szary-kot 16.06.02, 13:11 wczoraj miałem przyjemność jechać przez Wrocław o godzinie 23.00: mały ruch, fajny chłodek po nieprzyzwoicie dusznym dniu... aż się do domku nie chciało wracać. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Pafik Re: na rower o 23.00 IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 16.06.02, 13:53 Wczoraj rano wracalem rowcem z Brochowa m.in. przez tereny wodonosne (kladka Barani Skok!). Pieknie slala sie po tamtejszych lakach mgla rozszczepiajac pierwsze promienie slonca. I ani jednego zywego ducha. Fajny jest swiat o 4.30 am ;) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
szary-kot Re: na rower o 23.00 16.06.02, 14:01 ale to było 4.30 jeszcze w nocy czy 4.30 już rano? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Re: na rower o 23.00 IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 16.06.02, 14:31 szary-kot napisał(a): > ale to było 4.30 jeszcze w nocy czy 4.30 już rano? O tej porze roku juz rano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: na rower o 23.00 IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 31.07.02, 19:56 szary-kot napisał(a): > ale to było 4.30 jeszcze w nocy czy 4.30 już rano? 4:30 w poludnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bromden Re: na rower o 23.00 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.02, 14:22 > Barani Skok!). Pieknie slala sie po tamtejszych lakach mgla rozszczepiajac > pierwsze promienie slonca. I ani jednego zywego ducha. Fajny jest swiat o 4.30 zwlaszcza, jak sie ma pare promili we krwi, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luki Re: na rower o 23.00 IP: 141.63.88.* 31.07.02, 12:59 szary-kot napisał(a): > wtedy są dwa światy ;) ...lub zaswiaty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Re: na rower o 23.00 IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 16.06.02, 14:35 Gość portalu: bromden napisał(a): > zwlaszcza, jak sie ma pare promili we krwi, co? Tego akurat nie pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bromden Re: na rower o 23.00 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.02, 17:27 > > zwlaszcza, jak sie ma pare promili we krwi, co? > > Tego akurat nie pamietam. to chyba wiecej niz pare, jazda na rowerze w takim stanie to, przyznam, nie lada wyczyn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: na rower o 23.00 IP: 212.160.90.* 20.06.02, 14:22 Ale jak to powiedzial Halama "Rowerek droge do domu zna ....." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: na rower o 23.00 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 14:53 o tej porze nigdy sie nie chce wracac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatice Re: na rower o 23.00 IP: 80.48.114.* 16.06.02, 16:09 Gość portalu: tyrysek napisał(a): > o tej porze nigdy sie nie chce wracac Ja tam lubię wracać o tej porze, ale raczej wybieram spacerek niż rowerek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatice Re: na rower o 23.00 IP: 80.48.114.* 17.06.02, 11:31 szary-kot napisał(a): > nie wiesz co tracisz... Fakt, nie wiem, ale wolę nie ryzykować. Spacer z promilami we krwi sprawia czasem problemy, a co by było na rowerze. Aż boję się pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bromden Re: na rower o 23.00 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.02, 12:19 > Fakt, nie wiem, ale wolę nie ryzykować. Spacer z promilami we krwi sprawia czas > em > problemy, a co by było na rowerze. Aż boję się pomyśleć. najgorsze, ze jak cie zlapie policja, to moga zabrac prawo jazdy, a to juz nie jest takie smieszne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: na rower o 23.00 ;-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 12:33 wprowadzanie sie w stan odurzenia alkoholowego to tez nie jest powod do smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatice Re: na rower o 23.00 IP: 80.48.114.* 17.06.02, 12:33 Gość portalu: bromden napisał(a): > > najgorsze, ze jak cie zlapie policja, to moga zabrac > prawo jazdy, a to juz nie jest takie smieszne Dlatego ja nie ryzykuję, bo prawko mam krótko i chciałabym się nim troszkę nacieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pafik Re: na rower o 23.00 IP: *.biuro.kom / *.kom-net.pl 17.06.02, 12:46 Gość portalu: beatice napisał(a): > Fakt, nie wiem, ale wolę nie ryzykować. Spacer z promilami we krwi sprawia czas > em > problemy, a co by było na rowerze. Aż boję się pomyśleć. Skad u wszystkich zalozenie, ze wieczorne/nocne/wczesnoporanne jazdy rowerem musza odbywac sie po spozyciu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatice Re: na rower o 23.00 IP: 80.48.114.* 17.06.02, 14:55 Gość portalu: Pafik napisał(a): > Skad u wszystkich zalozenie, ze wieczorne/nocne/wczesnoporanne jazdy rowerem > musza odbywac sie po spozyciu? A tak jakoś wyszło, bo z reguły te wieczorne/nocne/wczesnoporanne powroty do domu odbywają się po spożyciu, mniejszym lub większym. Oczywiście są wyjątki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob-35 Re: na rower o 23.00 IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 20.06.02, 02:16 szary-kot napisał(a): > wczoraj miałem przyjemność jechać przez Wrocław o godzinie 23.00: mały ruch, > fajny chłodek po nieprzyzwoicie dusznym dniu... aż się do domku nie chciało > wracać. Czyli w Niedzielę wieczorem? Jeśli tak, to dokładnie o tej samej porze jeździłem rowerem i ja :-) Dokładnie mówiąc to jeżdziłem między 20.00 wieczór a 2.00 w nocy w Poniedziałek... Było cudnie! Najpierw od Rynku do domu na kolację. Potem z domu na Rynek do mojej dziupli po kasety z filmami. Potem ok 23.00 do znajomego na Krzyki, aby obejrzeć te kasety... Potem przed drugą powrót... Szkoda tylko, że rower był pożyczony (mój mi ukradli trzy lata temu), ale wreszcie sobie przypomniałem, jak to jest cudnie na rowerku... Teraz wiem, że znów muszę zacząć częściej jeździć, jak za dawnych, dobrych czasów... Tyle dobrego z tego jeżdżenia ile było jeżdżenia :-) bo okazało się, że na pożyczonej kasecie wcale nie ma filmu, który miał na niej być (Jabberwocky)... Pozdr Rob-35 Odpowiedz Link Zgłoś
wromario Re: na rower o 23.00 20.06.02, 12:18 Gość portalu: Rob-35 napisał(a): > Było cudnie! Najpierw od Rynku do domu na kolację... Co Wy wiecie o nocnym rowerowaniu? :))) Godzina 22, kawałek szutrem z górki, wpadam na drewniany mostek - dudnią belki, za mostkiem ścieżką wzdłuż Bystrzycy i w las, ciemno a wokół setki świetlików i dalej zielonym szlakiem do wioski, tam kawałek asfaltem i znów las... A Wy tu o jakimś Rynku i Krzykach, ech... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bromden Re: na rower o 23.00 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.06.02, 12:42 nie ma jabberwocky, nie ma koyaaniquatsi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob-35 Re: na rower o 23.00 IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 22.06.02, 20:04 Gość portalu: bromden napisał(a): > nie ma jabberwocky, nie ma koyaaniquatsi No nie mów, że skasowałeś!!! Ja w zapasie mam na przykład "Easy Ridera" w wersji oryginalnej (wprawdzie to nie rowery :-))) ... ...ale zawsze easy :-) A z Jabberwocky się nie przejmuj - poszukamy aż znajdziemy! Czekam na meldunki. Qumpel powiedział, że od biedy parę osób się u nuego zmieści a soniawkę TV zasłoniętą obrazem olejnym dla szanownej wycieczki odsłoni :-) Rob-35 Odpowiedz Link Zgłoś