Dodaj do ulubionych

Rowerzyści

12.07.03, 12:06
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6926524&a=6927554
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6926524&a=6927302
I co wy na to?


Obserwuj wątek
    • Gość: Rafis Re: Rowerzyści IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 12.07.03, 12:21
      wielki_czarownik napisał:

      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6926524&a=6927554
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6926524&a=6927302
      > I co wy na to?
      >
      >
      Co ja na to? hmm
      Linków to Ty wklejac nie umiesz ;)
      • wielki_czarownik Umiem 12.07.03, 12:25
        Ale ten post skopiowałem z forum "na rowerze" i dlatego nie ma linków
        koszerna
        • Gość: Rafis Re: Umiem IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 12.07.03, 12:32
          wielki_czarownik napisał:

          > Ale ten post skopiowałem z forum "na rowerze" i dlatego nie ma linków
          > koszerna


          ale tak to ja nie umiem :)
          • waldek.s Re: Umiem 12.07.03, 14:13
            Właśnie dzisiaj myslałem żeby o tym napisać na forum. Pozdrawiam bystrego
            rowerzystę, który wczoraj w godzinach wieczornych władował się pod koła mojego
            samochodu i jeszcze wyłapał po gębie oraz kopa w dupę. Słabo bo na szczęście
            na samochodzie nie było śladów (mocna konstrukcja). Obiecuję sobie (i
            rowerzystom), że jeśli w przyszłości będę miał nieszczęscie trafić na takiego,
            który przejezdżając przez pasy wpadnie mi pod koła to jeśli się będzie ruszał
            to zostanie przeze mnie skatowany. Dodam tylko, że czasami poruszam się
            rowerem dla przyjemności ale robię to z poszanowaniem zasad ruchu drogowego.
            • Gość: maja do waldka.s IP: *.ipt.aol.com 12.07.03, 14:31
              waldek.s napisał:

              > Właśnie dzisiaj myslałem żeby o tym napisać na forum. Pozdrawiam bystrego
              > rowerzystę, który wczoraj w godzinach wieczornych władował się pod koła
              mojego
              > samochodu i jeszcze wyłapał po gębie oraz kopa w dupę. Słabo bo na szczęście
              > na samochodzie nie było śladów (mocna konstrukcja). Obiecuję sobie (i
              > rowerzystom), że jeśli w przyszłości będę miał nieszczęscie trafić na
              takiego,
              > który przejezdżając przez pasy wpadnie mi pod koła to jeśli się będzie ruszał
              > to zostanie przeze mnie skatowany. Dodam tylko, że czasami poruszam się
              > rowerem dla przyjemności ale robię to z poszanowaniem zasad ruchu drogowego.


              Niewierygodne!!! To jak, ty kacie, dostales prawo jazdy?!
              Mam nadzieje ze nastepnym razem najedziesz na swojego syna, corke czy cokolwiek
              co zdazyles nieudolnie splodzic.
              Nastepnym razem to ci zycze wpakowac sie na drzewo z ta twoja mocna
              konstrukcja!!! TY BUCU! NIE JESTES SAM NA DRODZE!!!!
              A jak sie dojezdza do pasow TO SIE ZWALNIA SIEROTO! KRETYNIE! PACANIE! ETC!!!
              • waldek.s Re: do waldka.s 12.07.03, 14:38
                Gość portalu: maja napisał(a):

                >
                > Niewierygodne!!! To jak, ty kacie, dostales prawo jazdy?!
                > Mam nadzieje ze nastepnym razem najedziesz na swojego syna, corke czy
                cokolwiek
                > co zdazyles nieudolnie splodzic.
                > Nastepnym razem to ci zycze wpakowac sie na drzewo z ta twoja mocna
                > konstrukcja!!! TY BUCU! NIE JESTES SAM NA DRODZE!!!!
                > A jak sie dojezdza do pasow TO SIE ZWALNIA SIEROTO! KRETYNIE! PACANIE! ETC!!!

                droga maju,
                z płodzeniem nie miałem problemów. Owszem , wiem, że nie jestem sam na drodze
                i może dlatego udało mi sie jak dotad unikać kolizji drogowych. Zwolniłem i
                dlatego skończyło się tylko na rekoczynach z mojej strony a nie na pogotowiu.
                Ja tez Cię kocham.
                • Gość: maja Re: do waldka.s IP: *.ipt.aol.com 12.07.03, 14:50
                  waldek.s napisał:

                  > droga maju,
                  > z płodzeniem nie miałem problemów. Owszem , wiem, że nie jestem sam na drodze
                  > i może dlatego udało mi sie jak dotad unikać kolizji drogowych. Zwolniłem i
                  > dlatego skończyło się tylko na rekoczynach z mojej strony a nie na pogotowiu.
                  > Ja tez Cię kocham.


                  To trzeba bylo ta milosc okazac na drodze a rece trzymac w kieszeni.
                  • morfea Re: do waldka.s 12.07.03, 18:04
                    muszę to napisać!ubóstwiam Cię waldku! napisałeś to co myślę! i wreszcie ktos
                    niepoprawnie politycznie coś napisał o pieprz. rowerzystach! jeżdżę an rowerze
                    bardzo rzadko, bo robię to tylko w wolnym czasie. Za to miałam ostatnio
                    wątpliwą przyjemnośc kontaktu z rowerzystką na ul. Trzebnickiej. Uwaga! po
                    drugiej stronei jest śliczna droga rowerowa, z pasami, znakami itp.. A ta
                    bździągwa musiała przejechać druga stroną, w tłumie. Najechała na mnie, urwała
                    torebkę, poharatała komórke, podrapała, a potem z usmiechem upośledzonej
                    kretynki zapytała czy się gniewam? czujecie to? Byłam bliska mordu, ale, że
                    obiecałam sobie nie tracić energii na durniów ta krówka jescze żyje. Na Boga!
                    Rowerzyści nie jesteście pępkiem świata, przepisy drogowe i inne tez Was
                    obowiązują! To samo przeżycie, istne deja vu miałam na ul. Powstańców Śl., a
                    ostatnio uroczy rowerzysta podrapał mi samochód, bo nie zmieścił się w zakręcie
                    po sobotniej balandze...co za uroczy ludzie...nieprawdaż?
                    • Gość: maja Re: do waldka.s IP: *.ipt.aol.com 12.07.03, 19:00
                      morfea napisała:

                      > muszę to napisać!ubóstwiam Cię waldku! napisałeś to co myślę! i wreszcie ktos
                      > niepoprawnie politycznie coś napisał o pieprz. rowerzystach! jeżdżę an
                      rowerze
                      > bardzo rzadko, bo robię to tylko w wolnym czasie. Za to miałam ostatnio
                      > wątpliwą przyjemnośc kontaktu z rowerzystką na ul. Trzebnickiej. Uwaga! po
                      > drugiej stronei jest śliczna droga rowerowa, z pasami, znakami itp.. A ta
                      > bździągwa musiała przejechać druga stroną, w tłumie. Najechała na mnie,
                      urwała
                      > torebkę, poharatała komórke, podrapała, a potem z usmiechem upośledzonej
                      > kretynki zapytała czy się gniewam? czujecie to? Byłam bliska mordu, ale, że
                      > obiecałam sobie nie tracić energii na durniów ta krówka jescze żyje. Na Boga!
                      > Rowerzyści nie jesteście pępkiem świata, przepisy drogowe i inne tez Was
                      > obowiązują! To samo przeżycie, istne deja vu miałam na ul. Powstańców Śl., a
                      > ostatnio uroczy rowerzysta podrapał mi samochód, bo nie zmieścił się w
                      zakręcie
                      >
                      > po sobotniej balandze...co za uroczy ludzie...nieprawdaż?




                      Zalosne. Ta "bzdziagwa" chciala cie przeprosic. A z tego co przeczytalam na tym
                      forum i podobnym, powinna dac ci w pysk, kopnac w dupe i na koncu pierdnac, bo
                      przeciez ona ma ROWER a ty jestes tylko pieprz. pieszym.
                      To teraz widze to tak:
                      -samochody wala na rowrzystow
                      -rowerzysci tluka w pieszych.
                      WISTA WIO!!! HEJA!!! HEJA!!!

                      • Gość: KRZYKA maju! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 20:00
                        błąd logiczny! niektórzy piesi mają samochody i rowery jak Morfea, albo tylko
                        auto jak waldek;-)))) Myślę, że niektórzy rowerzyści chodzą pieszo...I na boga
                        nie jest to jakis temat w rodzaju murzynów sorry afroamerykaninów czy
                        homo,żydów itp.., żeby nie móc nic złego o nich powiedzieć? jak w każdej grupie
                        trafiają tu się ciemni durnie i normalsi. Tylko nie dorabiajcie tu jakiejeś
                        legendy, prawie jak easy rider!to biedne i żałosne, a nie ekologiczne. Prawda
                        jest, że z amło drg dla rowerów i prawdą jest, że dziwią się, ajkw kogoś wjadą,
                        a to nie on ich jeszcze przeprasza. Ty uważasz, że to nienormalne, że komus coś
                        się zniszczy,a ten ktoś się wkurza?
                        • Gość: maja Re: maju! IP: *.ipt.aol.com 12.07.03, 20:19
                          Nie dziwie sie,
                          ale dziwie sie tej niecheci i nienawisci. I to prawda ze sa glupi kierowcy i
                          glupi rowerzysci ale to nie usprawiedliwia kopania rowerzysty czy kogokowiek na
                          przejsciu dla pieszych czy gdziekolwiek indziej . To jest anarchia.
                          Przeczytaj sobie watki na forum "na rowerze". Tam zwlaszcza w madrosciach
                          zyciowych przoduje wielki_czarownik.
                          Dramat. Bol. i zenada
                          • Gość: KRZYK Re: maju! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 20:25
                            wiesz, a ja myślę, że żadne dramat, bo jakby każdy stosował się do jakiś
                            ogólnych zasad byłoby przyjemnie. wokół rowerzystów zrobił się dym i moda, tacy
                            ekologiczni easy riderzy...amerykańscy motocykliści mieli trochę inne
                            zasady...dla mnie to bieda i żenada. To zwykły środek do przemieszcania a nie
                            zadna q.. manifestacja wolności. Pieszy w starciu z rowerem jest w marnej
                            sytuacji, dziecko albo pies w jeszcze gorszej. Niedawno jakas rowerzystka
                            zabiła faceta. To tez takie xtra dla Ciebie? A z pewnością nie ustąpię miejsca
                            na chodniku przeznaczonym dla pieszych!, a jak wyjedzie mi pod auto, to zbije
                            torebką-obiecuję, a torbę mam dużą i uzbrojoną ;-))))))sorrrrrrry!
                        • waldek.s Re: Krzyka 13.07.03, 21:04
                          Gość portalu: KRZYKA napisał(a):

                          > błąd logiczny! niektórzy piesi mają samochody i rowery jak Morfea, albo
                          tylko
                          > auto jak waldek;-))))

                          Chciałbym sprostować - mam rower ale jazdea po Wrocławiu nie sprawia mi żadnej
                          przyjemności. Zabieram go ze sobą czasami na eskapady w teren.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka