Dodaj do ulubionych

Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu ....

06.04.07, 11:17
Trochę mnie tu nie było i po powrocie jakoś mnie Wrocław rozczarowuje.
Owszem nowe budynki, galerie, sporo wyremontowane, to jest fajne, ale poza
tym brud, brud i jeszcze raz brud.
Te nieszczęsne psie odchody wszędzie, błoto, wydeptane ścieżyny, jak na wsi,
nieuprzejmi ludzie, w sklepach niedouczone i niesympatyczne sprzedawczynie,
które mają klienta w dużym poważaniu, lub odwrotnie, drapieżne spojrzenie
którym chcą prześwietlić zawartość mojego portfela i na chama namawiją do
kupna. Kierowcy to już tragedia do kwadratu, nawet po osiedlowych drogach
pędzą tabuny Kubiców, nie ma mowy o przepuszczeniu pieszego stojącego przy
przejściu z pasami.
Remonty i zmiany to jedno, a śpący pijak w naszym śmietniku, którego się boje
to drugie. Nie ma możliwości pozbycia się takiego gościa, i teroryzuje 100
mieszkających w pobliżu rodzin, oczywiście leje na miejscu.
Nie podoba mi się tu, i trace serce do mojego miasta.
Naspraszałam gości z zagranicy, ale teraz sie zastanawiam że zrobiłam to
pochopnie, bo może bedę musiała się wstydzić za takie obrazki jak wyżej.
Obserwuj wątek
    • macedonski.rozrywacz.niemowlat Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . 06.04.07, 11:21
      a skad wrocilas jesli mozna wiedziec?
      • nelka A co to za różnica, nie ze wschodu... 06.04.07, 11:27
        tak raczej z zachodu.
        Mecząco tu jest.
      • macedonski.rozrywacz.niemowlat Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . 06.04.07, 11:28
        ja n ie mam takiego wrazenia, w anglii sprzedawcy nie wiedza nic wiece3j niz
        jest na kartce z cena. w londynie jezdzenie przypomina walke o zycie w dzungli
        (co mnie tylko utwierdza zeby nie jechac do tego miasta) a jak jestem we wro
        nie mam wrazenia zeby ludzie byli nieuprzejmi czy cos w tym stylu.
        • Gość: WiDim Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.chello.pl 06.04.07, 14:22
          A ja mam, a przyjechałem tu z Poznania
    • Gość: ukulele Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 11:29
      my też mamy :swojego: dziada na strychu - jest nienaruszalny. policja mówi, że
      straż miejska, straż miejska ma inne rzeczy do roboty. gość również leje tam
      gdzie śpi. posłanie sobie z petów zrobił. wycieraczki kradnie i lepi z nich
      gniazdo. wrocław. sprzedawczyń nie wiń - taka praca. każdej na ręce patrzy
      wypaczony kupieckim zwyrodnieniem szef, który łasy na pieniądze jest jak pies i
      tylko patrzy, jak któraś niewłaściwie (czytaj: nieupierdliwie, nienachalnie i do
      niczego nie namawiając) obsłuży klienta. nie podoba się robota to wyjazd mi z
      baru - na twoje miejsce przyjdzie dziesięciu i z pocałowaniem ręki tyrać będą po
      10 godzin za piniondzie śmiszne. wrocław. ale miasto jako takie jest sympatyczne
      - nie zaprzeczysz.
    • Gość: buła Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: 195.205.245.* 06.04.07, 11:38
      To zapraszamy do Warszawy, Krakowa, Łodzi.
      Chcesz mieć czysto, to o to zadbaj albo się przeprowadź
      do domku pod miastem, za granicę, na księżyć
      • Gość: hulio Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 11:44
        Nie ma to jak wyprowadzić się z domu, a wracając po paru latach mieć pretensje,
        że nie posprzątane.
    • Gość: ZA Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.wroclaw.mm.pl 06.04.07, 11:44
      Takie same mam wrażenia.Mieszkam na Biskupinie w rejonie Abramowskiego.Mam po
      powrocie teraz gości.Nie wiem jak ich z domu wyprowadzać ,wszędzie brud ludzie
      palą ogniska .Okna nie można otworzyć przez dym.Alejka Sempołowskiej jeden
      wielki śmietnik wszędzie kupy,niektóre ogrody zaniedbane,chodniki krzywe ulice
      dziurawe.A wystarczy tak mało ,pozamiatać przed domem i nie palić tych
      OGNISK.Przecież chyba mamy prawo do czystego powietrza!To palenie
      plastików,śmieci i innego badziewia jest zabronione nie tylko na zachodzie ale
      w pobliskim Poznaniu.Gdzie Straż Miejska?
      • Gość: Ex-strażnik Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 11:51
        Już ci mówię, dziecinko, gdzie jesteśmy: w Wielkiej Brytanii. W tamtym roku
        zwolniła się ćwierć stanu osobowego Straży Miejskiej. Nikt normalny nie będzie
        użerał się ze sprawcami wykroczeń za 900 złotych.
        Pozdrawiam zasrany Wrocław.
    • nelka Dla jasności dodam ... 06.04.07, 12:19
      że nie byłam w Anglii, że byłam tam tylko rok, ale wybieram sie znowu i na
      dłużej,
      że mieszkam w bloku w centrum miasta,
      że jadąc windą zbieram paiery i śmieci, które ktoś rzucił, i wyrzucam je do
      kontenerów,
      że zamiatam klatke schodową przy swoich drzwiach,
      że u mnie w mieszkaniu nikt nie musi ściągać butów, i i tak jest czysto,
      że segreguję bardzo dokladnie śmieci i co sobote robię obchód okolicznych
      kontenerów aby je tam wywalić,
      że tam gdzie byłam sprzedawczyni może 15 minut opowiadać o towarze, bo go zna,
      że np. w Auchan na stoisku z olejkami, duperelkami, takim na środku tej
      wielkiej sali, w dzień kiedy jest tłum kupujących (a ja w tym tłumie), młoda
      sprzedawczyni siedzi i czyta książkę !
      że drapieznym wzrokiem wpatrywała się we mnie właścicielka salonu fryzjerskiego
      Inez
      itd.
      Wszędzie ludzie śmiecą, ale też i sprzątaja.
    • Gość: min Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 12:54
      takiego smietnika jak w Barcelonie, Londynie, czy paru wloskich maistach nie widxizalam u nas chyba nigdy... zwlaszcza po imprezach - glowne place zawalone papierami i butelkami przez wiele godzin, rano idac do pracy trzeba uwazac, by sie nie potknac...
      a wspomnienie angielskich autobusow do tej pory wzbudza u mnie wstret - przez caly dzien sluza za smietniki na kolkach wozace brudy pozostawiane przez pasazerow, oprozniane pewnie dopiero po ostatnim kursie
      u nas nie jest dobrze, ale nie ma co idealizowac zagranicy
      • Gość: asik spróbuj zatrzymać się przed pasami dla pieszych i IP: *.as.kn.pl 06.04.07, 13:00
        i ich przepuść na egzaminie ,to oblejesz egzamin!!!!
    • Gość: Paxon Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: 80.48.211.* 06.04.07, 13:00
      Kilka miesięcy temu również wróciłem z UK do Wroclawia, po blisko 18
      miesięcznym pobycie. Również denerwuje mnie mnóstwo spraw, na które nie
      zwracałem wcześniej uwagi. Oczywiście osrane chodniki i trawniki, psy puszczane
      bez smyczy i kagańca. Chamstwo i cwaniactwo w sklepach - przykład sprzed kilku
      dni: Poproszę 40dkg pierogów. Kobieta nałożyła 70dkg i pyta się czy może
      zostać. Mówię, że za dużo - odłożyła kilka - waga wskazuje 60dkg, a ona się
      pyta czy może zostać? Mówię POPROSZĘ 40dkg. Kobieta zrobiła taką minę, że
      szkoda gadać... Albo eskpedientki zdejumjące produkty z wagi tak szybko, żeby
      klient przypadkiem nie zauważył, że jest sporo ponad to o co się prosi
      (oczywiście przypadkiem no nie?).
      Przykłady można mnożyć, a przecież można inaczej...
      Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wszystkie te zjawiska nie są li tylko
      wrocławską domeną - po prostu Polska...
      Sam Wrocław ma zadatki na urocze miasto.







    • nelka Z Londynem, Berlinem, itd, itp to my się ... 06.04.07, 13:25
      jeszcze nie porównujmy, do tych milionów to nam jeszczce daleko.
      Tak czy siak, w każdym z tych miast, każdego ranka tysiące rąk łapie za miotły
      i zamiata, przynajmniej wokoło siebie samego.
      Wrocław powinien trzymać sie tej liczby mieszkańców którą ma + tzw. suburbia, i
      jak jeszcze sie o niego troche zdba, to będzie bardzo miłym miastem do
      mieszkania i do życia.
      W tej chwili strach wyjść na ulice, żeby nie przejechali, potrącili, żeby nogi
      w dziurze nie złamać itd.
      • vratislaviak Re: Z Londynem, Berlinem, itd, itp to my się ... 06.04.07, 13:45
        za to a Anglii jest czyściutk, wszyscy są mili i welesi
        zadowoleni z życia a banaga man ze sklepu zawsze jest uprzejmy i miły

        klasyczny bełkot wracajacego z zachodu
        • Gość: Paxon Re: Z Londynem, Berlinem, itd, itp to my się ... IP: 80.48.211.* 06.04.07, 14:10
          Taaak dobry argument. Bełkoczesz człowieku. Zawsze znajdą się pacany, które jak
          kamienie rzucane na szaniec będą bronić dobrego imienia czegoś tam, bo "na
          zachodzie też biją murzynów..."
          Byłeś za granicą? Miałeś okazję poznać mentalność ludzi? To jak wygląda
          codzienne życie? Jeśli nie, a wszystko na to wskazuje: skończ pieprzyć i zajmij
          się rzeczową dyskusją.


          Dlaczego setki ludzi, które wracają z emigracji zarobkowej zwracają uwagę na te
          same aspekty życie w Polsce tj. wszechobecne chamstwo, brud itd? Wymyślili to
          sobie?
          Oczywiście, że nie wszyscy Anglicy są mili, a na ulicach też leżą śmieci. To
          jest oczywiste. Ale każdy, kto ma pewien materiał porównawczy dostrzeże pewną,
          bynajmniej nie subtelną, różnicę.

          Napisałem o psach i wszechobecnych gównach. Może niektórym to odpowiada, ale mi
          zdecydowanie nie i każdy kto mieszkał na Wyspach powie takiemu ignorantowi jak
          ty, że nie do pomyślenia jest obraz pana z pieskiem, który robi gó.. na
          chodniku, a właściciel liczy w tym czasie gwiazdy na niebie (nawet jeśli mamy
          dzień).
          W sklepach normą jest kultura i uśmiech na twarzy - nawet jeśli sztuczny to
          wolę taki od polskiej twarzy gościa, który mógłby napisać poradnik "Jak
          zniechęcać do siebie ludzi w ciągu minuty".
          Jasne w Polsce też zdarzają się miłe ekspedientki, ale generalnie normą jest
          mina: "znowu ktoś mi przeszkadza."
          Poruszając kwestię traktowania ludzi w urzędach powiem tylko, że na Wyspach
          jesteś traktowany jak klinet i to w myśl zasady: "Klinet nasz pan". Nawet jeśli
          twój akcent nie do końca przypomina akcentu królowej Elżbiety. We Wrocławiu czy
          jak kto woli Polsce - heh sam każdy wie.
        • Gość: maruda Re: Z Londynem, Berlinem, itd, itp to my się ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 14:37
          No, tak, część dyskutantów na zarzuty Nelki odpowiada zgodnie ze schematem: A w
          Ameryce to bija murzynów.
          urodzilam sie we Wrocku i tu spedziłam prawie całe życie, ale:
          a. jestesmy nieuprzejmi jak cholera, chyba w ogóle Polacy (jak sie trafi takie
          cos jak kolejka, to jedni drugim właża na plecach, choc to naprawde nie
          przyspiesza, nie słychac przepraszam, ani dziękuję, a juz zeby obcego
          przepuscic przed sobą.
          b. do niektórych sklepów boję się wejść, bo ekspedientki tam tak agresywnie
          wściskaja towar, ze strach. W jednym "salonie" pani nawet chciała ze mna wejsć
          do kabiny aż warknełam: nie!
          c. psie kupy - standard i nie mowcie, ze w Paryzu tez, bo co z tego????
          d. jestem jedyną na mojej ulicy, która myje kubeł na śmieci, zeby nie
          śmierdział (sąsiedzi pukają sie w czoło)
          Mozna by długo ciagnać...
    • Gość: spiritum Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 14:02
      jak się śpi w trójkącie bermudzkim lub innych slumsach, to nie ma się co dziwić...
      pozdrawiam
    • Gość: WiDim Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.chello.pl 06.04.07, 14:28
      Święte słowa !!! Niestety tego nie zmienisz z dnia na dzień. Tu trzeba zmiany
      mentalności, a ta kształtuje się przez pokolenia. Jak na razie to po prostu
      jest wschodnia mentalność.
    • Gość: robbi Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.magma-net.pl 06.04.07, 14:41
      O, jaka paniusia. Wymagań sto, ale może zacznij od siebie. Np. sprzątaj
      szczochy i kupy po swoim śmierdzącym psie...
      • nelka Paniusią nie jestem, psa nie posiadam ... 10.04.07, 11:05
        ani kota też nie, no może mam kota na punkcie czystości wokoło mnie.
        Za granice jeżdżę regularnie od 6 roku życia, czyli już ok. 40 lat, a ponieważ
        tam gdzie jestem staram sie "w życie się zanurzyć", to juz sie troche
        naoglądałam. Zauważyłam u siebie, że Ciągle wybielałam Polskę, chwaliłam się
        nią, jak ktoś coś złego tam, na rodaków powiedział to miał ze mną na pieńku.
        Chyba jakieś kompleksy miałam, ale pomału mi przechodzi.
        Może dlatego coraz bardziej mi sie tu nie podoba !
        • Gość: EWa Re: Paniusią nie jestem, psa nie posiadam ... IP: *.CNet.Gawex.PL 10.04.07, 13:14
          Tylko że nic się nie robi dla zmiany mentalności, niestety. A próba
          wyegzekwowania działań wyspecjalizowanych i odpowiedzialnych za coś słuzb
          spełza na niczym. Może strażnicy miejscy i ekspedientki nie mają krociowych
          zarobków, ale przecież nikt ich nie zmuszał do podjęcia takiej pracy, a skoro
          się jej podjęli, to niech, do ciężkiej cholery, wypełniają swoje obowiązki!
          • Gość: ex-strażnik Re: Paniusią nie jestem, psa nie posiadam ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 13:52
            No odczep się wreszcie od tej Straży. Pisałem już wyżej: nie ma kto pracować.
            Na potęgę się zwalniamy. Na stronach UM co chwilę ogłaszany jest nowy nabór,
            ale nie ma chętnych. Ci, którzy jeszcze się nie zwolnili, robią już bokami, ale
            zwyczajnie jest ich za mało, aby wszystkie zgłoszenia załatwić.
            • nelka Strazniku, straż powinna solić kary .... 10.04.07, 14:06
              dla brudasów i flejtuchów, a częśc pieniędzy powinno trafiać do budżetu tejże
              straży.
              Bo pewnie jak zwykle wszystko ma minimalny budżet, a taki straznik powinien
              godziwie zarabiać.
              • Gość: ex-strażnik Re: Strazniku, straż powinna solić kary .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 14:19
                Przeważnie zarabiają 800-900 złotych, a ludzie plują na nich na każdym kroku i
                sugeruja: "do roboty byście się wzięli, ch...je!". Jak długo normalny człowiek
                może to wytrzymać? Dlatego większość rzuca tę robotę, a prezydent ocknie się
                dopiero wtedy, gdy miasto będzie już całe zasrane i zarzucone śmieciami, a po
                chodnikach matka z wózkiem nie przejedzie, bo wszystkie będą całkowicie
                zastawione furami bogacącego się na potęgę społeczeństwa.
            • medea50 Re: nie tylko nelce sie niepodoba.. 10.04.07, 14:23
              Wcale jej sie nie dziwie i za kazdym razem przezywam to samo.Spotykam sie z
              przyjaciolmi tylko w Rynku,bo tylko tam mozna pojsc do porzadnej knajpy,to sa
              ich slowa.Od ratusza do galerii dominikanskiej wala tlumy ludzi.Dla mnie nie ma
              tam nic intresujacego,bo to samo mam w Niemczech,a nawet lepiej bo wiekszy
              wybor i fachowa obsluga.Sprzedawcy rzeczywiscie nie maja duzego pojecia o
              sprzedawanych artykulach np.sportowych czy technicznych.A na porade w sklepie
              odziezowym lub obowniczym tez nie mozna liczyc.Coraz mniej smakuja mi polskie
              wyroby.To tylko kwestia szczescia kiedy uda mi sie cos smacznego kupic.Nie
              wiadomo czym sie kierowac,bo nawet cena nie zawsze odpowiada jakosci.
    • membrum_virile Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . 10.04.07, 16:56
      Breslau od czasów nastania rządów Dutkiewicza Rafała usiłuje rękoma
      magistrackich speców od PR sprzedać się jako "rodzynka Europy", lecz bliżej mu
      do "rodzynek" z niemytego tyłka. Trąbią zatem o aquaparku (zaściankowa Oleśnica
      po cichu ją wybudowała i kapie się do woli), trąbią o obwodnicy (zaściankowa
      Oleśnica po cichu ją wybudowała i nie musi wdychać smrodu przejeżdżających
      TIRów) a z tego trąbienia naprawdę namacalne było tylko to powodowane przez
      poirytowanych kierowców w czasie pamiętnego otworzenia Ronda Reagana (tak na
      marginesie - skąd ta nazwa?! nie mamy nazwisk polskich?).
      • medea50 Re:expo we Wroclawiu 11.04.07, 06:34
        Pomimo kiepskich drog,braku obwodnicy ,slabej sieci hotelowej chca u siebie
        zrobic expo.Maja takie same szanse jak Zakopane na olimpiade zimowa!Przeciez tu
        sie skupia wszystko w centrum miasta.Peryferie to juz gleboka dziura,wystarczy
        popatrzec na Katy Wroclawskie.
    • Gość: aldona Oj Wrocławianie ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.07, 19:45
      Ludzie - zawsze znajdziecie powód do narzekań. Wam nawet w utopi było by źle!
      Nie wszystko podoba mi sie we Wrocławiu, ale nie biadole ciągle o tym. Staram
      się dostrzegać "plusy". Wiadomo jak jest, takim smęcenien wcale tego nie
      zmienicie. Może jak obrucicie to w czyn to przynajmniej będziecie mieli czyste
      sumienie, że coś daliście od siebie i zmieni się te Wasze chore nastawienie:
      - nie smiećcie
      - sprzątajcie po swoich psach
      - jak widzicie, że ktoś brudzi to zareagujcie na to
      - nie depczcie po trawnikach
      - jak ktoś jest dla Was nieuprzejmy to zwróćcie mu uwagę albo olejcie
      - przepuszczajcie innych na drogach to i Was kiedyś ktoś przepuści
      - zgłaszajcie wszelkie akty wandalizmu
      itp.

      Udanego życia we Wrocławiu!
      pozdrawiam :)
      • Gość: olka Re: Oj Wrocławianie ! IP: 193.120.103.* 12.04.07, 11:43
        jutro mam samolot z irlandii do wroclawia i mam takie pytanie.akurat sie sklada
        ze mam okres i uzywam tamponow.czy to jest bezpieczne na pokladzie samolotu?
        nic mi sie nie stanie? to moj drugi lot w zyciu.pzdr
        • membrum_virile Re: Oj Wrocławianie ! 20.04.07, 11:41
          Ależ dziewczyno! Pod żadnym pozorem nie stosuj tego w samolocie! To tak jak z
          silikonowym biustem, który pęka z hukiem wskutek różnicy ciśnień - tampon
          pęcznieje do rozmiarów porównywalnych ze sterowcem.
          • Gość: olka Re: Oj Wrocławianie ! IP: *.as1.cre.castlerea.eircom.net 20.04.07, 15:54
            juz wrocilam nie bylo nawet tak zle.nawet zpodobalo mi sie to latanie:).
            nastepnym razem chce sie kochac z moim chlopakiem w samolocie.mial ktos podobne
            doswiadczenia? bardaszka troche mala jest ale trza sprobowac.pozdro.o.
    • Gość: stefanox Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.wroclaw.mm.pl 20.04.07, 23:04
      trafne spostrzeżenia , szczególnie jak się wraca z jaiegoś uprzadkowanego kraju
      w którym ludzie zwyczajnie się zachowują i usmechają bo to impomaga .
      Tu u nas chamówa do kwadratu .
      To nie jest miejsce dla wrażliwych , a świat dzieli się na ludzi wrazliwych i
      innych .
      mamy efekty 17 lat przemian w czasie ktorych zapomniano o zasadach , wolno
      wszystko ...
      • Gość: aga Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: 62.233.250.* 23.04.07, 15:41
        Wcale nie trzeba wracać zza granicy. Ja tu mieszkam i na codzień widzę masę
        syfu, którym chyba nikt się nie przejmuje. Polacy to niewychowany naród i tyle.
        Wczoraj pan policjant spod 112 powiedział mi, ze brak informacji, jak wydostac
        sie z miasta i brak pomocy patroli ani go parzy, ani ziębi... Przysięgam, że to
        prawda.
    • Gość: asica Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . IP: *.devs.futuro.pl 23.04.07, 21:37
      a ja się z wami mogę założyć, że 3/4 panienek sprzedwaczyń nie jest z wrocławia
      tylko z róznych tam Kozich Wólek, a przyjechała tu, aby dostać pracę. Syf,
      obora i kierowcy, którzy przejachaliby po tobie na pasach właczając tylko
      wycieraczki to też tzw. przyjezdni w 75%. Niestety takie są fakty- mieszkam od
      roku na Partynicach w nowym bloku- 16 mieszkań, 3 zamieszkane przez Wrocławian.
      parking przed budynkiem- samochodu na wroławskich blachach, ba, nawet
      dolnośląskich, na palcach 1 ręki mozna policzyć. Nie chcę nikogo obrażać, ale
      coż...
      • ratel Re: Nie podoba mi się tutaj, czyli we Wrocławiu . 23.04.07, 22:30
        Oj, asica, przesadziłaś mocno. Tym samym dałaś wyraz tego, że, my wrocławianie,
        do wychowanych nie należymy, skoro tak wypowiadamy się o przyjezdnych :-(

        Też pamiętam szok jaki przeżyłam powróciwszy do kraju po półrocznym pobycie za
        granicą. Szczególnie zapamiętałam sobie awanturę w pierwszy dzień pobytu we
        Wrocławiu, którą zrobiła mi kasjerka , bo nie raczyłam jej wręczyć karty
        zniżkowej przed złożeniem zamówienia. Nie byłam w stanie zareagować, tak się
        zdziwiłam. Potrzebowałam następne pół roku, żeby się do tego dostosować
        ponownie.
      • Gość: KoMar - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 00:26
        oczywiscie, Asico, kazdy jezdzacy na niewroclawskich i niedolnoslaskich
        rejestracjach to baran, pijak, a wiadomo, kazdy pijak to zlodziej, tylko my,
        wroclawianie z krwi i kosci, mieszkajacy tu od stuleci, jestesmy nieskazitelni...
        wiekszej bzdury dawno nie czytalem! co to w ogole za argumenty i jak to sie ma
        do watku? powiekszasz grono osob przez ktore widza nas tak jak widza! przeciez
        to jakis absurd!

        a co do meritum - jasne, przede wszytskim - ZACZNIJMY OD SIEBIE. Dbajmy o to co
        otacza. Ale pamietajmy, ze zycie w PL to walka o ogien, trzeba byc kulturalnym,
        ale i asertywnym i trzeba znalezc ten zloty srodek.
        Ja mam nadzieje ze moje dziecko pewnego dnia wyjdzie na podworko i nie wroci
        usmarowane psia kupa, bo wlascicielom bedzie zalezec na czystosci. Mam nadzieje
        ze nie zostane rozplaszczony na pasach bo ktos mial zamiar zdazyc na
        pozno-zoltym/wczesno-czerwonym swietle. W naszym wspolnym interesie jest
        dbanie-nie tylko o to by miasto mialo dobry wizerunek, ale tez bysmy nie musieli
        wpedzac sie w samonakrecalne bagienko nienawisci i chamstwa.
        Takze duzo przebywam na tzw.zachodzie i zawsze imponowalo mi ze ludzie tak po
        prostu usmiechaja sie do siebie na ulicy.Niewiarygodne, u nas wciaz bardziej
        prawdopodobny jest Polski Skrzywiony Ryjek.
        A po co?
        • ratel taka anegdota o różnicach kulturowych 24.04.07, 12:26
          Opowiem Wam coś:
          Do Wrocławia przyjechał człowiek z RPA, umówił się ze swoim kolegą w którymś z
          wrocławskich pubów. Czekając na kumpla wodził wzrokiem po sali uśmiechając się
          jednocześnie do jednego Pana (kwadratowego z szerokim karkiem) i ... o mały
          włos nie dostał od niego w zęby! Na szczęście kolega zagranicznego gościa
          dotarł na czas i zdążył naszemu kwadratowemy rodakowi wytłumaczyć, że ten pan,
          który się do niego uśmiechał jest z zagranicy i taki tam mają styl.
          Kwadratowy przeprosił, uśmiechnął się i odszedł kręcąc głową ze zdziwienia.

          • Gość: asica Re: taka anegdota o różnicach kulturowych IP: *.devs.futuro.pl 24.04.07, 14:31
            Witam, nie było moim zamiarem stwierdzenie i utwierdzanie siebie/ kogoś w
            przekonaniau, że rodowici mieszkańcy Wrocławia to wzory cnót wszelakich! chcę
            tylko zaznaczyć, że bardzo dużo nagatywnych cech przypisuje sie Wrocławianom
            niesłusznie, bo to nie oni są ich źródłem. Wiem, że taki post, jak mój porzedni
            zostanie poczytany mi jako objaw rasowej ksenofobii, trudno- nie da się
            niuansów wyrazić na forum. Wiele osób pewnie pomyślało, że jestem wrogiem
            napływowej ludności.
            • ratel Re: taka anegdota o różnicach kulturowych 24.04.07, 22:19
              No niestety Twoja wypowiedź tak mogła zostać zrozumiana przez większość.
              Wszystkim nam wiadomo, że to ogólna cecha narodowa Polaków ta mrukliwość,
              nieuprzejmość, a nie tylko wrocławian. Chociaż wrocławianie wypadali zwykle
              lepiej na tle innych miast. Pamiętam, że kiedyś mi zwracano uwagę, że Wrocław
              to miasto miłych ludzi. Teraz już mi tak ludzie nie mówią. Może warto do tego
              wrócić.
              • Gość: kotek Re: taka anegdota o różnicach kulturowych IP: *.as.kn.pl 25.04.07, 15:06
                A ja myślę, że aż tak źle z nami nie jest;)

                Wg badań z dziedziny turystyki Wrocław i wrocławianie są postrzegani jako jedni
                z milszych i bardziej uprzejmych w Polsce. Czystość misata też się powoooli
                poprawia, a poprawialaby się szybciej, gdybyśmy rączki do tego przyłożyli - po
                zwierzu posprzątali, śmieciem trafili do kubła, po murach nie bazgrali, etc...

                A do zachłyśniętych Anglią... byłam tam 5 miesięcy i takiego syfu na ulicach
                daaawno nie widziałam, a byłam w Dużych miastach: Londynie i Birmingham (żeby
                nie było głosów, ze o jakim zascianku piszę, a w dużych to jest hoho..)
                Dawno tez nie spotkałam równie niemiłych i podejrzliwych sprzedawców co Turcy
                (pracowała w sklepie tureckim...:(
                • Gość: ona_cork Re: taka anegdota o różnicach kulturowych IP: *.as1.cre.castlerea.eircom.net 25.04.07, 16:37
                  nie wiem co robic-moj chlopak poprosil mnie zebym nadal golila krocze ale zebym
                  przestala golic pachy.Czy to normalne czy jakies zboczenie??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka