Dodaj do ulubionych

Jak zneutralizować hordę dzikich kotów ?

19.10.06, 17:42
Jak wyżej.
W piwnicy mojego bloku, jak również w jego okolicy koty "mnożą się" na potęge.
W tej chwili jest ich około 17 sztuk. Generalnie nic przeciwko kotkom nie mam,
ale przyrost tej populacji powoli zaczyna się wymykać z pod kontroli. Ten rok
był wyjątkowo urodzajny - dodatkowe 6 sztuk młodych. Najgorsze w tym wszystkim
jest to, że znajdują się jeszcze osoby, które nie widzą problemu i dokarmiają
te pchlarze.

Pytanie jest następujące:
Jak zgodnie z prawem rozwiązać problem - do jakiej instytucji/organizacji to
zgłosić?

Tylko prosze - bez komentarzy w stylu, 'że koty niby walczą ze szczurami itp',
w czasach trutki 2 tuziny kotów rozprawiają się z ptactwem, wchodzą do
mieszkań przez otwarte okna, nie wspominając o kocich odchodach... i kocich
pojękiwaniach tudzież rykach, które wielu osobom spędzają sen z powiek...
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: Jak zneutralizować hordę dzikich kotów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 19:16
      a gdzie to jest?? ja bym przygarnela z 2 koty...
    • Gość: Ant(r)ykot Re: Jak zneutralizować hordę dzikich kotów ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 21:30
      A tam zgodnie z prawem...Podkarm pchlarstwo zatrutym mięsem , nikt nie musi
      wiedzieć że to ty.
      • Gość: kk071 Re: Jak zneutralizować hordę dzikich kotów ? IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 20.10.06, 01:34
        Zapraszam na Pilczycką 97-105... cała paleta barw, od pręgowanych przez beżowe
        do czarnych z żółtymi ślepiami, są też okazy o nietypowej maści, nie żeby jakies
        mutanty, ale bardzo ciekawe wizualnie, do wyboru jest także płeć, oraz grupy
        wiekowe... pozatym niby dzikie, ale reagują na 'kici kici'... no i wyglądają
        bardzo zdrowo jak na burasy z piwnicy.

        Myślałem o posadzeniu kocimiętki, zaraz by okoliczne 'mohery' biły na alarm, że
        wścieklizna. Przyjechałby jakiś pseudo-weterynarz i uśpiliby gady.
        Tyle, że ja za eksterminacją nie jestem.
        Aczkolwiek, przydałyby sie jakieś tabletki antykoncepcyjne :P

        Problem jest jeszcze jeden - remontują budynek, wymieniają okna na 'plastiki' co
        skutecznie uniemożliwi wejście kotom do piwnicy. A zima idzie...
    • feminasapiens Re: Jak zneutralizować hordę dzikich kotów ? 20.10.06, 09:06
      Jak napisałeś "hordę" to wyobraziłam sobie kilkadziesiąt kotów z
      rozczapierzonymi pazurami i dzikością w oczach rzucających się na przechodniów.

      Oczywiście znam kocią naturę i raczej stada kotów wyglądają trochę inaczej:
      przesiadują albo drzemią w swoich rewirach (chyba że się akurat marcują - ale
      to inna bajka).

      A teraz do rzeczy:

      Po pierwsze powiem, że jestem wielbicielką kotów, ale rozumiem że kocie
      zapaszki dobiegające z piwnicy są dla niektórych uciążliwe.

      Obawiam się że nie ma w Polsce takiej instytucji, która KOMPLEKSOWO zajmowałaby
      się zdrowymi dzikimi zwierzętami . Tak naprawdę to powinno być tak, że takie
      dzikuski umieszcza się w odpowiednich schroniskach i STERYLIZUJE. A te
      najfajniejsze przeznacza do adopcji.

      Rozwiązanie pt. "trutka na koty" absolutnie nie wchodzi w rachubę.
      Jak już to lepiej w jedzeniu podrzucić jakieś środki anty, ale to by trzeba
      robić co 3 miesiące, więc raczej nie dasz rady.

      Tak naprawdę to chyba musisz się pogodzić ze swoimi futrzanymi sąsiadami z
      piwnicy.

      Koty to dranie, ale je uwielbiam.
      • Gość: kk071 Mrożony kot na blokowisku IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 20.10.06, 12:36
        Heh...ale ja sie już przyzwyczaiłem.
        Problem w tym, że za jakies 2 miesiace wymienia wszystkie okna w piwnicy na
        takie, które nie bedą posiadały 'wejść' dla kotów. Jeżeli zima będzie sroga i
        kocia społeczność nie znajdzie sobie nowego budynku do zamieszkania, a
        podejrzewam że mogą być z tym problemy, to pewnie część z nich zamarznie...
        A niewyobrażam sobie odklejania zwierzaka od chodnika/trawnika...
        • Gość: damian Re: Mrożony kot na blokowisku IP: *.biskupin.wroc.pl 20.10.06, 13:02
          najlepiej by było je wytruć byłby spokoj to w zasadzie są pasozyty. Szczury tez
          są tępione więc czemu kotów nei mozna ?
          • knidyjka Re: Do Damiana -pasożyta 20.10.06, 15:51
            tak ten sposób jest dobry,
            do szybkiego zastosowania,
            na takim pasożycie, jakim jesteś ty!
            • Gość: kk071 Mrożony kot IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 20.10.06, 17:51
              Dziwne... nikt nigdy nie miał podobnego problemu?
              Jak dla mnie wydaje sie dosc powszechny...
              UP!
            • Gość: Damian trutka IP: *.biskupin.wroc.pl 20.10.06, 18:41
              w całym miescie jest prowadzona deratyzacja moze powinni zrobic cos takiego dla
              kotów ;p są niewiele większe wiec nie potrzeba więcej trutki ^^
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka