Gość: histeryk
IP: W3cache.Rozanka.WROC.PL:*
13.06.03, 23:36
Przeczytałem gdzieś ostatnio że zdejmowanie u kogoś w domu butów
to "wiocha".Do tej pory myślałem że"wiocha"to tylko wymuszanie na gościu
zdejmowania butów a dwie "wiochy"proponowanie jeszcze kapci,a tu takie
jajka.Zdejmujecie czy nie,a może pytacie ale co ma odpowiedzieć właściciel
nowego dywanu za 5 pak,a u siebie wolicie jak zdejmują?Znajomy Anglik nie
zdejmuje i nie pyta,luzaczek.