Gość: Conti
IP: *.bu.uni.wroc.pl
24.04.01, 09:26
Dzień Dobry,
Nowe mieszkanie. Wiek XXI . A mi zachciało się cywilizacji.
Poszłam, przezornie wcześniej - do Telekomunikacji Polskiej z podaniem o
podłączenie mnie do ich niezwykłej sieci. Wszystko ładnie, miło....Po pewnym
czasie dostałam zawiadomienie by się zgłosić do Biura Obsługi Klienta- Rejon
Północny. I już 22.02.2001 roku podpisałam z TP S.A. umowę na świadczenie
usługi telekomunikacyjnej. W umowie termin rozległy....ostateczna data 08.2002!
Osoba mnie obsługująca powiedziała, że pewnie będzie to szybciej.
Zadzwoniłam więc dziś z pytaniem kiedy, w jakim terminie podłączą mi telefon.
Pani, z która rozmawiałam, już zdecydowanie mniej sympatycznie odpowiedziała
mi, ze tak jak jest na umowie: 1.08.2002.
Zapytałam: dlaczego?
Jedyną odpowiedzią, która otrzymałam były: względy techniczne.
Ależ jakie względy..dookoła wszyscy maja telefony?
Względy techniczne...i koniec.
Poprosiłam o połączenie z działem techniczny, Pani powiedziała, że nie może
mnie połączyć. Poprosiłam o numer telefonu do kierownika działu
technicznego...również go nie otrzymałam. Bo jak to wyraziła się Pani: klientom
nie podaje się takich informacji. I już!
Na przeciw nas jest Ośrodek Rehabilitacyjny, Hospicjum, na ul. jest kilkanaście
domków, inne budynki i sama budowa ma dwie linie- dwa numery. Pomyślałam:
faktycznie nie powinno być problemu z przyłączeniem bloku okablowanego w
całości. Tym bardziej, że wielu z mieszkańców (jak nie wszyscy) chętnie założy
telefony.
Ale cóż...nasza Telekomunikacja ma problemy techniczne. Tylko z czym? Tego sami
nie wiedzą. Krew się w człowieku gotuje jak słyszy, widzi i bierze udział w
takiej farsie.
Wielka szkoda, że nie Dialog nie dotarł jeszcze do nas.......bez chwili namysłu
skorzystałabym z ich usług.
A marzy nam się Unia Europejska.......i nadal będzie to tylko marzenie.