Dodaj do ulubionych

niezły kawał

13.01.04, 00:07
Dziadzio siedzący przy kominku w malutkim domku na uboczu
słyszy "natarczywe" pukanie do drzwi."kto tam"zagaduje.
zza drzwi głos:Jean Claude van Damme!!(tak sie to chyba pisze)
Jean Claude van Damme?-dziadzio na to-nie znam,wszyscy czterej wy........ć!!
(TUTAJ WSKAZANY DIABELSKI CHICHOT)
Skala:1-6 :6!
Czekam na coś lepszego.czuwaj!
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: niezły kawał 13.01.04, 23:59
      Zima...Polnom drógom pędzom sonki z konickiem powozone przez dziarskiego
      siuhaja. Na tylnim siedzyniu opatulono w derke i kozuski siedzi se panicka .
      Naroz jedna z ploz trefiyla na przysypany sniegiym korzyń. Sonki z
      panickom podskocyły, przechylyły sie i panicka wyjorzyla s nik i nasla sie
      w zospie wbito głowickom w śniyg. Biere sie wartko do zycio, otrzepuje ze
      sniegu, obciągajęcy przy tym spodnice, ftorom miała zadartom jaze do pod
      pachy... Zmiysano troske pado kokieteryjnie do woźnicy:

      Widzieliście gazdo mój spryt?

      Widzieć, paniusiu, to jo widziołek, ino u nos paniusiu tyn spryt rzyciom
      nazywajom, haj!

      Telo.Pozdr.
      • lesteer Re: niezły kawał 14.01.04, 17:32
        ciupazka napisała:

        > Zima...Polnom drógom pędzom sonki z konickiem powozone przez dziarskiego
        > siuhaja. Na tylnim siedzyniu opatulono w derke i kozuski siedzi se
        panicka .
        >
        > Naroz jedna z ploz trefiyla na przysypany sniegiym korzyń. Sonki z
        > panickom podskocyły, przechylyły sie i panicka wyjorzyla s nik i nasla
        sie
        > w zospie wbito głowickom w śniyg. Biere sie wartko do zycio, otrzepuje ze
        > sniegu, obciągajęcy przy tym spodnice, ftorom miała zadartom jaze do pod
        > pachy... Zmiysano troske pado kokieteryjnie do woźnicy:
        >
        > Widzieliście gazdo mój spryt?
        >
        > Widzieć, paniusiu, to jo widziołek, ino u nos paniusiu tyn spryt rzyciom
        > nazywajom, haj!
        >
        > Telo.Pozdr.


        Ja to słyszałem ale z inna końcówką

        Panienka po wywrotce zmieszana pedziała: Ale mam Gazdo wigor, prawda?
        A gazda na to: Eeee wigor Igor..- u nas sie to cipecka nazywo..

        :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka