Dodaj do ulubionych

WROCŁAWSKA POLIBUDA

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 01:07
Napiszcie co sądzicie o naszej "wspaniałej" uczelni. Którego z psorów byście
wysłali na syberie, a któremu kupili mercedesa(jakbyście w totka wygrali). Co
sądzicie o "nieładzie" w naszych dziekanatach? Czy uważacie ze łatanie budżetu
Politechniki ma się odbywać kosztem studenta(progi naukowe)? Kto rządzi kasą
wyłuskaną za czynsze w akademikach? I dlaczego tak drogo za takie małe klity?
Czy uważacie że można coś zmienić? Jeżeli tak, to w jaki sposób?
pozdrawiam...........................................
Obserwuj wątek
    • Gość: Inzynier Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.mw.mediaone.net 08.11.01, 03:53
      Politechnika we Wroclawiu zawsze byla syfiasta i niewiele sie zmienilo.
      Pamietaj, ze inzynierowie to porabani ludzie, psychopaci i niedopasowani do
      wspolzycia w ZADNYM spoleczenstwie. Nie, nie czepiam sie, no moze troche
      przerysowuje ale tak (niestety) jest. Np, taki psychopata Dr. inz Andrzej
      Kostowski z maszyn elektrycznych ktory przetrwal z nadwerezonym sercem chyba z
      30 lat. Jak go wyslali ostatnio na emeryture to nawet nie dostal cwierc etatu a
      wszyscy inni tak. Mosialbys tego debila slyszec jak 20 lat temu przekonywal
      wszystkich, ze on potrafi policzyc szybciej na suwaku niz inni na kalkulatorze,
      ktory zreszta prawie wszyscy juz mieli. Zapewwnial tez ze generatory wiatrowe
      to nonsens. Ale za to jak sie wyzywal na studentach! Jak ta cholera przezyla
      ostatnie 25 lat? A inni? Nie wielu jest normalnych. Zdanowski - wspanialy
      czlowiek byl i na pewno jest. A Bromirski, a Suski, a Uruski - kretyni ktorzy
      naszczesscie juz odeszli na zawsze. Ale Piekarski, Nowicki, Karwowski - to sa
      niezapomniani ludzie ktorzy cos wniesli do mojego zycia ze ich pamietam wiele
      lat pozniej. Hej, profesor Fulinski i Prof Fulinska wielkie przezycie byc na
      ich wykladach! Politechnika ma troche porzadnych ludzi ale oni niestety niwiele
      moga. Swinie sa przy zlobie. Programy byly (pewnie sa antyczne). Czy odrozniaja
      sie oni od kolegow na zachodzie - niwiele. I to by bylo na tyle. Uniwersytet to
      jets kultura - oni naprawde ksztaltuja czlowieka.
      • Gość: tez inz. Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.01, 04:12
        Gdy przeczytalem Twoj post to zrobilo mi sie przykro z kilku powodow.
        Calkowity brak szacunku do profesorow, do ludzi starszych, a zwlaszcza do tych
        ktorzy juz nie zyja. Nawet jesli niezachowywali sie w stosunku do Ciebie fair
        to nieupowaznia Cie do uzywania wobec nich okreslen kretyni i podawania nazwisk.
        Piszesz ze na uniwerek to kultura a na polibudzie jest chamstwo i czesciowo
        masz racje skoro na polibudzie byli tacy ludzie jak Ty to musialo byc chamstwo.
        Ja skonczylem politechnike kilka lat temu i nie zauwayzlem zadnego chamstwa,
        ale widocznie dlatego ze Ciebie nie spotkalem.
        • Gość: jarq Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.01, 15:29
          Myślę, że nie powinno się wymieniać z nazwiska osób, o których nie możesz nic
          dobrego powiedzieć. Ja studiuję na wydziale elektroniki i mógłbym stworzyć dość
          długą listę wykładowców nie tylko nie lubianych przeze mnie, ale i przez jakieś
          80% studentów. Część z tych pretensji rzeczywiście jest chyba uzasadniona, tzn.
          odnosi się nie tylko do sposobu wykładania,stopnia trudności pytań na
          kolokwiach i egzaminach, ale również do osobistego stosunku do studentów. Dla
          przykładu: pewna pani prowadząca ze mną pewne laboratoria, wprawdzie w pośredni
          sposób, ale dość oczywisty daje do zrozumienia wszystkim studentom, że są
          kretynami!
          Na drugim biegunie są naprawdę świetni fachowcy, którzy umieją w fantastyczny
          sposób wyłożyć materiał. Do tego cieszą się wielkim szacunkiem wśród studentów.
          Przyczyna tego jest dość prosta - po prostu oni sami dażą studentów szacunkiem.
          Tak jest np. w przypadku prof. Pawlikowskiego, czy też w przypadku mojego
          promotora :))
          Jeśli chodzi o pieniądze....Coż już przyzwyczaiłem się, że słyszy się wpierw na
          wykładzie o pewnych badaniach dość nowatorskich w swojej dziedzinie, następnie
          realne korzyści, które mogą z tego wyniknąć, a następnie: "..ale na to niestety
          pieniędzy niemamy..." Ostatnio mój znajomy pracujący w prywatnej firmie
          narzekał, że kiedy chcą się zwrócić do Politechniki, aby zlecić im jakieś
          badania, natrafiają na dość niezrozumiałą ściane problemów i załatwiania
          formalności i w końcu na tych badaniach zarabia, prywatny zakład, a nie zakład
          na Poli.
        • Gość: Inzynier Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.mw.mediaone.net 13.11.01, 04:32
          Nie przesadzaj
          • Gość: tez inz. Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.01, 18:26
            Byc moze wyolbrzymilem problem, ale o to chodzilo. Nie lubie chamskiego
            zachowania, wiec na przyszlosc pomysl troche zanim cokolwiek napiszesz, bo to
            swiadczy tylko i wylacznie o Tobie i Twojej kulturze.
    • misiu369 Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA 08.11.01, 23:43
      Mam pytanko odnośnie politechniki... Chciałbym pójść na informatykę, tylko
      zastanawiam się czy iść na IZ czy na elektronikę... W sumie nie wiem i czekam
      na jakieś rady...
      A tak w ogóle to jak jest z licencjatami? Bo jednak wolałbym układ 3+2 niż 5
      lat....

      Z góry dzięki
      • ninus Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA 09.11.01, 00:06
        Na politechnice jest tez informatyka na Wydziale Podstawowych Problemow
        Techniki. Kierunek jest nowy i moze jeszcze troche malo znany, po 3,5 roku
        masz inz, a potem mozesz w ciagu 2 lat zrobic mgr(ale poki co to uzupelniajace
        mgr sa chyba tylko zaocznie). Ja tam studiuje ale szczerze mowiac nie wiem czy
        mam Ci to polecic czy nie...najlepiej dowiedz sie wszystkiego sam :)
        pozdrawiam :)
        • Gość: jarq Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.01, 01:20
          Nie jestem dokładnie zorientowany, ale zdaje się, że informatyka na wydziale
          elktroniki jest bardziej zorientowana na hardware, niż na programowanie. Nie ma
          na Politechnice tytułu licencjata, ale inżynier, jest to zresztą techniczny
          odpowiednik licencjata. Jezeli chcesz najpierw studiować, najpierw 3,5 roku, to
          musisz to zdeklarować przy składaniu podania.
          • misiu369 Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA 09.11.01, 01:30
            A jaka jest różnica w nauce softwaru na IZ i technicznej? Kotś wie może?

            Jak zadeklaruję chęć studiowania 3,5 roku, to mogę potem robić magisterkę? 2
            lata?
            • Gość: el_che Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.lab248.ists.pwr.wroc.pl 14.11.01, 07:45
              ja jestem na IZ i ogolnie wcale duzo o softwarze sie nie uczymy
              a i o hardwarze znajdzie sie kilka przedmiotow

              jak chcesz wiedziec cos wiecej to napisz
              el_che@poczta.gazeta.pl
          • Gość: Gn0m Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.dtvk.tpnet.pl 09.11.01, 02:00
            Duzo bardziej. Na elektronice bedziesz mial takie zajecia jak teoria obwodow
            (rozklad pradow w obwodzie) czy uklady elektroniczne ze o np. miernictwie
            elektronicznym (voltomierze, amperomierze etc) nie wspomne.
            Na IiZ masz algorytmy, jezyki programowania, zdecydowanie mniej przedmiotow
            slabiej zwiazanych z komputerami. Ogolnie polecalbym raczej IiZ ale tam znowu
            trudniej sie dostac (wiadomo punkty)
    • Gość: absolwnt Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.01, 02:55
      Studiowalem na Elektronice i znam troche wydzial IZ. Wiec wszystkim
      zainteresownym wyjasniam roznice. Informatyke na Elektronice mozna studiowac w
      zasadzie na dwoch kierunkach: 1)Informatyki 2)Elektroniki i Telekomunikacji. 1
      i 2 rok to w zasadzie to samo. Pozniej na Informatyce jest duzo nauki
      programowania i przede wszystkim sieci komputerowe. Na E.i T. wybiera sie
      specjanosc automatyke i wtedy troche wiecej jest spraw zwiazanych z hardwarem
      (uklady sterowania i automatyki). Na IZ infomatyka jest troche inna glownie
      chodzi o metody przetwarzania informacji. O informie na PPT nic nie wiem ale
      domyslam sie ze jest on podobny do tego na uniwerku. Zainteresowanych odsylam
      na strone politechniki i do poczytania informatora na studia po szczegoly.
      • Gość: ninus Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.dtvk.tpnet.pl 10.11.01, 13:42
        Na informatyce na WPPT nacisk kladziony jest glownie na przetwarzanie danych,
        programowanie oraz (niektorym moze sie to nie podobac) jast bardzo duzo
        matematyki.
      • Gość: Gn0m Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.dtvk.tpnet.pl 10.11.01, 17:39
        Teraz na Elektronice jest juz troche inaczej. Wydzial dzieli sie na 3 kierunki
        (inf, eit i Automatyke i Robotyke). Ilosc zajec ogolnie zwiazanych z informatyka
        w zaleznosci od kierunku wyglada tak: na 1 miejscu inf, na drugim air na 3 eit.
        Sam jestem na tym ostatnim i wiem ze jest tu dostepna specjalizacja
        "Zastosowanie komputerow w inzynierii" (lub cos podobnego). Nie moge jednak na
        ten temat za wiele powiedzic bo nadal mam blizej do poczatku studiow niz do
        konca. Co do IiZ mam tam troche znajomych (ktorych przy okazji pozdrawiam :)
        ale nie znam dobrze struktury zajec - maja tam mniej hardware. Jesli sa tu
        jacys studenci tego wydzialu (a sa na pewno) niech sie wypowiedza.
        • Gość: xartous Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.11.01, 11:46
          Witam,
          Jestem absolwentem IZ (inzynieria oprogramowania) studia dzienne inzynierskie (4 lata), a teraz studiuje znow na IZ tyle ze na magisterskich studiach uzupelniajacych (zaocznie). Co do studiow inzynierskich, to przyznam ze nie sa one dopasowane do wymogow stawianych przez wspolczesne technologie: jest sporo programowania w roznych jezykach, troche projektowania oprogramowania, baz danych i kilka przedmiotow o watpliwej przydatnosci i kilka o duzej przydatnosci, ale o skutecznie obnizonej wartosci przez osoby prowadzace.
          Co do studiow magisterskich uzupelniajacych na IZ to jestem na razie na I-szym semestrze i juz sie rozczarowalem. Jest duzo powtorek ze studiow inzynierskich, zupelnie nie wiem, jak ktos mogl tak ulozyc plan. Obawiam sie, ze strace 2 lata, niczego sie nie naucze, a wydam tylko pieniazki. No i dostane (jak dobrze pojdzie) 3 dodatkowe literki przez nazwiskiem. Hmm, chyba nie o to tutaj chodzi. Mam nadzieje, ze bedzie lepiej na przyszlych semestrach.

          Pozdrawiam.
    • Gość: miki Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.ckomp.com.pl 10.11.01, 19:20
      Cóż wielu profesorów wysłałbym na emeryturkę , ale może wsponę o Tych którzy
      naprawdę mi zaimponowali za moich czasów: Ryll-Nardzewski ( nr1) ,
      Dyba ( był prawdziwą legendą za moich czasów i mimo , że nie profesor
      studenci nazywali go profesorem . Fajni i naprawdę rzetelni byli
      ( nie wiem czy sie utrzymali bo w naszych warunkach to okazuje się ,że gowno
      najlepiej trzyma się powierzchni ) Makagon i , cholera zap a Aniszczyk .
      Natomiast jest jededn skur. , ktory nie tylko mi zaszedl za skórę .
      Pan Inglot . On nie ma prawa ten plagiator być doc. a nawet mgr.
      Sadysta , ktory powinien się leczyć . I nie ma moralnego prawa do
      zasmradzania atmosfery na politechnice za to co robil za komuny .
      To prawdziwy komuch , ktory wykorzystywał swoje stanowisko dla zaspokajania
      swoich potrzeb sadystycznych w czasie komuny .

      jak ktoś zainteresowany dlaczego , to mu powiem . Iglotowi tez -zresztą on wie .
      • Gość: cojak Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.01, 00:43
        Ale tak wogóle to da się lubić tą naszą polibudę.
        • Gość: ninus Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.dtvk.tpnet.pl 12.11.01, 13:10
          Mi tam wcale ta uczelnia nie przypadla do gustu. Mozliwe ze mam pecha i
          trafiam na samych szurnietych doktorkow, a dziekanat...pozal sie Boze...
          Ale coz, szkoda mie juz tych lat przez ktore przeszlam i nie zmienie szkoly,
          chce ja tylko jak najszybciej skonczyc...
          pozdrawiam :)
      • Gość: bromden Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.01, 13:55
        > naprawdę mi zaimponowali za moich czasów: Ryll-Nardzewski ( nr1) ,

        Ryll-Nardzewski to instytucja,
        ale jego wyklady to kompletny chaos ...
        • kasiaisak Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA 12.11.01, 16:10
          Dla mnie polibuda wydala sie wspaniala od samego poczatku i tak juz zostalo .
          Niestety dane mi bylo tam studiowac tylko jeden rok - wyjechalam do Australii.
          Cala atmosfera tych gmachow jest niesamowita i mimo kilku dni sesyjnych stresow
          wszystko jest super. Wielki respekt mam do prof. Skarzewskiego i dr Wieczorka .
          haha .. ten ostatni daje troche wycisk ale jego cwiczenia byly super ,
          uwielbiam jego poczucie humoru.
          • Gość: agg Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 18:32
            Kończyłem elektronikę na polibudzie i mogę powiedzieć, że najbardziej po...nym
            miejscem na wydziale jest dziekanat (zwany przez moją grupę dziwkanatem). Nie
            można w nim nic załatwić. Panie zachowują się jak sprzedawczynie w mięsnym za
            czasów komuny. Istne chamstwo (Pozdrowienia dla tlenionej blondyny ze
            stanowiska 2 oraz "księżniczki" od stypendiów socjalnych). Są chlubne wyjątki
            pani Ziuta oraz pani do spraw absolwentów. Szczytem absurdu była omowa podbicia
            legitymacji z powodu wyłączenia komputera.
            Co do kadry mam mieszane uczucia bo spotkałem wspaniałe osoby oraz złamane
            ch.. do tych drugich można zaliczyś instytut druciarzy i układowców na czele z
            panem o bardzo religijnym nazwisku.




        • Gość: Marek Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.ckomp.com.pl 12.11.01, 20:11
          Ja studiowałem w innych czasach . Ale i teraz , uwierz mi , ten człowiek
          to nie głaz . Ryll-Nardzwski jest z krwi i kości i oczywiście mózgu . Zawsze
          odpowie na każde twoje sensowne pytanie czy jesteś jeszcze studentem czy nie .
          A Twoi bliscy Ci dzisiaj koledzy mogą Cię po prostu zignorować ( co mi się
          przydarzyło ) . Tego nie wybaczam , ale nie będę podawał jego na swojej
          liście , bo był ( wydawało mi się ) moim kumplem , a teraz na głupi e-mail nie
          chce odkliknąć . No ale takie jest życie . Niektórzy mają sklerozę wcześniej ,
          niektorzy później .
          • Gość: MadDog Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.mw.mediaone.net 13.11.01, 04:28
            Zajda wkrotce wielkie zmiany na politechnice. Zmniejszy sie ilosc etatow i
            studentow. Studentom proponuje wiec 'pospieszac'. Bedzie krucho.
            Pol puste, pol pelne. Wybierz sobie sam ale determinizm historyczny mowi, ze
            pol puste. Jednakowoz, gdybym mial drugim razem wybierac to, niestety, bylbym
            zmuszony wybrac tez politechnike, nawet z tymi samymi szajbusami. Wyrobilem w
            sobie paskudny zwyczaj, ze lubie jesc i ta skorka pozwala mi ten zwyczaj,
            niezle, kultywowac.
            • Gość: jarq Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.11.01, 19:38
              Gość portalu: MadDog napisał(a):

