Dodaj do ulubionych

Na wrocławskich porodówkach może być cichutko

11.03.09, 20:39
Dziekuję za tą akcję. Mam za sobą pobyt na wrocławskiej porodówce,
boli samo wspomnienie. Mam nadzieję, że kolejny mój poród (jestem w
drugim miesiącu ciąży) odbędzie się (dzięki tej akcji) w ludzkich
warunkach.
Obserwuj wątek
    • withan Na wrocławskich porodówkach może być cichutko 11.03.09, 20:42
      Pierwsze dziecko rodziłam poza granicami kraju, w bardzo komfortowych warunkach. Zaraz po przyjściu do szpitala padło też pytanie czy chcę znieczulenie. Zdecydowałam się na nie, bo już przy bardzo niewielkim rozwarciu ból był dla mnie nie do zniesienia. Nigdy nie żałowałam tej decyzji. To był poród taki jak sobie wymarzyłam i będę go długo wspominać jako jedne z najpiękniejszych chwil mojego życia .
      Drugie dziecko rodziłam w Trzebnicy, choć jestem wrocławianką. Ból tak jak przy pierwszym dziecku bardzo trudny do zniesienia. Mąż poprosił o znieczulenie dla mnie. Dowiedzieliśmy się od dyżurującego lekarza, że u nich takiej opcji nie ma. Zapytałam czy jest anestezjolog? Okazało się, że był... Zatem dlaczego nie ma u nich opcji znieczulenia? Jest i było to dla mnie trudne do zrozumienia. Muszę przyznać, że gdyby to znieczulenie było, to podobnie jak pierwszy poród byłby idealny. A tak pozostaje mi żal i wiem, że gdybym zdecydowała się na 3 dziecko, to przeraża mnie właśnie ten ból i będę szukać szpitala, gdzie to znieczulenie bedzie jedną z opcji wyboru kobiety.
    • Gość: fi Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 21:06
      Jeżeli my, kobiety, nie wywalczymy sobie, choćby i pazurami, znieczulenia przy
      porodzie - nikt, nawet pies z kulawą nogą się za nami nie ujmie. W szczególności
      panowie doktorzy, którzy opanowali wrocławską ginekologię. Przecież to nie oni
      cierpią więc po co się wysilać...
      • Gość: bea Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 21:10
        Pan ordynator na Kamienskiego uważa że ma boleć i już.

        Wstyd
        • Gość: Franfurterka Ewo, daj mnie to jablko IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.09, 21:30
          "cza" bylo zrywac owoc z Drzewa Dobra i Zla?
          • Gość: gość Re: Ewo, daj mnie to jablko IP: 156.17.58.* 12.03.09, 08:18
            To akurat jest przenośnią, już takie głupie my nie jesteśmy
        • Gość: xxx Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 22:59
          a co niektóre położne pytały czy mama nie mówiła ,ze boli a
          niestety to ma boleć .

          Zastanawiam się nad jednym czemu kobiety operowane ginekologicznie
          dostają znieczulenie w kregosłup dodatkowo do narkozy , no żeby
          nie bolało po wybudzeniu to dlaczego matki mają rodzić w bólu kara
          jakas czy coś . NIestety wychodzi na to, że wszytko zalezy od
          lekarza po co NFZ ma kase płacic dla szpitala jak może sama
          pacjentka sobie cc u niego wykupić .Dziekuję już na sama myśl i
          wspomnienie to mi się odechciewa dzieci rodzić i znam wiele
          kobiet ,które nie mają więcej dzieci jak jedno ponieważ boją się
          bólu cierpienia i traktowania przez lekarzy i pielegniarki w
          szptalach ,bo czasem bywają Ci pracujący z powołania i chwała im
          za to ale co raz rzadziej.
          Czas na zmiany , trzeba czekać ,zeby było nam lepiej.
          • Gość: mania Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: 195.182.9.* 12.03.09, 10:48
            nie do wszystkich zabiegów dostaje się znieczulenie , np.bardzo
            bolesne łyżeczkowanie po poronieniu też odbywa się bez
            znieczulenia , u nas generalnie lekarze zakładają ,ze boli bo ma
            boleć i już , a kobiety histeryzują .Ja się zastanawiam nad
            jednym , czy panowie profesorowie swoje kobiety tez skazują na taki
            ból natury?
          • bat_oczir Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko 14.03.09, 20:16
            > NIestety wychodzi na to, że wszytko zalezy od
            > lekarza po co NFZ ma kase płacic dla szpitala jak może sama
            > pacjentka sobie cc u niego wykupić

            oj, ludzie, ludzie...i po co wy piszecie takie rzeczy, jak nie macie kompletnej
            wiedzy?
            Szpital przedstawia NFZ-owi ofertę swoich usług, NFZ ją zatwierdza. Jeśli
            dyrekcja szpitala w porozumieniu z ordynatorem położnictwa nie ujmie w tej
            ofercie znieczulenia porodu, bo uzna że bardziej im się opłaci labo tego nie
            robić albo robić za dopłatą - to NFZ tego też nie zrobi, bo musiałby wydać
            więcej pieniędzy.

            Efekt - brak kontraktu z NFZ na znieczulenia porodów. I jeśli pacjentka nie
            zapłaci, to....taki cewnik do porodu założony jej na koszt szpitala przynosi
            szpitalowi konkretną, wymierną stratę.


    • com.bi-nerki Na wrocławskich porodówkach może być cichutko 11.03.09, 21:40
      Ciekawi mnie czy rodzącym żonom, siostrom, córkom, szwagierkom etc,
      panów doktorów, również odmawia się znieczulenia?
      • sothis666 Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko 11.03.09, 22:55
        > Ciekawi mnie czy rodzącym żonom, siostrom, córkom, szwagierkom etc,

        Oczywiscie ze nie.
        Gdyby to sie zdarzylo przy porodzie mojego dziecka - obiecuje: obije takiemu
        doktorowi morde do nieprzytomnosci. I nic mnie nie obchodzi czy to przestepstwo
        i czy za to odpowiem.
        Pamietajcie, "lekarze".
        Zebys potem jeden z drugim nie byl, smieciu, zdziwiony.

        • Gość: inkwizytor Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 11:52
          Popieram, jakby coś takiego zdarzyło się przy porodzie mojego
          dziecka to szanowny pan doktor skończył by z zębami gardle.
        • Gość: dr Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.lanet.net.pl 12.03.09, 13:59
          życze dużo zdrowia śmieciu!
        • Gość: sir Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 16:14
          Nie tylko nie obijesz kiciusiu, ale będziesz wchodził w tyłek bez wazeliny i wciskał pod stołem koperty żeby to właśnie Ciebie dobrze potraktować a innych olać - jak wszystkie cwaniaczki, mocne w gębie na forum.
          Niektórzy lekarze też są duzi, i samemu można zęby stracić, a potem znów trzeba będzie do konowałów chodzić i się płaszczyć, żeby przekrzywioną mordę dobrze naprawili... ;-)


          • Gość: gosciowa Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.03.09, 17:50
            oo.....szanowni doktorzy sie wypowiadaja....!!!!
            • Gość: sir Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 18:50
              > oo.....szanowni doktorzy sie wypowiadaja....!!!!

              jacy szanowni? - śmieci przecież. Szanowni dopiero jak się przychodzi ze sprawą,
              a kolejka duża
        • bat_oczir Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko 15.03.09, 01:58
          > Gdyby to sie zdarzylo przy porodzie mojego dziecka - obiecuje: obije takiemu
          > doktorowi morde do nieprzytomnosci.

          :) :) :) :) :) :) :) :) no już to widzę........
    • Gość: bogusik Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.cust.tele2.pl 11.03.09, 21:53
      To jest po prostu skandal!Żeby w XXI w. gdy jest możliwość pomóc kobiecie
      rodzącej nie robić tego!!!Skandal!Może niektóre Panie były w Szkole Rodzenia
      prowadzonej przez Panią D. Fortunko? Jeśli tak to doskonale wiedzą jakie herezje
      opowiada ta Pani. Według niej należy rodzić w bólu......ŚREDNIOWIECZE!!!!!!!!!!
      • Gość: mami Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.09, 11:31
        Tak, ta kobieta jest "niefajna"!! Naprawdę, jej poglądy wołają o pomstę do
        nieba. W dodatku nie ma szacunku do swoich podopiecznych - przyszłych pacjentek,
        na pytanie o możliwość znieczulenia człowiek słyszy taką reprymendę jakby pytał
        o jakieś herezje... Tragedia, naprawdę, jak najdalej od takich osób jak Pani D.F.
    • Gość: BZ Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.finemedia.pl 11.03.09, 23:10
      NIE ODPUSZCZAJCIE TEMATU. ZNIECZULENIA MUSZĄ BYĆ, CHOĆBY PŁATNE. LEKARZE - NIE
      TORTURUJCIE NASZYCH ŻON!!!
      • Gość: 6 Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.gprs.plus.pl 11.03.09, 23:14
        Na Chałubińskiego brak znieczulenia to wina kierownika Grybosia ,
        który ma to w d.u.p.i.e., bo liczy się dla niego tylko on sam i
        plagiat.
      • Gość: anestezjolog Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: 139.48.25.* 11.03.09, 23:15
        Spoleczenstwo obywatelskie rodzi sie bolach porodowych.
        Tak trzymac panie i panowie.
        A panie maja specjalna bron ,aby przypomniec panom o ich obowiazkach.
        Powodzenia.
        • Gość: babcia Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.09, 07:02
          Prosta matematyka: cesarka "na życzenie" to 3000 zl do kieszeni
          doktora bez podatku, czyli czysty zysk. A znieczulenie platne przez
          NFZ to wielka strata. I jak to sie ma opłacać????
          • Gość: ktos Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: 80.68.236.* 12.03.09, 08:06
            HA to sam prof Zimmer zarzadzil na Dyrekcyjnej zakaz znieczulen a takza nakaz
            nacinania krocza kazdej pacjentce
            • Gość: mria Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: 195.182.9.* 12.03.09, 15:40
              przecież to znakomity specjalista , konsultant prawie bóg ,
              napewno wie co robi ! oczywiście nacięcie na żywca !
              • Gość: finka Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: 80.68.236.* 13.03.09, 11:56
                tak wlasnie nikt nie moze podjac decyzji bez niego... :-(
    • Gość: JM Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.wssk.wroc.pl 12.03.09, 08:41
      Całkowicie popieram znieczulenia dla rodzących. Jest (podobno) XXI wiek i poród
      wcale nie musi boleć. Mam tylko jedno pytanie. Skąd weźmiemy anestezjologów.
      Nasi dziennikarze nie piszą, że w ciągu ostatnich paru lat za granicę wyjechało
      z Dolnego Śląska 30% anestezjologów. Porównania do Niemiec, Francji czy Holandi
      jest absurdalne - to właśnie tam pracują "nasi" anestezjolodzy dzięki czemu
      "ich" rodzące mają komfort znieczulenia. Dodatkowo powstają coraz liczniejsze
      kliniki prywatne (Medicus, PCZ, Euromedicare, Laser Town, Multimedica...), które
      też potrzebują dużej ilości anestezjologów. Efekt jest taki, że wolnych etatów
      jest ponad 30%! I nie jest to już kwestia pieniędzy. Jeśli doktor zarabia
      zadowalające go pieniądze w jednej pracy to nie będzie leciał pracować po
      godzinach, bo i po co. Pomijaąc fakt, że w szpitalach na dyżurach tak
      eksploatują anestezjologów, że coraz więcej z nich nie jest zaiteresowana
      dyżurami. Niestety, nawet ministerialny ukaz sytuacji nie zmieni. Nie będzie
      miał go kto wykonać. A dyrektor szpitala "zabezpieczy" anestezjologami najpierw
      SOR, wszelakie chirurgie i ginekologie (cesarki). Dla rodzących siłami natury
      może ich zabraknąć. Brutalnie mówiąc - ból porodu można przeżyć, perforację
      tętniaka bez natychmiastowej operacji nie. A mając do wyboru dwa procesy: 1. Za
      ból przy porodzie i 2. Za zgon z powodu opóźnionej interwencji chirurgicznej,
      dyrekcja szpitala w ciemno wybierze wariant 1.
      Reasumując, popieram na 100% znieczulenia okołoporodowe. Obawiam się, że
      niewiele z akcji wyniknie. Z powodu niedoboru anestezjologów znieczulenia będą
      tylko okazjonalne. To z kolei wywoła poczucie krzywdy u Pań, które nie zostały
      znieczulone. Może władze miejskie i wojewódzkie, skoro tak im na sercu leży
      dobro mieszkańców, zamiast budować kolejną fontannę, stadion, zastanowiły by się
      jak na nasz teren "ściągnąć" dodatkowych specjlistów. Chyba od tego są.
      PS Domek z kart się sypie. Za chwilę zbraknie pediatrów (średnia wieku 58 lat!).
    • Gość: Nina Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: 83.238.13.* 12.03.09, 08:57
      Rodzę latem 2009 i na dzisiaj wiem, że we wrocławkskim położniczym
      trzecim świecie czekają mnie dwie "niespodzianki" : trzy otwarte
      porodówki, zamiast czterech, czyli szansa niezapomniane dozananie
      przeżycia przynajmniej części porodu w samochodzie, pomiędzy
      szpitalami, które odmawiają przyjęcia lub w intymnej atmosferze
      korytarza izby przyjęć, a później brak możliwości znieczulenia "bo
      przecież kobiety rodzą od wieków i zawsze bolało, więc o co chodzi".
      Dziewczyny, walczmy o swoje prawa. Nie dawajmy sobie wmówić, że
      poród w godnych warunkach i ze znieczuleniem to fanaberie i zbędny
      luksus.
      • Gość: juleczka Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 15:04
        a która porodówka będzie latem nieczynna i od kiedy?
    • Gość: klinga Re: Na wrocławskich porodówkach może być cichutko IP: *.chem.uni.wroc.pl 12.03.09, 09:03
      Poproscie jakiegoś purpurata o komentarz, a moze wtedy cos wam się
      rozjaśni!
    • Gość: marmolada reklama, reklama, już od rana IP: *.teta.com.pl 12.03.09, 10:01
      1) nie ma wystarczającej liczby anestazjologów by asystowali przy
      porodach
      2) artykuł jest konsekwentną częścią nieoficjalnej kampanii
      reklamowej prywatnej (oczywiście wysokopłatnej) prywatnej porodówki
      która będzie we Wro jeszcze w tym roku
      3) w publicznych szpitalach nic się nie zmieni bo nie ma pieniędzy
      na więcej łóżek a co dopiero na zatrudnienie większej liczby
      specjalistów do znieczulania
      4) "zaszyty" komunikat artykułu: szykować grube tysiące na prywatny
      poród

      no i dobrze że będzie taka opcja dla wystarczająco zarabiających.
      Tylko po co to mydlenie oczu o społecznych apelach itd.
      Pozdrawiam
      • Gość: nk Re: reklama, reklama, już od rana IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.09, 12:17
        Widze,że nie tylko ja mam takie wrażenie.Popieram
        • Gość: mama Re: reklama, reklama, już od rana IP: *.magma-net.pl 12.03.09, 14:25
          juz przy pierwszym art z cyklu rodzić bez bolu to napisałam- jak nic
          akcja reklamowa prywatnej poródówki!!!!
          Inna sprawa- ciekawe co sie na wałbrzych uparli ze taka sielanka-
          jakos pierwsze słysze
      • Gość: babsee Re: Marmolada IP: *.static.tvk.wroc.pl 12.03.09, 12:31
        ale bardzo chetnie!!!ja bardzo chetnie bym poszla do prywatnej
        kliniki!!!
        zdecdydowanie wole zaplacic i wziac rachunek,wiedzac ze ktos z sie z
        tej kasy rozliczy niz zaplacic doktorkowi do kieszeni.Rzyg po
        calosci.Wiaodmo ze nie ma tu zadnej ideii.Tu chodzi tylko o kase.
        Wiec droga Marmolado,przestan chrzanic o reklamie,bo po
        piewrsze:czas na to juz dawno,dziwi mnie ze nie ma we Wrocku do dzis
        prywatnej porodowki
        a po drugie:sa anesetszjolodzy do "lewcyh"cesarek to i do zzo sie
        znajda/
        • Gość: gość Re: Marmolada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 13:56
          Gość portalu: babsee napisał(a):

          > ale bardzo chetnie!!!ja bardzo chetnie bym poszla do prywatnej
          > kliniki!!!
          > zdecdydowanie wole zaplacic i wziac rachunek,wiedzac ze ktos z sie z
          > tej kasy rozliczy niz zaplacic doktorkowi do kieszeni.

          No to zbieraj kasę. Też będzie doktorkowi do kieszeni tylko oficjalnie. Ale nie 3000zł, tylko wielokrotność tej sumy.
      • Gość: faq Re: reklama, reklama, już od rana IP: *.tktelekom.pl 12.03.09, 13:05
        a gdzie ta prywatna porodowka bedzie? chetnie 'wysoko' zaplace...
      • Gość: babsee Re: reklama, reklama, już od rana IP: *.static.tvk.wroc.pl 12.03.09, 13:21
        takie pisanie bo cos trzeba napisac.
        Tajemnica poliszynela jest ze za lewą cesarke trzeba zaplacic ok 3
        tys.Wiec ja wole nie na lewno tylko wlasnie jak uczciwy czlowiek sie
        rozliczyc z fiskusem.
        A poza tym,Marmolada i jej podobni,nie czytali chyba statysty z
        ubioeglego roku,w ktorych wyraznie wiadac gwaltowny wzrost
        cesarskich ciec na Dolnym Slasku.Myslisz kochana,ze ile bylo
        oplaconcyh do kieszeni "dochtorów"?
        Nie widzisz tego?ze kobity wola dac sie pociąc i przejsc operacje
        niz rodzic "naturlnie"?????bo kaze im sie rodzic jak w XIX wieku?
        gdyby zzo bylo dostepne dla wszystkich, to jestem pewna ze rownie
        lawinowo te cesraki by spadly.
        Ale najlpeij wietrzyc spisek.
        A ja po raz drugi pani redaktor dziekuje ze tą serie artykułów.
        niestetsy,jako ze rodze juz niedlugo,nie załapie sie na planowane
        zmiany:(
    • Gość: vavnus O to nam międzyinnymi chodziło... IP: 89.108.208.* 12.03.09, 17:01
      Reakcja na moją deklarację, że należę do Partii Kobiet bywały różne. Czasami
      widziałam w oczach ludzi zdziwienie zmieszane z politowaniem, a czasami otwarte
      drwiny, tylko nieliczni kobiety i mężczyźni reagowały z wyraźnym
      zainteresowaniem i zrozumieniem problemu... kobiet. To przykre, że w państwie
      demokratycznym musimy walczyć o demokrację, godność kobiety i troskę o jej
      zdrowie i potomstwo... Bo jak widzimy, że te dotkliwe problemy jak zwykle
      zostały rozwiązane tylko na papierze, a papier jak wiadomo wiele wytrzyma...
      Kobiety! Nie dajmy się zwariować i domagajmy się tego co nam się po prostu
      należy. Przytoczę hasło z Manify 8 marca "Chcemy zdrowia, nie zdrowasiek"
    • Gość: r84 "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: 79.162.185.* 12.03.09, 18:55
      Dacie radę dziewczyny bez znieczulenia.ja dałam ! Szprycowanie siebie i dziecka
      chemią na pewno nie wyjdzie wam na dobre w dłuższej perspektywie.
      • Gość: mama Ola Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.09, 00:50
        Gość portalu: r84 napisał(a):

        > Dacie radę dziewczyny bez znieczulenia.ja dałam ! Szprycowanie
        siebie i dziecka
        > chemią na pewno nie wyjdzie wam na dobre w dłuższej perspektywie.
        co ty chrzanisz? A obowiązkowe szprycowanie sztuczną oxytocyną
        wychodzi na zdrowie? A obowiązkowe leżenie, które utrudnia poród i
        prawidłowe dotlenienia dziecka bez względu na to jak bardzo matka
        starałaby się oddychać jest zdrowe? A wyciskanie dziecka na siłę, bo
        się lekarzom nie chce spionizować kobiety, jest zdrowe? A
        obowiązkowe okaleczanie nacinaniem jest zdrowe? Takich przykładów
        jest więcej. Jak myślisz, dlaczego tutaj jest największa
        śmiertelność okołoporodowa noworodków?
        • Gość: biblia klamie "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: 139.48.25.* 13.03.09, 01:31
          Ciemnogrod
          • Gość: znieczulenie Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.09, 12:04
            skoro Biblia kłamie, to dlaczego się drzecie przy porodzie jak
            szlachtowane prosiaki?
            • Gość: Ech Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.09, 00:01
              Gość portalu: znieczulenie napisał(a):

              > skoro Biblia kłamie, to dlaczego się drzecie przy porodzie jak
              > szlachtowane prosiaki?
              z porodem jak z seksem. Możesz mieć erekcję i ejakulację w przyjemny
              sposób, sam na sam z fajną laską (to odpowiednik porodu domowego -
              tam się nie drą). Ale jak ktoś ci od dziecka będzie biblią łamał
              psychikę, że ci nie stanie przy lasce, że się zbłaźnisz
              nieporadnością, to potem by zdobyć niezbędny ejakulat (do poczęcia)
              w dorosłym życiu będą ci jądra ugniatać w szpitalu przy ostrym
              świetle w kilka wrzeszczących osób (to odpowiednik procedur
              szpitalnego porodu) i na siłę pompą wysysać wraz z odpowiednim
              nacięciem żołędzi a potem łyżeczkowaniem prącia od wewnątrz i
              zszywaniem na żywca. Wierz mi, że wtedy też będziesz się darł jak
              szlachtowane prosię. I jeszcze robił pod siebie.
              • Gość: vavnus Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: *.mobile.playmobile.pl 14.03.09, 01:02
                Mąż mojej koleżanki był zazdrosny, że nie zwraca na niego uwagi (piliśmy kawkę i
                rozmawiali) i zachowywał się jak rozkapryszony dzieciak. Widząc, że nie przejęła
                się jego bólem brzucha, obrażony do granic możliwości zaczął jęczeć, że go boli
                brzuch tak jak kobietę przy porodzie... na co moja koleżanka odparła (ma
                dziewczyna poczucie humoru):Ty durniu jeden czy wiesz co to poród? To jak by
                tobie wsadzili do pupy duży parasol, otworzyli i dopiero potem zaczęli go
                wyciągać!!! Ze śmiechu mało nie umarłam bo koleś miał tak zbolałą minę po jej
                słowach, że mi naprawdę zrobiło się go żal;-)
          • Gość: Ech Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.09, 00:16
            W biblii jest też napisane, że Bóg stworzył najpierw mężczyznę,
            tymczasem płeć męska w przyrodzie jest płcią wtórną.
            Biblii nie pisał Bóg lecz konkretni ludzie pod wpływem znanej im
            wówczas mentalności.
        • Gość: biblijna demagogia "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: 139.48.25.* 13.03.09, 03:13
          boga nie ma urodzenie dziecka boli
        • bat_oczir Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." 14.03.09, 20:24
          tutaj, to znaczy gdzie? W Polsce?

          Wg danych z 2007 wskaźnik dla Polski wynosił 6.

          Więcej było w Bułgarii, na Cyprze, na Łótwie, w Turcji, w Rumunii i na Malcie.
          Mamy zaś takie same (lub przyblizone) wskaźniki jak Węgry czy Słowacja.
          • Gość: mama Ola Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.09, 01:04
            bat_oczir napisał:

            > tutaj, to znaczy gdzie? W Polsce?
            tematem tu jest Polska czy Wrocław/Dolny Śląsk?
            • Gość: pocahontas35 Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: *.chello.pl 01.04.09, 14:16
              no wlasnie...jak tj we wroclawiu... dziewczyny- nie zalamujcie mnie. ! potrzebuje jakiejs dobrej szkoly rodzenia i porodowki...nie chce isc na rzez...
              • Gość: wrocek55 Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: 89.108.247.* 06.04.09, 17:22
                zgadza sie...dla mnie jaka s dobra szkola rodzenia... znacie taka,do ktorej
                zapisuja tylko kilka par a nie tlumy? :)
                • Gość: pocahontas35 Re: "W bólach i trudach będziesz rodziła..." IP: *.chello.pl 07.04.09, 11:20
                  widzę, że nikt nie zna.... :( czyzby wszedzie byla az taka masakra? nie ma
                  nigdzie takiego "rodzynka" ? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka