eurokar
25.03.07, 20:45
Szaleniec stracił panowanie nad Jaguarem i wpadł czolowo na Peugeota 406,
Brak mozliwosci dodzwonienia sie na Policje, w koncu policja przyjmuje
zgloszenie telefoniczne na 112 po 35 minutach od wypadku, przyjazd trwał 55
minut, na szczescie szybko zjawlili sie strazacy (ok 25 minut) oraz pogotowie
(kilka wozow) (ok 30 minut), ale jak na takie miejsce we Wrocławiu, to chyba
jednak ogladajac z bliska ten straszny wypadek i interwencje słuzb lepiej
wyjechac do Anglii, tutaj mozna tylko umrzec na chodniku czekajac az ktos
łaskawie sie zjawi.... jakie jest wasze zdanie na ten temat?