawiedliwości.
                  Ot narodek - pluciem zarabia sobie na zycie!!!!!
                  • Gość: szczególik Re: wari, mari, bari tari!!!! IP: *.centertel.pl 16.09.06, 23:07
                    Zapominasz o jednym malutkim szczególiku - ma on 15 lat, w tym 8 spędzonych w urągających warunkach. W zachodnich ogrodach po czymś takim dyrektor sam złożyłby dymisję, bo wiedziałby, iż wkrótce postarają się o to media, rada naukowa, rada nadzorcza i zarząd. Zrozum, że sprawa Mago - przy całym nieprofesjonalnym i nieludzkim podejściu Gucwińskich do tego biednego zwierzęcia - jest tylko kroplą, która przelała czarę goryczy.

                  • wari Re: wari, mari, bari tari!!!! 17.09.06, 00:43

                    1410_tenrok napisał:
                    > A konkretnie????? Gdzie ta plesn - przeslismy całe ZOO!!!

                    Widzę, że spodziewałeś się, że poczekają z ta pleśnią na "niezapowiadane"
                    kontrole kolegów z AR ?
                    Nie zazdroszcze bogactwa, a jedynie wskazuje na kłamstwa w oswiadczeniu
                    majatkowym dyrektora (300 tys. zl za wille na Biskupinie, zobacz na utogiełdę
                    ile kosztuja takie 220 m domki w tej okolicy). Chodzi o pazernosc kosztem
                    zwierzat. Czy to sa tylko plotki o tych handelkach ? Czy afera gorylowa sprzed
                    lat została wyjaśniona ? Czy sprawa rozliczen finansowych w okresie posłowania
                    została wyjaśniona. Dlaczego miasto, rzekomo tak wrogie dyrekcji, toleruje
                    łamanie ustawy samorządowej i dopuszcza zatrudnianie żony przez dyrektora ? Ile
                    zarabia pani Gucwińska, a ile szefowie działów i zwykli pracownicy ? Pytań jest
                    bardzo dużo i wkrótce ktoś je zada ?
              • wari Re: Dlaczego kłamac, byłe z synkiem kilka dni tem 17.09.06, 00:45
                Jeszcze jedno pytanie: Dlaczego dyrekcja nie wpuszcza mediów na zaplecze (i nie
                tylko mediów, ale w ogoole obcych) ? Nawet teraz po wielkim sprzątaniu jakie
                trwa tam od dwóch tygodni ?
          • Gość: biolog z Poznania Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.centertel.pl 14.09.06, 16:03
            > Co ma jakiś tam żbik do Gucwinskich?

            Chociażby to, że jako dwuosobowa nieformalna dyrekcja placówki za tego żbika (przypominam: gatunek chroniony) odpowiadają, podobnie jak za niedźwiedzia (takoż chronionego i pozyskanego z natury), jak i za wszystkie zwierzęta, nad którymi sami (lub pośrednio przez pracowników) sprawują opiekę (nawiasem mówiąc w Poznaniu stwierdzono, że warunków dla niedźwiedzi nie ma i od tej pory nie znajdują się ani w kolekcji ekspozycyjnej, ani w hodowlanej).

            W Poznaniu dobrą okazją do budowy Nowego ZOO stały się obchody 100-lecia Ogrodu - nowy teren został oddany do użytku w 1974 roku (na 100-lecie, nawiasem mówiąc p.p. A.G. Gucwińscy bodaj byli tego gośćmi) i jego budowa trwa do dziś. A to oznacza, że starania w tym kierunku zostały podjęte pod koniec lat 60. XX wieku przez dyrektora, który 'usunął się' z Wrocławia dr. Gucwińskiemu. Przypomnę więc, że wrocławskie ZOO swoje 100-lecie obchodziło w 1965(!) roku. Porównanie jest bardzo wymowne, a różnica jest jedna - wółwczas nowy dyrektor ZOO w Poznaniu nie budował swojej kariery medalnej i jeżeli już występował w telewizji, to albo w tzw. '100' (krótkie doniesienia), albo - bardziej lub mniej sporadycznie - w programach dla dzieci z cyklu "Co to jest?". Ale do prac nad przygotowaniem koncepcji Nowego ZOO włączył się od samego początku. Takie podejście dyrektorów polskich ogrodów zoologicznych było zresztą powszechniejsze - praktycznie żaden z nich po odejściu dr. Żabińskiego (ZOO Warszawa) nie uzyskał pozycji medialnej nie tylko dyr. Gucwińskiego, ale nawet dyr. Żabińskiego, który - przypominam - swoją pracę 'medialno'-popularyzatorską prowadził w czasach 'przedtelewizyjnych'. I wcale nie było to tylko efektem medialnej potęgi dr. Gucwińskiego, konsekwentnie budowanej w latach 70. i 80. ub. wieku.

            Czy naprawdę nie widzisz pierwzeństwa odpowiedzialności dyrektora za WSZYSTKO, co dzieje się w kierowanej przez niego placówce przed budowaniem swojej pozycji medialnej i politycznej (wszak ambicje polityczne w tym przypadku zapewne nijak sie miały do interesu wrocławskiego ZOO)? Doprawdy bardzo trudno mi to wszystko pisać, bo - jak już wspominałem w innym watku - moje zainteresowania i realizowana obecnie przyszłość w prostej linii wywodzą się z zafascynowania "Zkws" lat 70.

            Biolog z Poznania

            (jeśli kogoś razi mentorstwo z Poznania - przepraszam, ale to co dzieje się obecnie we Wrocławiu traktuję nie jako lokalną afere, ale jako jeden z aspektów stosunku człowieka do zwierząt i jego odpowiedzialności za nie. Ogrodem Wwrocławskim byłem jako dziecko zafascynowany, co przejawiało sie wymiana korespondencji oraz umożliwieniem mi obejrzenia na żywo pierwszych trzech goryli - jeszcze w budynku nie zmodernizowanym, w którym powstało herpetarium. Jak widzicie, moje opinie na pewno nie wynikaja z szowinizmu i złośliwości, ale z prawdziwej troski o los ... nie, nie tylko Ogrodu, ale i znajdujących się w nim zwierząt - wg mnie kolekcjonowanych bez ładu i składu, bez planu i przypadkowo).
            • wari Re: W obronie dyrekcji ZOO 16.09.06, 12:42
              Gość portalu: biolog z Poznania napisał(a):
              > (jeśli kogoś razi mentorstwo z Poznania - przepraszam, ale to co dzieje się
              obe
              > cnie we Wrocławiu traktuję nie jako lokalną afere, ale jako jeden z aspektów
              st
              > osunku człowieka do zwierząt i jego odpowiedzialności za nie


              Pisz, bo masz wiedze i kompetencje, czego brakuje tutejszemu personelowi zoo i
              dyrekcji. Poznan ma oba ogrody na najlepszym swiatowym poziomie, jeszcze
              troszke kasy władować w Stare zoo i bedą to pewnie jedne z 10 najlepszych
              ogrodów na świecie. Wrocław to rozpacz, nawet trudno porównywac z Poznaniem.
              Nawiasem mówiąc,ciekawe, ze dwa ogrody w Poznaniu mają się tak dobrze dzięki
              dotacjom tylko o milion większym od Wrocławia ? Co z tą kasą ? Z poprzedniej
              kontroli wyszło chyba tylko nierozliczanie paliwa w aucie (bo i po co, 40 lat
              na stołku to się może służbowe z prywatnym pomylić) i zatrudnianie żony (co
              jest niezgodne z ustawą samorządową), ale jak widać kontrolami nikt się nie
              przejął. Jak mi ktoś pisze, że to nagonka na lewicowość G. to się pytam,
              dlaczego tak długo uniowolnościow-platformiane władze Wrocławia rządzące tu od
              wielu lat tolerują tak długo ten dziwny stan.
              • Gość: biolog z Poznania Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.centertel.pl 16.09.06, 20:55
                > Poznan ma oba ogrody na najlepszym swiatowym poziomie, jeszcze
                > troszke kasy władować w Stare zoo i bedą to pewnie jedne z 10 najlepszych
                > ogrodów na świecie.

                Może nie na światowym, ale na przyzwoitym europejskim na pewno. Przyszłość Starego ZOO jest wyraźnie określona - w planach jest ono parkiem miejskim z zachowanymi zabytkowymi obiektami hodowlanymi, które zmienią (lub już zmieniły) swoje przeznaczenie. Najlepszym przykładem jest obecne akwarium, ale przede wszystkim były budynek drobnych drapieżników (wybudowany w latach 20. XX wieku), który obecnie jest może niewielkim, ale za to bardzo udanym "Światem płazów i gadów" - nb. p.p. Gucwińscy byli na jego otwarciu i do dzisiaj pamiętam opinię p. dyrektorowej, iż tej zieleni w budynku nie da się uchronić przed dewastacją ze strony zwiedzających - jak jest obecnie, każdy może się przekonać na własne oczy.

                Teren Starego ZOO (podobnie jak wrocławskie ZOO) usiany jest kilkoma bardzo ciekawymi zabytkowymi budynkami hodowlanymi. Należą do nich (oprócz już wspomnianych) stara słoniarnia (nie ma słonia, ale przeznaczenie bydynku będzie inne, a słonie (raczej afrykańskie) pojawią się dopiero w specjalnie zbudowanym kompleksie na Malcie), budynek dużych drapieżników (obecnie pusty, bo koty są na Malcie - polecam zwłaszcza leśny wybieg tygrysów syberyjskich - rodzice + trzy kociaki), woliera ptaków brodzących oraz (a nade wszystko przede wszystkim) wzniesiony w pierwszej dekadzie XX wielu (do 1910 roku) kompleks sztucznej skały (do tej pory bardzo udany), archaicznych 'zamkowych' klatek niedźwiedzi (obecnie bez miśków), groty (udana sala wystawowa) i wielkiej woliery ptaków drapieżnych, która obecnie (po przebudowie) pełni funkcję zewnętrznego wybiegu małp (gerezy abisyńskie - rozmnażają się i siamangi - również). I to wszystko pozostanie w miejskim parku, który w dodatku ma zadbaną, ciekawą i również 'zabytkową' zieleń. Tak więc park będzie pełnić funkcje rekreacyjne, ale przez umożliwienie hodowli 'małogabarytowych' gatunków stanie się interesującym obiektem edukacyjnym.

                Nie myślcie, że piszę to wszystko, by reklamować poznański Ogród Zoologiczny - chodzi o coś zupełnie innego. To przede wszystkim kwestia dokonania na pewnym etapie rozwoju ZOO odpowiedniego, przemyślanego wyboru kierunków pracy i specjalizacji placówki (między innymi dlatego powstał udany pawilon zwierząt nocnych - z odwróconą dobą). Ale to wymaga obiektywnego spojrzenia na placówkę, rezygnacji z pewnych kierunków pracy i męskiej decyzji: nie utrzymujemy zwierząt (gatunków), dla których hodowli obecnie nie mamy odpowiednich warunków. Do tego - o czym już pisałem w innym wątku - praca badawczo-naukowa, edukacyjna i ... efektywne wykorzystywanie środków.

                Wari (nb. ładny lemur - rozmnażający się również w Poznaniu) zestawił budżety obu placówek (Poznań i Wrocław), ale to zestawienie ma sens wyłącznie wtedy, gdy porównamy wielkość obu jednostek (Wrocław - bodaj ok. 35 ha, Poznań - 5,6 ha (Stare ZOO) plus 113 ha (Nowe ZOO)). I świadomość, że niekiedy potrzeba bardzo niewiele, o czym najlepiej świadczą lemury katta żyjące w Starym ZOO pod gołym niebem na wyspie (druga grupa w takich samych warunkach w Nowym ZOO). Ale to wszystko wymaga wypracowania koncepcji Ogrodu i jego sprofilowania, specjalizacji i aktywnego uczestnictwa w międzynarodowych programach hodowlano-badawczych (ciekawych jak to wygląda w Poznaniu, odsyłam do innego wątku (tego z karcerem w temacie)). Czy jednak Wrocław jest przygotowany na takie zmiany i samoograniczenia, bez których - paradoksalnie - rozwój tej placówki nie będzie możliwy? To co czytam w tych kilku wątkach na wrocławskim forum prowadzi mnie do wniosku, że nie bardzo - nie widzę możliwości nacisku na miasto i ZOO, skoro większość (na szczęśćie nie wszystkie!) głosów to albo personalne wycieczki niskiego lotu, albo pseudopolityczne pyskówki. W ten sposób temat i istota problemu (rozwój i przyszłość ZOO) rozmywają się w nic nie dających pyskówkach.
                Szkoda!!!

                Mam do Was prośbę: nie mówcie o układach, politykach i politykierach, nie obrażajcie siebie nawzajem i obecnej dyrekcji (choć uzasadnionych pretensji do niej jest - przyznaję - wiele) - tu jest potrzebna rzeczowa dyskusja o przyszłości Ogrodu Zoologicznego we Wrocławiu. Piszcie więc, jakim widzicie swój Ogród, czy ma być multigatunkowym molochem, czy musi mieć wszystkie okazałe i atrakcyjne, ale pospolite gatunki (i niekiedy bardzo kłopotliwe - patrz niedźwiedź brunatny, lew i wiele innych), czy powinno się specjalizować, czy ma być placówką wyłącznie rekreacyjną, czy ...

                Czy jesteście gotowi do takiej rzeczowej dyskusji? - przecież to zadanie właśnie dla Was, mieszkańców Wrocławia, a nie dla mnie - mądrzącego się gościa ze stolicy Pyrlandii.


                Wasz biolog z Poznania
          • Gość: Slaworow Zoo za miastem IP: *.171.16.7.crowley.pl 16.09.06, 23:32
            >>To Zoo powinno być zlokalizowane za miastem, albo gdzies na przykład na
            Zakrzowie albo w Leśnicy<<

