Pozdrowienia na trasie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 23:26
Hmmmm..., po ostatnim łykendzie taka refleksja mnie naszła:

Bez wątpienia, miło jest powiedziec sobie cześć, mijając się z innym cyklistą
na trasie :)

Niestety, nie każdy odpowiada :(

Bez wątpienia, goście na cieniarkach są pierwsi do pozdrowień, natomiast ci na
grubych oponach, udają, że są głusi i ślepi :(

Czy macie podobne odczucia?

PS. Sam jeżdżę na grubych!
    • Gość: Gary Fisher Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.magma-net.pl 27.02.07, 09:54
      witam
      Co rozumiesz przez trasę?. Bo jesli trasą jest np. ścieżka rowerowa na
      Legnickiej to tam czasami rowerzystów jest wiecej niz przechodniów i
      pozdrawianie sie wygladałoby troche śmiesznie.
      Sam jeżdze dosyć często w okolicach Wrocławia na raczej dłuższe wycieczki ale
      jakos nikt mnie nie pozdrawiał (mówiąc szczerze ja tez nie pozdrawiałem
      nikogo) . Chyba takiego zwyczaju po prostu nie ma? No to może jednak warto go
      wprowadzić.
      Jeżdze na grubych :)
      • Gość: Roman Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.korbank.pl 27.02.07, 12:16
        Sam jeżdze dosyć często w okolicach Wrocławia na raczej dłuższe wycieczki ale
        > jakos nikt mnie nie pozdrawiał (mówiąc szczerze ja tez nie pozdrawiałem
        > nikogo) .
        To masz pecha albo "dosyć często" pojmujesz swoiście. Sporo rowerzystów,
        właśnie tych wycieczkowych się pozdrawia.
        > Chyba takiego zwyczaju po prostu nie ma?
        Jest. Podobnie jak pozdrawiają się piesi (lub w zimie na nartach, oczywiście,
        nie zjazdowych) turyści na szlakach.
        • Gość: Gary Fisher Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.magma-net.pl 27.02.07, 12:32
          Tak "dosć często" to zwykle w weekendy wiosną latem i jesienią :)
          Może rzeczywiście mam pecha albo zajęty "jazdą" nie zwracałem na to uwgagę. :)
          Ale myśle że mimo wszytsko jest to stosunkowo rzadkie zjawisko (jeszcze ?).
    • Gość: machina Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:16
      chyba nie ma u nas takiego zwyczaju. ludzie nie odpowiadają bo cię ine znają i
      myślą, że poprostu ich z kimś pomyliłeś. czy warto wprowadzać taki zwyczaj?
      chyba jednak nie. prawdę mówiąc nie chciałoby mi się ciągle gadać na rowerze.
      • Gość: Roman Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.korbank.pl 27.02.07, 12:21
        > chyba nie ma u nas takiego zwyczaju. ludzie nie odpowiadają bo cię ine znają
        i
        > myślą, że poprostu ich z kimś pomyliłeś. czy warto wprowadzać taki zwyczaj?
        > chyba jednak nie. prawdę mówiąc nie chciałoby mi się ciągle gadać na rowerze.
        Chyba jesteś bardzo świeżej daty rowerzystą. Istnieje piękny zwyczaj
        pozdrawiania się na szlaku - pieszym, rowerowym czy narciarskim. Warto też
        wspomnieć, że w państwach położonych na zachód od nas nieznajomi pozdrawiają
        się na codzień.
        • Gość: Super Zgred Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.dream.net.pl 27.02.07, 12:36
          Pozdrawiam każdego(czasem nawet "kosmitów "na ukrainopodobnych)Pozdrawiam
          podniesiem ręki.Szosowcy (ci na ciniarkach pozdrawiają wszystkich)Góralopodobni
          okazują wielkie zdziwienie,ale jednak odpowiadają podobnym "cześć".Wielkie
          zdziwienie wywołuje pozdrowienie u ludzi jeżdżących na "holendrach".Objawia sie
          to zdziwienie,tym,że "przecie my się nie znamy".Na tym forum przekazuję
          sedeczne pozdrowienia dla znajomych "holendrów" z miasta Wrocław.
          Jeżdżę na cieniarce i góralu.Zimą na "ciężkozbrjnym"-którym poruszm się po
          drogach terenowych,leśnych a tam nie makogo pozdrawiać.
          • sledzik4 Re: Pozdrowienia na trasie 27.02.07, 13:13
            Teraz Hyhy odświeża temat. ;)
            Kiedyś było tak:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=501&w=4862657&v=2&s=0
            • Gość: Gary Fisher Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.magma-net.pl 27.02.07, 14:39
              No tak stare tematy wracają, ale skoro innych pozdrawiaja a mnie nie to może
              mam kiepski rower ? :)
    • Gość: rowerzysta Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.e-wro.net.pl 27.02.07, 13:52
      czasem trzeba wykazac sie refleksem ;) w niedziele mijal mnie wlasnie inny
      rowerzysta a ja patrzylem na grupke mlodziezy z przodu . w ostatniej chwili mu
      'odmachnalem'. zwyczaj ten jest bardzo mily, ale oczywiscie zalezy tez od
      panujacych wkolo nas warunkow
      • Gość: Rowers Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 09:12
        Na trasie naprawde dóżo rowerzystów sie pozdrawia przez podniesienie ręki(trasa to nie przejażdżka po mieście czy parku). Sam często jeżdże poza miastem drogami i jak spotykam jakiegoś rowerzyste to podniose ręke (to wcale nie jest trudne :P) i bardzo często uzyskuje taką samą odpowiedź. Jeżdże na grubych
        • Gość: Rowers Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 09:16
          Zapomniałem jeszce na mało uczęszczanych drogach czasem nawet kierowcy samochodów potrafią mrugnąć światłami w przyjaznym geście. Jest to miły zwyczaj i mam nadzieje , że nie zostanie on zapomniany a będzie sie coraz bardziej rozpowszechniał.
        • Gość: hyhy Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 16:55
          He, he :)

          Dzisiaj mijałem w sumie sześciu na cieniarkach /na całej trasie/, sześć ramion w
          górze :)

          Grubi: wynik 5/3 :)

          Ja pozdrawiałem 11 razy :)

    • Gość: q Re: Pozdrowienia na trasie IP: *.media4.pl 14.03.07, 00:55
      nie zwracałem na to uwagi dotychczas, ale zauważyłem że ludzie, szczególnie na
      holendrach (sam takiego mam) czasami uśmiechają się do siebie podczas mijania :-)

      bez pozdrowień, ale to też jest fajne
    • aberta Re: Pozdrowienia na trasie 14.03.07, 14:21
      tak się zastanawiam czy facet ma pozdrawiać pierwszy? Czy kobiecie "wypada;)"
      pierwszej ...
Pełna wersja