              > Zajda wkrotce wielkie zmiany na politechnice. Zmniejszy sie ilosc etatow i
              > studentow. Studentom proponuje wiec 'pospieszac'.

              Tja... i z powodu zmniejszanie liczby studentów przyjęto rekordową ilość ludzi w
              tym roku na studia dzienne??? Jest to dość dziwny sposób na wprowadzanie tych
              zmian. Z tego co mówił nam jeden z prowadzących zajęcia, laboratoria są w stanie
              pomieścić pięciokrotnie mniejszą liczbę studentów niż jest w tej chwili na 1-szym
              roku. Wniosek: maszynka do drukowania rachunków za Kursy Powtórkowe nieźle się
              zużyje!
              • Gość: cojak Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 00:20
                No chyba nie tylko dlatego przyjmują więcej studentów ?
                • Gość: jab Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 09:57
                  Pozdrawiam cały mechaniczny. A tylu studentów na pierwszy rok przyjmują, bo za
                  każdego mają kasę. Proste, im więcej przyjmą, tym więcej zakasują. Przecież
                  wiadomo, że już na pierwszym kole z analizy część się załamie, następni po
                  drugim kole, a reszta nie odpornych w sesji, a kasa już za nich wpłynęła...
                  • Gość: agg Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 20:33
                    Oczywiście, że zdolności przerobowe na PWr zostały już danow przekroczone.
                    Przyjmując tylu studentów można:
                    1. uzyskać więcej kasy (im ich więcej tym kasiorki więcej)
                    2. Zawsze można studenta można "zaprosić" na kursy powtórkowe (odpłatne)
                    3. Jeżeli student zostanie wywalony ze studiów dziennych to może studiować
                    wieczorowo lub zaocznie (a to również kosztuje)
                    • Gość: MadDog Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.mw.mediaone.net 14.11.01, 23:41
                      Nie podalem kiedy to ma byc. Nie wiem kiedy. Moze za 6 lat?? To co dzisiaj sie
                      tam dzieje jest raczej bez znaczenia, bo jest to na podstawie decyzji z wczoraj.
                      • Gość: jarq Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 15:40
                        Gość portalu: MadDog napisał(a):

                        > Nie podalem kiedy to ma byc. Nie wiem kiedy. Moze za 6 lat?? To co dzisiaj sie
                        > tam dzieje jest raczej bez znaczenia, bo jest to na podstawie decyzji z wczoraj

                        Nie zgadzam się! Powiedz człowiekowi z pierwszego roku, że jest bez znaczenia!
                        Decyzja z wczoraj? Tylko, że ja to wczoraj obserwuję od 4 lat!!! Nowy dziekan
                        wydziału Elektroniki urzęduje od jakiegoś roku, więc miał wplyw na regulowanie
                        zasad rekrutacyjnych. Jasne, każdy chyba mówił swego czasu, że od tego roku, miał
                        powstać odrębny kierunek EiT, tzn. Telekomunikacji + Akustyka, z czego nawet bym
                        się cieszył, choć obawiam się, że moja rodzima akustyka znowu zostałaby
                        zepchnięta na margines... Wszelkie zmiany, jakie mogę w tej chwili zaobserwować,
                        to zaostrzenie przepisów dotyczących zaliczeń warunkowych. Rozumiem pewne sprawy,
                        ale, żeby posuwać się do absurdu? Mój kolega miał ogromne problemy, gdyż w
                        seszłym semestrze nie wziął laborki, ani wykładu z Układów Elektronicznych, a
                        jedynie projekt. Chciał sobie w ten sposób odciążyć i tak nie lekki semestr. Do
                        tej pory nie było żadnego problemu z realizacją tetgo typu przedmiotów na
                        semestrze 9-tym (a nawet dość powszechne), ale tym razem okazało się, że pan
                        dziekan wysyła go na...dziekankę! Oczywiście realizuje normalnie wszystkie
                        przedmioty, nieoficjalnie też załatwił sobie też pracę dyplomową. Różnica polega
                        na tym, że nie dostał stypendium, choć w zeszłym semestrze jego średnia wynosiła
                        4,5 i nie oblał żadnego przedmiotu. Ot i zmiany!

      • Gość: steq Re: WROCŁAWSKA POLIBUDA IP: *.satkabel.com.pl 16.11.01, 11:14
        a czy to prawda , że pana Inglota kiedyś studenci powiesili na moście
        Grunwaldzikim?
    • Gość: bromden Wiszniewski IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 00:03
      A co myslicie o Wiszniewskim?

      Jak sluchalem roznych wiesci o tym Panu w ciagu ostatnich czterech lat, to
      wstydzilem sie, ze czesto wymienia sie obok jego nazwiska nasza uczelnie. Z
      tego, co wiem nie byl takze najlepszym rektorem. Nie jestem w stanie tego sam
      ocenic, ale slyszalem opinie, ze po jego odejsciu nasza uczelnia odzyla.

      Najbardziej wkurza mnie, ze kazdy rektor dostaje automatycznie tytul honoris
      causa i wedruje na tablice zasluzonych dla uczelni. I taka miernota jak
      Wiszniewski tez sie tam znalazla.
      • aniel Re: polibuda 16.11.01, 18:22
        A ja lubię polibudę! Jestem tu już trzeci rok i świetnie się bawię( w przerwach
        się ucząc). Na żadnej uczelni nie ma tylu świetnych ludzi ,a niemili psorzy? W
        życiu nie wszystko jest idealne...
        Trochę więcej hartu ducha!!!
        • ninus Re: polibuda 16.11.01, 18:35
          Oj aniel jak ja ci zazdroszcze :) Tez chcialabym lubic te szkole ale choc
          bardzo sie staram to mi to wcale nie wychodzi :)
          pozdrawiam
          • Gość: hrabiaa Re: polibuda IP: *.eu.org 16.11.01, 19:55
            Po latach bedziecie z rozrzewnieniem wspominac tych, nawet najgorszych.
            Dzisiaj wszystko jest czarne. Czas, by sie uczyc, a nie dywagowac, ktory psor
            jest lepszy lub gorszy.
            • Gość: ninus Re: polibuda IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.11.01, 03:43
            • Gość: ninus Re: polibuda IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.11.01, 03:47
              ups, niechcacy mi sie "enter" wcisnal :) hrabiaa nie jest to takie latwe jak
              mowisz :) ktos kto nie lubi tej uczelni nigdy nie bedzie jej milo wspominal,
              ja przez durna biurokracje i balagan na politechnice trafilam na dziekanke,
              wiec moje zdanie nigdy sie nie zmieni przez ten rok do tylu...
              pozdrawiam
            • Gość: MadDog Re: polibuda IP: *.mw.mediaone.net 19.11.01, 04:38
              Hrabio,

              Nie ma porownania co do atmosfery na uczelni na ktorej niegdys mielismy
              przyjemnosc studiowania w porownaniu z tym syfem na politechnice. Po wielu
              latach robi mi sie zle jak sobie pomysle o psychopatach z elektroniki i ich
              zagraniach. A byla ich niestety wiekszosc i sadzac po tym forum to ich nie
              ubylo. Ale, jak zawsze, masz racje, ze mlodziez nie ma wyjscia, musi stulic
              uszy i zabrac sie do roboty, by po latach, jak my, mogli krytykowac - lub nie.
      • pszczolowski Re: Wiszniewski 19.11.01, 08:09
        Gość portalu: bromden napisał(a):

        > A co myslicie o Wiszniewskim?
        Bromden, ktorego Wiszniewskiego masz na mysli : naukowca czy polityka ?
        W obu wypadkach, mozesz twierdzic , ze nie odpowiada twoim standardom albo przekonaniom,
        trudno jednak nazwac go miernota ! No oczywiscie wszystko zalezy, gdzie stawiasz granice miernosci.
        Tu jednak wkraczamy w dziedzine logiki rozmytej, wiec trzeba ostroznie bawic sie pewnikami ...
        bzzz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka