marczeno
23.08.07, 09:13
Po raz kolejny już trafia mnie szlak. Ludzie którzy wynajmują komuś mieszkanie
uważają się za panów tego świata czy jak? Dzwonisz na takie ogłoszenie o
wynajem mieszkania. Jedziesz tracisz pół godziny na dojazd, drugie pół na
oglądnięcie mieszkania, do tego cena paliwa ew. biletów mpk itd. Jesteś już na
miejscu chcesz wynająć mieszkanie a tu Ci facet mówi ze jeszcze kilka osób
będzie oglądało i on się zdecyduje komu wynająć mieszkanie. Co to jest?
Casting jakiś? I jeszcze każą czekać na ogłoszenie wyników. A w tym czasie nie
wiesz czy się zdecydować na inne mieszkanie w gorszym stanie czy raczej czekać
na odpowiedź od właściciela. Paranoja. Jak się samochód sprzedaje to tez się
wszystkim pokazuje go a na koniec decyduje komu sprzedać czy raczej temu kto
pierwszy zgłosi chęć ze go kupi. I żeby to były odosobnione przypadki...