Gość: racjonalista
IP: *.dip.t-dialin.net
29.06.06, 15:21
Stimmungsmache - "robienie nastroju" tak po niemiecku nazywa sie uporczywe
podkopywanie czyjejs opinii, nawet w najbardziej absurdalny sposob.
Do kogo brukowce typu "Metro" i "Fakt" sa adresowane, swiadczy sama szata
graficzna - duzo obrazkow, malo liter, nieskomplikowane zwroty, krotkie
zdania. Jednym slowem plankton z najnizszego dna bajora. PS: nie jestem
zwolennikiem Leppera, chodzi o pryncypia.