cichy.james 13.10.06, 03:05 Taki sobie wątek co by samotni mieli się gdzie nad sobą poużalać (bo czasem trzeba :-) ) albo podnieść na duchy wiedząć że takich jak oni jest więcej. A tak naprawde to mam doła i z tąd ten wątek :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lulu Re: bezsenność w samotności IP: *.e-wro.net.pl 13.10.06, 17:41 Dół jesienią ,normalna rzecz,prawie każdy tak ma. Nie udzielam dobrych rad,wiem tylko,że gdybym za każdą tzw.dobrą radę dostawała 1$ ,to dziś bujałabym się na Malediwach,z drinkiem w dłoni:) Uwierz,że samotność autentyczna jest lepsza, niż bycie z kimś na siłę,masz czas dla siebie,na realizację zamierzeń.A i odrobina zdrowego egoizmu nie zaszkodzi. Pozdrawiam i nie podddawaj się ..:) Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: bezsenność w samotności 13.10.06, 23:41 Czołem cichy - gdzie byłeś jak ciebie nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
cichy.james Re: bezsenność w samotności 15.10.06, 01:31 morfeusz_1 napisał: > Czołem cichy - gdzie byłeś jak ciebie nie było? Cały czas na stanowisku (bawiłem sie w szpiega :-) )tylko doła miałem więc sie nie odzywałem co by nie psuc atmosfery :-)W sumie to dalej mam doła tylko troszku mniejszego; chyba za dużo w domu siedze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ariachne Re: bezsenność w samotności 23.10.06, 02:34 dziś ja cierpię na bezsennosć.Ale to sporadyczne.Jutro kawa siekiera i jakos to będzie:) pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _ Re: bezsenność w samotności IP: *.219.146.194.generacja.pl 23.10.06, 03:16 ja tam smotna nie jestem, ale sypiam kiepsko od kiedy moj chlop sie do mnie wprowadzil.teraz tyz-siedze i siedze, a jak przestane, to sie poloze ogladac film. pewnie jak zwykle zasne gdzies w polowie tego filmu, potem obudze sie w poludnie i bede miec dola , bo znow przepieprzony caly dzien bedzie przez to, ze o 8 nie wstalam. a wszystko przez to , ze nie mam juz pomyslow na preteksty , pod jakimi moglabym wysylac mojego faceta spac w innym pokoju. a ja nie moge sie wyspac, gdy musze dzielic z kims lozko :(.mam dosc walk o koldre i poduszke, przepychanek w trakcie snu itp. ja kce miec lozko kwadratowe-2mx2m, a na nim 2 wiekie koldry i 4 wielkie poduszki.heh,zycie jest dla mnie nielaskawe. lepiej bylo jednak nie usilowac wyrywac sie z samotnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
cichy.james Re: bezsenność w samotności 24.10.06, 04:16 Chciałbym tak czasem mieć z kim poużerać się w nocy o kołdre i przestrzeń "łużkowa" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cichy.james Re: bezsenność w samotności 24.10.06, 04:25 cichy.james napisał: > A > tak naprawde to mam doła i z tąd ten wątek :-) No, dół chwilowo zaleczony. Ruszyłem w końcu ten swój chudy tyłek i ponownie zapisałem się na karate (po trzy miesięcznęj przerwie)i teraz trzy razy w tygodniu jade do wrocławia, spotykamsię z ludzmi a nie warjuje z nudów w hałupie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ariachne Re: bezsenność w samotności 25.10.06, 00:13 No widzisz?:) Umiejętność zagospodarowania czasu przeciwdziała chandrxe i depressji.Nie dajmy się zwariować:) P.S. Ale się przyssałam dziś do kompa P.S.2Ciekawe co niektórzy z nas przy nim robia o tej porze(jeszcze wczesnej) Ja właśnie przeglądałam swoją skrzynkę onetowa. Ale starocie czytalam ech...:) Odpowiedz Link Zgłoś