Gość: wroclawi IP: 213.195.155.* 10.12.01, 22:37 jestem ciekaw czy duzo jest takich maniakow jak ja co w zimie pomykaja rowerem ? mysle nawet o kupieniu kolcow na opone jak spadnie snieg ;-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
gregorz Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY 10.12.01, 22:52 Probowalem jezdzic do pracy ale ogolny ziab powodowal ze moej nogi niechetnie krecily pedalami i rowerek nie chcial jechac. Teraz stoi w pokoiku i chyba mu tak dobrze w ciepelku, a ja tez jestem zadowolony bo nie marzne. Wprawdzie trace teraz te kilknascie minut dziennie tloczac sie w autobusach i tramwajach, ale cos za cos. Moze jakby jakies podgrzewacze do roweru wymyslili to bym sie skusil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: 10.101.1.* 10.12.01, 22:57 Gość portalu: wroclawi napisał(a): > > jestem ciekaw czy duzo jest takich maniakow jak ja co w zimie pomykaja rowerem > ? Owszem, owszem :) Jadac zawsze zaluje, ze nie wymyslono samoogrzewajacych sie rekawiczek, ale... ze zmyslem dotyku! Kazdorazowe zdejmowanie "normalnych" w celu odnalezienia chusteczki w czelusciach kieszeni i nastepnie wytarcia nosa jest co najmniej denerwujace. Zreszta przydalyby mi sie takie rekawiczki rowniez na narty. Niemowleca "gruszka" (jest jeszcze takie cos?), nawet jakbym ja mial, nie rozwiazuje problemu. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.12.01, 23:31 To jest tylko 1/2 środek : na placu kupiłam "serduszko" (30zł brutto), które w środku posiada tulejkę. Ta po na ciśnięciu rozpoczyna proces chemiczny (egzotermiczny?). Serduszko nagrzewa się do ok.55'C i stan ten trwa ok. 1/2 godziny. Po "wyczerpaniu" ciepła , serduszko wkłada się w domu do wrzątku na 6 minut - regeneracja gotowa. I tak w kółko. Trzymajcie się cieplutko. :)))) (Gosia-zmarzlak) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klodi Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 21:25 pafik jak ty to wytrzymujeszs Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bondido Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.12.01, 23:17 Gość portalu: wroclawi napisał(a): > > jestem ciekaw czy duzo jest takich maniakow jak ja co w zimie pomykaja rowerem > ? Super zabawa. Jazda w zimie to całkiem inne - oczywiście pozytywne - doznania :) I góry jakie piękne!!! > mysle nawet o kupieniu kolcow na opone jak spadnie snieg ;-) Najlepiej zrób sobie sam taką oponę, przynajmniej na początek - na próbę. Ja zmontowałem ze starej gumy i blachowkrętów. Bardzo dobra na lód, ale w głębokim śniegu praktycznie bez różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gn0m Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.dtvk.tpnet.pl 11.12.01, 01:53 Ja zasilam MPK. Moze to dlatego ze kiedys jezdzilem rowerem w zimie (na wycieczce w gorach co prawda), fakt ze snieg liczylo sie w dziesiatkach centymetrow, zaliczylem kilka wywrotek i uznalem ze przeciw naturze wystepowac nie bede. Uraz po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.01, 09:01 Gość portalu: wroclawi napisał(a): > > jestem ciekaw czy duzo jest takich maniakow jak ja co w zimie pomykaja rowerem > ? > mysle nawet o kupieniu kolcow na opone jak spadnie snieg ;-) > > Jeżdżenie rowerem w zimie jest bardzo sympatyczne, najgorzej, gdy spadnie śnieg i trzeba wykonać zakręt, kolce wtedy są chyba niezbędne, teraz może bardziej preferuje cieplejszy sposób podróżowania, tylko czasami, aby nie wypaść z kondycji przejadę się parę kilometrów, po powrocie jednak od razu zasiadam z ciepłą herbatą przed kominkiem, i ogrzewam ręce, które nawet w ciepłych rękawiczkach zawsze są zmarznięte, co się im dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 11.12.01, 23:09 niestety od tej zimowej jazdy mam obolale gardlo i goraczke... mimo to nie poddaje sie w weekend wyruszam w boj na nowo ! www.pinkbike.com/photo/pbpic11968.jpg to jest max... pozdrawiam maniakow ! Odpowiedz Link Zgłoś
wromario Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY 13.12.01, 02:46 Ja twardo pomykam, ale przyznam, ze prawdziwego sniegu jeszcze nie zakosztowałem. Przy moich semislickach wydaje się to zreszta dość ryzykowne. Zobaczymy jutro - jadę do warsztatu na zmianę amorka, więc się troche poślizgam pewnie. W weekend planuję jakąś wyprawę po okolicy, więc na dobrą sprawę będzie to właściwy początek sezonu zimowego w moim wypadku. A na skostniałe palce polecam rękawice z windstoperem - może nie grzeją za bardzo, ale za to palce nie grabieją, da się operować manetkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 21:14 poczta.rozanka.wroc.pl/~kicia/PC140002_2.jpg poczta.rozanka.wroc.pl/~kicia/PC140003_2.jpg poczta.rozanka.wroc.pl/~kicia/PC140007_2.jpg poczta.rozanka.wroc.pl/~kicia/PC140015_2.jpg poczta.rozanka.wroc.pl/~kicia/PC140016_2.jpg nasze nocne eskapady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANTAL Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.02, 02:54 Gość portalu: wroclawi napisał(a): > > jestem ciekaw czy duzo jest takich maniakow jak ja co w zimie pomykaja rowerem > ? > mysle nawet o kupieniu kolcow na opone jak spadnie snieg ;-) > Hie hie hie.... zgłaszam się. Na zimę nie odkładam roweru... Jeżdżę nawet jak jest śnieg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wromario Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.02, 14:44 Gość portalu: ANTAL napisał(a): > Hie hie hie.... zgłaszam się. Na zimę nie odkładam roweru... Jeżdżę nawet jak > jest śnieg. Jak jest śnieg, to nie ma sprawy, ale spróbuj po lodzie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 01.01.02, 23:03 po loedzie tez sie da jezdzic nawet na zwyklych oponach! ostatnio z kumplem w totalna zamiec wybralismy sie na redzin do lasku redzinskiego i pomykalismy z tamtejszej gory totalny max 0 kontroli 0 widocznosci... jazda na oslep z duza predkoscia po oblodzonej gorze! Odpowiedz Link Zgłoś
wromario Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY 02.01.02, 10:15 Gość portalu: wroclawi napisał(a): > po loedzie tez sie da jezdzic nawet na zwyklych oponach! Heh, sprawdzałem - ja się do tego nie nadaję! > ostatnio z kumplem w totalna zamiec wybralismy sie na redzin > do lasku redzinskiego i pomykalismy z tamtejszej gory > totalny max > 0 kontroli > 0 widocznosci... jazda na oslep z duza predkoscia po oblodzonej gorze! Może przypadkiem zjeżdżaliście jeszcze tyłem :))) A ja tu pisałem gdzieś wcześniej, że rowerzystom przybyło ostatnio nieco rozsądku :)) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beavis Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 10:31 Rowerzysta i rozsadek to niestety dwa wykluczające się pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
wromario Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY 02.01.02, 11:19 Gość portalu: Beavis napisał(a): > Rowerzysta i rozsadek to niestety dwa wykluczające się pojęcia. Znaczy się: wromario nie istnieje, heh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi lapie chwile ulotne jak fotka... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 11:20 juz raz bylem w szpitalu wiec swoje odlezalem z powodu roweru ! ;-) ogolnie wrazenia niesamowite! i to sie liczy najbardziej! bede stary - bede sie martwil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.01.02, 22:57 wromario napisał(a): > Gość portalu: wroclawi napisał(a): > > > po loedzie tez sie da jezdzic nawet na zwyklych oponach! > > Heh, sprawdzałem - ja się do tego nie nadaję! eeee tam to taki rodzaj jazdy figurowej na lodzie na 2 oponach. A propos - czy znacie jakieś czynne dobre lodowisko (poza Spiską)? Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY 07.01.02, 23:16 Gość portalu: Wromario napisał(a): > Jak jest śnieg, to nie ma sprawy, ale spróbuj po lodzie :)) Spróbowałem.... Grrrrrrrrrr..... tyłek trochę bolał, ale już później się nauczyłem, że trzeba wolniutko, z godnością..... bo inaczej jeździ się raczej na tyłku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wromario Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 23:40 antal napisał(a): > Spróbowałem.... Grrrrrrrrrr..... tyłek trochę bolał, ale już później się > nauczyłem, że trzeba wolniutko, z godnością..... bo inaczej jeździ się raczej n > a > tyłku... Heh, ująłeś to świetnie. Tak, właśnie o tę GODNOŚĆ się rozchodzi! Żaden filuterny skręt ani przyhamowanie nie zostaną wybaczone. Dostojnie... z godnością... prosto przed siebie... choćby nie wiem co. Tylko co robić kiedy kończy się droga a buty też piekielnie śliskie? Jeżdżąc po lodzie, obniżyłem maksymalnie siodełko (niby jakiś freeride abo coś w ten deseń) a i tak każda utrata równowagi kończyła się krótkim złudzeniem, że podeprę się nogą, a następnie twardym lądowaniem na tyłku. Nie dość, że cierpiały moje członki, to jeszcze duma, bo kolega na makrokeszowym cud-welocypedzie spokojnie i z GODNOŚCIĄ podążał dalej! Ale czas zemsty bliski, idzie wiosna a na błotnistych leśnych dróżkach sprawy bedą się miały inaczej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
antal Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY 08.01.02, 00:15 Mam szerokie opony, to raz, a dwa: to ta droga hamowania... nie przymierzając, niczym lokomotywa.... :-))) Nie obniżam siodełka, bo tak czy owak są problemy. Ale ja rowerem jeździć muszę, bo nieraz pokonuję trochę kilometrów dziennie. Na samochód mnie nie stać, komunikacja miejska też niemało kosztuje (żeby choć standart był wyższy, a w autobusach zimno jak w psiarni, więc po co mam tracić kasę na coś co nie odpowiada cenie?). Wywaliłem się w sumie tylko raz. Fakt, że porządnie i nieźle tyłek stłukłem, ale potem już nie. Są inne uciążliwości takiej jazdy w zimie... Na przykład ja, choćbym nie wiem ile par rękawiczek założył zawsze mam podmarznięte palce. Z kolanami też bywa problem, ale tutaj skorzystałem z damskich sposobów. Noszę pod spodniami rajstopy plus legginsy... I jakoś to daje radę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: 10.101.1.* 07.01.02, 23:50 Co rowerzysty i rozsądku uczestniczylam w takiej scence rodzajowej: Piękny lśniący lód na jezdni, jadę samochodem ( nierozsądnie) , jadę 15km/h (trochę rozsądniej), przede mną rowerzysta zygzaczkiem (nierozsądnie), ubrany ciepło (niby rozsądnie), czapka zasłania mu oczy i zatyka uszy, obejrzeć się nie może, usztywniony mrozem i kurtką (nierozsądnie). Skręca, bo jedzie tam gdzie zaplanował (niby rozsądnie), wjeżdża mi przed samochód ( nierozsądnie), próbuję hamować ( rozsądnie?) , efekt żaden mimo ABS ( nierozsądnie). Rowerzysta wali się w zaspę między parkujące na poboczu samochody (nierozsądnie bo wcale mnie nie zuważył, nie miał więc powodu, wali się samoistnie). A może rozsądnie bo sie niepotrzebnie nie zestresował ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wromario Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.02, 00:15 Gość portalu: kaktus napisał(a): > Co rowerzysty i rozsądku uczestniczylam w takiej scence rodzajowej: > Piękny lśniący lód na jezdni, jadę samochodem ( nierozsądnie) , jadę 15km/h > (trochę rozsądniej), przede mną rowerzysta zygzaczkiem (nierozsądnie) Czyżby? :) W końcu stąd pewnie te 15 na godz, które w finale ratuje mu d... > ubrany ciepło (niby rozsądnie) Ja w tym wiele szaleństwa nie widzę :) > czapka zasłania mu oczy i zatyka uszy, obejrzeć się > nie może, usztywniony mrozem i kurtką (nierozsądnie). Heh, z lekka koloryzujesz, ale niech będzie... > Skręca, bo jedzie tam gdzie zaplanował (niby rozsądnie) Czyli prawdziwy rosądek nakazuje podejmować decyzję pod wpływem nagłego impulsu, żadnych planów! > wjeżdża mi przed samochód ( nierozsądnie), Sygnalizował skręt? > próbuję hamować ( rozsądnie?) , efekt żaden mimo ABS ( nierozsądnie). Eeee... ABS w aucie kobiety to chyba jednak przejaw boskiej opatrzności, bądź przynajmniej ludzkiego rozsądku! ;) > Rowerzysta wali się w zaspę między parkujące na poboczu samochody (nierozsądnie Wiedział gdzie uciekać, tam go nie dopadłaś ze swoim ABSem ;) > bo wcale mnie nie zuważył, nie miał więc powodu, wali się samoistnie) Trudno lec u stóp kobiety, zachowując choć cień honoru - może markował "samoistoność" swojego upadku. > A może rozsądnie bo sie niepotrzebnie nie zestresował ? Tu - jakbym się zgadzał. I na koniec: ludzie - uważajcie! Myślę, że w świetle tych dramatycznych wypadków naprawdę warto, jeśli się już uprzecie na lodowe rowerowanie, wybrać chodnik. Ale to i tak wbrew naturze! Oby do wiosny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: 10.101.1.* 01.02.02, 00:20 No i zrobil nam sie wiosenny sezon rowerowy. A wowczas nie ma to jak rowerowy plener z piwkiem... gora dziesiecioma ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wroclawi Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 23:09 i ostra jazda po rynku ;-) hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: -===> zimowy sezon ROWEROWY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 23:48 Rowerzystów za sezon zimowy podziwiam, ale do motocyklistów za to samo jakoś szacunku nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś