Dodaj do ulubionych

Sprawiedliwość...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.03, 20:43
SPRAWIEDLIWOŚĆ JEST OSTOJĄ MOCY I TRWAŁOŚCI RZECZYPOSPOLITEJ
taki napis wyryty jest nad głównym wejściem do stołecznego sądu. Czy
uważacie, że jest jeszcze aktualny?????
Obserwuj wątek
    • Gość: Kościelny Re: Sprawiedliwość... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.05.03, 20:59
      O jakim sądzie mowa?
    • Gość: temidka Re: Sprawiedliwość...bez opaski IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 21:05
      A Temida nad wejsciem do sadu od Sadowej
      we Wroclawiu ( posazek ) ma wprawdzie
      oczka, ale bez opaski na tych oczkach.
      Proponuje spacerek , aby sie przekonac
      na wlasne oczka.
      Rzezbiarz nie przwidzial, albo nie wiedzial,
      kogo rzezbi. W koncu niewielu
      wie, co to byla za kobieta.
      No wiec, co z ta opaska ?
      Bedzie ?




    • wielki_czarownik Buehehehehehehehe! 17.05.03, 21:37
      Starczy za odpowiedź.
      • recber Re: Buehehehehehehehe! 18.05.03, 00:31
        Napis jest absurdalny już z czysto historycznego punktu widzenia. Bo o jakiej
        mocy i trwałości Rzeczpospolitej możemy mówić? Kiedy to państwo było mocne? W
        XVI wieku. Trwałość też pozostawia wiele do zyczenia - skoro w XX wieku
        mieliśmy raptem 32 lata pełnej niepodległości....
        Sprawiedliwość - jest pojęciem dość abstrakcyjnym, by nie powiedzieć
        wirtualnym. W sądzie nie ma już miejsca na wyważanie sprawiedliwości, ale na
        trzymanie się litery prawa. Brak opaski jest wręcz symboliczny, bo niestety
        współczesna Temida zamiast ważyć na szalkach racje obu stron czyta pilnie
        kodeksy i ustawy, dla uzasadnienia tych czy innych słów czepia się słówek i
        zgodnie z regułami wykładni językowej uważa, ze wszystko jest w porządku, bo
        ustawodawca tak chciał.
        A ustawodawca to najczęściej poseł na ciężkim kacu głosujący w komisji to, co
        mu podsuną. I właśnie TEN, KTO PODSUWA decyduje o tym, co w Polsce jest
        sprawiedliwe. Mamy więc państwo takie, jakie mamy.
        • Gość: Guillotin Re: Buehehehehehehehe! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.03, 11:34
          recber napisał:

          > Napis jest absurdalny już z czysto historycznego punktu widzenia. Bo o jakiej
          > mocy i trwałości Rzeczpospolitej możemy mówić? Kiedy to państwo było mocne? W
          > XVI wieku. Trwałość też pozostawia wiele do zyczenia - skoro w XX wieku
          > mieliśmy raptem 32 lata pełnej niepodległości....
          > Sprawiedliwość - jest pojęciem dość abstrakcyjnym, by nie powiedzieć
          > wirtualnym. W sądzie nie ma już miejsca na wyważanie sprawiedliwości, ale na
          > trzymanie się litery prawa. Brak opaski jest wręcz symboliczny, bo niestety
          > współczesna Temida zamiast ważyć na szalkach racje obu stron czyta pilnie
          > kodeksy i ustawy, dla uzasadnienia tych czy innych słów czepia się słówek i
          > zgodnie z regułami wykładni językowej uważa, ze wszystko jest w porządku, bo
          > ustawodawca tak chciał.
          > A ustawodawca to najczęściej poseł na ciężkim kacu głosujący w komisji to, co
          > mu podsuną. I właśnie TEN, KTO PODSUWA decyduje o tym, co w Polsce jest
          > sprawiedliwe. Mamy więc państwo takie, jakie mamy.

          Jako konstruktor wielce przydatnego urzadzenia ( aby nie uprawiac
          "kryptoreklamy" / coz za slowo, nomen omen / ) chcialbym wyrazic
          moje uznanie dla zdania kolegi "recbera" i jednoczesnie
          ujawnic moje nadzieje na wznowienie uzytkowania mojego
          wynalazku. Cieszylyby mnie tez jakies drobne oplaty
          licencyjne, gdyby uzywanie tegoz mialo sie stac powszechne
          a nie incydentalne.

          Vive la revolution !



          • Gość: bue Re: Buehehehehehehehe! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.05.03, 12:15
            sprawiedliwość polega na tym ,że sędziowie często wydają takie wyroki jakie
            im łatwiej uzasadnić - ze sprawiedliwym osądem nie ma to nic wspólnego ,
            jeżleli chodzi o sąd okręgowy w warszawie - to bez zlecenia sprawy
            kancelarii prawnej w warszawie nie ma co tam szukać / btw poziom orzecznictwa
            w tym sądzie jest skandalicznie niski /
            • Gość: kaktus Re: Buehehehehehehehe! IP: *.kom / 10.101.3.* 20.05.03, 00:19
              Cytuję:
              "Czynności wyjaśniające , których wyrazem jest cytowana notatka ( mój kometarz:
              notatka policyjna na miejscu kolizji samochodowej), były przeprowadzane
              bezpośrednio po zdarzeniu , kiedy dysponowano możliwością rozpytania jego
              uczestników, co tez zostało uczynione. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia
              nieprawidłowości w zakresie prowadzenia tych czynności. W czasie ich
              przeprowadzania istniała przynajmniej teoretyczna szansa odtworzenia przebiegu
              zdarzenia. Wsutek upływu 5 mc miesięcy szansa taka bezpowrotnie została
              utracona, na co wskazują zasady doświadczenia życiowego.
              Nadto materiał dowodowy odnoszący się do samego zdarzenia ogranicza się
              wyłacznie do wypowiedzi kierowców obu pojazdów, które już po samym zdarzeniu
              były sprzeczne. Sąd nie widzi możliwości przeprowadzenia innych dowodów na tę
              okoliczność , chociażby powołanych z urzędu."
              Temu podobny potok mądrości zajmuje stronę drobnego druku-wniosek: winnego
              brak. Boli mnie o tyle , że "zdarzenie" dotyczy mojego samochodu, którym na
              szczęście wtedy nie jechałam, a został skasowany od tyłu przez dobrze
              rozpędzone BMW. W ciągu owych 5 mc sąd nie wykazał najmniejszej próby
              wyjaśnienia czegokolwiek, chociażby zdobycia tak "nieosiągalnego" dowodu jak
              zdjęcie uszkodzonego samochodu i protokołu rzeczoznawcy PZU. Jak
              widać "doświadczenie życiowe" Wysokiego Sądu wystarczy za wszelkie dowody.
              Parnas, jaki osiągnął poziom postępowania i werdykt poraził mnie
              swoją "głąbią". Cóż, diabli wzięli zniżkę ubezpieczenia za bezwypadkową jazdę,
              ale myslę że próba odwołania się od wyroku mogłaby mnie narazić na jakiś
              kontakt z "Wysokim Sądem" albo przebojowym właścicielem BMW, a to mogłaby być
              trauma na całe życie.
              • Gość: kaktus Re: Buehehehehehehehe! IP: *.kom / 10.101.3.* 20.05.03, 00:22
                PS.

                Jakie jest miesięczne wynagrodzenie sędziego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka