IP: W3cache.Rozanka.WROC.PL:* 13.06.03, 23:36
Przeczytałem gdzieś ostatnio że zdejmowanie u kogoś w domu butów
to "wiocha".Do tej pory myślałem że"wiocha"to tylko wymuszanie na gościu
zdejmowania butów a dwie "wiochy"proponowanie jeszcze kapci,a tu takie
jajka.Zdejmujecie czy nie,a może pytacie ale co ma odpowiedzieć właściciel
nowego dywanu za 5 pak,a u siebie wolicie jak zdejmują?Znajomy Anglik nie
zdejmuje i nie pyta,luzaczek.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gulliver Re: Buty. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 23:44
      a ja sobie myślę, że jak ktoś ma dywan za "5 pak" to ma też salon, w którym
      gości podejmuje i do którego można wchodzić w butach :)
    • wielki_czarownik Mi tam bez różnicy, choć sam wolę nie zdejmować. 13.06.03, 23:44
      Ale goście - jak chcą.
    • Gość: hania Re: Buty. IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 13.06.03, 23:45
      wydaje mi sie tak
      dywany sa po to zeby chronily parkiet albo podloge przed porysowaniem
      albo przykrywaja badziewie
      dywan im drozszy tym lepszy - recznie tkany welniany albo jedwabny wytrzyma
      nawet czolg
      wole piaskek z butow zamiast "pachnacych skarpetek"
      zaden z kulturalnuch gosci nie wejdzie na dywan z zabloconymi butami - sa do
      tego walonki albo maja ze soba zmienne buty
      • Gość: Jan Re: Buty. IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.03, 05:02
        Gdzie ma zachodzie nie ma chodnika i jest bloto?Nie widzialem...
        • Gość: ilum bloto w dani IP: *.ppp.get2net.dk 14.06.03, 10:40
          hania nadaje z dani a tutaj blota w brod bo Dania to wiocha.sama tutaj mieszkam
          wiec wierze Hani.
    • babazgaga Re: Buty. 15.06.03, 10:44
      Znajomy Anglik nie zdejmuje, bo w Anglii sie butów nie zdejmuje. Tam często
      jest tak, że z dworu wchodzisz prosto do duzego pokoju albo do kuchni (mowie o
      takich "wiktoriańskich" domkach) więc zdejmowanie butów jest troche nierealne
      Babazgaga
      • Gość: bodyshot Re: Buty. IP: *.magma-net.pl 15.06.03, 14:35
        ja zdejmuję bo tak wygodniej! najchętniej cały czas chodziłabym boso :)
        nie wiem czy to "wiocha" prosić gości o zdjęcie butów,ale mnie uczono,że
        przychodząc do kogoś powinno się pozbyć obuwia ze stóp.[nie chodzi o jakies
        większe przyjęcia-bo wtedy wiadomo,że panie w kreacjach nie będa boso pomykać
        po parkietach]-w suchy dzień może nie jest to konieczne,ale jakby mi sie ktoś
        wpakował z błockiem-to okropieństwo. no i wiadomo,że chodniki czystymi nie są-
        i wchodząc do czyjegoś mieszkania wnosi się ten cały syf w rowkach pod
        podeszwą.
        • brezly Re: Buty. 15.06.03, 20:44
          Gość portalu: bodyshot napisał(a):

          > ja zdejmuję bo tak wygodniej! najchętniej cały czas chodziłabym boso :)
          > nie wiem czy to "wiocha" prosić gości o zdjęcie butów,ale mnie uczono,że
          > przychodząc do kogoś powinno się pozbyć obuwia ze stóp.[nie chodzi o jakies
          > większe przyjęcia-bo wtedy wiadomo,że panie w kreacjach nie będa boso pomykać
          > po parkietach]

          Jak nie beda, jak beda (Copywright Ferdek K.). Bylem kiedys w miescie
          powiatowym na imieninach, ktore nawiedzial miejscowa elita urzedniczo-armijna.
          Pary zasuwaly po parkiecie w skarpetkach i rajstopach az milo pod jakas Eleni.
          Mariusz Sczygiel kiedys ten fenomen badal. Co ciekawe, pamietam ze zjawisko
          wyskakiwania z butow zaobserwowalem tez wsrod mieszkancow DDR, zachodnie Niemcy
          wydaja sie do dzis od tego wolne.

          -w suchy dzień może nie jest to konieczne,ale jakby mi sie ktoś
          > wpakował z błockiem-to okropieństwo. no i wiadomo,że chodniki czystymi nie
          są-
          > i wchodząc do czyjegoś mieszkania wnosi się ten cały syf w rowkach pod
          > podeszwą.

          Tak sobie mysle, juz to ktos wyzej pisal - problem polega na tym czy da sie
          uniknac wniesienia blota czy nie. Dlatego wzdluz linii Amsterdam-Omsk czestosc
          wystepowanie tego zwycyzaju zwieksza sie.
          • aniel Re: Buty. 16.06.03, 11:23

            U mnie w domu zawszę proszę o nie zdejmowanie butów i patrzą na mnie jak na
            chorą. Gdy sama idę w gości, to o ile nie jest to jakaś imprezka to zdejmuję
            buty, ale wkurz mnie gdy jestem odstawiona w elegancka kieckę na przyjęcie a
            Gospodyni domu KAŻE ściągać buty. Byłam kiedyś na takim sylwestrze- horror. a
            jakie śmieszne zdjęcia wyszły hihi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka