Gość: moboj
IP: *.magma-net.pl
17.08.03, 15:39
własnie zapoznałam się z planem festiwalu: pracujący i uczący się nie mają
szans na wysłuchanie jakiegokolwiek wykładu, bo wszystko kończy się w dni
powszednie najpóźniej o 15. i co mi z tego, że festiwal trwa 10 dni, skoro
na wykłady mogę chodzić tylko w weekend, a to, co mnie najbardziej
interesuje jest w dni powszednie w godzinach porannych. brawo za wymyslenie
festiwalu dla bezrobotnych i studentów, którzy we wrześniu mają jeszcze
wolne. juz zdecydowanie wolałam formę trzydniową, ale za to wykłady odbywały
się od rana do wieczora.