3.14-ter
23.04.07, 10:46
byłem sceptyczny, jestem sceptyczny i pozostanę i to nie z uwagi na wrodzony
pesymizm, ale raczej z racji znajomości polskich realiów. Nawet jeśli jakimś
cudem w ostatniej chwili UEFA nie odbierze nam tej organizacji to będziemy
mieli największą kompromitacjo-prowizorkę w dziejach nowożytnej Europy. O co
zakład? Nie zamierzam polemizować z uchachanymi kibicami/zwolennikami, bo też
nie moim celem jest zdyskredytowanie tej imprezy i cieszenie się z porażek
własnego kraju, ale daleko mi do przejawów radości widząc jak mocno różnią
się zapędy/aspiracje oficjeli na zasadzie "Jakoś to będzie" od faktycznych
możliwości. Chociaż możliwości są nieprzebrane i entuzjazm spory to
biurokratyczna machina i niekompetencja urzędasów zniweczy wszystko. Zresztą
zobaczymy za 5 lat... Obym się mylił.