Dodaj do ulubionych

Kult jednostki.

IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.05.03, 09:25
Po Rosji Stalina i Korei Kim Ir Sena czas na nas.
Obserwuj wątek
    • Gość: mjot Re: Kult jednostki. IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 18:25
      Wszak Polacy nie gęsi...
      No i... Polak potrafi!
      Nie będzie tu nam jakiś Koreańczyk...!
    • Gość: killa Masz jakieś konkretne propozycje ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 18:34
      Kto mógłby Twoim zdaniem poprowadzić nas ku lepszemu .... ?
      • Gość: JA Re: Masz jakieś konkretne propozycje ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 19:50
        Gość portalu: killa napisał(a):

        > Kto mógłby Twoim zdaniem poprowadzić nas ku lepszemu .... ?

        LEPPER OCZYWIŚCIE:-) ALBO KORWIN MIKKE
        A NAJLEPIEJ RAZEM. W JEDNOŚCI SIŁA
        • Gość: killa Re: Masz jakieś konkretne propozycje ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 22:55
          Dla mnie kandydatem numer jeden byłby Ojciec Dyrektor.
          Już teraz rozpala emocje wielotysięcznego rzędu dusz...
    • Gość: david Re: Kult jednostki. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 22:59
      Ja typuje Kwasniewski i Zdrojewski , ale to dwa kulty .
      • Gość: killa Re: Kult jednostki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 23:08
        Eeee ...Kwaśniewski bardziej pasuje do typu medialno-plotkarskiego niż
        faktycznego, prawdziwego Wodza (vide : Pan Prezydent atakuje nas z okładek
        prasy, która raczej nie przekazuje jego politycznych przekonań, a komentuje
        jego krawaty, żonę czy występ córki) Pan Zdrojewski to raczej przebrzmiała i
        lokalna gwiazda, która nie pociągnie tłumów.
      • Gość: Bogdan Zdrojewski Re: Kult jednostki. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 23:18
        Gość portalu: david napisał(a):

        > Ja typuje Kwasniewski i Zdrojewski , ale to dwa kulty .


        Wielkie dzieki.... ale ja zdecydowanie wolę być wśród żywych niż
        zabalsamowanych, nawet jeśli oznacza to posiadanie wad i innych różnych
        ułomności.

        z wyrazami szacunku

        Bogdan Zdrojewski
    • Gość: michal Re: Kult jednostki. IP: 195.205.108.* 19.05.03, 23:14
      Przeciaz u nas juz jest kult jednostki, a jest nia nikt inny jak papiez, oj
      przepraszam ojciec swiety. Czym wszak rozni sie wieszanie obrazow, obrazkow,
      plakatow, kalendarzy itp. w Polskich domach, stawianie pomnikow, nazywanie
      szkol, placow i ulic od tego co dzialo sie np w Iraku, a dzieje sie nadal w
      Korei Pl. Smieszylo mnie dziwienie sie ludzi, jak mozna tak wychwalac
      jednostke w tych komunistycznych krajach, ale przeciez u nas dzieje sie tak
      samo, jest jeden czlowiek, ktorego zdania nie mozna podwazyc, a jak juz ktos
      sprobuje to zostanie wrecz zjedzony przez cala reszte.

      Pozdr. Michal
      • Gość: duzY I Ty trafiłeś. IP: *.dtvk.tpnet.pl 20.05.03, 11:58
        A naszły mnie takie mysli oglądając we wszystkich telewizjach relacje z
        koncertu a to w Krakowie, a to w Lublinie. Gdzies tam orkiestra strażacka dała
        koncercik, gdzie indziej odbył sie festyn. A wszystko to z okazji urodzin
        Karola Wojtyły. Do Korei nam jeszcze troche brak, ale w tym tempie mysle, że
        zdązymy ich dogonic (już widzę te parady alumnów na pl. Piłsudskiego w
        Warszawie, te "żywe" trybuny na stadionie Śląskim w Chorzowie).
        • Gość: Cywil Re: Jest tylko jedna mała roznica IP: *.gn.ae.wroc.pl 20.05.03, 14:22
          a polega na tym, ze kult Stalina, Kim, Sadama był wymuszony. Oddawanie szacunku
          Papiezowi nie jest obowiazkowe. Ludzie tego chca.
          • Gość: duzY Byłeś w Korei Północnej? IP: *.dtvk.tpnet.pl 20.05.03, 14:30
            Poza tym wymuszenie może odbyc się niekoniecznie poprzez groźbę uzycia siły
            fizycznej itp. Czasem da się pewne zachowania wymusić tak, że sprawią wrażenie
            dobrowolności.
            Zreszta nieważne pod przymusem czy nie zgadzasz się co do kultu jednostki. A ja
            tylko o tym pisałem.
            • Gość: Cywil Re: Na ksiezycu tez nie bylem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.03, 19:00
              Gość portalu: duzY napisał(a):

              > Poza tym wymuszenie może odbyc się niekoniecznie poprzez groźbę uzycia siły
              > fizycznej itp. Czasem da się pewne zachowania wymusić tak, że sprawią
              wrażenie
              > dobrowolności.
              > Zreszta nieważne pod przymusem czy nie zgadzasz się co do kultu jednostki. A
              ja
              >
              > tylko o tym pisałem.

              Ty na prawde wierzysz, ze mozna porownywac warunki panstwa totalitarnego - z
              krajem takim jak dzisiaj Polska, w ktorym nikogo do niczego zmusic nie mozna
              (nie musze byc w Korei, zyc w czasach Stalina, czy w Niemczech w 1939 r., by
              wiedziec jaki jest mechanizm takich kultów) .
              Istota kultu jednostki polega na tym, ze jest on SZTUCZNY - ze ksztaltuja go
              instytucje panstwa.
              Odroznij szcunek - na ktory czasami ludzie zasluguja swoim zyciema, od
              socjotechniki systemu totalitarnego, ktory kult wodza wymusza.
              Pokaz jedna osobe, ktora uczesniczyla w uroczystosciach ku czci Papieza, ktora
              nie poszla tam dobrowolnie.
              Gdybysmy zyli w Korei gwarantuje, ze w dniu urodzin wodza wszyscy
              uczestniczylibysmy chcac nie chcac w panstwowym swietowaniu.

              • Gość: duzY Co znaczy że poszła dobrowolnie? IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.05.03, 09:48
                Że nie pod nahajką? Czyż nie jest doskonalszym kult jednostki który uprawiaja
                ludzie "dobrowolnie"? Jesli wierzysz, że te wszystkie uroczystości były w 100%
                spontaniczne to podziwiam Cię. Wczuj sie w role decydenta np. w Lublinie.
                Miałby on odwage wyłamac sie i nie sypnąć kasą na zorganizowanie odpowiedniego
                koncertu?
                Pozdr.
                • Gość: Cywil Re: Nie badz sedzia ludzkich sumien? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.03, 17:08
                  Gość portalu: duzY napisał(a):

                  > Że nie pod nahajką? Czyż nie jest doskonalszym kult jednostki który uprawiaja
                  > ludzie "dobrowolnie"? Jesli wierzysz, że te wszystkie uroczystości były w
                  100%
                  > spontaniczne to podziwiam Cię. Wczuj sie w role decydenta np. w Lublinie.
                  > Miałby on odwage wyłamac sie i nie sypnąć kasą na zorganizowanie
                  odpowiedniego
                  > koncertu?
                  > Pozdr.

                  Kult jednostki jest specyficzna forma czci wystepujaca tylko w systemach
                  totalitarnych ewentualnie autorytarnych (gdzie istnieje tylko jedna prawda -
                  prawda wladzy) - w systemach demokratycznych nie moze on i nie wystepuje (nawet
                  to forum dowodzi, ze dla niektorych Papiez jest dziadkiem, papciem itd).
                  Odroznij szacunek jakim ludzi chca kogos obdazac od wymuszonego kultu - ja nie
                  mam odwagi by twierdzic, ze ktokolwiek z uczestniczacych w uroczystosciach
                  zostal do tego przymuszony (dywagacje czy przymus jest "dobrowolny" czy nie to
                  sofistyka). Kwestia decydenta, ktory "sypie groszem" nie ma tu nic do rzeczy
                  bo nawet gdyby go do tego zmuszono (o czym nic nie wiemy) to gdyby ludzie nie
                  chcieli isc to by nie poszli. A decydent nie mialby mozliwosci jak drzewiej
                  bywalo zorganizowac "spontanicznego aplauzu".
                  Trzeba porownywac rzeczy porownywalne - szacunek jakim cieszy sie w Polsce JPII
                  (nie u wszystkich zreszta) nie ma nic wspolnego z kultem Stalina, Bieruta czy
                  Sadama.
                  Ps.
                  Az dziwi, ze ostatnie wydarzenia niektorych niczego nie nauczyly. Sadam byl
                  otoczony kultem jednostki - kiedy upadl sami Irakijczycy obalali jego pomniki.
                  Jestem dziwnie spokojny (i szczesliwy) ze nie dozyje czasow, w ktorych w Polsce
                  bedzie sie obalac pomniki Papieza (oznaczaloby to bowiem, ze skonczyl sie czas
                  demokracji i naprawde nastal czas kultu jednostki). Kult jednostki od czci
                  rozni sie tym, ze pomniki tych pierwszych znikaja z chwila kiedy konczy sie ich
                  wladza, pomniki tych drugich trwaja spokojnie przez stulecia.
                  • Gość: duzY Końcówke bardzo ładnie napisałeś. IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.05.03, 17:20
                    I przyznaję to bez żadnej ironii. Mądre sformuowanie (o pomnikach).
                    Ale żeby ten miód nie zemdlił Cię to dodam dziegciu: kościól katolicki nie ma
                    nic z demokracją wspólnego, a papież jest nieomylny.
    • acho Re: Kult jednostki. 20.05.03, 11:48
      Jak Kult to tylko Kazik Staszewski!
      • hen Re: Kult jednostki. 20.05.03, 15:42
        Niewiedzieć czemu Kazik St. już cieszy się KULTEM jako niekwestionowany
        autorytet w sprawach wszystkich. Pieje nad nim koleś piszący w "Polityce"
        teksty o muzyce. Rozpływają się dziennikarze, jaki to On bezkompromisowy, nie
        przyjmuje bowiem "Fryderyków". Kazik piszący "felietony" w telewizyjnej, czy
        przyjmuje pobory? He, he, oczywiście!
    • Gość: Myriam duzY czekista IP: *.ii.uni.wroc.pl 20.05.03, 19:09
      A mówiłam, że oficerki uwierają tow. kapitana podchorążego! Jak się dobrze
      poszuka, to wżdy się coś trefnego znajdzie, czyż nie?


      Mazeł tow,

      Myriam c. Rebeki (śledczy w randze lejtenanta z pagonami)
      • Gość: Maryla Re: Oj głupiaś ty, głupiaś ty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.03, 19:56
        Kape wu?
      • Gość: duzY Nie kapitana a plutonowego pchor. (nt) IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.05.03, 09:41
    • Gość: Gross Misconduct Re: Kult jednostki. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.03, 15:36
      myslicie, ze specyficzny rodzaj czci, jaka otaczana jest
      Isis, to tez pewien rodzaj kultu jednostki?
    • mjot1 Dywagacje... 22.05.03, 20:06
      Społeczno polityczno filozoficzne... Po cóż one?
      Czy jest kult?
      Czy JPII występuje w liczbie mnogiej?

      A co do wyższości naszego narodu nad resztą świata w nieuleganiu
      czemukolwiek... To zgadzam się w zupełności! Jesteśmy świetlanym wyjątkiem!
      Jak spojrzę np. na stare kroniki filmowe i przyglądnę się tym tłumom, tym
      twarzom pełnym zachwytu, tym gestom radości itd. itd. to przecież doskonale
      wiem, że za tym wszystkim kryje się nienawiść i walka ze zniewoleniem!
      Ja doskonale wiem, że do różnych zetpeerów, stronnictw ludowych i innych jakże
      demokratycznych, do tych zetemesów to te tłumy należały jedynie po to by komunę
      rozkładać od wewnątrz!
      Taaaa... Jesteśmy narodem, który dumnie kroczy w świetlaną przyszłość z
      podniesioną przyłbicą!
      My nigdy...!
      Nie będzie nam tu...!

      Najniższe ukłony!
      Zasmucony jednak z lekka tą jakże znikomą ilością pomników M.J.
      • Gość: Cywil Re: Kwestia samku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.03, 20:47
        mjot1 napisał:

        > Jak spojrzę np. na stare kroniki filmowe i przyglądnę się tym tłumom, tym
        > twarzom pełnym zachwytu, tym gestom radości itd. itd. to przecież doskonale
        > wiem, że za tym wszystkim kryje się nienawiść i walka ze zniewoleniem!
        > Ja doskonale wiem, że do różnych zetpeerów, stronnictw ludowych i innych
        jakże
        > demokratycznych, do tych zetemesów to te tłumy należały jedynie po to by
        komunę
        >
        Nie wierz "w twarze pelne zachwytu" ze starych kronik to nie zachwyt to
        oportunizm. I nie jest to zarzut wobec tych ludzi tylko do systemu, ktory takie
        zachowania wymuszal. Ci ludzie uczestniczyli w "kulcie jednostki" bo mieli
        rodziny o ktore sie obawiali, chcieli awansowac, a w czasach stalinowskich
        robili to ze strachu przed terrorem (biciem, aresztowaniem, wieloletnim
        wiezienim).
        Dzis nikt nikogo nie zmusza do tego typu zachowan. Ci dla ktorych Papiez jest
        autorytetem maja prawo czcic jego urodziny jak chca. I nalezy im sie szacunek i
        uszanowanie tego prawa, a nie pouczanie, ze uczestnicza w jakims "zdroznym
        przedstawieniu" zaczadzeni koscielna propaganda. Tak jak Ci dla ktorych, Papiez
        nie jest autorytetem maja prawo sie nie zgadzac z tym co mowi i do czego
        nawoluje. Warunek jest jeden - nawet nie zgadzajac sie z Papiezem trzeba
        uszanowac jego wiek, wielki wklad w historie Polski, i to ze jest po prostu
        swiatlym zatroskanym o Polske czlowiekiem. To jest po prostu kwestia smaku.
        • Gość: mały Re: Czy dużY ma kompleks męskosci... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.03, 00:07
          i 'podpiera ' sie nickiem ????
          • Gość: duzY A żeby tylko męskości toby było pół biedy. IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.05.03, 09:35
            Jak w chemii tablica Mendelejewa tak ja dla psychiatrii jestem zbiorem
            wszelakich kompleksów.
            No i z tych kompleksów nawet nie wiem czy moge pozdrowić. Albo czy warto choć?
        • map4 Re: Kwestia samku 23.05.03, 08:52
          Gość portalu: Cywil napisał(a):

          > Nie wierz "w twarze pelne zachwytu" ze starych kronik
          to nie zachwyt to
          > oportunizm. I nie jest to zarzut wobec tych ludzi tylko
          do systemu, ktory takie
          >
          > zachowania wymuszal. Ci ludzie uczestniczyli w "kulcie
          jednostki" bo mieli
          > rodziny o ktore sie obawiali, chcieli awansowac,

          A dziś kordony polityków ostentacyjnie leżą plackiem w
          kościele (koniecznie twarzą do kamery !) jedynie w
          niewinnej potrzebie zaspokojenia pragnienia wiary.
          Po czym z czystym sumieniem z tego kościoła wychodzą,
          wracają do gabinetu i dalej sprzedają ustawy, jakby była
          to najnormalniejsza czynność pod słońcem.

          > Dzis nikt nikogo nie zmusza do tego typu zachowan.

          Słyszałeś kiedyś o ROZKAZIE uczestniczenia we mszy św ?
          Taka praktyka to normalka w garnizonach III RP.
          A wiesz, że jeśli nie trzymasz sztamy z kapelanem, to w
          pierdlu nie masz już szans na przepustkę a w Policji na
          awans ?
          A wiesz, że nominacje na prokuratorów apelacyjnych są
          zatwierdzane w kurii ?
          Ale poza tym wszystko jest w porządeczku, nieprawdaż ?

          Ci dla ktorych Papiez jest
          > autorytetem maja prawo czcic jego urodziny jak chca.

          A niech spróbują nie czcić, to o życzliwym kazaniu przed
          następnymi wyborami mogą zapomnieć.

          Warunek jest jeden - nawet nie zgadzajac sie z Papiezem
          trzeba
          > uszanowac jego wiek, wielki wklad w historie Polski, i
          to ze jest po prostu
          > swiatlym zatroskanym o Polske czlowiekiem. To jest po
          prostu kwestia smaku.

          Jest takie powiedzienie: siwy włos i zjedzony ząb nie są
          gwarancją mądrości.
          Nie rozumiem zaś próby wyniesienia papieża ponad
          politykę. Jeśli robi politykę, to staje się politykiem.
          Polityków zaś trzeba i należy kontrolować i osądzać.
          Chowanie zaś Wojtyły przed krytyką za uprawianą przez
          niego politykę pod płaszczykiem czci sprawowanego urzędu
          jest czystym nadużyciem. Masz rację: to kwestia smaku.
          Od siebie zaś dodam: również klasy.

          Jeśli ktoś bierze się za politykę, to będzie osądzany
          jako polityk. Proste, nieprawdaż ?

          Przeczytaj sobie art. 1 konkordatu i powiedz mi, że jego
          ostatnia wypowiedź nie była jaskrawym przykładem
          mieszania się funkcjonariusza obcego państwa w wewnętrzne
          sprawy III RP. Jeszcze nie odwołaliśmy ambasadora z
          Watykanu ? Skandal !
          • Gość: Cywil Re: Kwestia samku + kwestia umiaru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.03, 13:24
            map4 napisał:

            >
            > Słyszałeś kiedyś o ROZKAZIE uczestniczenia we mszy św ?
            > Taka praktyka to normalka w garnizonach III RP.
            > A wiesz, że jeśli nie trzymasz sztamy z kapelanem, to w
            > pierdlu nie masz już szans na przepustkę a w Policji na
            > awans ?
            > A wiesz, że nominacje na prokuratorów apelacyjnych są
            > zatwierdzane w kurii ?
            > Ale poza tym wszystko jest w porządeczku, nieprawdaż ?
            > Jest takie powiedzienie: siwy włos i zjedzony ząb nie są
            > gwarancją mądrości.
            > Nie rozumiem zaś próby wyniesienia papieża ponad
            > politykę. Jeśli robi politykę, to staje się politykiem.
            > Polityków zaś trzeba i należy kontrolować i osądzać.
            > Chowanie zaś Wojtyły przed krytyką za uprawianą przez
            > niego politykę pod płaszczykiem czci sprawowanego urzędu
            > jest czystym nadużyciem. Masz rację: to kwestia smaku.
            > Od siebie zaś dodam: również klasy.
            >
            > Jeśli ktoś bierze się za politykę, to będzie osądzany
            > jako polityk. Proste, nieprawdaż ?
            >
            > Przeczytaj sobie art. 1 konkordatu i powiedz mi, że jego
            > ostatnia wypowiedź nie była jaskrawym przykładem
            > mieszania się funkcjonariusza obcego państwa w wewnętrzne
            > sprawy III RP. Jeszcze nie odwołaliśmy ambasadora z
            > Watykanu ? Skandal !

            Antykoscielne fobie zaklucaja Ci zdolnosc racjonalnego myslenia. Uzywasz
            wielkiego kwantyfikatora, ktore tyle maja wspolnego z prawda co zeszloroczny
            snieg. Kazdy ma taka rzeczywistosc na jaka zasluguje. Twoja wizja rzeczywistosc
            to ksieza zatwierdzajacy prokuratorow, sedziow, ustalajacy programy nauczania,
            posiadajacy monopol na informacje itd. (nawet gdyby gdzies kuria zatwierdzila
            prokuratora w co watpie bo to brednia wyczytana w jakims szmatlawcu - papier
            zas jest cierpliwy i wszystko znieszie to nie upowaznia do stwierdzenia, ze to
            jest praktyka powszechna). Jezeli nie dostrzegasz, ze to obraz absurdalny to
            Twoj a nie moj problem.

            Tego zeba i prob limitowania Papiezowi prawa do wypowiadania sie w sprawach
            Polskich nie bede komentowal - bo to jest wlasnie kwestia smaku. O klasie
            zmilcze przez grzecznosc.
            • map4 Re: Kwestia samku + kwestia umiaru 23.05.03, 14:39
              Gość portalu: Cywil napisał(a):

              > Antykoscielne fobie zaklucaja Ci zdolnosc racjonalnego
              myslenia.

              Załóżmy, że masz rację.

              Uzywasz
              > wielkiego kwantyfikatora, ktore tyle maja wspolnego z
              prawda co zeszloroczny
              > snieg. Kazdy ma taka rzeczywistosc na jaka zasluguje.

              Prawdą jest, że każdy widzi, co chce widzieć.
              Zazdroszczę Ci zatem widoków.

              > Tego zeba i prob limitowania Papiezowi prawa do
              wypowiadania sie w sprawach
              > Polskich nie bede komentowal - bo to jest wlasnie
              kwestia smaku. O klasie
              > zmilcze przez grzecznosc.

              To nie ja nakładam papieżowi jakieś ograniczenia, tylko
              międzypaństwowy traktat, który został za jego zgodą i
              akceptacją zawarty. Taka mała różnica. Jeśli już coś
              podpisał, to miło z jego strony byłoby, żeby się tej
              umowy trzymał. Jeśli nie, to nie widzę sensu
              dotrzymywania zobowiązań konkordatowych ze strony RP. W
              dyplomacji nazywa się to "zasadą wzajemności" - jeśli
              jedna strona łamie traktat, to i druga ma do łamania
              zapisów traktatu pełne i usprawiedliwione prawo.

              Teoretycznie jest K. Wojtyła obywatelem polskim, tyle że
              wypowiada się jako głowa obcego państwa i tak właśnie
              muszą być jego słowa traktowane.

              Jeśli uważasz, że papieża nie wolno krytykować - to
              szanuję to Twoje samoograniczenie. Narzucanie jednak
              innym knebla w imię zasady " bo papież wielkim
              człowiekiem jest" świadczy o Twoim, a nie o moim
              poziomie. Poza tym ciągle jeszcze nie ma w naszej
              pomrocznej ojczyźnie konstytucyjnego obowiązku
              wielbienia K. Wojtyły
              (i to jest prawdziwy skandal pierwszej klasy).

              Pozdrawiam Cię antyklerykalnie:
              "
              - Na pohybel czarnym !
              - Na pohybel czarnym i czerwonym !
              - Na pohybel wszystkim !
              - A wiesz, że za to to z Tobą wypiję ?
              "

              Major Gross & Kapitan Żwirski, "Psy" - film polski,
              wczesne lata 90 ubiegłego wieku.
              • Gość: Cywil Re: Kwestia samku + kwestia umiaru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.03, 14:52
                map4 napisał:

                > Teoretycznie jest K. Wojtyła obywatelem polskim, tyle że
                > wypowiada się jako głowa obcego państwa i tak właśnie
                > muszą być jego słowa traktowane.
                >
                > Jeśli uważasz, że papieża nie wolno krytykować - to
                > szanuję to Twoje samoograniczenie. Narzucanie jednak
                > innym knebla w imię zasady " bo papież wielkim
                > Pozdrawiam Cię antyklerykalnie:
                > "
                > - Na pohybel czarnym !
                > - Na pohybel czarnym i czerwonym !
                > - Na pohybel wszystkim !
                > - A wiesz, że za to to z Tobą wypiję ?
                > "
                >
                > Major Gross & Kapitan Żwirski, "Psy" - film polski,
                > wczesne lata 90 ubiegłego wieku.

                No coz wiele sie nie spodziewalem - wiele tez nie dostalem. Duzo piszesz tylko
                sensu w tym nie wiele. Az dziw ze nie dostrzegasz niedorzecznosci tych wypocin.
                Moze juz lepeiej rzeczywiscie pij bo przeciez kapitan Zwirski tez pil.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka