Dodaj do ulubionych

"Gioconda" w liczbach

IP: *.ifd.uni.wroc.pl 13.06.03, 08:53
Prosze policzyc ile teatrow dolnoslaskich mogloby pracowac przez
rok za te pieniadze ? Rozdawanie pieniedzy cudzych to swietny
pomysl propagandowy. Coz, dwie slynne panie lubia sobie
powystawiac i pozapraszac.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wrokerad Re: Gioconda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 13:38
      Brawo Pani Ewo,
      wczoraj podglądałem próby. To będzie super spektakl. Jak Pani
      zdobyła kasę. Dzisiaj kiedy nikomu nic się nie chce i wszyscy
      mają wszystko w d... To chyba cud nad Odrą.
      3mam kciuki
      Darek
      • szopsracz Re: Gioconda 13.06.03, 15:23
        To proste, opera nie gra spektakli w swoim budynku wiec zaoszczedzone
        pieniadze można wydać na takie megaprodukcje. Jak się skończy remont to
        skończą się takie widowiska.
      • Gość: lb. Re: Gioconda IP: *.lanet.wroc.pl 14.06.03, 10:17
        Spektakl cudo!
        Najwyzszy profesjonalizm wykonawców i żadna zlotowka nie zmarnowana.To klasa
        przedstawienia najwyszego formatu. Mam nadzieje, ze bedzie tak samo a moze
        lepiej widoczne na utrwalonym z tego filmie.

        Niestety organizacja widowni nie za bardzo.
        Miejsca nadroższe z złozenia okazały sie najbardziej kontrowersyjne.
        Zle oznakowane i brak takich na bilety wystawione. Nawet biedny nasz Prezydent
        nie zostal umiejscowiony w lozy VIP-ow bo zajeli mu owe inni i biedny zmagał
        sie znajdujac jakiekolwiek .Inna scenka to na chwile przed rozpoczeciem
        (dosłownie Pani Dyrygent - wchodzi) mala kłotnia o zajete miejsce tuz za jej
        plecami, innego osobnika i jeszcze kilka innych przepychanek. Czyzby jednak
        miasto dalo za mało , ze potraktowano tak władze :)

        Miałam ze soba gosci z Wloch i Anglii...byli pod wielkim wrazeniem calości i
        ogromu pracy wlozonego by to zaistnialow takim wymiarze (duze brawa dla Pana
        Krzysztofa Jasinskiego z teatru STu w Krakowie).Nalezy wspomniec koniecznie tez
        o przefantastycznym krajobrazie naturalnej sceny z wiezami katedry,gondolami
        na Odrze(widocznymi bardziej dla ludzi obserwujacy spektakl po drugiej stronie
        brzegu), przelatujacymi kaczkami, Księżycem w pełni ,który idelnie dostrajał
        przezycia dziejace sie pod nim. Takich okolicznosci na zadnej scenie teatralnej
        nie uzyska sie .

        Na szczescie przyszlismy wszyscy w miare szybko ..dlatego bezstresowo moglismy
        sie delektowac obrazem ,dzwiekiem i szumem wiatru...

        ps.dla wybierajacych sie w kolejnych dniach podpowiedz by zabierali cieple
        wdzianka pomimo goraca jakie jest w ciagu dnia..spektakl na wodzie sprawil ,ze
        ludzie w czasie przerw biegali do aut po kurtki, cieple swetry etc.Wiało
        chlodem i to dosc przenikliwym. Im pozniej tym mocniej.

        pozdrawiam lb.


    • Gość: Adi67 Re: Yan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.03, 19:56
      Oczywiście podejście osoby wzsystko krytykującej "że inne
      teatry" itd jest dość ograniczone! A Kto broni innym teatrom
      zdobywać sponsorów i produkować podobne spektakle! Przeciez te
      pieniądze nie są im odebrane tylko są wynikiem ciężkiej pracy
      Dyrekcji Opery pozyskującej sponsorów. Proszę najpierw
      pomyśleć, a nie sugerować lepsze przeznaczenie pieniędy
      będących wynikiem pozyskiwania sponsorów. Może je przeznaczyć
      na wrocławskie szpitale, może na szkoły przecież jest tyle
      potrzeb. ALE CHYBA NIE TĘDY DROGA ŻEBY KRYTYKOWAĆ ALE CIESZYĆ
      SIĘ , ŻE JEST KTOŚ TAK SZALONY W SWOIM ZAPALE IŻ DOPROWADZA DO
      TAKIEJ PRODUKCJI! TYLKO TAK DALEJ! BRAWO ZA POMYSŁ!!!
      • Gość: n Re: Yan IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.06.03, 10:46
        "wysoka kultura" buahahahhaha
        • szarykot Gioconda 14.06.03, 14:34
          widzieć jeszcze nie widziałem (co się na pewno zmieni).
          organizacja jest nieco... hmm... niedokończona :-)
          sprzedawano ludziom bilety na miejsca, których...
          fizycznie nie ma!! potem my biedni sprzedawcy programów
          obrywalismy :-)

          i jeszcze jedna uwaga a wręcz prośba: jeśli ktoś z Was
          wybiera się na Giocondę to PRZYJDŹCIE CO NAJMNIEJ 30
          MINUT WCZEŚNIEJ!! POTEM JEST ZADYMA, BAJZEL, TŁOK I NERWÓWA!!

          dziękuję :-)
    • Gość: spiwor Re: 'Gioconda' w liczbach IP: *.cjb.net / 192.168.0.* 14.06.03, 14:59
      Siedziałem na wysokości tego płonącego statku, przedstawienie warte każdych
      pieniędzy, ciekawe co z tym kolesiem co płynął i stał tam na środku Odry.
      Sztuczne ognie, fontanny, gra świateł bardzo fajnie.
      • Gość: bajk Re: 'Gioconda' w liczbach IP: 80.51.29.* 16.06.03, 16:57
        spiwor:
        masz na myśli 2 gości którzy wskoczyli do Odry i sobie tam gdzieś pływali przy statku?
    • Gość: mona_ram Re: 'Gioconda' w liczbach IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 15:05
      oto moje gorące śródnocne opinie:
      GIOOOOO-con-DA!!!
      Otóż - Polacy są znakomici, w pierwszej obsadzie świetnie preznetował się
      polski Barnaba (ten zły) oraz polska Laura (ta dobra), a także matka Giocondy
      (ta ślepa). I brawa dla nich! Zaś trudno uwierzyć w motylka, jakim zwana jest
      Gioconda, która to nadwagą swą przewyższa nawet słynną Och Ziutę i porusza się
      po scenie z gracją rannego nosorożca... - no ale ponoć to przywilej div. Enzo,
      którego zaś kochają aż dwie kobiety, budził uśmiech radosnego pobłażania,
      gdyż raz - kurdupel, dwa - o sympatycznym wyrazie twarzy wujcia wariatuńcia.
      Co by jednak nie mędzić nadto długo - jest to pierwsza superprodukcja, na
      której nie zasnęłam (tu może mieć pewien wpływ chłód przejmujący ciało). Cudne
      są kostiumy - i nie ma co kombinować - każda dziewczyna marzyła o takiej sukni
      jak z bajki. Rzecz cała i owszem robi wrażenie, i jeszcze czas jakiś będę
      zawywać operowym głosem: "Gioconda!! Mentiro!! - Enzo - amore!" Albo jakoś
      tak.. : )
      Przy okazji serdecznie pozdrawiam pana debila, który siedział obok mnie i
      komentował żonie smsy od syna, który to z kolei stał w korku pod Opolem... A
      także - jedyny wszem znany kawałek melodii był uprzejmy podgwizdywać sobie...
      No ale jak wiadomo na superprodukcję - idzie się góra raz-dwa w życiu i jes
      super! Szwagrowi opowie i będzie supergit!

      • aniel Re: 'Gioconda' w liczbach 16.06.03, 11:16

        Byłam wczoraj i zabrakło mi słów. Magiczne przedstawienie w magicznym mieście.
        Cudowna muzyka,gra światęl na wodzie i cudowny zapach lipy, niopodal której
        siedziałm. Opiszę więc to co mi się nie podobało, a mianowicie Wrocławian,
        którzy pomylili Operę z grillem. Tak więc obok garniturów, zauważyłam panów w
        krótkich spodenkach i sandałach, panie w adidasach itp. Wiem, że to wydarzenie
        masowe ale ludzie trochę kultury!!!
        Najbardziej wkurzające były głośne rozmowy moich sąsiadek przeplatane śmiechem
        w najtragiczniejszych momentach widowiska. Również pozdrawiam pana w zielonym
        krawaci i chciałam panu tylko powiedzieć, że telefony mają taką opcje jak
        Milczy, bo ja np. przyszłam posłuchać Giocondy a nie pańskiego telefonu.
        Nie podobały mi się stragany rozstawione przed wejściem, jak na jarmarku
        odpustowym. Jedynie brawa dla Pożegnania z Afryką- okazuje się,że jak się chce
        to można zrobić ładny bufecik i w takich "polowych" warunkach.
        Co do protestów dotyczących niszczenia zieleni- widownia została na prawdę tak
        piostawiona,że chroniła zieleń, gorszym zagrożeniem był dziki tłum, który w
        przerwie rzucił się do stoisk z napojami, tratując po drodze wszystko niczym
        słonie. Nie wiem jak blo na innych sektorach, u mnie porażka, tak
        niewychowanych ludzi dawno nie spotkałam.

        Szkoda,że nie ma juz biletów, poszłabym jeszcze raz.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka