Gość: hrabiaa
IP: *.eu.org
22.12.01, 19:57
Przez pomylke zaszedlem po rocznej nieobecnosci do Centrum w poszukiwaniu
duzego gara na karpie. A tam, jak w Niu Jorkie. Panienka z perfumerii
potraktowala mnie, jak faceta, ktory przyszedl sie napachnic za friko.
Dzizusie, toz to kapitalizm. A ja w swej naiwnosci mialem przy sobie jedynie 2
stowki.