Dodaj do ulubionych

Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka?

10.01.09, 14:20
U mojej znajomej w kamienicy już parę razy była wzywana policja, bo coś się
paliło w mieszkaniu piętro niżej. Mieszkają tam alkoholicy i niestety nic nie
można zrobić bo to ich własnościowe mieszkanie.
znajoma ma małe dzieci i boi się o ich życie...

Może ktoś ma jakiś pomysł co zrobić w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • pronator Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? 10.01.09, 14:22
      Ma ktoś pomysł co zrobić z takimi sąsiadami?
      • Gość: rysiopysio Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.09, 15:03
        sposób jest ale brutalny bo menele innych sposobów nie rozumieją.
        Przypadkowe oczywiście upuszczenie siekiery z okna na przypadkowo
        przetaczającego się menela lub solidne sklepanie masek z ewentualnymi
        złamaniami kończyn , przypadkowe oczywiście oblanie wrzącą herbatą
        z cytryną oczywiście. Wymyślać można długo - sky is the limit.
        • Gość: drmed Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.09, 17:59
          .. i po raz kolejny czlowiek ignoruje drugiego czlowieka. Gdyby straz pozarna
          faktycznie przyjechala, byc moze nie byloby tragedii.

          Kolejna nadgorliwa dyspozytorka...

          No ale po co ratowac innych, skoro to kosztuje?

          • manhu Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka 11.01.09, 12:58
            Umiesz czytać?!!!

            "Mieszkańcy zadzwonili po straż pożarną...- Zapytali, czy jeszcze się pali. Powiedziałam, że nie. Wtedy kazali nam dzwonić na policję."

            Po co tu była straż?

            "- Nieoficjalnie wiemy, że wcześniej kobieta groziła lokatorom kamienicy, że ich spali"
            Policja zawaliła sprawą, ta wariatka powinna być zlikwidowana wcześniej. Choć gdyby policja się ruszyła to pewnie na marne, bo lewacy w sądzie już by dali jej "karę" w rodzaju umorzenia sprawy.

            Krótko moje kary: dla straży zero, dla policji nagana (o ile groźby były zgłoszone), dla wariatki kara śmierci (czyli dożywocie).
          • Gość: kwas Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.09, 22:24
            To bardziej skomplikowana sytuacja niż się wydaje.

            Moznaby też napisać , że gdyby policja odebrała wtedy telefon, nie byłoby tej
            tragedi...Moznaby obwiniać wszystkich po kolei...a problem i tak dalej istnieje
            - alkoholicy których nie można ruszyć :(

            ps. poza tym skąd wiadomo, że to nie facet był dypozytorem?!!!!


      • Gość: baroszek Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.09, 18:48
        Sluchaj... Jak juz wczesniej wspomniales takiemu komus nic nie mozna
        zrobic dopoki przez niego innemu nie stanie sie krzywda. Dlatego
        wedlug mnie jest to najwieksza glupota. Takiego psychola powinno sie
        wypier... w piz... z domu i pod most z nim.
      • Gość: nanook Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.nplay.net.pl 10.01.09, 21:59
        Ostrzegawczy strzał w głowę.
      • andrzej554 Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka 12.01.09, 09:57
        Mieszkam na tym samym osiedlu, niedaleko miejsca tragedii.
        Na ulicach, a przy monopolowym (właśnie na Kraszewskiego!!!) zawsze spora
        gromada pijanych meneli. Niezależnie od godziny i pogody.
        Pytasz, co robić z takimi mieszkańcami?
        W moim budynku przez ponad 20 lat mieszkańcy usiłowali pozbyć się psychicznego,
        który nie tylko groził pobiciem, śmiercią, spaleniem, zatruwał życie wszystkim
        mieszkańcom, notorycznie zalewał klatkę schodową fekaliami. To, co znosił na
        strych i do piwnicy (zablokował całą) wywieziono w końcu 9 wielkimi kontenerami.
        Gdyby to się zapaliło, to chyba pół ulicy przestało by istnieć. Szanowni
        urzędnicy wszystko serdecznie mieli w dupie. Masa pism, skarg i wniosków
        zostawały w ogóle bez echa. Nawet do Dutkiewicza. Tylko dostać się do pana
        Prezydenta jest trudniej niż do Czartoryskiego w hotelu Lambert z czasów
        Wielkiej Emigracji.
        Zarządzał wtedy budynkiem TBS- tam wszelkie pisma ginęły, nawet wywalczony
        sądowy wyrok- nakaz eksmisji.
        Dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach ogólnopolskich nagle w TBS cudownie
        odnalazły się pisma, nawet wyrok sądowy.
        Wszystko ruszyło sprawnie i zgodnie z literą prawa po zmianie administratora
        budynku.
        Jeżeli Waszym administratorem jest TBS- nic nie osiągniecie.
    • Gość: Justi Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: *.chello.pl 10.01.09, 15:06
      ta sąsiadka powinna trafić do więzienia
      • Gość: as Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.as.kn.pl 10.01.09, 16:00
        Zosiu, Wojtku - pozostaniecie w NASZEJ pamięci. Bezsensowna śmierć.
        • Gość: kkkk Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.171.19.130.static.crowley.pl 10.01.09, 17:54
          tragedia niewinnych ludzi :(
        • Gość: gosc Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.chello.pl 10.01.09, 19:08
          Zastanów się co piszesz, na pewno nie była bezsensowna - uratowali w końcu wiele
          innych osób. Dzięki ich poświęceniu inni przeżyli.
          Co innego, że taka sytuacja nie powinna mieć w ogóle miejsca.
          • Gość: as Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.as.kn.pl 10.01.09, 19:32
            Bezsensowna - bo jej wogóle nie powinno być. Natomiast jak tak
            stawiamy sprawę to BOHATERSKA.
    • lunaglass Ale okropna rudera. Jak tam ma się ie palić... 10.01.09, 16:57
      Coś strasznego, że w naszym "mieście spotkań" (chyba ze św Piotrem) ludzie
      mieszkają w takich gruzowiskach jak z '45 roku.
      • Gość: Adrian Re: Ale okropna rudera. Jak tam ma się ie palić.. IP: *.router.finemedia.pl 10.01.09, 17:46
        Takie mamy właśnie miasto spotkań. Kamieniczki odremontowane tylko w obrębie
        Rynku, tzn. kamieniczki, ich elewacje. Środek pamięta czasy wojny. O komunikacji
        i nieudoli urzędasów nawet szkoda pisać w obliczu takiej tragedii...
      • Gość: byłem tam Re: Ale okropna rudera. Jak tam ma się ie palić.. IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 17:56
        W tym domiu mieszka ktoś z mojej rodziny.
        Byłem tam od 11 do 17.15. Autokar z przerażonymi i głodnymi ludźmi
        nadal tam stał. O 14 interweniowałem w sprawie zorganizowania
        jakiegoś ciepłego posiłku. Policja zapewniła ludziom ciepłą herbatę,
        ale o tym, że powinna w sztabie kryzysowym Urzędu Miasta załatwić
        posiłek dowiedziała się od nas. Po interwencji telefonicnej na 997
        (maiłaem farta - odebrali), dowiedziałem się po godzinie, że posiłek
        wraz z noclegiem czeka w hotelu na Oporowskiej, bo już tam został
        opłacony przez Sztab Kryzysowy. A jak autokar pojedzie to już każdy
        musi wrócić na własną rękę.
        Oczywiście nikogo ze sztabu kryzysowego, czy w ogóle Urzędu Miasta
        nie było w ogóle na miejscu. Pewnie ktoś się ograniczył do
        zamówienia hotelu i poszedł na weekend robić zakupy.
        Tymczasem od świtu mieszkańcy czekali pod budynkiem, aż będzie
        wiadoomo czy i kiedy będą mogli wrócić do domu. Mówiono im, że jest
        już bezpoecznie poza 2-3 lokalami, ale budynek będzie zamknięty
        przez kilka dni, a każdy będzie mógł wejść i zabrać
        najpotrzebniejsze rzeczy do hotelu. Stało się to dopiero po 15.00,
        kiedy zaczęło się już ściemniać (w budynku nie było oczywiiście
        prądu). Policja twierdziła, że będzie wpuszczać pojedynczo, a każdy
        może zabrać tylko dokumenty i najpotrzebniejsze rzeczy. Pan
        policjant mówił nawet tylko o bieliźnie. Też był biedak zziębnięty,
        bo stał w bramie od rana.
        Na moje pytanie kto dowodzi akcją, bo w tym tempie ludzie będą
        czekać do nocy usłyszałem, że Prokurator i straż pożarna (sic!).
        Na szczęście zrobił się szum i policjanci pod naszą presją zaczęli
        wpuszczać więcej osób (za co im personalnie dzięki)
        Efekt końcowy jest taki, że 80% mieszkańców zostało zabranych przez
        rodzny, a kilka osób czekało w autokarze do 17.15 (a może i dłużej).

        Szanowny Sztabie! Pomoc i ciepły posiłem przydałby się ludziom na
        miejscu, a nie nocą w hotelu, do którego trafi parę osób.

        Starajmy się o EIT, róbmy Euro 2012, miejmy marzenia o EXPO, może
        nawet wydajmy 2 melony na światełka i Dodę w czarnych majtkach...

        Ale do licha!!!
        Dbajmy o mieszkańców, którym się w nocy spalił dach nad głową!

        Czy jesteśmy gotowi na prawdziwie kryzysową sytuację? Jakiś nie daj
        Boże, zamach terrorystyczny czy większe pożary???


        • ewa9717 Re: Ale okropna rudera. Jak tam ma się ie palić.. 10.01.09, 18:11
          Ten sztab kryzysowy to zaoczny jakiś? Do kitu z taką pomocą.
        • ooku Re: Ale okropna rudera. Jak tam ma się ie palić.. 10.01.09, 19:16
          Nic dodać, nic ująć. Cała sprawa to po prostu tragedia.
      • Gość: Yello Re: Ale okropna rudera. Jak tam ma się ie palić.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 18:35
        > Coś strasznego, że w naszym "mieście spotkań" (chyba ze św Piotrem) ludzie
        > mieszkają w takich gruzowiskach jak z '45 roku.

        No już bez przesady. Teraz to wygląda jak rudera, bo jest po pożarze. Nie twierdzę, że to był jakiś super budynek, ale przed tym zdarzeniem nie wyglądał jakoś tragicznie. Na ulicy Pomorskiej kamienice są w o wiele gorszym stanie.

        Pozdrawiam!
    • Gość: winnych więcej Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 18:11
      Ja bym się zastanowił, czy winnych nie ma także na poniższej liście:
      - straż pożarna, która nie przyjeżdża po pierwszym wezwanie i każe
      przestraszonym ludziom oceniać czy na pewno ugasili tę wersalkę
      - pogotowie, które nie chce przyjechać od razu na wezwanie, tylko
      straszy odpowiedzialnością za wezwanie karetki, jeśli się okaże to
      niekonieczne
      - policja do której się nie można dodzwonić, pomimo wielu prób

      Prokuratora niech to wyjaśni, a Straż i Pogotowie niech:
      - ujawni pełne nagrania rozmów
      - wyjaśni potem dlaczego nic nie zrobili, włącznie z poinformowaniem
      Policji

      I to niezależnie od tego czy to był wypadek czy podpalenie. To nic
      nie zmienia.
      • Gość: jeszcze jedno Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 18:18
        Aha,
        a czy wiecie o tym, że ok. 4 przyjechało 7 wozów strażackich,
        ugasili pożar, po czym kiedy pojechali, po pół godzinie zaczął się
        na nowo palić balkon w tym mieszkaniu???
        Musieli wracać ponownie!!!
        W czaie pożaru przyjechało za to kilka karetek, ale nie po to żeby
        badać ludzi z autokaru. Może po to, żeby pokazać że są i że czasem
        przyjężdzają nawet bez wezwania...

        Już kończę, bo tracę powoli panowanie nad słowem...
        • Gość: anetia Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.chello.pl 11.01.09, 17:41
          Byłam naocznym swiadkiem tej tragedi, przyjechało 7 wozów to
          fakt ,ale tylko jeden strażak gasił pożar to karygodne , a reszta w
          panice nie wiedzieli co mają począć. Żałuję iż nie nakreciłam akcji
          strażaków.
          • Gość: kwas Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.09, 22:30
            Straż pożarna na pewno działała tak jak to było konieczne. ludziom sie wydaje ze
            jak sie mało robi to nie robi się nic....Gaszenie pożarów nie ogrnaicza sie
            tylko do "wylewania ton wody" ...zastanów się Anetia ile wiesz o tym jak wygląda
            prawidłowe działanie w czasie akcji ratowniczo-gasniczych, a potem sugeruj że
            strażacy panikowali....
          • Gość: konik Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.09, 00:12
            DO Anetia.Ty chyba jesteś blondynką.Nie jestem strażakiem ale widziałem przez
            przypadek ich kilka razy w akcji i nie wiem o jakiej "panice ty piszesz"
        • Gość: widz Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 14:21
          ty chyba w tym czasie zioło musiałeś jarać albo za dużo dymu się
          sztachnełeś.akcja zaczeła się o 4.15 a skończyła się przed 8 rano9,wtedy to
          odjechał ostatni wóz strażacki.
          Myśl co piszesz
    • jola_z_dywit_2006a Bohaterzy dnia codziennego, zabici przez urzedasow 10.01.09, 18:19

      ktorzy nie spelnili przepisow UE. 112 mial dzialac w Polsce od kilku lat.

      Nastepne spostrzezenie, wczasie pozaru smierc najczesciej nastepuje po przez
      zatrucie. Dlaczego w zadnym kraju w ktorym bylem nie ma wymogu posiadania
      masek przecie dymowi ?
      • Gość: gosc Re: Bohaterzy dnia codziennego, zabici przez urze IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.09, 20:03
        bo zadna nie chroni przed czadem (= tlenkiem wegla)
      • Gość: Sendo Re: Bohaterzy dnia codziennego, zabici przez urze IP: *.sarmacka.net 11.01.09, 14:45
        Błagam, tylko nie "bohaterzy"!!! Bohaterowie, tak, bohaterowie,
        zgoda. Rozumiem, że masz istotne treści do przekazania, ale najpierw
        trzeba się ubrać, a potem wyjść z domu. Tak.
    • Gość: Wrocławianin Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: 80.48.71.* 10.01.09, 18:23
      1. Mi jako mieszkańcowi tego miasta jest wstyd za to jak potraktowano
      mieszkańców spalonej kamienicy - zero jakiejkolwiek kordynacji całej akcji,
      policja nie wiedziała co ma robić. Miasto powinno mieć wyszkolonych ludzi,
      którzy postępowaliby według określonej procedury, tak aby cała akcja przebiegała
      sprawnie, każda służba była odpowiednio pokierowana żeby wiedziała co ma w tej
      sytuacji zrobić, a nie żeby poszkodowani koczowali tyle godzin na miejscu tragedii.
      2. Odnośnie tej alkoholiczki - powinna być aresztowana za nie umyślne (a może
      umyślne) spowodowanie śmierci 3 osób, spowodowanie katastrofy i zniszczenie
      mienia wszystkich tych rodzin.
      3. Straż pożarna - powinny być wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne odnośnie
      dyspozytora. Powinien podejść do sprawy po ludzku, a nie proceduralnie.
      4. Policja - tu powinny polecieć głowy, i to wiele na samym szczycie, za brak
      możliwości dodzwonienia się. Przecież czasem decydują sekundy. Znam ten problem,
      bo sam kiedyś dzwoniłem na policję w sprawie głośnej imprezy za ścianą -
      dodzwoniłem się po 20 minutach, a przyjechali po dalszych 50 minutach. A gdyby
      się działo coś poważniejszego.
      Dlatego jest mi wstyd za Wrocław. Wielkie aspiracje, a człowiek jest
      tylko przedmiotem...
      • Gość: takisobiektoś Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.09, 20:42
        Zgadzam się ze wszystkimi że to tragedia.Że był bałagan z zakwaterowaniem czy posiłkiem również.Nie zgadzam się z pretensjami do Straży.Zaraz powiecie że strażak i broni swoich.Tak strażak.I wiem po wielu latach słuzby , że tak by postąpił każdy dyspozytor.Skoro powiedzieli że wersalkę ugasili a właścicielka mieszkania jest pijana to jaki ma sens wyjazd wozów z remizy.To już zadanie dla Policji.Tym bardziej że ogień pojawił się ok. 4 godziny później.A co robiła w tym czasie pijana kobieta??To że nie ma w naszym mieście CPR-u Centrum Powiadamiania Ratunkowego, gdzie w jednym miejscu siedzą dyspozytorzy wszystkich służb to już inna bajka.Dopóki tego nie będzie niestety do takich sytuacji może dojść znowu.I nie zgadzam się z przedmówcą, że Policja nie wiedziała co robić.To że mieszkańcy koczowali tyle godzin pod domem to przecież nie ich wina tylko miasta.
    • Gość: ktoś Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: *.as.kn.pl 10.01.09, 18:42
      Dla was to niewinni ludzie. Dla niektórych, to przyjaciele...
    • gumka7 Trzy (ofiary) godziny śmy walczyli- przy telefonie 10.01.09, 18:49
      aż się spalił dom.
    • baran1949 zginęli a policja i straż walcza o podwyżki 10.01.09, 19:38
      Szok, płacimy podatki, wciąż nowe roszczenia, szybkie emerytury, a człowiek
      musi liczyć na siebie. Zadzwonić, dodzwonić się nie można, bo zajęte? Kpina z
      narodu, to niech będzie tyle telefonów ile trzeba.Straż zaufała i co? Poszli
      spać? Pijaczka groziła, ale gdyby to zgłosić, można trafić do sądu za
      pomówienie. Polska to straszny kraj dla ludzi, tylko tyle.
      • Gość: gbjhgk Re: zginęli a policja i straż walcza o podwyżki IP: *.wro.vectranet.pl 10.01.09, 19:44
        jak to maja tyle telefonow ze sa niedostepne? to widac trzeba centrale
        rozszerzyc i operatorow dolozyc a nie zdawac ludzi na pastwe losu!
        Zycia nic nie wroci i to jest w tym najgorsze... ale lby za to powinny poleciec.
        tez sie usilowalem kiedys dodzwonic na owe "112" - 5min 45 s "prosze czekac"...
        smiech na sali!
        • Gość: Adrian Re: zginęli a policja i straż walcza o podwyżki IP: *.router.finemedia.pl 10.01.09, 20:39
          Grunt, że po 15 latach na emeryturę, byle zleciało...
          • Gość: dsgfgfgh Re: zginęli a policja i straż walcza o podwyżki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.09, 20:43
            tyle że po 15 latach głodowe 40%.
            • Gość: dim Re: zginęli a policja i straż walcza o podwyżki IP: *.chello.pl 11.01.09, 17:21
              Gość portalu: dsgfgfgh napisał(a):

              > tyle że po 15 latach głodowe 40%.

              Za taką pracę to i tak za dużo.
              • Gość: dsgfgfgh do dim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.09, 17:38
                to zapraszam baranie !!!!Za pierwsze trzy lata i nadstawianie d... 1200 na
                rękę.Przyjdziesz? Skądże za cienki jesteś.Przy kompie, anonimowo to ty jesteś gość.
                • Gość: dim Re: do dim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.09, 10:41
                  Gość portalu: dsgfgfgh napisał(a):

                  > to zapraszam baranie !!!!Za pierwsze trzy lata i nadstawianie d... 1200 na
                  > rękę.Przyjdziesz? Skądże za cienki jesteś.Przy kompie, anonimowo to ty jesteś g
                  > ość.

                  Ty za to podpisujesz się pełnym imieniem i nazwiskiem.
                  A ja nie przyjdę, bo nie po to uczyłem się i studiowałem, żeby udawać, że bronię
                  społeczeństwo.
                  • Gość: konelek Re: do dim IP: 195.182.9.* 12.01.09, 10:55
                    Jesteś człowieczku strasznym ignorantem! Strażacy TEŻ się uczyli,
                    dziś większość ma ukończone studia! Gdyby ktoś z Twoich bliskich
                    zginął w wypadku samochodowym -bo 60 letni strażak zbyt długo
                    rozcinał auto, żeby rannego wydostać lub za wolno gdzieś dobiegł w
                    trakcie pożaru miałbyś pretensje, że strażak stary. A emerytura po
                    15 latach to zazwyczaj po 40.... Acha -nie jestem strażakiem
                    To straszne ,że takie zdarzenie miało miejsce i zginęłi ludzie i
                    jeżeli ktokolwiek popełnił chociaż ZANIEDBANIE powinien za to
                    odpowiedzieć -mimo tego, że tej rodzinie życia to nie wróci.
                    • Gość: dim Re: do dim IP: *.chello.pl 12.01.09, 17:19
                      Ja piszę o policji, nie o strażakach.
                    • Gość: dim Re: do dim IP: *.chello.pl 12.01.09, 17:28
                      W temacie 60-letniego strażaka - wg mnie człowiek z takim doświadczeniem jest
                      zbyt cenny, żeby być emeryturze. Może to on powinien decydować, kogo wysłać w
                      odpowiedzi na zgłoszenie?
                      • Gość: dsgfgfgh Re: do dim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.09, 19:34
                        Gość portalu: dim napisał(a):

                        > W temacie 60-letniego strażaka - wg mnie człowiek z takim doświadczeniem jest
                        > zbyt cenny, żeby być emeryturze. Może to on powinien decydować, kogo wysłać w
                        > odpowiedzi na zgłoszenie?

                        To nie jest takie proste kolego.Morze w duzym mieście gdzie na stanowisku
                        kierowania jest 2 dyspozytorów(lub więcej) to morze nie byłoby z tym problemu.W
                        mniejszych miastach ( a takich jest większość)jest jeden dyspozytor.I to nie
                        jest tak jak sobie ludzie myślą odbiera tylko telefony i koniec.On
                        wysyła(dysponuje) sprzęt i ludzi do zdarzenia.To jemu przez radiostację zgłasza
                        się co jest na miejscu i czego mi potrzeba..Teraz sytuacja taka: w jednym czasie
                        2-3 pożary i jakiś wypadeczek.Każdy przez radiostację musi zameldować co się
                        dzieje.Jeden chce więcej aut, drugi pogotowie energetyczne a trzeci jeszcze
                        coś.A w tym czasie dzwoni "paniusia" że jej mruczuś uciekł na drzewo i niech
                        straż natychmiast przyjedzie drabiną (za 2,5 miliona pln) a jak jej odmówisz to
                        ona zadzwoni do mediów. Uwierz mi to urwanie głowy.Myślę że to nie jest praca
                        dla 60-cio latka.Ja wolałbym 100 razy jeździć do pożarów niż być
                        dyspozytorem.Pozdrawiam
                  • Gość: dsgfgfgh Re: do dim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.09, 11:47
                    Człowieku a co Ty myślisz że strażacy to głąby po zawodówkach???Tylko ty
                    kończyłeś studia?
                    Przyjdź i zobacz ilu ludzi ma wyższe wykształcenie.Ilu jest aspirantów
                    pożarnictwa.Bez minimum średniego nikt cię nie przyjmie do straży.Nie wiem czy
                    jest słuzba w tym kraju na którą spada więcej obowiązków niż na straż!!!Pożary
                    to małe piwo.KAŻDY musi mieć kursy z ratownictwa medycznego, co 3 lata egzaminy
                    aby je odnowić.Do tego jeszcze ratownictwo chemiczno-ekologiczne.O
                    budownictwie,katastrofach budowlanych.ratownictwie wysokościowym,wodnym i wielu
                    innych które zwalili nasi rządzący na garb straży to już nie wspomnę.Ty się
                    uczyłeś 5 lat i straszny pan.A strażak uczy się przez wszystkie lata swojej
                    służby.Codziennie zajęcia na salach wykładowych w jednostce lub praktyczne.I
                    ŻADEN strażak "nie udaje" że broni społeczeństwo, tylko robi to z narażaniem
                    własnego tyłka.Gdyby wszystko straż robiła zgodnie z przepisami to takich
                    sytuacji byłoby więcej.A są rzadkością tylko że nadstawiają d..ę za takich
                    głąbów jak Ty co tylko oszkalować w necie potrafią.
                    Wszystko w tym temacie.
                    • Gość: dim Re: do dim IP: *.chello.pl 12.01.09, 17:21
                      Piszę o policji, nie o strażakach. Widziałem jak strażacy gasili ten pożar i
                      ratowali ludzi i nie mam zamiaru nic im zarzucać. Nie widziałem, że straż też ma
                      wcześniejsze emerytury. Uraziłem - przepraszam.
                      • Gość: dsgfgfgh Re: do dim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.09, 19:22
                        OK.Przeprosiny przyjęte.Może się nie zrozumieliśmy.
                        Straż od 1991r. To ten sam resort co Policja.
                        • Gość: dim Re: do dim IP: *.chello.pl 12.01.09, 19:40
                          Ta kamienica to moje sąsiedztwo. Za dużo emocji było, stąd niedopowiedzenia.
                          • Gość: dsgfgfgh Re: do dim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.09, 22:09
                            Gość portalu: dim napisał(a):

                            > W temacie 60-letniego strażaka - wg mnie człowiek z takim doświadczeniem jest
                            > zbyt cenny, żeby być emeryturze. Może to on powinien decydować, kogo wysłać w
                            > odpowiedzi na zgłoszenie?

                            To nie jest takie proste kolego.Morze w duzym mieście gdzie na stanowisku
                            kierowania jest 2 dyspozytorów(lub więcej) to morze nie byłoby z tym problemu.W
                            mniejszych miastach ( a takich jest większość)jest jeden dyspozytor.I to nie
                            jest tak jak sobie ludzie myślą odbiera tylko telefony i koniec.On
                            wysyła(dysponuje) sprzęt i ludzi do zdarzenia.To jemu przez radiostację zgłasza
                            się co jest na miejscu i czego mi potrzeba..Teraz sytuacja taka: w jednym czasie
                            2-3 pożary i jakiś wypadeczek.Każdy przez radiostację musi zameldować co się
                            dzieje.Jeden chce więcej aut, drugi pogotowie energetyczne a trzeci jeszcze
                            coś.A w tym czasie dzwoni "paniusia" że jej mruczuś uciekł na drzewo i niech
                            straż natychmiast przyjedzie drabiną (za 2,5 miliona pln) a jak jej odmówisz to
                            ona zadzwoni do mediów. Uwierz mi to urwanie głowy.Myślę że to nie jest praca
                            dla 60-cio latka.Ja wolałbym 100 razy jeździć do pożarów niż być
                            dyspozytorem.Pozdrawiam
                            • Gość: dsgfgfgh Re: do dim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.09, 22:12
                              dyspozytorem nie jestem .Piszę bo ostatnie zdanie w poprzednim poście można tak
                              odebrać.
        • Gość: dead-sea pogotowie Policji Wrocław proszę czekać IP: *.gprs.plus.pl 10.01.09, 20:41
          tyle może usłyszeć dzwoniąc na wrocławską Policję! Wiele razy
          próbowałem z podobnym skutkiem. Dno. A potem sie dziwią, że sa na
          samy dnie wszelkich rankingów!
        • Gość: euzebio Re: zginęli a policja i straż walcza o podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 01:38
          widzisz tepy byku - a moze po prostu nie mial kto odebrac bo za malo
          jest operatorow? czasami wystarczy pomyslec ale do pustego lba nic
          nie przemowi.
      • Gość: krt Re: zginęli a policja i straż walcza o podwyżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 03:18
        Jestes az tak glupi, czy tylko udajesz, aby wzbudzic sztuczna dyskusje
        doprowadzajaca jedynie do sztucznej paranoi? Kazac nam podejzewac wszystkich
        dookola? Niweczac kazdy przejaw zaufania do Policji czy Strazy Pozarnej? Chcesz
        wzbudzic nieufnosc w ludziach, podjudzajac wlasne urojenia o wielkim spisku i
        nierobstwie ludzi, ktorzy uratowali setki ludzkich zyc? Czy po prostu bawia Cie
        seanse nienawisci, tworzone przez ludzi, ktorzy nie maja zielonego pojecia, o
        tym, o czym mowia, ale mowia by powiedziec, jak bardzo nie lubia czegos, choc
        nie wiedza nic istotnego i powtarzaja plotki zaszlyszane. A jesli zdarzy im sie
        zlego cos, to biegna do tych ktorych pomawiali najbardziej... Ot, w takim kraju
        mieszkamy, gdzie czyniacych dobro, pomawia sie o jeszcze wieksze zlo, dowodow
        nie majac zadnych, bo wystarczy zazdrosc, o to, ze sa lepszymi ludzmi.
    • Gość: koleżanka... Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 20:40
      nie zapominajmy o tym, że dzisiaj ktoś stracił rodziców i siostrę...

      [*]
    • rorio2 Uratowali innych, a sami zginęli w pożarze 10.01.09, 20:46
      Super. W XXI wieku ludzie giną, bo komuś się nie chciało odebrać telefonu.
      Wrocław NIE jest bezpiecznym miastem.
    • Gość: ehh To efekt polityki miasta -nie chcą tworzyć slamsów IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 21:17
      To efekt polityki miasta - nie chcą tworzyć slamsów. Efekt - giną
      uczciwi i normalni ludzie. Przesiedlić tych wszystkim meneli trzeba
      w jeden obszar daleko od centrum i niech się tam podpalają,
      zabijają, chleją na umór. Innej rady jak widać nie ma. Ile jeszcze
      takich przypadków będzie musiało mieć miejsce? Ile kamienic musi
      spłonąć.

      Ciekawe, czy miasto tej pijaczce wypowie umowę najmu. Jak mieszkanie
      ma własnościowe, to nawet lepiej - pozew cywilny z roszczeniem o
      odszkodowanie za umyślne podpalenie powinien pozbawić ją tego
      mieszkania. Dla takich ludzi miejsce jest pod mostem.
      • Gość: wrocławianka Re: To efekt polityki miasta -nie chcą tworzyć sl IP: *.magma-net.pl 11.01.09, 10:00
        Jestem za !!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: konrad Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 21:19
      ja mam pomysł ale nierealny. na tą patologię jest jedno lekarstwo - komora
      gazowa. Jedyne co robią to żyją za pieniądze uczciwych ludzi, pasożytują na
      wszystkich mieszkańcach naszego kraju. Smutne jest to, że np w moim mieście
      śmierdząca patologia jest dla władz bardziej wartościowa i godna zainteresowania
      niż ludzie zdolni uczący się w najlepszych szkołach w okolicy. Dostają wszystko
      za darmo więc się panoszą, gdyby musieli zapracować, albo chociaż być trzeźwi,
      aby zostać zasiłek, czy inną pomoc wszyscy by zginęli bo pracy nie lubią...
      Świebodziczanin.
      PS... a co do policji sam kiedyś do nich dzwoniłem bo znalazłem pijanego
      człowieka leżącego w krzakach z głową na drodze o randze wojewódzkiej... pan
      policjant ze Świebodzic wyśmiał mnie i odłożył słuchawkę...
    • Gość: Znajoma... Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: *.chello.pl 10.01.09, 21:50
      To przykre, że ludzie wyszkoleni do ratowania ludzi, niesienia pomocy i
      zapewniania bezpieczeństwa została wyparta przez zwykłych ludzi, którzy
      niezważając na niebezpieczeństwo biegali ostrzegając sąsiadów przed
      zagrożeniem... To przykre, ze musieli zginać by pokazać jak bardzo jesteśmy
      zdani na siebie kiedy chodzi o życie... Gratuluję jakiemuś komuś w dyspozytorni
      lenistwa, które pozbawiło dwoje dzieci rodziców i siostry... Mam nadzieję, ze
      zżera tego kogos resztka sumienia... Ile jeszcze osób będzie musiało zginać,
      naszych znajomych, przyjaciół sąsiadów...zanim ktoś zainteresuje się zamiast
      opłacaniem tyłka Dody, bezpieczeństwem... Jak wiele muszą zarabiać policjanci i
      inne służby, żeby łaskawie chociażby sprawdzić czy wszystko jest OK. I jak to
      możliwe, że straż pożarna znajdująca się AŻ 2 ULICE DALEJ nie mogła dojechać? ...
      ***
      Mam nadzieję, ze dojdziecie do siebie po tej tragedii... Jesteśmy z wami...
      3majcie się...Obyście nigdy więcej nie byli zdani sami na siebie:((
      • Gość: ww Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 22:14
        Witam sprawa jest następująca to nie wina strazaków tylko urzędasów którzy
        podają się za strażaków i siedzą sobie w miejskim punkcie kierowania i w życiu
        nie widzieli ognia chyba tylko na filmie a biorą największe pieniądze.Wywalić tą
        całą góre na zbity pysk ,a tych z tego dnia pod sąd
        • babette666 a zabezpieczenia??? 10.01.09, 23:39
          pierwsza rzecz, zainstalowac czujnik, kosztuje 40 zl a zycie ludzkie
          jest chyba wiecej warte??? a winnych? zawsze znajdzie sie czas zeby
          ich znalezc, takie czujniki w wielu krajach sa obowiazkowe
    • milkas1 Uratowali innych, a sami zginęli w pożarze 10.01.09, 23:56
      najgorsze w tej tragedii, jest fakt ze 19 letni chłopak stracił rodziców i siostrę
      wstyd dla Wrocławia i bezczynności Policji i Strazy pożarnej
      • Gość: xxx1 Re: Uratowali innych, a sami zginęli w pożarze IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.09, 01:37
        o jakiej bezczynności policji mówisz? zastanów się co piszesz! policja
        zgłoszenie otrzymała dopiero nad ranem!
        • Gość: dim Re: Uratowali innych, a sami zginęli w pożarze IP: *.chello.pl 11.01.09, 17:23
          A pan dzielnicowy z Kleczkowa nic oczywiście nie widział wcześniej?
    • Gość: gość Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: *.chello.pl 11.01.09, 00:38
      Uważam że sąsiadka która ugasiła wersalkę i poinformowała o tym
      straż powinna była wykonac telefon na policję i domagac sie aby
      zabrali pijaczke na izbę,przeciez sasiedzi byli zastraszani pożarem.
      A pani w TV sie tłumaczy iz nie jest ekspertem.A strazakom sie nie
      diwie że nie przyjechali jak uslyszeli że pożar ugaszono.
      • Gość: ktos Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.wroclaw.agora.pl 12.01.09, 09:52
        Nie wiesz o czym piszesz. Ta kobieta zadzwoniła do straży pożarnej i
        została przez nich w karygodny sposób zignorowana!! To nie zwykły
        człowiek, zdenerowwany sytuacją lokator ma wiedzieć co robić z
        pożarem i jak samemu go ugasić. Czy Ciebie ktos tego uczył?! Czy my
        wszyscy, każdy mieszkaniec tego miasta mamy kończyć szkoły
        pożarnicze, żeby samemu sobie dawać radę w takich sytuacjach?!!! To
        dyżurny w Straży ma ocenić zagrożenie i zareaagować na każdy sygnał
        o niebezpieczeństwie Tu to niebezpieczeństwo było! Miał wszelkie
        dane, by to zrozumieć: pijana kobieta, która juz zaprószyła ogień w
        środku nocy!!! Czego chcieć jeszcze więcej?? To ten strażak
        powienien być zawodowcem, mam nadzieję, że był szkolony. Jeden mały
        błąd kosztował życie trojga niewinnych ludzi!!!! Piszesz, że
        sąsiadka powinna była zadzwonić na policję - informuje po raz
        kolejny, jeśli nie zrozumiałeś(aś) jeszcze wielu doniesień i
        wypowiedzi: ona dzwoniła, kilkakrotnie. Za żadnym razem się nie
        dodzwoniła!!!! Słyszała komunikat z automatycznej sekretarki. W
        półmilionowym mieście nie dodzwonisz się na policję!! Moja znajoma
        próbowała to zrobić w sobotę po południu, kilkarotnie, za każdym
        razem albo zerwane połaczenie, albo sekretarka. Policjanci
        nieoficlajnie wiedzą o tym, oficjalnie mówią, że mają dużo zgłoszeń.
        Ludzie!!! Mamy XXI wiek, misje w kosmosie i inne cuda na kiju a nie
        można zorganizować wystarczająco pojemnej centarli i więcej
        stanowisk z ludzmi?!!! Może wróćmy więc do epoki kamienia łupanego,
        wystrugajmy sobnie maczugi i sami dbajmy o swoje bezpieczeństwo??
        Dla mnie wniosek jest jeden: w dużym, europejskim (sic!) mieście w
        razie niebezpieczeństwa jesteśmy zdani sami na siebie! Pan prezydent
        buduje fonatnnę za 22 miliony a my, wdzięczni wrocławianie drżyjmy
        codziennie o swoje bezpieczeństwo w domach nieremontowanych od
        wojny.
    • Gość: 40stka Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.09, 00:40
      Nie jest prawdą, że nic nie można zrobić. W takim przypadku jak ten właściciel
      nieruchomości lub wspólnota mieszkaniowa może złożyć pozew z żądaniem sprzedaży
      lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego
      o egzekucji z nieruchomości. Na podstawie art. 16 ustawy o własności lokali
      można w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu uciążliwego sąsiada w drodze
      licytacji, jeżeli:
      zalega on długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat,
      wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu,
      przez niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości
      wspólnej niemożliwym.
      W takim przypadku przepisy nie przewidują przyznania lokatorowi lokalu zastępczego.
      W tym przypadku powództwo wytacza wspólnota, a nie zainteresowany właściciel i
      do jego wytoczenia konieczna jest uchwała właścicieli lokali.
    • Gość: soccer1doc Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: *.9-67.se.res.rr.com 11.01.09, 01:35
      Wszyscy winni;
      Mieszkancy- bo nie mieli czujnikow.
      Wladze- po prawo nie nakazuje posiadania czujnikow
      Straz- bo nie ma procedury ktora nakazuje sprawdzenie kazdego alarmu
      Miasto=bo nie potrafi zorganizowac standartu postepowania z ludzmi
      ewakuowanymi z budynku
      Strasznie sie na roznych forach lubia ludzie nasmiewac z
      Amerykanow ,ze kowboje i glupki ale mieszkajac w Stanach od wielu
      lat w roznych Stanach powtrza sie to samo:
      1)kazdy dom i mieszkanie musi posiadac nie jeden a wiecej czujnikow
      dymu(w zaleznosci od powierzchni i ilosci poziomow)
      2)kazde powiadomienie lub alarm centralny musi byc inwestygowany
      przez straz pozarna
    • kasha7r Uratowali innych, a sami zginęli w pożarze 11.01.09, 08:51
      Zgadzam sie z wypowiedziamy powyżej. Sama dzwoniłam kiedys pod 997 i
      przez całe 23minuty słyszałam w telefonie za kazdym razem gdy
      probowałam sie połoczyc z policja "Komenda policji, proszę czekać".
      To jakis obłed,wyobrazmy sobie sytuacje gdy bez policji sie nie
      obejdzie, gdzie ona jest potrzebna nagle a tu "Komenda policji,
      proszę czekać"-ileż mozna czekac??
    • Gość: takisobiektoś Zgadzam się ze wszystkimi że to tragedia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.09, 08:59
      Zgadzam się ze wszystkimi że to tragedia.Że był bałagan z zakwaterowaniem czy
      posiłkiem również.Nie zgadzam się z pretensjami do Straży.Zaraz powiecie że
      strażak i broni swoich.Tak strażak.I wiem po wielu latach słuzby , że tak by
      postąpił każdy dyspozytor.Skoro powiedzieli że wersalkę ugasili a właścicielka
      mieszkania jest pijana to jaki ma sens wyjazd wozów z remizy.To już zadanie dla
      Policji.Tym bardziej że ogień pojawił się ok. 4 godziny później.A co robiła w
      tym czasie pijana kobieta??To że nie ma w naszym mieście CPR-u Centrum
      Powiadamiania Ratunkowego, gdzie w jednym miejscu siedzą dyspozytorzy wszystkich
      służb to już inna bajka.Dopóki tego nie będzie niestety do takich sytuacji może
      dojść znowu.I nie zgadzam się z przedmówcą, że Policja nie wiedziała co robić.To
      że mieszkańcy koczowali tyle godzin pod domem to przecież nie ich wina tylko
      miasta.
    • tomboy81 Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? 11.01.09, 09:14
      Chciałbym się wypowiedzieć na temat telefonów dyżurnych POLICJI. To
      nawet nie jest kpina. Kiedyś jakieś młodzi ludzie w wieku 15 - 17
      lat jechali fiacikiem bez ani jednego światła. No z jednym migajacym
      kierunkiem. Olał bym to ,ale gdyby nie refleks potracily by mnie i
      co dzwoniłem na 997 i 112 okolo 18 - 25 minut. Kiedy sie juz
      dodzwonilem poprosili mnie o numery. Numery spisalem i chcac
      zadzwonic jeszcze raz zeby je podac -bylem zdenerwowany, dzwonilem
      kolejne 12 - 14 minut po czym zrezygnowalem i w komórce wyszukałem w
      internecie nazwe komendy i poszukałem nr stacjonarnego prosto do
      jednostki policji do ktorej wczesniej przelaczyl mnie dyżurny i sam
      zadzwonilem na jakies tam numer 071 338..... To ŻART. Dosłownie
      kpina.
    • tomboy81 Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka 11.01.09, 09:15
      Tak. Kilku łysych karków za kase zrobi wiele.
    • Gość: Beata Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: *.as.kn.pl 11.01.09, 09:18
      Jak to łatwo zwalić winę na strażaków ,ot tak.Sami znawcy na tym
      forum .Ale czy ktoś z was się kiedyś zainteresował , czy obsada
      wozów jest pełna ,czy jest dość funduszy na utrzymanie takich
      służb.Zobaczcie jaka fetę się organizuje jak strazakom daje się nowy
      samochód.O czym to świadczy?O tym ,że sprzęt jest w conajmniej
      nagannym stanie ,a tylko zięki stażakom jakoś to funkcjonuje.Inną
      sprawą jest reakcja na zgłoszenia.Osobiście uważam ,że postapiono
      właściwie.Bardzo chciałabym się dowiedzieć ,co robiła pijana
      sąsiadka przez te 4 godziny.Mam poważne podejrzenia ,że wróciła do
      mieszkania i podpaliła celowo swoje mieszkanie.I tu właśnie mam
      pretensję do Policji,dlaczego nie było intrwencji.Coś na ten temat
      wiem ,bo parę razy miałam sytuację ,że gdy byli potrzebni jak zawsze
      ich nie było.A wracając do strażaków.Popatrzmy na taką hipotetyczną
      sytuacje .Strazacy jada na interwencję po pierwszym telefonie,akcja
      trochę trwa,a wtym samym czasie następuje inne zdarzenie ,o wiele
      groźniejsze.Co mają zrobić ?Tu problem z zakończeniem akcji,bo baba
      pijana i dogadać się nie można ,a tu trzeba czekać na policję .A w
      innym miejscu jest naprawdę źle .I co ,też byście tak podskakiwali?
      Wielu z was zapomina ,że okolice Kleczkowa,Nadodrza i Ołbina są dość
      specyficzne.Dużo starych kamienic,wiele szemranych towarzystw ,a o
      podobne zdarzenia są na codziennym porządku.Pozatym ,zanim kogoś
      oskarżymy ,posłuchajmy dowodów.
      • Gość: sąsiad nagrania IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.09, 09:41
        Niech straż opublikuje nagranie tej rozmowy.
        Podobnie jak pogotowe, do którego mieszkańcy też dzwonili po
        pierwszym pożarze.

        Fakty są takie:
        - kilka, kilkanaście prób połączeń na 112, 997, 998 i 999
        - 2 rozmowowy z dyspozytorami, z których żaden nic nie zrobił poza
        poddawaniem w wątpliwość sensu interwencji - a wiedział że jest
        zapewne pijana kobieta, u któej paliła sie wersalka, z którą kontakt
        jest utrudniony
        - 3 osoby nie żyją...

        Niech STRAŻ i POGOTOWIE nam powiedzą co trzeba mówić im
        dyspozytorom, żeby przyjechali lub wezwali policję lub w ogóle jakąś
        pomoc. Bo najwyraźniej, sam fakt, że ktoś dzwoni i prosi o pomoc nie
        wystarczy.

        Ludzie dzwonili i nie uzyskali od Was żadnej pomocy. Czy poniesiecie
        za to odpowiedzialność prawną, zobaczymy.
        A mówienie, że wszelkie procedury zostały dopełnione?! Jakie
        procedury? że ktoś się zapytał czy ogień się pali, czy tli, czy już
        nie?
        OPUBLIKUJCIE NAGRANIA!
        • Gość: majka Straz dała dupy po raz drugi IP: *.as.kn.pl 11.01.09, 11:05
          Przed wczoraj odmowili przyjazdu do tonącego psa a wczoraj nad ranem
          do pozaru wersalki.Zle sie dzieje we Wrocławskiej Strazy
          Pozarnej.Moze czas zajac sie tą formacją zanim spalą sie nastepne
          osoby?
        • Gość: alibaba Re: nagrania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.09, 11:40
          Skoro powiedzieli strażakom że wersalka zgaszona a kobieta jest pijana to kto
          miał przyjechać, straż? Co jeszcze zwalicie na strażaków?Morze jeszcze pijaczków
          mają odwozić na Izbę?
          A dodzwonić to się nie mogli do Policji a nie Straży więc nie pisz kolego bzdur.
      • Gość: sąsiad Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.09, 10:17
        Gość portalu: Beata napisał(a):

        > Jak to łatwo zwalić winę na strażaków ,ot tak.Sami znawcy na tym
        > forum .Ale czy ktoś z was się kiedyś zainteresował , czy obsada
        > wozów jest pełna ,czy jest dość funduszy na utrzymanie takich
        > służb.

        To nie żadnego znaczenia. Przyjechało 7 wozów, a w akcji było może 2-
        3. Reszta się przyglądała.

        Wystarczyło, żeby przysłali o północy jeden mały wóz z 2 strażakami,
        albo pionformowali policję do której mieszkańcy się nie mogli
        dodzwonić.

        Pozatym ,zanim kogoś
        > oskarżymy ,posłuchajmy dowodów.

        100% racji!
        • Gość: alibaba Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.09, 11:32
          Kolego to nie tak jak myślisz! Nie może sobie straż wysłać "małego samochodu z 2
          strażakami" Na wszystko są przepisy.Nie pisz również że większość strażaków się
          przyglądała.Może to tak z boku wygląda.Przy większych pożarach musi być
          zabezpieczone więcej sił i środków (np. gdyby przyjechał jeden samochód i
          brakłoby wody-co wtedy?-pewnie by mieszkańcy ich ukamienowali)Tak jak pisałem na
          wszystko są przepisy które NIE MASZ POJĘCIA ile razy strażacy łamią w trakcie
          akcji z narażaniem własnego życia aby ratować kogoś innego

          2.Sprawą zajmie się prokuratura będą taśmy z rejestratorów wszystkich służb i
          wtedy dopiero oskarżajmy.

          3.Kolego od tonącego psa-a może mieli w tym czasie pożar lub wyciągali kogoś z
          zakleszczonego w wypadku auta.?

          4.Łatwo jest siedzieć w domu przy kompie i ferować wyroki bez dowodów
          5.Żal mi strażaków tych co brali udział bezpośrednio w akcji, bo oni są tutaj
          akurat bogu ducha winni .Pojechali kiedy ich dyspozytor wysłał.I pewnie o całym
          wcześniejszym zamieszaniu nie mieli pojęcia!!!!!!!!!
          • Gość: sąsiad Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.09, 12:08
            Nikt nie ma pretensji do strażaków ratujących ludzi. Przeciwnie,
            wielka ich zasługa, że uratowali więcej osób.
            Argument o 7 wozach był tylko w osdpowiedzi na post piszący o braku
            sprzętu. To nieprawda, sprzęt i ludzie są. I wiem, że ludzie i wozy,
            kóre nie uczestniczyły w akcji byli potrzebni na wszelki wypadek.
            A jeśli jest tak, że straż nie może wysłać małego patrolu, żeby
            sprawdzić mały pożar, to są to złe przepisy.

            Są natomiast spore wątpliwości co do instytucji Straży Pożarnej i
            jej reakcji na pierwsze zgłoszenie.
            Ściśle mówiąc brakżu żadnej reakcji.

            Jest za to pewność, że generalnie służby nie działają w takich
            sytuacjach jak powinny.

            Ludzie dzwonią na telefon alarmowy, żeby ktoś im pomógł, a nie to po
            to żeby słyszeć automat lub dyspozytorów, który przeprowadzają
            wnikliwy wywiad i każą oceniać stan spalenia wersalki lub
            zaczadzenia lokatorki.
            I pomimo ewidentnych przesłanek typu "pijana kobieta, paliła się
            werslaka, nie wiemy co robić", nie informują nawet policji.

            Jescze raz wielkie dzieki dla strażaków z akcji.
            URATOWALIŚCIE WIELU LUDZI!

            Choć jest faktem, że balkon zapalił się ponownie około 8.00 i straż
            musuała wracać tam po raz kolejny!
            To w odpowiedzi na p. rzecznika, który jest pewny że "niedogaszony
            pożar nie mógł spowodować takiego pożaru" (sic!)
            • Gość: alibaba Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.09, 13:22
              Zgadzam się z Tobą co do działania służb, a właściwie całego powiadamiania.Jak
              już tu ktoś napisał, "dopóki nie bedzie Centrum Powiadamiania Ratunkowego gdzie
              w jednym miejscu siedzą dyspozytorzy wszystkich służb do takich sytuacji może
              dojść znowu."Tutaj ewidentnie zabrakło tego porozumienia między Strażą a
              Policją.Moim zdaniem samo zgłoszenie do straży było też fatalne.Skoro
              powiedzieli że ugasili wersalkę a właścicielka jest pijana to nie dziwię się że
              dyspozytor kazał powiadomić Policje.A sam pożar przecież był dopiero ok.4
              godziny później!Co robiła w tym czasie pijaczka????Pewnie dowiemy się od
              prokuratorów.

              To że dyspozytor w straży zadaje dużo pytań to normalne bo od niego zależy ile
              wysłać samochodów, jakie itd.itp. Jadący do akcji też mają więcej przekazanych
              informacji co jest na miejscu i już w aucie dowódca przekazuje co kto ma robić(
              a nie jak w przepisach bo te to dopiero są bzdurą).

              A to że balkon się znów zapalił, no cóż takie rzeczy się zdarzają tym bardziej w
              starym budownictwie,gdzie jest dużo drzewa. Jestem tylko ciekawy komu straż
              przekazała" dozorowanie obiektu" po pożarze skoro właścicielka była pijana
              (straż musi to zrobić i to na piśmie)
              Jeśli to zrobili np.dla zarządcy budynku to już on powinien dozorować
              pogorzelisko i reagować właśnie na takie zdarzenia jak z tym balkonem.Z
              wezwaniem ponownie straży oczywiście.

              A co powiedział rzecznik to nie słyszałem.Oni jak zawsze są od "lania wody"
      • Gość: aka Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 12:29
        czlowieku - to po co to cale centrum kryzysowe?????
        po to jak powiadasz jest inne zdarzenie jedzie inna JRG, co jeden samochod jest
        na 700tys mieszkancow - opanuj sie.
        Chyba ze nadal centrum 112 o dupe rozbic....
    • Gość: Śrubka Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka? IP: *.chello.pl 11.01.09, 13:30
      Magda była moją koleżanką, chodziłyśmy razem do szkoły, nie mam słów na tę
      pijaczke! Powinna nie opuścić więzienia do końca życia ;/!!!!!!
      • Gość: paweł Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.09, 14:53
        Piotrek natomiast jest moim przyjacielem...on jako jedyny z tej rodziny
        przezyl...tylko jakim kosztem...stracil rodzicow i siostre...
        • Gość: Marzena Re: Trzy ofiary śmiertelne pożaru. Winna sąsiadka IP: *.as.kn.pl 26.01.09, 21:51
          Dowidziałam się o tym wypadku tragicznym i mi dech zaparło bo przeczytałam że Piotr jest studentem I roku Copernicusa tak jak ja, i wiem jak to boli bo straciłam jedną kochaną osobę i ciężo to przeżyć !!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka