Gość: widz
IP: *.chello.pl
02.01.07, 11:29
Oj panie Domagała, jak zwykle napisał pan pseudorecenzję. Ta operetka nie
jest o niczym, chyba, że ta inscenizacja oprócz rozmachu finansowego jest
zła, może wykonanie nie było najlepsze ale skąd pan ma to wiedzieć skoro pan
nie ma porównania i się na tym zupełnie nie zna. Jest to tytuł grany na całym
świecie z ogromnym powodzeniem, a jak pan to nazwał "gagi" z trzeciego aktu
rozbawiają do łez nie tylko zatwardziałych zwolenników tego gatunku. Nic nie
napisał pan o solistach? Może po prostu nie było o kim pisać? Ta recenzja
była o niczym!!!