wielki_czarownik
25.07.03, 21:03
Właśnie po raz pierwszy i ostatni byłem w tym hipermarkecie. Ale po kolei.
Wchodzę a tu nie ma małych koszyków. Spytany ochroniarz powiedział, że są
przy kasach. Ciekawe czemu nie przy wejściu jak w normalnym sklepie.
Przeszedłem się wzdłuż kas 3 razy i koszyków nie znalazłem. Postanowiłem więc
nieść zakupy w rękach. Kupiłem fajny mały termosik (9.99 zł) i skierowałem
się do kasy. Tam znalazłem cały jeden koszyk ukryty pod ladą kasy. Wystałem
się w kolejce (bo mimo tłoku tylko połowa kas była czynna), zapłaciłem i
spytałem się gdzie odebrać korek do termosu. Odpowiedź brzmiała: "W biurze
obsługi klienta - o tam". No więc poszedłem "o tam" ale "o tam" to było
punktem wydawania szklanek Pepsi. Znalazłem więc BOK, odczekałem swoje w
kolejce, ale skierowano mnie do sąsiedniego stanowiska - szatni-przechowalni.
Odczekałem (znów) swoje w kolejce po to, by się dowiedzieć iż korek jest w
pudełku. Powiedziałem, że wiem ale na półce z termosami była informacja, że
korki są w BOK, więc myślałem, że dostanę jeszcze jeden korek. Na to
dowiedziałem się, że informacja to może i jest, ale jest w takim razie
nieprawdziwa. Kiedy wychodziłem zostałem zatrzymany przez ochronę, bo
ominąłem bramkę antykradzieżową (szedłem wzdłóż lady szatni-przechowalni).
Ale te bramki powinny być tak zainstalowane aby nie dało się ich ominąć. To
nie mój interes szukać przejścia między bramkami.
Zastanawia mnie czemu Tesco na Bielanach jest w miarę normalnym sklepem a
Tesco-Hit jest tak skrajnie nieprzyjazne dla klientów i przypomina chaotyczny
jarmark.
Dziękuję za zakupy w tym Tesco-Hicie. Wolę już jechać na Bielany.