Gość: duzY IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.05.03, 09:25 Po Rosji Stalina i Korei Kim Ir Sena czas na nas. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mjot Re: Kult jednostki. IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 18:25 Wszak Polacy nie gęsi... No i... Polak potrafi! Nie będzie tu nam jakiś Koreańczyk...! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killa Masz jakieś konkretne propozycje ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 18:34 Kto mógłby Twoim zdaniem poprowadzić nas ku lepszemu .... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Masz jakieś konkretne propozycje ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 19:50 Gość portalu: killa napisał(a): > Kto mógłby Twoim zdaniem poprowadzić nas ku lepszemu .... ? LEPPER OCZYWIŚCIE:-) ALBO KORWIN MIKKE A NAJLEPIEJ RAZEM. W JEDNOŚCI SIŁA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killa Re: Masz jakieś konkretne propozycje ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 22:55 Dla mnie kandydatem numer jeden byłby Ojciec Dyrektor. Już teraz rozpala emocje wielotysięcznego rzędu dusz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: david Re: Kult jednostki. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 22:59 Ja typuje Kwasniewski i Zdrojewski , ale to dwa kulty . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killa Re: Kult jednostki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 23:08 Eeee ...Kwaśniewski bardziej pasuje do typu medialno-plotkarskiego niż faktycznego, prawdziwego Wodza (vide : Pan Prezydent atakuje nas z okładek prasy, która raczej nie przekazuje jego politycznych przekonań, a komentuje jego krawaty, żonę czy występ córki) Pan Zdrojewski to raczej przebrzmiała i lokalna gwiazda, która nie pociągnie tłumów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogdan Zdrojewski Re: Kult jednostki. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 23:18 Gość portalu: david napisał(a): > Ja typuje Kwasniewski i Zdrojewski , ale to dwa kulty . Wielkie dzieki.... ale ja zdecydowanie wolę być wśród żywych niż zabalsamowanych, nawet jeśli oznacza to posiadanie wad i innych różnych ułomności. z wyrazami szacunku Bogdan Zdrojewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Re: Kult jednostki. IP: 195.205.108.* 19.05.03, 23:14 Przeciaz u nas juz jest kult jednostki, a jest nia nikt inny jak papiez, oj przepraszam ojciec swiety. Czym wszak rozni sie wieszanie obrazow, obrazkow, plakatow, kalendarzy itp. w Polskich domach, stawianie pomnikow, nazywanie szkol, placow i ulic od tego co dzialo sie np w Iraku, a dzieje sie nadal w Korei Pl. Smieszylo mnie dziwienie sie ludzi, jak mozna tak wychwalac jednostke w tych komunistycznych krajach, ale przeciez u nas dzieje sie tak samo, jest jeden czlowiek, ktorego zdania nie mozna podwazyc, a jak juz ktos sprobuje to zostanie wrecz zjedzony przez cala reszte. Pozdr. Michal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY I Ty trafiłeś. IP: *.dtvk.tpnet.pl 20.05.03, 11:58 A naszły mnie takie mysli oglądając we wszystkich telewizjach relacje z koncertu a to w Krakowie, a to w Lublinie. Gdzies tam orkiestra strażacka dała koncercik, gdzie indziej odbył sie festyn. A wszystko to z okazji urodzin Karola Wojtyły. Do Korei nam jeszcze troche brak, ale w tym tempie mysle, że zdązymy ich dogonic (już widzę te parady alumnów na pl. Piłsudskiego w Warszawie, te "żywe" trybuny na stadionie Śląskim w Chorzowie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cywil Re: Jest tylko jedna mała roznica IP: *.gn.ae.wroc.pl 20.05.03, 14:22 a polega na tym, ze kult Stalina, Kim, Sadama był wymuszony. Oddawanie szacunku Papiezowi nie jest obowiazkowe. Ludzie tego chca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Byłeś w Korei Północnej? IP: *.dtvk.tpnet.pl 20.05.03, 14:30 Poza tym wymuszenie może odbyc się niekoniecznie poprzez groźbę uzycia siły fizycznej itp. Czasem da się pewne zachowania wymusić tak, że sprawią wrażenie dobrowolności. Zreszta nieważne pod przymusem czy nie zgadzasz się co do kultu jednostki. A ja tylko o tym pisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cywil Re: Na ksiezycu tez nie bylem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.03, 19:00 Gość portalu: duzY napisał(a): > Poza tym wymuszenie może odbyc się niekoniecznie poprzez groźbę uzycia siły > fizycznej itp. Czasem da się pewne zachowania wymusić tak, że sprawią wrażenie > dobrowolności. > Zreszta nieważne pod przymusem czy nie zgadzasz się co do kultu jednostki. A ja > > tylko o tym pisałem. Ty na prawde wierzysz, ze mozna porownywac warunki panstwa totalitarnego - z krajem takim jak dzisiaj Polska, w ktorym nikogo do niczego zmusic nie mozna (nie musze byc w Korei, zyc w czasach Stalina, czy w Niemczech w 1939 r., by wiedziec jaki jest mechanizm takich kultów) . Istota kultu jednostki polega na tym, ze jest on SZTUCZNY - ze ksztaltuja go instytucje panstwa. Odroznij szcunek - na ktory czasami ludzie zasluguja swoim zyciema, od socjotechniki systemu totalitarnego, ktory kult wodza wymusza. Pokaz jedna osobe, ktora uczesniczyla w uroczystosciach ku czci Papieza, ktora nie poszla tam dobrowolnie. Gdybysmy zyli w Korei gwarantuje, ze w dniu urodzin wodza wszyscy uczestniczylibysmy chcac nie chcac w panstwowym swietowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Co znaczy że poszła dobrowolnie? IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.05.03, 09:48 Że nie pod nahajką? Czyż nie jest doskonalszym kult jednostki który uprawiaja ludzie "dobrowolnie"? Jesli wierzysz, że te wszystkie uroczystości były w 100% spontaniczne to podziwiam Cię. Wczuj sie w role decydenta np. w Lublinie. Miałby on odwage wyłamac sie i nie sypnąć kasą na zorganizowanie odpowiedniego koncertu? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cywil Re: Nie badz sedzia ludzkich sumien? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.03, 17:08 Gość portalu: duzY napisał(a): > Że nie pod nahajką? Czyż nie jest doskonalszym kult jednostki który uprawiaja > ludzie "dobrowolnie"? Jesli wierzysz, że te wszystkie uroczystości były w 100% > spontaniczne to podziwiam Cię. Wczuj sie w role decydenta np. w Lublinie. > Miałby on odwage wyłamac sie i nie sypnąć kasą na zorganizowanie odpowiedniego > koncertu? > Pozdr. Kult jednostki jest specyficzna forma czci wystepujaca tylko w systemach totalitarnych ewentualnie autorytarnych (gdzie istnieje tylko jedna prawda - prawda wladzy) - w systemach demokratycznych nie moze on i nie wystepuje (nawet to forum dowodzi, ze dla niektorych Papiez jest dziadkiem, papciem itd). Odroznij szacunek jakim ludzi chca kogos obdazac od wymuszonego kultu - ja nie mam odwagi by twierdzic, ze ktokolwiek z uczestniczacych w uroczystosciach zostal do tego przymuszony (dywagacje czy przymus jest "dobrowolny" czy nie to sofistyka). Kwestia decydenta, ktory "sypie groszem" nie ma tu nic do rzeczy bo nawet gdyby go do tego zmuszono (o czym nic nie wiemy) to gdyby ludzie nie chcieli isc to by nie poszli. A decydent nie mialby mozliwosci jak drzewiej bywalo zorganizowac "spontanicznego aplauzu". Trzeba porownywac rzeczy porownywalne - szacunek jakim cieszy sie w Polsce JPII (nie u wszystkich zreszta) nie ma nic wspolnego z kultem Stalina, Bieruta czy Sadama. Ps. Az dziwi, ze ostatnie wydarzenia niektorych niczego nie nauczyly. Sadam byl otoczony kultem jednostki - kiedy upadl sami Irakijczycy obalali jego pomniki. Jestem dziwnie spokojny (i szczesliwy) ze nie dozyje czasow, w ktorych w Polsce bedzie sie obalac pomniki Papieza (oznaczaloby to bowiem, ze skonczyl sie czas demokracji i naprawde nastal czas kultu jednostki). Kult jednostki od czci rozni sie tym, ze pomniki tych pierwszych znikaja z chwila kiedy konczy sie ich wladza, pomniki tych drugich trwaja spokojnie przez stulecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Końcówke bardzo ładnie napisałeś. IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.05.03, 17:20 I przyznaję to bez żadnej ironii. Mądre sformuowanie (o pomnikach). Ale żeby ten miód nie zemdlił Cię to dodam dziegciu: kościól katolicki nie ma nic z demokracją wspólnego, a papież jest nieomylny. Odpowiedz Link Zgłoś
hen Re: Kult jednostki. 20.05.03, 15:42 Niewiedzieć czemu Kazik St. już cieszy się KULTEM jako niekwestionowany autorytet w sprawach wszystkich. Pieje nad nim koleś piszący w "Polityce" teksty o muzyce. Rozpływają się dziennikarze, jaki to On bezkompromisowy, nie przyjmuje bowiem "Fryderyków". Kazik piszący "felietony" w telewizyjnej, czy przyjmuje pobory? He, he, oczywiście! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Myriam duzY czekista IP: *.ii.uni.wroc.pl 20.05.03, 19:09 A mówiłam, że oficerki uwierają tow. kapitana podchorążego! Jak się dobrze poszuka, to wżdy się coś trefnego znajdzie, czyż nie? Mazeł tow, Myriam c. Rebeki (śledczy w randze lejtenanta z pagonami) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maryla Re: Oj głupiaś ty, głupiaś ty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.03, 19:56 Kape wu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Nie kapitana a plutonowego pchor. (nt) IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.05.03, 09:41 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gross Misconduct Re: Kult jednostki. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.03, 15:36 myslicie, ze specyficzny rodzaj czci, jaka otaczana jest Isis, to tez pewien rodzaj kultu jednostki? Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Dywagacje... 22.05.03, 20:06 Społeczno polityczno filozoficzne... Po cóż one? Czy jest kult? Czy JPII występuje w liczbie mnogiej? A co do wyższości naszego narodu nad resztą świata w nieuleganiu czemukolwiek... To zgadzam się w zupełności! Jesteśmy świetlanym wyjątkiem! Jak spojrzę np. na stare kroniki filmowe i przyglądnę się tym tłumom, tym twarzom pełnym zachwytu, tym gestom radości itd. itd. to przecież doskonale wiem, że za tym wszystkim kryje się nienawiść i walka ze zniewoleniem! Ja doskonale wiem, że do różnych zetpeerów, stronnictw ludowych i innych jakże demokratycznych, do tych zetemesów to te tłumy należały jedynie po to by komunę rozkładać od wewnątrz! Taaaa... Jesteśmy narodem, który dumnie kroczy w świetlaną przyszłość z podniesioną przyłbicą! My nigdy...! Nie będzie nam tu...! Najniższe ukłony! Zasmucony jednak z lekka tą jakże znikomą ilością pomników M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cywil Re: Kwestia samku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.03, 20:47 mjot1 napisał: > Jak spojrzę np. na stare kroniki filmowe i przyglądnę się tym tłumom, tym > twarzom pełnym zachwytu, tym gestom radości itd. itd. to przecież doskonale > wiem, że za tym wszystkim kryje się nienawiść i walka ze zniewoleniem! > Ja doskonale wiem, że do różnych zetpeerów, stronnictw ludowych i innych jakże > demokratycznych, do tych zetemesów to te tłumy należały jedynie po to by komunę > Nie wierz "w twarze pelne zachwytu" ze starych kronik to nie zachwyt to oportunizm. I nie jest to zarzut wobec tych ludzi tylko do systemu, ktory takie zachowania wymuszal. Ci ludzie uczestniczyli w "kulcie jednostki" bo mieli rodziny o ktore sie obawiali, chcieli awansowac, a w czasach stalinowskich robili to ze strachu przed terrorem (biciem, aresztowaniem, wieloletnim wiezienim). Dzis nikt nikogo nie zmusza do tego typu zachowan. Ci dla ktorych Papiez jest autorytetem maja prawo czcic jego urodziny jak chca. I nalezy im sie szacunek i uszanowanie tego prawa, a nie pouczanie, ze uczestnicza w jakims "zdroznym przedstawieniu" zaczadzeni koscielna propaganda. Tak jak Ci dla ktorych, Papiez nie jest autorytetem maja prawo sie nie zgadzac z tym co mowi i do czego nawoluje. Warunek jest jeden - nawet nie zgadzajac sie z Papiezem trzeba uszanowac jego wiek, wielki wklad w historie Polski, i to ze jest po prostu swiatlym zatroskanym o Polske czlowiekiem. To jest po prostu kwestia smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Czy dużY ma kompleks męskosci... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.03, 00:07 i 'podpiera ' sie nickiem ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY A żeby tylko męskości toby było pół biedy. IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.05.03, 09:35 Jak w chemii tablica Mendelejewa tak ja dla psychiatrii jestem zbiorem wszelakich kompleksów. No i z tych kompleksów nawet nie wiem czy moge pozdrowić. Albo czy warto choć? Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Kwestia samku 23.05.03, 08:52 Gość portalu: Cywil napisał(a): > Nie wierz "w twarze pelne zachwytu" ze starych kronik to nie zachwyt to > oportunizm. I nie jest to zarzut wobec tych ludzi tylko do systemu, ktory takie > > zachowania wymuszal. Ci ludzie uczestniczyli w "kulcie jednostki" bo mieli > rodziny o ktore sie obawiali, chcieli awansowac, A dziś kordony polityków ostentacyjnie leżą plackiem w kościele (koniecznie twarzą do kamery !) jedynie w niewinnej potrzebie zaspokojenia pragnienia wiary. Po czym z czystym sumieniem z tego kościoła wychodzą, wracają do gabinetu i dalej sprzedają ustawy, jakby była to najnormalniejsza czynność pod słońcem. > Dzis nikt nikogo nie zmusza do tego typu zachowan. Słyszałeś kiedyś o ROZKAZIE uczestniczenia we mszy św ? Taka praktyka to normalka w garnizonach III RP. A wiesz, że jeśli nie trzymasz sztamy z kapelanem, to w pierdlu nie masz już szans na przepustkę a w Policji na awans ? A wiesz, że nominacje na prokuratorów apelacyjnych są zatwierdzane w kurii ? Ale poza tym wszystko jest w porządeczku, nieprawdaż ? Ci dla ktorych Papiez jest > autorytetem maja prawo czcic jego urodziny jak chca. A niech spróbują nie czcić, to o życzliwym kazaniu przed następnymi wyborami mogą zapomnieć. Warunek jest jeden - nawet nie zgadzajac sie z Papiezem trzeba > uszanowac jego wiek, wielki wklad w historie Polski, i to ze jest po prostu > swiatlym zatroskanym o Polske czlowiekiem. To jest po prostu kwestia smaku. Jest takie powiedzienie: siwy włos i zjedzony ząb nie są gwarancją mądrości. Nie rozumiem zaś próby wyniesienia papieża ponad politykę. Jeśli robi politykę, to staje się politykiem. Polityków zaś trzeba i należy kontrolować i osądzać. Chowanie zaś Wojtyły przed krytyką za uprawianą przez niego politykę pod płaszczykiem czci sprawowanego urzędu jest czystym nadużyciem. Masz rację: to kwestia smaku. Od siebie zaś dodam: również klasy. Jeśli ktoś bierze się za politykę, to będzie osądzany jako polityk. Proste, nieprawdaż ? Przeczytaj sobie art. 1 konkordatu i powiedz mi, że jego ostatnia wypowiedź nie była jaskrawym przykładem mieszania się funkcjonariusza obcego państwa w wewnętrzne sprawy III RP. Jeszcze nie odwołaliśmy ambasadora z Watykanu ? Skandal ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cywil Re: Kwestia samku + kwestia umiaru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.03, 13:24 map4 napisał: > > Słyszałeś kiedyś o ROZKAZIE uczestniczenia we mszy św ? > Taka praktyka to normalka w garnizonach III RP. > A wiesz, że jeśli nie trzymasz sztamy z kapelanem, to w > pierdlu nie masz już szans na przepustkę a w Policji na > awans ? > A wiesz, że nominacje na prokuratorów apelacyjnych są > zatwierdzane w kurii ? > Ale poza tym wszystko jest w porządeczku, nieprawdaż ? > Jest takie powiedzienie: siwy włos i zjedzony ząb nie są > gwarancją mądrości. > Nie rozumiem zaś próby wyniesienia papieża ponad > politykę. Jeśli robi politykę, to staje się politykiem. > Polityków zaś trzeba i należy kontrolować i osądzać. > Chowanie zaś Wojtyły przed krytyką za uprawianą przez > niego politykę pod płaszczykiem czci sprawowanego urzędu > jest czystym nadużyciem. Masz rację: to kwestia smaku. > Od siebie zaś dodam: również klasy. > > Jeśli ktoś bierze się za politykę, to będzie osądzany > jako polityk. Proste, nieprawdaż ? > > Przeczytaj sobie art. 1 konkordatu i powiedz mi, że jego > ostatnia wypowiedź nie była jaskrawym przykładem > mieszania się funkcjonariusza obcego państwa w wewnętrzne > sprawy III RP. Jeszcze nie odwołaliśmy ambasadora z > Watykanu ? Skandal ! Antykoscielne fobie zaklucaja Ci zdolnosc racjonalnego myslenia. Uzywasz wielkiego kwantyfikatora, ktore tyle maja wspolnego z prawda co zeszloroczny snieg. Kazdy ma taka rzeczywistosc na jaka zasluguje. Twoja wizja rzeczywistosc to ksieza zatwierdzajacy prokuratorow, sedziow, ustalajacy programy nauczania, posiadajacy monopol na informacje itd. (nawet gdyby gdzies kuria zatwierdzila prokuratora w co watpie bo to brednia wyczytana w jakims szmatlawcu - papier zas jest cierpliwy i wszystko znieszie to nie upowaznia do stwierdzenia, ze to jest praktyka powszechna). Jezeli nie dostrzegasz, ze to obraz absurdalny to Twoj a nie moj problem. Tego zeba i prob limitowania Papiezowi prawa do wypowiadania sie w sprawach Polskich nie bede komentowal - bo to jest wlasnie kwestia smaku. O klasie zmilcze przez grzecznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Kwestia samku + kwestia umiaru 23.05.03, 14:39 Gość portalu: Cywil napisał(a): > Antykoscielne fobie zaklucaja Ci zdolnosc racjonalnego myslenia. Załóżmy, że masz rację. Uzywasz > wielkiego kwantyfikatora, ktore tyle maja wspolnego z prawda co zeszloroczny > snieg. Kazdy ma taka rzeczywistosc na jaka zasluguje. Prawdą jest, że każdy widzi, co chce widzieć. Zazdroszczę Ci zatem widoków. > Tego zeba i prob limitowania Papiezowi prawa do wypowiadania sie w sprawach > Polskich nie bede komentowal - bo to jest wlasnie kwestia smaku. O klasie > zmilcze przez grzecznosc. To nie ja nakładam papieżowi jakieś ograniczenia, tylko międzypaństwowy traktat, który został za jego zgodą i akceptacją zawarty. Taka mała różnica. Jeśli już coś podpisał, to miło z jego strony byłoby, żeby się tej umowy trzymał. Jeśli nie, to nie widzę sensu dotrzymywania zobowiązań konkordatowych ze strony RP. W dyplomacji nazywa się to "zasadą wzajemności" - jeśli jedna strona łamie traktat, to i druga ma do łamania zapisów traktatu pełne i usprawiedliwione prawo. Teoretycznie jest K. Wojtyła obywatelem polskim, tyle że wypowiada się jako głowa obcego państwa i tak właśnie muszą być jego słowa traktowane. Jeśli uważasz, że papieża nie wolno krytykować - to szanuję to Twoje samoograniczenie. Narzucanie jednak innym knebla w imię zasady " bo papież wielkim człowiekiem jest" świadczy o Twoim, a nie o moim poziomie. Poza tym ciągle jeszcze nie ma w naszej pomrocznej ojczyźnie konstytucyjnego obowiązku wielbienia K. Wojtyły (i to jest prawdziwy skandal pierwszej klasy). Pozdrawiam Cię antyklerykalnie: " - Na pohybel czarnym ! - Na pohybel czarnym i czerwonym ! - Na pohybel wszystkim ! - A wiesz, że za to to z Tobą wypiję ? " Major Gross & Kapitan Żwirski, "Psy" - film polski, wczesne lata 90 ubiegłego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cywil Re: Kwestia samku + kwestia umiaru IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.03, 14:52 map4 napisał: > Teoretycznie jest K. Wojtyła obywatelem polskim, tyle że > wypowiada się jako głowa obcego państwa i tak właśnie > muszą być jego słowa traktowane. > > Jeśli uważasz, że papieża nie wolno krytykować - to > szanuję to Twoje samoograniczenie. Narzucanie jednak > innym knebla w imię zasady " bo papież wielkim > Pozdrawiam Cię antyklerykalnie: > " > - Na pohybel czarnym ! > - Na pohybel czarnym i czerwonym ! > - Na pohybel wszystkim ! > - A wiesz, że za to to z Tobą wypiję ? > " > > Major Gross & Kapitan Żwirski, "Psy" - film polski, > wczesne lata 90 ubiegłego wieku. No coz wiele sie nie spodziewalem - wiele tez nie dostalem. Duzo piszesz tylko sensu w tym nie wiele. Az dziw ze nie dostrzegasz niedorzecznosci tych wypocin. Moze juz lepeiej rzeczywiscie pij bo przeciez kapitan Zwirski tez pil. Odpowiedz Link Zgłoś