            zgadzam się w 100%
            Na jego miejscu zrobić park albo oceanarium (miejsca jest dość)
    • wielki_czarownik Gucwińscy to ludzie bez wątpienia zasłużeni 14.09.06, 18:34
      Gucwińscy to ludzie bez wątpienia zasłużeni. Ale czasy się zmieniają i w obecnej - kapitalistyczno-wolnorynkowej rzeczywistości potrzeba dyrekcji o innych cechach. Dzisiaj trzeba kapitalistycznego menedżera a nie pasjonata. Od 1989 ZOO wrocławskie się w zasadzie nie rozwija. Bo te nowe wybiegi itp. to są "pikusie". Wrocław, który aspiruje do miana środkowoeuropejskiej metropolii ma ZOO na poziomie lat 30 XX wieku. Taki ogród może być chlubą Pcimia Środkowego, ale nie miasta które chce być najlepsze w Polsce.
      ZOO potrzebuje gruntownej modernizacji, przydałoby się akwarium np. z rekinem albo delfinami, duże wybiegi etc. Niestety u nas jest zastój. ZOO jest smutne, brudne i nieciekawe. ZOO jest po prostu nudne. To nie te czasy, kiedy sama perespektya obejrzenia niedźwiedzia polarnego ściągała ludzi do ogrodu. Dzisiaj w dobie telewizji, internetu itp. trzeba czegoś więcej.
      Państwo Gucwińscy to owszem ludzie bardzo zasłużeni, ale czas zrobić miejsce młodym. Przykład niedźwiedzia dla którego nowy dom dziennikarze znaleźli w kilka godzin, a dyrekcja ZOO nie była w stanie zrobić tego przez całe lata dobitnie pokazuje, że w zarządzaniu ogrodem coś nie gra.
      Dlatego moje zdanie jest takie - państwo Gucwińscy na zasłużoną emeryturę, a na ich miejsce młody, zdolny, obrotny menedżer-kapitalista, który wprowadzi ZOO w XXI wiek.
      • Gość: Timimo Re: Gucwińscy to ludzie bez wątpienia zasłużeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 19:51
        Taak...:) a oglądaleś "Lemur zwany Rollo":))?
      • 1410_tenrok I bedzie zamykał, jak urząd marszalkowski szpitale 14.09.06, 22:59
        oj wielki to ty nie jestes.
        ZOO powinno byc instytucja zarządzaną przez rade naukową i sponsorów. Szerokie
        ponadpolityczne grono, a nie przez jakiegos krawaciarza siusiumajtka, ktory nie
        pojmuje zadan takiej firmy. skonczmy z tymi diabelskimi mlodymi krawaciarzami
        wreszcie.
        Mieszkam na wielkiej wyspie i widze co weekend to samo. Wokoł ogrodu stoi koło
        tysiaca-dwóch tysiecy samochodów z całej Polski poludniowo-zachodniej. ZOO
        przyciaga mnóstwo ludzi. Jest potrzebne, a miasto ma dotąd jedyny pomysły -
        WYWALIC GUCWINSKICH! To za mało.
        • wielki_czarownik Człowieku 15.09.06, 12:47
          Zobacz jak wyglądają ogrody w krajach zachodnich a jak wygląda nasze ZOO. To, że ludzie przyjeżdżają to mało. ZOO powinno być na miarę XXI wieku. Z pokazami multimedialnymi etc. Nasz ogród zatrzymał się w rozwoju na poziomie lat 30 XX wieku. Nikt nie mówi, zeby ZOO zlikwidować, ale wręcz przeciwnie - rozwijać.
          Właśnie, że dyrektorem ZOO powinien być gość który umie liczyć pieniądze, umie pozyskiwać sponsorów, reklamować ZOO, prowadzić odpowiedni lobbing etc. Sama umiejętność karmienia małego kangura to za mało, żeby zarządzać takim obiektem.
          • 1410_tenrok No to jeszcze raz!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.09.06, 23:10
            Problem leży w tym, że Gucwinscy są z innej opcji, a władza miejska z innej
            opcji. władza robiła wszystko, aby Gucwinskich zniszczyc, a że niszcyła ZOO -
            no i co... Cytat ze Stanisława H. "no i po co komu zoo". Ow czlek, były
            prezydent, robił przecie wszystko, aby zoo nie dostało kawałka ziemi po IKS
            Sleza. Zaperzenie i nienawisc - to jest problem. Taka typowa polskata paranoja.
            Capischi????????
            A teraz wywalą Gucwinskich - wreszcie i wpuszcza tam jakiegos palanta, ktory
            uzna, że koszty cz cionć. Czy to nie pierwszy raz??????
            • wielki_czarownik Nadal nie rozumiesz 16.09.06, 12:29
              To czy Gucwińscy są z tej czy innej opcji nie zmienia faktu, że ZOO jest po prostu kiepskie. Jest przestarzałe, nieciekawe i to nie jest ogród na miarę europejskiej metropolii XXI wieku.
              Fakt, że Gucwińscy są lewicowi nie oznacza, że są nietykalni.
              Jeszcze raz mówię, że tu trzeba menedżera a nie polityka albo pasjonata. Gucwińscy może i dobrze karmią małe kangury, ale nie wprowadzili ZOO w XXI wiek.
              • 1410_tenrok Nadal nie pojmujesz, jak zwykle!!! 16.09.06, 22:42
                Ponieważ Gucwinscy byli zawsze w UM znienawidzeni, chocby za to, że dyrektorowa
                była senatorką z SLD, to nie było nigdy żadnej rzeczowej dyskusji na temat ZOO.
                Były natomiast podchody i kopanki i co jakis czas informacje o zwaleniu ich ze
                stanowiska. A to za prywatne zoo, a to za żądania o powiększenie terenu. A
                teraz ta nienormalna sytuacja eksploduje tym, co jest tu. Za katastrofę winne
                jest miasto, równie jak dyrekcja. Stracono wiele czasu.
                Tu w tym miescie historia lubi sie powtarzac, poniewaz już raz taki numerek
                zaistniał, tyle że za starych właścicieli naszej kochanej Śląskiej Ziemi.
                ZOO to jest duży, wręcz potężny obiekt, który powinien miec długoplanową
                politykę rozwojową. Takiej nigdy nie było tu, a było wręcz dewastowanie
                wynikające z braku współpracy i nieruzumienia potrzeb, przy koncentracji na
                oknajpianiu rynku przez najbliższych i dalszych przyjaciół różnych królików....
                • wielki_czarownik Ja to rozumiem 16.09.06, 22:47
                  Ale ja w tej chwili pomijam kwestie polityczne. Gucwińscy nie zmodernizowali ZOO. Nasz ogród jest nadal na poziomie połowy XX wieku. Polityka nie ma tu nic do rzeczy. Teraz trzeba dyrektora na miarę XXI wieku i tyle. Nie mieszam do tego polityki. Może UM miesza, ale to nie zmienia faktu, że Gucwińscy to nie są menedżerowie XXI wieku. Ot wszystko.
                  • 1410_tenrok moze 5 minut to za mało!!! 16.09.06, 22:56
                    Jak mogli modernizowac ZOO? Jak mogą dbac o stan zieleni obiektu, skoro brak
                    jest wspołpracy z magistratem, ktory od lat chce ich zwalic. "Niech sobie sami
                    pomogą" - to tylko jeden z cytatów......
                    Teraz każdy, kto tylko może, ich kopie. A sprawa wygląda tak. Oni odejdą w
                    atmosferze skandalu, ponieważ czas ich się kończy. ZOO zarządzają już jakieś 30-
                    40 lat (pamiętam, że w roku 1972 już tam byli). Czym to bedzie dla ZOO? Ostrą
                    cezurą i organizowaniem polityki tego obiektu ad hoc. To oczywiscie bedzie
                    czysty bezsens, pamietasz powódź z 1997 roku? To będzie taki program "ZOO 2012"
                    albo coś jeszcze śmieszniejszego....... Kto na tym będzie cierpieć?
                    • wielki_czarownik Re: moze 5 minut to za mało!!! 16.09.06, 23:58
                      1410_tenrok napisał:

                      > Jak mogli modernizowac ZOO? Jak mogą dbac o stan zieleni obiektu, skoro brak
                      > jest wspołpracy z magistratem, ktory od lat chce ich zwalic. "Niech sobie sami
                      > pomogą" - to tylko jeden z cytatów......

                      Więc powiem brutalnie - powinni ustąpić w imię dobra wrocławskiego ZOO. Emerytury już dawno mają wypracowane (tak przypuszczam).
                      BTW do pozyskiwania środków z UE i sponsorów magistrat im nie jest potrzebny.

                      > Teraz każdy, kto tylko może, ich kopie. A sprawa wygląda tak. Oni odejdą w
                      > atmosferze skandalu, ponieważ czas ich się kończy. ZOO zarządzają już jakieś 30
                      > -
                      > 40 lat (pamiętam, że w roku 1972 już tam byli).

                      I od tego 1972 w zasadzie nic się nie zmieniło.

                      Czym to bedzie dla ZOO? Ostrą
                      > cezurą i organizowaniem polityki tego obiektu ad hoc. To oczywiscie bedzie
                      > czysty bezsens, pamietasz powódź z 1997 roku? To będzie taki program "ZOO 2012"
                      >
                      > albo coś jeszcze śmieszniejszego....... Kto na tym będzie cierpieć?

                      W tej chwili nie ma żadnego programu ZOO. ZOO wegetuje i się jakoś turla od "pierwszego" do "pierwszego". Ale chyba nie o to nam chodzi. Prawda?
                      • 1410_tenrok Zbyt długo Cie znam, aby nie wiedziec, 18.09.06, 13:22
                        jestes populistą. Pare razy na ten temat dyskutowalismy.
                        Jesli chodzi o to, ze od 1972 roku nic tam sie nie zmieniło - to sciemniasz. I
                        zostawmy to.
                        Jesli chodzi o całą reszte - mam prawo mień wątpliwości. Moje wątpliwości
                        bazują na zdaniu Stanisława H. wypowiedzianym do mnie - "Wrocław ZOO nie
                        potrzebuje, a niech pani Gucwinskiej jej kolesie z SLD pomagają...".
                        ZOO wymaga naprawy, ale nie zniszczenia - to jest moje zdanie!
                        ZOO jest znakiem firmowym naszego miasta i ma funkcje interregionalną.
                        Niech miasto przedstawi konkretny plan dla ZOO. Czy taki jest???? Nie słyszałem.
                        Na razie mamy do czynienia z ruchawką, jedną z kolejnych, polegającą na chęci
                        wywalenia Gucwinskich dla samego wywalenia. A Mis Mago (nie znam sprawy, jezeli
                        poważna - jest prokuratura) jest jedynie dobrym zajączkiem, za którym pędzi
                        gromada psów gończych elektoratu. To standard w roboieniu rewolucji, mój wodzu.
                        Rewolucje mają jednak jeden szkopuł (feler) - do niczego nie prowadzą, ponieważ
                        polegają na wzajemnym wyżynaniu się. Generalnie nie lubię krwi ani przemocy.
                        • wielki_czarownik Re: Zbyt długo Cie znam, aby nie wiedziec, 18.09.06, 16:31
                          1410_tenrok napisał:

                          > jestes populistą. Pare razy na ten temat dyskutowalismy.
                          > Jesli chodzi o to, ze od 1972 roku nic tam sie nie zmieniło - to sciemniasz. I
                          > zostawmy to.

                          Nie zostawiajmy. Powiedz co się zmieniło. Ale realnie zmieniło. Nie chodzi o pomalowanie klatek ani nic w tym stylu. Chodzi o duże inwestycje na miarę końca XX i początków XXI wieku. Np. o delfinarium albo coś podobnego.
                          ZObacz jak wyglądają ogrody w innych rozwiniętych krajach a jak wygląda nasz. Ile dotacji z UE załatwiło sobie ZOO? Ile milionów dostaje od sponsorów? Do tego też trzeba pomocy magistratu? Nie trzeba!

                          > Jesli chodzi o całą reszte - mam prawo mień wątpliwości. Moje wątpliwości
                          > bazują na zdaniu Stanisława H. wypowiedzianym do mnie - "Wrocław ZOO nie
                          > potrzebuje, a niech pani Gucwinskiej jej kolesie z SLD pomagają...".
                          > ZOO wymaga naprawy, ale nie zniszczenia - to jest moje zdanie!
                          > ZOO jest znakiem firmowym naszego miasta i ma funkcje interregionalną.
                          > Niech miasto przedstawi konkretny plan dla ZOO. Czy taki jest???? Nie słyszałem
                          > .

                          Możliwe, że nie słyszałeś. Ale patrz niżej.

                          > Na razie mamy do czynienia z ruchawką, jedną z kolejnych, polegającą na chęci
                          > wywalenia Gucwinskich dla samego wywalenia.

                          A spójrz z innej strony. Gucwińscy już dawno powinni przejść na emeryturę. Nie rozumiem (w przenośni) czemu ludzie w ich wieku tak usilnie trzymają się stanowiska. Z informacji Biblioteki Uniwersyteckiej wynika, że Antoni Gucwiński to rocznik 1932! Już dawno powinien siedzieć na działce i korzystać z uroków życia emeryta. Nie, żebym komuś wypominał wiek, ale posada dyrektora ZOO nie jest dożywotnia! Są przepisy które mówią, kiedy ludzie przechodzą na emeryturę i ponieważ ogród ZOO nie jest prywatną własnością państwa Gucwińskich, to powinni oni się do tych przepisów dostosować i zakończyć działalność zawodową. Dla przypomnienia wiek emerytalny dla mężczyzn wynosi w Polsce 65 lat. Innymi słowy pan Antoni Gucwiński już 9 lat temu powinien zostać emerytem.

                          Skoro barierą w rozwoju ZOO są tarcia na linii Gucwińscy-miasto, to Gucwińscy powinni dla dobra ogrodu zrezygnować i odejść na zasłużoną emeryturę! Czemu oni mają być nietykalni?

                          A Mis Mago (nie znam sprawy, jezeli
                          >
                          > poważna - jest prokuratura) jest jedynie dobrym zajączkiem, za którym pędzi
                          > gromada psów gończych elektoratu. To standard w roboieniu rewolucji, mój wodzu.

                          Jednakże ten drobny zajączek pokazuje, że zarządzanie ogrodem kuleje, skoro przez 8 lat dyrekcja nie potrafi rozwiązać tak drobnego problemu.

                          > Rewolucje mają jednak jeden szkopuł (feler) - do niczego nie prowadzą, ponieważ
                          >
                          > polegają na wzajemnym wyżynaniu się. Generalnie nie lubię krwi ani przemocy.

                          Czyli wolisz dożywotnie a może wręcz dziedziczne stanowisko i nietykalność Gucwińskich?
                          Ja tych ludzi bardzo lubię. Nie spotkałem ich prywatnie, ale oglądałem "Z kamerą...", lubiłem chodzić do ZOO. Ale kiedyś przychodzi czas, że należy powiedzieć "Żegnam, kończę pracę i przechodzę na emeryturę". To dotyczy każdego.
                          • wielki_czarownik Uzupełnienie 18.09.06, 16:33
                            Informacje o wieku p. Gucwińskiego zaczerpnąłem z katalogu internetowego
                            www.bu.uni.wroc.pl
                    • regulus_regulus Re: moze 5 minut to za mało!!! 17.09.06, 07:29
                      Fakt, 5 minut to za mało, ale kto mówi o 5 minutach?

                      > Jak mogli modernizowac ZOO? Jak mogą dbac o stan zieleni obiektu, skoro brak
                      > jest wspołpracy z magistratem, ktory od lat chce ich zwalic. "Niech sobie sami
                      > pomogą" - to tylko jeden z cytatów......

                      Cytat zamiast odpowiedzi:
                      "Wrocław to rozpacz, nawet trudno porównywac z Poznaniem.
                      Nawiasem mówiąc,ciekawe, ze dwa ogrody w Poznaniu mają się tak dobrze dzięki
                      dotacjom tylko o milion większym od Wrocławia ?"

                      > Kto na tym będzie cierpieć?

                      ZOO i jego zwierzęta, jeśli natychmiast nie zostanie wdrożony program reformujący Ogród. Ale - widać to wyraźnie - jest w stanie zrobić (i zaproponować) wyłącznie ktoś z zewnątrz, nie obciążony iluzoryczną potęgą "Z kamierą wsród zwierząt".
        • Gość: sztuk6 Re: I bedzie zamykał, jak urząd marszalkowski szp IP: *.akron.net.pl 15.09.06, 14:09
          nie ma żadnego konfliktu między nowoczesnym zarządzaniem przez "krawaciarza" jak
          mówisz z prowadzeniem placówki naukowej i ewentualnym sponsoringiem. Swoją drogą
          prezentujesz to tani populizm i jakieś uprzedzenia:
          "a nie przez jakiegos krawaciarza siusiumajtka, ktory nie
          > pojmuje zadan takiej firmy. skonczmy z tymi diabelskimi mlodymi krawaciarzami
          > wreszcie."
          od tego są konkursy, komisje weryfikujące, żeby wybrać ludzi kompetentnych - ach
          zapomniałem, przecież wszyscy są skorumpowani ;)))
          • 1410_tenrok tani populizm - dobre sobie!!!! 15.09.06, 23:21
            Przeciez na to miejsce przyjdzie gosc z nadania....... politycznego. To nie
            jest populizm - to są fakty!!!!!!! I trzeba byc slepym, aby tego nie widziec.
            Fakty są nastepujące: co miasto ma z zoo - nic! Grupa docelowa - to w
            wiekszosci przyjezdni z okolicy. A do tego heterycy obarczeni dziecmi - czyli
            grupa odchodząca w przeszłość. Czy miasto moze sie marketingowo wykreowac na
            zoo - nie jest tym zainteresowane. Miasto, ustami swoich najwyzszych
            urzednikow, mowi, że zoo powinno byc gdzies indziej. Tu ponizej, pewien
            Poznaniak opisal tą sytuację. Przeniesie - OK, ale to jest dlugi proces, a
            inwestycja jest diabelsko kosztowna z roznych powodów (nie mowiac o takich
            betkach, jak warunki zabudowy, protesty mieszkanców, ktorym masa zwierzakow
            bedzie smierdziec....). A wiec co jest najprostsze - WYGASZENIE. I to wcale nie
            jest takie niemozliwe, zwazywszy na stosunek miasta do zoo. Walka z
            Gucwinskimi, jako przeciwnikami politycznymi, była ważniejsza niz dobro ZOO.
            Pierwszym etapem bedzie krawaciarz, stojący na baczność przed UM.
            A jezeli sie myle. To pragne zapytac - co miasto do tej pory uczyniło dla
            zoo????
            • lillalu Re: tani populizm - dobre sobie!!!! 16.09.06, 00:47
              Widać że spod Grunwaldu się żeś pan zerwał na chwilkę,Tenroku, bo Już dawno
              przed moim poczęciem miasto czerpało z ZOO pełnymi garściami- Ludzie z zadupia
              takiego jak podkoszalińska wieś postpegeerowska nawet- poznawali Wrocławianina
              nie poprzez pryzmat Panoramy Racławickiej, repliki pręgierza, czy mostów, lecz
              właśnie dzięki tym stetryczałym, zboczonym, przesiąkniętym władzą Gucwińskim.
              Każdy kto na nich pluje bez żadnych dowodów na dzień dzisiejszy, ślini się na
              myśl o takiej ,, przepełnionej blaskiem sławie medialnej".
              Byłoby wspaniale, jak wspomniał jakiś tam mój Przedmówca, sprowadzić tutaj tego
              kolejnego karzełka z PISU-aru, Zawiszę. Komisja śledcza ds. Gucwińskich-
              rewizjonizm z ,,ludzką twarzą". No i co przyjdzie Mago z waszych pełnych
              oburzenia postów? G...no. I tylko tyle.
              Dziś czytałam w ,,Słowie" że pierwsze wyniki kontroli weterynaryjnej nie
              potwierdziły zarzutów stawianych przez autorów zdjęć terrarium.
              Witamy kolejne szanowne komisje.
              • 1410_tenrok Poniewaz reprezentujemy podobnie zdanie, więc 16.09.06, 18:10
                radze przeczytac moj post jeszcze raz! Bazuje on na pewnej idiotycznej rozmowie
                ze Stanisławem H., od ktorej postanowiłem nie głosowac wogole. Na PiS nie
                mogłbym. A na PO takich ludzi jak były prezydent i paru jeszcze innych nie
                zamierzam. A ci ludzie własnie, olewajac ZOO, doprowadzili do takiej sytuacji.
              • sinclair109 Re: tani populizm - dobre sobie!!!! 18.09.06, 11:05
                Zgadzam sie z rozmówczyniá Lillalu. Masz dobrze pouk£adane w g£owie. Tak
                trzymac. Nie przejmuj sie burakami, którzy za wszelká cene chcá pe£nic role
                myslicieli z rewizjonistycznymi wizjami rozliczenia wszystkich i kazdego. Oni
                tez bédá rozliczeni. Tobie dziewczyno o b£ekitnych oczach moge zyczyc jedynie
                spe£nienia snów. P.s troche mniej nerwów...
    • Gość: Pascal Gucwinscy obrony nie potrzebuja, tylko zwierzeta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.09.06, 23:30
      Nie bredz kolego tylko spojrz prawdzie w oczy. Od ponad dwudziestu lat
      zwierzeta we wroclawskim ZOO sa maltretowane i nikt nie moze tego zmienic bo
      pan i pani G. sa nie do ruszenia. Szprycowanie zwierzat dragami przed
      nagraniami programu do TV. to fakt, mis w karcerze od 8 lat to fakt, glodzenie
      zwierzat to fakt, upadek, brud i zaniedbanie to fakt. Czego jeszcze wiecej
      chcesz??? Tylko Gucwinscy sie licza i nic wiecej??? A na wszystko jest jedno
      lekarstwo, czyli dajcie nam za to wiecej kasy????Albo :ktos mi zle zyczy, albo
      te zdjecia nie sa z naszego ZOO?????? Dzisiaj nie ma tu ciekawych zwierzat,
      resztki ktore pozostaly wygladaly jakby umieraly fizycznie i psychicznie, brud,
      nedza , zaniedbanie... Ile trzeba pieniedzy aby zlikwidowac pajeczyny na
      schodach w terrarium??? Tutaj rowniez potrzeba wiecej i wiecej i jeszcze wiecej
      kasy??? ZOO to wiecej niz Gucwinscy, wiec zuzytkuj swoja energie na lepsza
      sprawe, czyli zmiane tego co zle. Dajmy szanse temu miejscu i zwierzetom ,
      zaczynajac od zmiany kierownictwa.
      • 1410_tenrok pascal - przestan pluc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.09.06, 23:23
        wypisujesz bzdury.
    • Gość: gorilla Nie tylko Gucwińscy są nie w porzadku IP: *.wroclaw.mm.pl 15.09.06, 00:06
      Tak się składa że trochę znam osobiście dyrektorstwo od dość dawna i nigdy nie
      miałem o nich dobrej opinii, ale to nieważne (z ZOO nie mam nic wspólnego).
      Otóż ten Mago był sprawcą groźnego wypadku ze 2 lata temu, kiedy odgryzł stopę
      pracownikowi podającemu mu jedzenie. Pamiętacie? Było o tym głośno, Gucwińskiego
      ciągano do sądu, bo człowiek chciał od ZOO odszkodowanie (słusznie) gdyż wg
      regulaminu ma karmić 2 ludzi, a drugiego nie przydzielono, za co odpowiadał
      dyrektor. Ale się wykręcił. Dziwię się bardzo dlaczego nikt wtedy nie wyciągnął
      sprawy warunków w jakich Mago był (i jest) trzymany - przecież właśnie dlatego
      stał się taki agresywny i zaatakował swojego karmiciela.
      Takich różnych afer było w ostatnich latach w ZOO wiele, nie wszystkie były
      upublicznione.
      Oczywiście że teraz mamy do czynienia ze skrupulatnie przygotowaną akcją
      antygucwińską, nawet jest mi ich trochę żal, nie lubię takiego kopania ludzi
      przez wszystkich dookoła, ale też mnie to nie dziwi, bo krótko mówiąc na to
      zasłużyli. Jak ktoś nie potrafi zrezygnować w odpowiednim momencie, to później
      tak nichlubnie kończy.
      • Gość: mozambique n/z Re: Nie tylko Gucwińscy są nie w porzadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 11:07
        oczywiste jest , ze obecnie ktos ma chrapke na fotel dyrektora zakładając ze to
        posadka ciepła, długoterminowa , mało wymagajaca i nieźle płatna.

        jak widac po doniesieniach z Zoo= założenia ma raczej słuszne.
        • lillalu Dzik jest dziki, dzik jest zły... 16.09.06, 00:57
          ...Macie coś do Gucwińskich?

          ...to powiedzcie im to w realu. Wytłumaczcie im, dlaczego są takimi
          nieudacznikami. Nie bójcie się! Przecież to ohydni starcy, przepełnieni rządzą
          władzy, mający głęboko w poważaniu dobro zwierzaków. Na śmietnik z nimi!

          Cholera, legwan jednak miał oko.
          • lider_hezbollahu Re: Dzik jest dziki, dzik jest zły... 16.09.06, 09:25
            To niech najpierw wyjdą z nory to z nimi pogadamy :)))) Niby jak mamy im to
            powiedzieć? :P
            • Gość: Sasha Re: Dzik jest dziki, dzik jest zły... IP: *.os1.kn.pl 17.09.06, 10:36
              lilalu i jeszcze ze dwa nicki-spasujcie troche bo az wali po oczach ze cos za
              gorliwie bronicie gucwinskich:P jak na standartowa rozmowe na forum
              rodzina?wspolpracownicy?sami zainteresowani?
              zenada.
              • lillalu Re: Dzik jest dziki, dzik jest zły... 18.09.06, 13:25
                Sam jesteś żenada. Niestety nie zgadłeś- nie jestem Gucwińska.
                Mi z kolei wydaje się, że niektórzy zbyt zajadle ich atakują i to jest
                podejrzane, nie uważasz?
                Co rozumiesz przez standardową rozmowę na forum? Plucie jadem(bo tak jest
                komfortowo- nikt nie wie, kim jesteś). Jak ktoś broni innych, to już jest
                podejrzanym dziwakiem, tak?
                • Gość: Bolek Re: Dzik jest dziki, dzik jest zły... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 20:58
                  "Sam jesteś żenada. Niestety nie zgadłeś- nie jestem Gucwińska.
                  Mi z kolei wydaje się, że niektórzy zbyt zajadle ich atakują i to jest
                  podejrzane, nie uważasz?
                  Co rozumiesz przez standardową rozmowę na forum? Plucie jadem(bo tak jest
                  komfortowo- nikt nie wie, kim jesteś). Jak ktoś broni innych, to już jest
                  podejrzanym dziwakiem, tak?"

                  Droga Pani Obrończyni pp. Gucwińskich! To bardzo chwalebne, że bronisz ludzi
                  opluwanych, atakowanych itp. Wydaje Ci się dziwne, że niektórzy zbyt (?) zajadle
                  ich atakują. Zważ jednak jakie są przyczyny.... Zapomniałaś o zwierzęciu
                  zamkniętym na osiem lat w ciasnej klatce? To się dzieje (do tej pory!) w sercu
                  cywilizowanej Europy! dziwisz się ludzkiemu oburzeniu? Na prawdę jesteś TAK
                  WYZUTA ZE WSPÓŁCZUCIA dopatrując się jakiś wydumanych podtekstów? Obrona
                  słabszych to jest rzecz chwalebna. Jednak zapewniam Cię. Państwo Gucwińscy (z
                  całym szacunkiem!)są o wiele MOCNIEJSI od misia Mago. Nie myślę tu o fizycznej
                  konfrontacji....
                  • Gość: formalista Re: Dzik jest dziki, dzik jest zły... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 11:26
                    "Zapomniałaś o zwierzęciu zamkniętym na osiem lat w ciasnej klatce? To się dzieje (do tej pory!) w sercu cywilizowanej Europy! dziwisz się ludzkiemu oburzeniu?"
                    W kwestii formalnej.
                    Jak zmierzyć cierpienie zwierzęcia zamkniętego w klatce o danej wielkości, w celu porównania z cierpieniem tego samego zwierzęcia zamkniętego w klatce o innej wielkości i jak porównać z cierpieniem jeszcze innego zwierzęcia w klatce o jeszcze innej wielkości?
                    • ja07 Re: Dzik jest dziki, dzik jest zły... 19.09.06, 11:58
                      Poziomem agresji?
                    • Gość: Bolek Re: Dzik jest dziki, dzik jest zły... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 15:58
                      Nie wiem czym zmierzyć ludzkie lub zwierzęce cierpienie.... Tym podobno
                      zajmowali się nazistowscy lekarze. Wiem jednak jedno. Jeśli można ulżyć
                      cierpieniu - trzeba starać się to robić... To chyba jest miara (jeśli już chcesz
                      koniecznie coś zmierzyć)człowieczeństwa, odpowiedzialności, wrażliwości....i
                      takich tam bla, bla sloganów wychodzących stopniowo z "mody".
    • Gość: z boku Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 10:40
      Gucwińskich spotyka to, co spotkało Kuronia (choć dopiero po śmierci). Paralela
      idealna. Taka gmina.
      • Gość: wójt wrocławski Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.centertel.pl 17.09.06, 11:38
        Nie masz racji - śp. Jacek ewoluował w swoich pogladach, G. osiedli na laurach i zatrzymali się na etapie końca lat 70-tych. Brak rozwoju naszego Zoo i staczanie się do roli prowincjonalnej menażerii widoczne są od wielu lat, a nie zauważają tego jedynie ci, dla których wystarczy, że zoo ma hipcia, elefanta i trochę afów do pośmiania się. Obrońcy G. - poważnie zastanównie sie nat dym co pisze mozambique i wari, a co idealnie podsumowuje poznaniak. Za parę lat nawet tej prowincjonalnej menazerii nie będziemy miec, bo poprostu Unia zmusi nas do jej likwidacji. Czy o taką stagnacje i jej ostateczny skutek wam chodzi?
        • Gość: guru-buru to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak przymil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 12:07
          Dwa lata temu bylem w ZOO synem. Po tym jak syn widział niedzwiedzia polarnego
          jak stał nad basenem -"zupą" a na dworze prawie 30 stopni w plusie a niedzwiedx
          stal i kiwał głowa w prawo i w lewo jakby mowił "gdzie gospodarz, gdzie
          gospodarz, jak juz mnie trzymacie w klatce to przynajmniej wypuście na spacer-
          ja miś polarny jestem, gorąco, ja chce do zimnej, czystej - polarnej wody" - po
          tym obrazku syn mi powiedział "Tato ja nie chce juz iść do ZOO" a ja pomyslałem
          , to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak przymilaja sie i słodko opowiadaja
          w telewizji o zwierzętach ???
          • Gość: z boku Re: to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 12:55
            zimnej, czystej - polarnej wody nie zapewni żaden najznakomitszy dyrektor. Te zwierzaki będą w niewoli zawsze, cokolwiek by nie robić. I będą nieszczęśliwe zawsze. I tak jest i będzie w każdym ZOO.
            • Gość: guru buru Re: to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 13:27
              pierdzielisz Pan, to byla zupa nie woda. Na powierzchni był brudny kożuch przez
              ktory misio nie mial zamiaru sie przebijać. To był straszny widok!
              • ja07 Re: to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak pr 17.09.06, 16:27
                Jeszcze się taki nie narodził, który wszystkim dogodził.Znacie to powiedzenie
                prawda? Przestańcie więc kłócić się o bzdety a zauważcie to co jest
                najważniejsze.Nasze ZOO pomimo sentymentu jakim jest darzone jest placówką
                niedoinwestowaną,nie spełniającą norm a przede wszystkim nie zapewniającą
                zwierzętom takich warunków jakie gwarantują im najlepszą z możliwych egzystencji
                w niewoli.
                Kiedyś była to także placówka badawcza, nie wiem jak jest teraz.Kiedyś
                informowano o narodzinach gatunków trudno rozmnażających się w niewoli, co było
                dowodem na świetną pracę i opiekę placówek , teraz - cisza.
                Biolog z Poznania zadał mądre pytania i ja odpowiem, że chciałabym przede
                wszystkim takiego ogrodu, w którym zwierzęta mogłyby żyć w warunkach jak
                najbardziej zbliżonego do ich środowiska naturalnego.Jeśli to nie jest możliwe
                ze względów ekonomicznych, nie chcę oglądać zwierząt z chorobą "klatkową"- np.
                miotanie się wielkich kotów od ściany do ściany.
                Chciałabym np. widzieć ogród jako placówkę, w której osiąga się sukcesy chroniąc
                i rozmnażając gatunki rzadkie.
                Zoo było i jest dla mnie miejscem kultowym ale chciałabym żeby zwierzętom było
                tam coraz lepiej a nie odwrotnie.
                Czarownik pisze bzdury o jakimś panaceum na wszystkie problemy w postaci młodego
                kapitalisty.OK niech sobie takiego zatrudnią do dbania o marketing ale Ogrodem
                Zoologicznym powinien zawiadować wykształcony kierunkowo, kochający
                zwierzęta,pasjonat. Człowiek, który będzie świetnie przygotowany zawodowo i
                będzie potrafił współpracować z innymi ogrodami zoologicznymi,zadba o przyrost
                naturalny w tym gatunków rzadkich i zagrożonych.Nie da się wmanewrować w żadne
                polityczne i pseudo-polityczne albo finansowe układy.Gdyby jeszcze umiał
                zaistnieć w mediach i zarazić swoją pasją to byłaby sytuacja idealna.Tylko czy
                to jest w ogóle możliwe?
                Państwu Gucwińskim trzeba oddać sprawiedliwość, podziękować za to wszystko dobre
                co przez tych kilkadziesiąt lat ich pracy miało miejsce.Przede wszystkim za
                Kamerę Wśród Zwierząt i pochodne.Za dobre lata ogrodu.
                Niestety czas na zmianę i powinno się to odbyć w sposób cywilizowany.
                Niech odejdą na emeryturę i zasłużony odpoczynek.
                Jeśli państwo Gucwińscy oddadzą ogród komuś wartościowemu nabiorę do nich
                szacunku.Gdyby zdecydowali się zostać,stracę resztki tego który mam.

                Nie wiem, czy przegapiłam ale nie widziałam w TV żadnego wystąpienia państwa
                Gucwińskich które wyjaśniłoby stawiane Im zarzuty.To mnie dziwi.
                • Gość: pablo Re: to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak pr IP: *.nat.tvk.wroc.pl 17.09.06, 17:33
                  W pełni sie zgadzam z ja07. Wrocław, który się mieni jako europejskie,
                  nowoczesne miasto powinien mieć również taki ogród. Ogród, który nie będzie
                  zwierzyńcem ale placówką ukierunkowaną na ochronę ginących gatunków, badania
                  naukowe i edukację ekologiczną. Wierzę, że jest na to szansa bo jednak
                  wrocławskie ZOO to wizytówka miasta ważniejsza niż fontanna na rynku.

                  Pozdrowienia
                  • ja07 Re: to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak pr 17.09.06, 20:16
                    Dzięki pablo.Miło, że mam sojusznika w swoich wizjach:). To ma sens tym
                    bardziej, że przeciez mamy we Wrocławiu osrodek akademicki kształcący
                    weterynarzy i jak się domyślam pewnie niezły dorobek naukowy. Może wreszcie
                    udałoby się skonsolidować siły albo stworzyć jakieś rozsądne centrum badawcze.
                    Nie wiem, może takie już istnieje we Wrocku ale chyba z naszym ZOO nie współpracuje.
                    Warto byłoby zainwestować w coś takiego na miarę XXI wieku.
                    • Gość: pablo Re: to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak pr IP: *.nat.tvk.wroc.pl 17.09.06, 21:23
                      Sojusznika masz z pewnością! Ja też się cieszę, że są ludzie patrzący rozsądnie na poruszony na tym forum problem. Mimo, że nie mam wykształcenia w żadnej z dziedzin przyrodniczych kieruję się troską o trzymane w niewoli zwierzęta oraz ogólny sens istnienia takich jak ta placówek. Ja także wolałbym żeby ludzie przychodzili do Zoo zobaczyć zwierzęta w miejscu, które jest jak najbliższe swojemu naturalnemu środowisku a nie po to żeby zobaczyć lwa czy małpkę i zrobić sobie zdjęcie. A teraz wydaje mi się, że taką funkcję pełni to nasze ZOO. Takie zbiorowisko różnych zwierzątek. Może lepiej by było, żeby w zoo okazów różnych gatunków było mniej ale te co są miały godne warunki bytu. Żeby w zoo były wykorzystane nowoczesne techniki przekazu, które pomogłyby obserowoać zwierzęta np. kamery ale zwierzę mogłoby się schronić przed gapiami. Żeby skorzystać z czegoś tak przyziemnego dzisiaj jak jakieś multimedialne prezentacje omawiające poszczególne gatunki a nie tylko tabliczka z lat 60-tych itd, itp.
                      Nie mówię już o przestrzeni dla zwierząt, która generalnie jest zbyt mała. Jakieś próby w tym kiernuku już były np. wybieg dla wilków. Ale to wszystko jakieś jest takie bez polotu. Nie chcę się wypowiadać o dorobku naukowym ogrodu w ostatnich latach bo nie mam wiedzy a strona ogrodu nic też o tym nie mówi.
                      Podsumowując rzeczywiście czas na zmiany i to głębokie zmiany. Może ta sprawa z tymi nieszczęsnymi niedźwiedziami wpłynie na to, że coś się w końcu zmieni. Najbardziej mnie dziwi tylko fakt, że Państwo Gucwińscy pokazywali kiedyś w tv cykl programów o zagranicznych ogrodach zoologicznych, w których bywali i chwalili taki nowoczesny sposób prowadzenia zoo. Może zabrakło już im na to siły i środków.
                      • ja07 Re: to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak pr 18.09.06, 07:59
                        Jest dokładnie tak jak piszesz.W ostatnich kilkunastu latach moja świadomość
                        ewoluowała i chociaż uwielbiałam chodzić do ZOO, to coraz częściej wychodziłam
                        z poczuciem dyskomfortu psychicznego.
                        Widok smutnych, apatycznych dużych małp czy tych biednych ściśniętych na kilku
                        metrach słoni,dużych kotów miotających się w maleńkiej klatce i wielu innych
                        zwierząt pościskanych na malutkim metrażu był dla mnie nie do zniesienia.
                        W dodatku uwielbiam oglądać Animal Planet i inne kanały gdzie można było
                        zobaczyć i porównać pracę innych ogrodów zoologicznych na świecie i warunki
                        życia podopiecznych.Niestety w tym porównaniu nasz ogród wypadał fatalnie!!Jest
                        po prostu za mały, niewydolny i prowadzony już od dawna bez żadnego pomysłu.Siłą
                        rozpędu...Nie mam także wrażenia takiego jak w innych ogrodach, że to zwierzęta
                        są najważniejsze a tak chyba być powinno. Jeśli już zabieramy wolność
                        zwierzęciu,zadbajmy o nie w optymalny sposób, zgodny z jego biologią.Przekaz dla
                        dzieci,dla których chyba ten ogród ma największe znaczenie byłby jasny i
                        klarowny.Nie jesteśmy barbarzyńcami, dbamy o zwierzęta i opekujemy się nimi tak
                        aby wynagrodzić im tę trudną sytuację jaką jest niewola.Pablo słusznie zauważył,
                        że o roli edukacyjnej wrocławskiego ogrodu zoologicznego nikt nie
                        myśli.Uświadomiłam to sobie już bardzo dawno temu.I chyba za to mam największe
                        pretensje do zarządu miasta i do Gucwińskich.
                        Żadna lekcja przyrody w szkolnej klasie nie da takich efektów jak pokaz
                        multimedialny w ZOO i możliwość obejrzenia zwierząt w warunkach najbardziej
                        zbliżonych do naturalnych.Zwierząt, które będą mogły zachować swoją naturę
                        chociaż w małym stopniu.Jaki sens jest w oglądaniu wynaturzonych
                        zwierząt?Igrzysko? Fuj!

                        • lider_hezbollahu Re: to tutaj dyrektorują Gucwińscy, którzy tak pr 18.09.06, 11:49
                          Wszystko to jest winą tego, że zwierzat jest po prostu za dużo! Najwyższy czas
                          wytłumaczyć panu G.,że ilość nie równa się jakość!!

                          Poza tym G. tłumaczył, że niedźwiedź dopuścił się kazirodczego stosunku dlatego
                          go ukarał zamykająć w karcerze. Przecież sam będąc w SLD popiera wszystkich
                          odchyleńców seksualnych, więc nie rozumiem dlaczego u misia go to wkurzyło.
                          Hipokryzja ludzka granic nie zna, a dowody na to pojawiają się każdym kroku.

                          Pozdrawiam
        • truten.zenobi Re: W obronie dyrekcji ZOO 17.09.06, 20:21
          pozatym porównywanie G do JK jest dla mnie obrazą jego pamięci.
          On walczył i poswięcił swoje życie dla swoich ideii a nie okupował stanowisko i
          nie posługiwał się jakimiś szemranymi układami.
          • Gość: wiesław Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.iitd.pan.wroc.pl 18.09.06, 08:13
            pie..cie jak potłuczeni wszyscy
            • ja07 Re: W obronie dyrekcji ZOO 18.09.06, 08:42
              Za twoja światła i bardzo kulturalna wypowiedź jest tak pełna głębokiej
              mądrości, że z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
              Pisz miszczu w czym się mylimy!
              • ja07 Re: W obronie dyrekcji ZOO 18.09.06, 08:55
                Za to twoja......poprawiam poprzedni post :)
                • zenonx4 Re: W obronie dyrekcji ZOO 18.09.06, 08:58
                  w niczym sie nie mylicie tylko pie..ci.e
                  • ja07 Re: W obronie dyrekcji ZOO 18.09.06, 09:15
                    No toś mi życie wrócił chłopie! Strasznie mi zależało na twojej ocenie.
                    Wiesław i Zenonx4 zawsze byli moimi idolami!
                    Dziękuję za ten głos!

                    I zażyj leki, nie zapomnij.
                    • Gość: tolpyga2 Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: 195.187.134.* 19.09.06, 12:44
                      Byłam wczoraj w Zoo. Spacerowałam. Wszyscy jestescie niesprawiedliwi: dyrekcja
                      robi co moze, zeby to miejsce bylo piekne i bezpieczne, dla ludzi i zwierząt. A
                      wy jestescie polskimi pieniaczami i tanimi krytykantami.
                      • lider_hezbollahu Re: W obronie dyrekcji ZOO 19.09.06, 12:54
                        Wypraszam sobie, bo ja się bardzo cenie ;)))
                      • ja07 Re: W obronie dyrekcji ZOO 19.09.06, 13:11
                        Wytrzyj oczy, bo łzy wzruszenia zatarły Ci ostrość wzroku i dlatego widzisz
                        czubek własnego nosa i nic poza tym.
                        Jak spojrzysz uczciwie na problem a przede wszystkim stając w obronie dyrekcji
                        ZOO, dasz argumenty poważne i rozsądne to będę mogła z Tobą podyskutować.Póki co
                        budzisz moje politowanie.
    • Gość: czasowstrzymywacz Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 15:33
      ...." W tym czasie August był już starym człowiekiem, złośliwym i nie znoszącym
      sprzeciwu, jak każdy, kto przez całe życie wszystkim rządził. Najadłwszy się do
      woli, zapytał ironicznie, czy przypadkiem nie cierpią na halucynacje...."
      Robert Graves, "Ja, Klaudiusz".
    • Gość: czasowstrzymywacz Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 16:32
      A propos obroby krzywdzonych. Pracownik ZOO. który ujawnił misia Mago pokazując
      go dziennikarzom traci pracę.
      • sztuk6mistrz Re: W obronie dyrekcji ZOO 19.09.06, 17:54
        traci pracę bo ujawnił misia, czy tarci prace i się zemścił ujawniając misia?
        • Gość: czasowstrzymywacz Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 18:08
          Dialektyka godna tow.Feliksa Dzierżyńskiego. Myślę, że bezpośrednio
          zainteresowany miś może w tym bałaganie liczyć na szczęśliwe zakończenie i
          zasłużoną emigrację do Reichu - co mu na dobre wyjdzie podobnie jak i tysiącom
          Polaków przed nim w czasach real-zoo-socjalizmu. Ludzkie gierki na szczęście go
          za bardzo nie obchodzą.
          • sztuk6mistrz Re: W obronie dyrekcji ZOO 19.09.06, 19:23
            Pytanie jak sądzę zasadne, oczywiście misia to mało obchodzi, lecz lepsza
            dialektyka niż demagogia, która się zawiera w omawianym twoim stwierdzeniu. bo
            jeśli go zwolnili bo doniósł do prasy, to skandal. natomiast jeśli doniósł
            ponieważ go wcześniej zwolnili, to świadczy jego o niskim morale, bo wcześniej
            jakoś problemu nie zauważył
            • Gość: czasowstrzymywacz Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 19:58
              Misia to wcale mało obchodzić nie powinno , bo po "ludzku" mógłby być po prostu
              wdzięczny "kamikadze z zoo" :-) - praca to w dzisiejszych czasach podstawa
              egzystencji. Czy to zemsta czy odruch ludzkich uczuć - tym powinni zająć się
              dziennikarze GW - sądzę, że się tym zajmą. Historia pokazuje jednak mechanizm
              mało optymistyczny. Po buncie Solidarności w 1981 roku dyrekcja zwolniła cały
              zarząd związku (LEWą MARSZ! - STAN WOJNY Z MYśLąCYMI O WOLNEJ POLSCE).
              Posądzasz mnie o demagoGię....poczekajmy więc na fakty - niebawem w GW.
              Dialektyka = naginanie komentarza rzeczywistości do doraźnych potrzeb
              dialektyka = oszustwo
              • sztuk6mistrz Re: W obronie dyrekcji ZOO 19.09.06, 20:04
                dialektyka to inaczej sztuka dyskutowania; umiejętność dotarcia do prawdy przez
                ujawnianie sprzeczności w sądach przeciwnika (por. artes liberales); filoz.
                (heglowska) rozumowanie idące od danego pojęcia (teza) do jego przeciwieństwa
                (antyteza) i łączące oba w wyższą jedność (synteza);

                - to znaczy według mnie
                • Gość: czasowstrzymywacz Re: W obronie dyrekcji ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 20:13
                  SZTUKA DYSKUTOWANIA - TAK BYć POWINNO. jEDNAK W NASZYM KRAJU DIALEKTYKA ZNALAZłA
                  NOWE OBLICZE. MOżE PAMIęTASZ, MOżE NIE PAMIęTASZ... UDOWODNIć ZA WSZELKą CENę -
                  NIEDOROZWóJ TO ROZWóJ. SADYZM TO OPIEKUńCZOść. BRUD TO PORZąDEK.
                  NIESPRAWIEDLIWOść TO SPRAWIEDLIWOść. łąCZENIE TEZY I ANTYTEZY W "WYżSZą" JEDNOść
                  DLA POTRZEBY CHWILI JAKIE TO OBRZYDLIWIE KłAMLIWE....

                  pOCZEKAJMY WIęC NA O B I E T Y W N E F A K T Y!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka