Dodaj do ulubionych

Wynajem mieszkania

23.08.07, 09:13
Po raz kolejny już trafia mnie szlak. Ludzie którzy wynajmują komuś mieszkanie
uważają się za panów tego świata czy jak? Dzwonisz na takie ogłoszenie o
wynajem mieszkania. Jedziesz tracisz pół godziny na dojazd, drugie pół na
oglądnięcie mieszkania, do tego cena paliwa ew. biletów mpk itd. Jesteś już na
miejscu chcesz wynająć mieszkanie a tu Ci facet mówi ze jeszcze kilka osób
będzie oglądało i on się zdecyduje komu wynająć mieszkanie. Co to jest?
Casting jakiś? I jeszcze każą czekać na ogłoszenie wyników. A w tym czasie nie
wiesz czy się zdecydować na inne mieszkanie w gorszym stanie czy raczej czekać
na odpowiedź od właściciela. Paranoja. Jak się samochód sprzedaje to tez się
wszystkim pokazuje go a na koniec decyduje komu sprzedać czy raczej temu kto
pierwszy zgłosi chęć ze go kupi. I żeby to były odosobnione przypadki...
Obserwuj wątek
    • Gość: joldre Re: Wynajem mieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.07, 09:25
      Może w takim razie popracuj nad swoim wygladem??
      • marczeno Re: Wynajem mieszkania 23.08.07, 09:31
        Mieszkanie przychodzi oglądać 30 osób. 29 osób ma poprawić swój wygląd? A po
        drugie od kiedy to wygląd decyduje o tym czy ktoś mieszkanie dobrze użytkuje czy
        nie?
        • Gość: joldre Re: Wynajem mieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.07, 09:41
          pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. W czasach kiedy wyjamowałam
          mieszkanie i częśćbyła podnajmowana, robiliśmy casting na
          współlokatora. Wtedy to była nowość :)
          Biorąc pod uwagę ceny mieszkań, wcale się nie dziwię, ze właściciele
          szukają kogoś, kto wzbudza zaufanie.
          Zreszta z drugiej strony - właściciel tego o gorszym standardzie,
          które też oglądałeś, jest w identycznej wytuacji jak Ty - nie wie,
          czy czekać na twoja odpowiedź, czy wynająć je innym. Prawa rynku!

          odpowiadając na Twoje pytanie - tak, 29 osób z 30 powinno popracować
          nad swoim wizerunkiem
          • marczeno Re: Wynajem mieszkania 23.08.07, 09:45
            Tylko nie sądzisz że jest to trochę lecenie w kulki? Dziś mogć dać ogłoszenie o
            chęci wynajęcia swojego mieszkania. Po umawiam różnych ludzi. Poprzychodzą po
            oglądają i popytam się co im brakuje w tym mieszkaniu. Wieczorem powiem że
            niestety mieszkanie już wynajęte. Następnego dnia zakupie do niego zgodnie z
            sugestią np. większe łózka i ponownie dam ogłoszenie tym razem już z wyższa ceną...
            • Gość: sławek Re: Wynajem mieszkania IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.08.07, 10:13
              Cóż, znam ten temat z różnych stron - kiedyś sam szukałem mieszkania do
              wynajęcia, teraz wynajmuję własne mieszkanie innym, a na dodatek jestem związany
              zawodowo z rynkiem nieruchomości. Jako właściciel mieszkania miałem szczęście do
              wynajmujących, gdyż od razu udało mi się trafić na ludzi odpowiedzialnych i
              poważnych, jednakże na pewno nie wynająłbym mieszkania komuś tylko dlatego, że
              był pierwszy albo komuś, kto po prostu nie wzbudza mojego zaufania. W pracy w BN
              czasem mam do czynienia z osobami, które umawiają się na spotkania, zajmują czas
              mój i właściciela, a później w ogóle nie przychodzą i to bez wcześniejszego
              powiadomienia, co gorsza, nie mają nawet odwagi odebrać telefonu albo jeśli już
              odbiorą, to z rozbrajającą szczerością usprawiedliwiają swoją nieobecność tym,
              że znaleźli sobie już coś innego. Inny przypadek: ludzie decydują się na
              wynajęcie konkretnego mieszkania, podpisujemy umowę z właścicielami i dwójką
              najemców, a tymczasem po dwóch tygodniach okazuje się, że w mieszkaniu zamiast
              dwóch osób mieszkają cztery - oczywiście bez zgody właściciela. O używaniu gazu
              w butlach (w celu oszczędzenia na rachunkach za prąd) w mieszkaniach, w których
              nie ma instalacji gazowej, już nie wspomnę...
              Dla równowagi dodam, że wśród właścicieli jest również sporo oszołomów, wielu
              nie wie, czego chce, często mieszkania do wynajęcia są zaniedbane, a właściciele
              żądają za nie kwot jak za zboże, zwodzą poszukujących albo stawiają warunki nie
              do spełnienia.
    • quonio Re: Wynajem mieszkania 23.08.07, 10:16
      Cóż, trudno się nie zgodzić z tym co piszesz. Jest jednak i druga
      strona medalu. Mam mieszkanie które właśnie jest do wynajęcia. Na
      początku myślałem że pójdzie szybko na zasadzie kto pierwszy ten
      lepszy.
      Jednak z czasem zmienił mi się trochę pogląd na ten temat.
      Pierwsze przyszły trzy studentki. Paznokcie długości kilku cm,
      tapeta grubsza niż u mojej babci na ścianie za komuny,browar w ręce
      i pytanie czy sąsiedzi nie robią problemów jak czasem "przyjdą
      znajomi się uczyć"
      Wsadziłem w remont mieszkania 40000 zł więc mówię dokładnie to co
      usłyszałeś Ty.
      Druga ekipa podobna tyle że dwie dziewczyny i koleś.
      Trzecia - czterech informatyków - w mojej głowie pojawia się wizja
      cyber i real śmietnika jaki zastanę po miesiącu.
      Czwarta - dziewcze z małego miasteczka z chłopakiem.
      Kolejni różnej maści i postury włącznie z gościem który proponuje mi
      dwa razy większy czynsz, pod warunkiem że założy u mnie burdel.
      Świat jest piękny myśle sobie i wynajmuje mieszkanie małżeństwu ze
      Śląska z kilkunastoletnim synem. Widać że kobita dba o porządek,
      facet twardą ręką rządzi w domu, a synek nie należy do tych którzy
      po fecie będzie chodził po ścianach i rysował sprayem wzorków na
      nowych kaflach.
      Rzecz w tym że jako właściciel tego mieszkania staram się tak dobrać
      ludzi aby nie budzić się co rano z myślą w jakim stanie jest
      mieszkanie za które zapłaciłem własną pracą.
      Jeszcze jedno - uważam że nikt nie powinien pracować nad swoim
      wyglądem bo to i tak niczego nie zmieni. I tak dobieramy ludzi wedle
      podświadomych kryteriów.
      Jednocześnie doskonale rozumiem to co czujesz, bo z racji mieszkania
      w innym mieście również wynajmuję mieszkanie i takich castingów
      przeszlismy wiele, w tym jeden połączony z licytacją kto da więcej.
      Do przyjemnych doznać to nie należy, ale znaleźliśmy fajne
      mieszkanko, za rosądną cenę więc w efekcie jestem zadowolony.
      Życzę powodzenia w poszukiwaniach.
      • marczeno Re: Wynajem mieszkania 23.08.07, 10:29
        W tym co piszesz jest właśnie problem. W stereotypach. Jestem informatykiem i
        jakoś nie mam bałaganu ani w obecnym miejscu zamieszkania ani w pracy. Dobrze że
        założyłem ten watek, przynajmniej dowiem się różnych ciekawych rzeczy, takich
        jak do czego się nie przyznawać, bo jak będę ciągle mówił że pracuję w takiej
        branży to nie wynajmę nigdy żadnego mieszkania. Rozumiem po części właścicieli
        mieszkań ale też uważam że w 10 minut nie jesteś w stanie poznać człowieka i tym
        bardziej po jego wyglądzie. I najbardziej denerwuje to uwiązanie. Bo w tym
        czasie co czekasz na decyzję to mógłbyś wynająć mieszkanie gdzieś indziej.
        Wynajmiesz a tu okazuje się że wygrałeś - a wtedy wykazujesz sie ignorancją
        wobec tego właściciela.
        Jakbym miał tak poświęcić czas dziennie na jedno mieszkanie i czekać na
        odpowiedź do końca dnia. To tygodniowo zdołam obejrzeć 7 mieszkań a chętnych
        jest dużo.
        • quonio Re: Wynajem mieszkania 23.08.07, 10:53
          Ja szukając mieszkania nie czekałem na odpowiedź po castingu, tylko
          oglądałem kolejne. Efekt był taki że już po wynajęciu mieszkania
          dzwoniły jeszcze trzy osoby które też się na nas zdecydowały, jednak
          to już ich sprawa że się spóźnili. Wiesz, to jest tak - ja szukam,
          ja płacę, ja biorę to, które mi się podoba jeżeli odpowiadam
          właścicielowi. Jeżeli ktoś chce zobaczyć stu chętnych i casting trwa
          tydzień to jego problem jeżeli w tym czasie znajdziesz sobie coś
          innego i żadnej w tym ignorancji.
          Oczywiście że nie jestem w stanie poznać człowieka w 10 min, ale jak
          już ktoś wcześniej wspomniał ważne jest pierwsze wrażenie. Ty też
          działasz na tej samej zasadzie, tylko że stoisz po drugiej stronie w
          tej grze. Jeżeli chodzi o wygląd to się trochę mylisz. Wygląd
          człowieka wiele o nim mówi i na jego podstawie oceniasz większość
          ludzi każdego dnia na ulicy. Jeżeli fajna dupa idzie w czystej
          spódnicy i ma dobrze dobrane szczegóły typu buty i torebka, jest
          zadbana i nie trąca od niej śledziem, to z pewnością ją byś zaprosił
          do knajpy, a nie waniającą gorzałą panienkę z przetłuszczonymi
          kłakami i włosami pod pachami.
          Nadal jednak podtrzymuje że takie castingi nie należą do
          przyjemności, szczególnie że czasem na prawdę zależy nam na
          mieszkaniu bo z różnych przyczyn jest dla nas najodpowiedniesze. Nie
          mniej postarajmy się zrozumieć również i właścicieli. Pomimo że
          zarabiają na wynajmie gwarantuję Ci że popełniając błąd w wyborze
          najemcy można ponieść o wiele większe straty niż osiągnęło się zyski
          w ciągu roku wynajmowania chałupy.
    • vazz Robią tak i nic na to nie poradzisz 23.08.07, 13:19
      Póki jest więcej chetnych niż ofert wynajmu takie rzeczy będa sie
      zdarzały.
      Rozumiem osobe wynajmującą mieszkanie, że nie chce mieć tego
      mieszkania zniszczonego,że nei chce problemów w płatnościach oraz
      tego,zeby sąsiedzi nie męczyli jej telefonami "bo głosno"

      Ostatnio byłem na takim "castingu" cena 500zł, na miejscu pani
      mówi,że cena 600zł "bo mąż jest w Warszawie i na innym portalu dał
      za 600zł bo nie uzgodnilismy wczesniej ceny" udawałem,że uwierzyłem
      w te brednie ;), nastepnei wysłuchaliśmy jak to owemu małżenstwu nie
      zalezy bardzo na kasie,ale na tym,zeby mieć "dobry kontakt z
      najemcą" czyli to co wczesniej napisałem nie niszczyc, płatność ok,
      spokój.
      W 10 min dobrze nie poznasz człowieka, wiec zaproponowałem rozmowe z
      ludzmi od których wymajmuje mieszkanie, oraz z sąsiadami. Pani nie
      skorzystała ;)
      Po powrocie do domu sprawdziłem na necie, oferta była już 650 zł ;)
      Oczywiście bez umowy najmu i z b.wysoką kaucją.

      Już wiedziałem,że NAPEWNO nie skorzystam z tej oferty.Poprostu
      trafiłem na małżeństwo dorobkiewiczów.


      na koniec pytanmie do ludzi wynajmujących komuś mieszkanie, czy
      kaucje wpłacacie na jakis fundusz (obligacyjny,akcyjny) jak poprosi
      o to najemca? Bo wg mnie kaucja nie powinna byc zarobkiem,ale
      zabezpieczeniem i jak np.wynajmuje mieszkanie 4 lata to te 1500 jest
      zamrożone.
      • Gość: kaczot_tasior Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz IP: *.nat.tvk.wroc.pl 23.08.07, 13:23
        Od dwóch lat wynajmuje kawałek swojego...Pierwsze wrażenie jest
        najaważniejsze, nie raz musiałem oklamać, że ktoś jeszcze będzie
        oglądał, ponieważ wydawało mi się, że coś jest nie tak z
        oglądającymi:)
        • vazz Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz 23.08.07, 13:36
          Tam faktycznie mieli oglądających, przedemną był ktoś i w drzwiach
          mijałem sie z nastepnymi.

          Chodzi mi o zwykła przyzwoitość i uczciwość mówiąc w prost "zalezy
          nam na kasie" wtedy ja nie trace czasu na oglądanie i sprawa prosta,
          po co robić cyrk zagadywac mnie 30 min, pokazywac szafki które moge
          naprawic (pochwaliłem sie,zę złota raczka jestem)itp itd.

          Kobieta wyraźnie oceniała stereotypami (młodzi ludzie=imprezy)
          dlatego propowałem jej namiary na sasiadów, włascicieli.
          Z tego co wiem kobieta wybrała samotną matkę z 16 letnią córką
          bo "matka z dzieckiem to stabilność i spokój" (kolejny stereotyp) ;)
          Nie życze jej tego,ale ciekawe co zrobi jak samotna matka przestanie
          płacic ;) samotne matki są nieusuwalne.
        • Gość: gość Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz IP: *.lanet.net.pl 23.08.07, 13:52
          Słusznie prawisz. piersze wrażenie najważniejsze. Ale wszystko
          zależy od miejsca wynajęcia lokalu oraz ceny. Im większa cena na
          początku to przychodzą ludzie, którzy chcą popatrzeć a nie tylko
          wynająć. Jednak jak zdecydowałem się wynająć to innym oddzwaniałem,
          że oferta nieaktualna. To już zależy od kultury wynajmującego.
          • vazz Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz 23.08.07, 14:00

            Otóż to, wspomniana przezemnie pani wogóle nie dała znać, świadczy
            to o jej podejściu do ludzi, ciekawe czy chciałaby zostać tak samo
            potraktowana.


      • quonio Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz 23.08.07, 13:41
        W moim przypadku kaucję trzymam po prostu na koncie. Badź co bądź są
        to cudze pieniądze.
        • Gość: gość Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz IP: *.lanet.net.pl 23.08.07, 14:07
          jakim? zwykłym czy na lokacie?
          • quonio Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz 23.08.07, 14:18
            Wiedziałem że jakiś nadgorliwiec zada takie pytanie z myślą aby mnie
            potem krytykować za wyciąganie zysków z cudzej kasy. Tak więc
            informuje że kasa jest na moim koncie, nie na lokacie, saldo nigdy
            nie spada poniżej tej kwoty, a jeżeli ktoś chciałby mieć pewność co
            się dzieje z jego pieniędzmi, zawsze można złożyć depozyt w
            odpowiednim miejscu. Takie rozwiązania również dopuszczam, acz nikt
            tego nie wymagał.
            Pozdrawiam dociekliwego
            • ewapaw5 Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz 03.11.07, 12:44
              Zgodnie z przepisami ustawy o gospodarce nieruchomosciami kaucja wynosic moze od
              1-12 miesiecznych czynszy i nie ma obowiazku jej trzymania na lokacie ale mozna
              to sobie miedzy soba ustalic ,najwyzej w skrajnych przypadkach jak trzeba szkody
              pokryc czy zalegle rachunki to lokata zostanie zerwana i traci wynajmujacy wtedy.
              • Gość: jevi Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz IP: *.magma-net.pl 04.11.07, 22:41
                Witajcie, ciesze sie bardzo, ze trafilam na ten watek i ludzi doswiadczonych.

                Niebawem zechce wynajac pokoj w mieszkaniu 2-pokojowym. Pelen dostep do kuchni,
                lazienki, dobra komunikacja, sklepy itd. Drugi pokoj bedzie stal pusty, za
                wyjatkiem weekendow, kiedy zechce przyjechac do Wroclawia, co oznacza, ze de
                facto najemca bedzie mial dla siebie cale mieszkanie. I teraz pytanie i prosba
                do Was: ile powinnam wziac za wynajem??? Poradzcie, prosze!

                Pozdrawiam!
                • Gość: Kokeeno Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz IP: *.nsn-inter.net 05.11.07, 10:28
                  Tyle ile Ty chcesz, a zgodzi się na to najemca. Nie ma sztywnych cen. Siostra
                  wzięła za wynajem nowo wyremontowanego mieszkania blisko centrum 1600 PLN (za
                  50m2 dwa pokoje plus jeden połączony z kuchnią), co jest kwotą dosyć niską,
                  przynajmniej jak na Wrocław), ale skoro jej to odpowiadało...
                  • Gość: jevi Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz IP: *.magma-net.pl 05.11.07, 22:04
                    dzieki za odpowiedz, mam nadzieje, ze odezwie sie ktos jeszcze...
                    wynajem mieszkania to jednak cos innego, ja tak naprawde oferuje pokoj, tyle ze
                    baaardzo samodzielny
                    • Gość: alina Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 22:18
                      płacę za taki pokój 500pln, a właściciel pojawia się raz w miesiącu na tydzień:)
                      • Gość: jevi Re: Robią tak i nic na to nie poradzisz IP: *.magma-net.pl 06.11.07, 13:48
                        i o taki konkret mi chodzilo! :-) dziekuje!

                        rozumiem, ze nie interesuja Cie juz liczniki itd.?

                        pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka