Zanim zaczniemy strzelać

13.03.09, 22:39
W końcu jakiś głos, który nie polega na nakłanianiu do donosicielstwa.
Gratuluje zimnej krwi w tej całej nagonce i zdrowego rozsądku. W centrum to
faktycznie może być problem, bo pomimo, iż Wrocław zielenią stoi, to drzew,
trawników i odsuniętych od traktów pieszych skwerów jest jak na lekarstwo.

Z drugiej strony - to do tych, co podnoszą alarm o skażeniu biologicznym -
chciałbym zobaczyć tych, którzy na psich kupach ponieśli uszczerbek na
zdrowiu. Faktyczny, stwierdzony przez lekarza uszczerbek na zdrowiu,
spowodowany przez bakterie charakterystyczne dla psich fekaliów. Czas start.
    • Gość: karol Re: Zanim zaczniemy strzelać IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.03.09, 15:01
      A jak Cie zaprosze na moje osiedle i pokaże Ci psie odchody w piaskownicach, na chodnikach i na trawnikach to będzie to jakiś dowód na to, że większość właściicieli psów to niewychowane flejtuchy? I jakie byś zaproponował rozwiązanie?
      Czas start.
      • tomek854 Re: Zanim zaczniemy strzelać 14.03.09, 15:05
        Karanie na pewno nie działa. U mnie na ulicy w Glasgow jest znak, że za psie
        gówna można zapłacić do 1000 funtów włącznie (!) a gówien mnóstwo.
      • lk1982 Re: Zanim zaczniemy strzelać 14.03.09, 15:41
        Na pewno są świadkowie na wyprowadzających psy w okolice placów zabaw, dlatego
        zadziała reakcja. U mnie pod blokiem też regularnie defilowano z psami na
        toaletę, dopóki ja i paru sąsiadów nie zabawiliśmy się w dyżurne zrzędy i nie
        ganialiśmy ludzi spod okien. Poskutkowało. Zwracanie uwagi przede wszystkim.
        Narzekają na kupy wszyscy, ale pewnie ledwo 15% z tychże ma odwagę zwrócić komuś
        uwagę, żeby psa holował w neutralne miejsca.
        • Gość: Uhn Powodzenia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.03.09, 16:14
          To jest sprawa o wiele wieksza niz sobie myslicie.To po prostu
          roznica cywilizacyjna.Nawyk sprzatania po sobie lub po kims ( czyms)
          kogo jestesmy opiekunem wyrabiany jest pokoleniami.I ostrymi
          karami , nawet jesli to nie jest "sexy" w dzisiejszym spoleczenstwie
          polskim otumanionym "polityka milosci" podrzednej partyjki na
          zoldzie SB.I nie chodzi o to tylko ze na Zachodzie jest czysciej.We
          Francji psie gowna leza nawet przed restauracjami.W Niemczech juz
          nie za bardzo.W tak pogardzanych przez "elyty" Stanach tez jest
          czysciej.Nie mowiac o Kanadzie czy Australii.A innym waznym aspektem
          jest fakt istnienia calych watah bezpanskich psow WALESAjacych sie
          po miastach.Moze to te watahy pan minister MSZ powinien zaczac
          dorzynac a nie jezdzic po prosbie po swiecie i blagac o glosy na
          szefa NATO :-D
    • patrzyciel Popieram 15.03.09, 12:24
      To jakieś racjonalny artykuł. Mandaty i mandaty - dotej pory Straż
      Miejska walczy razem z Policją z różnymi sprawami i ani mandaty ani
      zamykania do wiezienia nie odstraszyły pijanych kierowcóe,
      pseudokibiców, źle parkujących samochodów.... Popatrzywszy na to
      stej strony 1 Strażnik na 1000 psów. To nawet jak pracuje 8 godzin
      to i tak kiedyś musi spać. A w mieście Wrocławiu idealnych ludzi nie
      brakuje wiec jestem przekonany że wszyscy funkcjonariusze maja co
      robić.
      • Gość: luz Re: Popieram IP: *.wroclaw.mm.pl 15.03.09, 12:53
        ja nie zwracam juz uwagi wlascicielom psów. Ile razy zwrociłem,
        spotykała mnie kaskada bluzgów, uwag, agresja. Raz nawet gośc chcial
        szczuć psa. Wielu włascicieli psów to egoistyczne, niewychowane
        chamy. I ta mentalność: w domu pies na dywanie kupy zrobić nie moze.
        Ale na chodniku pod domem już tak.
    • Gość: dogofob Strzelajmy póki czas! IP: 78.8.143.* 15.03.09, 13:26
      "Czgo Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał."
      lub w nowszej wersji:
      "Kto w gnoju chowany, gnój robi wokól siebie."
      Dotyczy to wszystkich syfiarzy miejskich: pijaków, psiarzy,
      rzucających śmieci za sobą itd.
      Trzeba wpoić społeczeństwu, że robienie wokół siebie syfu czy to
      przy pomocy puszki po piwie, torebki po czipsach, czy przy pomocy
      psa, jest przejawem braku kultury i zwykłym wsiórstwem.
      • czechofil Re: Strzelajmy póki czas! 15.03.09, 13:47
        Nie rozumiem, w czym problem? Przecież pies jest zwierzęciem
        podobnie jak kura, kaczka czy krowa, dlaczegoż więc tych gatunków w
        mieście hodować nie można, a psa można? Czym pies się różni od kury
        oprócz tego, że jego gówna są dużo większe i bardziej cuchnące?
        Posiadanie psa to jakiś dziwaczny atawizm i powinno być traktowane z
        pełnym ostracyzmem, podobnie jak posiadanie krokodyla bądź małpy.
        Polowań na kaczki we Wrocławiu się nie urządza, w willi można
        zamontować alarm, więc pies w mieście nie jest do niczego potrzebny.
        Jak ktoś chce posiadać psa, powinien wyprowadzić się na wieś i tam
        spełniać swoje hodowlane mrzonki...
        • Gość: Parental Advisory Re: Strzelajmy póki czas! IP: *.as.kn.pl 16.03.09, 00:22
          Człowiek od czasów antycznych nauczył się rozróżniać zwierzęta hodowlane od
          ozdobnych. Pies czy kot zajmują inne miejsce w hierarchii zwierząt pośród ludzi,
          zasłużyły sobie na to rozwijając pewne zachowania symbiotyczne względem gatunku
          ludzkiego. Czasem od psa czy kota oczekuje się, aby tylko dotrzymywał
          towarzystwa. Nie sposób to wytłumaczyć tak płytkiej jak czechofil osobie, ale to
          już któryś jego "wywrotowy" post i wcale mnie nie dziwi. Pies i kura mają tak
          wiele zasadniczych różnic, że aż wstyd wymieniać. Aczkolwiek czuję się w
          obowiązku nadmienić, że psy nie mają anatomicznych predyspozycji do latania i to
          nie z lenistwa, ale z łaski ewolucji. Zwykle psy pokryte są sierścią, rzadko
          włosem, nigdy piórami. Dziób posiada aż żaden pies, a gdakać potrafi jedynie
          animowana wersja psa z kreskówek Warnera. To tylko kilka niewielkich różnic
          pomiędzy psami a drobiem domowym - kurami w szczególności - które dla
          niewprawionego oka mogą być trudne do wychwycenia.

          Zgodnie z twoim tokiem rozumowania należy usunąć z ludzi wszelkie ambicje
          posiadania psa, z opcją rozszerzenia na koty, gdyby te zbytnio się rozrosły i
          porzuciły swe pedantyczne zachowania i kult czystości. Dotyczy to również psów
          ratowniczych, bo gdzie we Wrocławiu lawina albo trzęsienie ziemi? Na wsiach
          przydadzą się do stróżowania.

          Co zaś do alarmów... jak wynajdziesz taki, który rzuci się na złodzieja i go
          skutecznie odstraszy lub unieszkodliwi, to daj znać. Odkupie patent za cztery
          flachy twojego ulubionego jabola, którego doisz przed napisaniem posta na tymże
          forum.
          • czechofil Re: Strzelajmy póki czas! 16.03.09, 06:34
            > Czasem od psa czy kota oczekuje się, aby tylko dotrzymywał
            > towarzystwa. Nie sposób to wytłumaczyć tak płytkiej jak czechofil
            osobie, ale t
            > o
            > już któryś jego "wywrotowy" post i wcale mnie nie dziwi. Pies i
            kura mają tak
            > wiele zasadniczych różnic, że aż wstyd
            wymieniać.

            Jedną cechę mają niestety boleśnie wspólną, a mianowicie srają gdzie
            popadnie bez opamiętania i oto mi głównie chodziło. Różnią się zaś
            tylko tym, że kur nikt samopas nie wypuszcza, nie czynią one tyle
            jazgotu co psy i nie stwarzają zagrożenia (szczególnie dla dzieci)
            biegając bez opieki po ulicach. Gó... (nomen omen) mnie obchodzi,
            czy trzymasz "dla towarzystwa" psa, czy kurę, bylebyś po jednym i
            drugim sprzątał oraz nauczył tych swoich "towarzyszy" siedzieć cicho
            jeśli nikt ich o zdanie nie
            pytał...

            > Zgodnie z twoim tokiem rozumowania należy usunąć z ludzi wszelkie
            ambicje
            > posiadania psa, z opcją rozszerzenia na koty, gdyby te zbytnio się
            rozrosły i
            > porzuciły swe pedantyczne zachowania i kult
            czystości.

            Zgodnie z moim tokiem rozumowania należy wprowadzić takie
            obostrzenia w tym względzie, żeby posiadanie psa na terenie miasta
            nikomu zdrowo myślącemu nie opłacałoby się. Można byłoby to jeszcze
            jakoś rozgraniczyć, bo wiadomo, że ratlerek nie narobi potencjalnie
            tyle szkód co dog bądź pittbull, ale generalnie wprowadziłbym na
            ulice rakarzy, a ludzi wypuszczających psy samopas karałbym jak
            posiadających nielegalnie broń. Niestety, ale jako społeczeństwo nie
            dorośliśmy do posiadania takich "towarzyszy". Większość mieszkańców
            miast to hołota, która w drugim pokoleniu jest ze wsi i nawyki ma
            cały czas wiejskie. Wiem coś o tym, bo mam takich sąsiadów i uwierz
            mi, ze rozmowa z nimi o tym, żeby nie wypuszczali na kilka godzin
            potężnego wilczura samego na ulicę nie ma kompletnie sensu. Musi
            stać się tragedia w postaci pogryzienia jakiegoś dziecka, o sraniu
            tego bydlęcia gdzie popadnie i szczekaniu o 3.00 nad ranem nawet nie
            wspomnę. Także dzięki za takie "towarzystwo", inna sąsiadka hoduje
            kury i z nimi jakoś takiego ambarasu nie ma...
            • Gość: Pare Re: Strzelajmy póki czas! IP: *.as.kn.pl 16.03.09, 09:49
              Generalizujesz i to w złą stronę. Dzwoniłeś kiedykolwiek na SM lub Policję, że
              sąsiedzi pasą pieska bez kontroli? Rozmawiałeś z sąsiadami o problemie, czy im
              to nie przeszkadza? Pies ma obrożę? Jeśli nie, dzwoń do odpowiednich służb,
              działaj, a nie skarż się na forum.

              Jasne, sprzątanie po swoim pupilu może być problemem, ale to, co robi GW z tym
              tematem jest nadmiernym podniecaniem się i wyolbrzymianiem do granic możliwości
              problemu, który jeszcze nikogo nie zabił i nie zabije. Cierpi na nim nasza
              estetyka, o ile ktoś posiada takową wrażliwość, a to z tym jest problem. Po
              prostu ludziom nie przeszkadza guano leżące na ulicy, bo się w takim otoczeniu
              wychowywali. Nikt im nie mówił, co jest piękne, a co brzydkie. Sprzątanie po
              psach jest problemem z tej samej kategorii co wyrzucanie śmieci w pola,
              zostawianie worka ze śmieciami na klatce, bo i tak pani sprzątająca go musi
              wynieść, to jest krzywe parkowanie, czy chociażby wieszanie prania na balkonie
              na pokaz tuż pod sufitem. To się wywodzi z "wiochy" (podkreślam, nie ze wsi!
              chodzi o mentalność, nie miejsce zamieszkania) i tę "wiochę" trzeba karczować.
              • czechofil Re: Strzelajmy póki czas! 16.03.09, 10:30
                > Dzwoniłeś kiedykolwiek na SM lub Policję, że
                > sąsiedzi pasą pieska bez kontroli? Rozmawiałeś z sąsiadami o
                problemie, czy im
                > to nie przeszkadza? Pies ma obrożę? Jeśli nie, dzwoń do
                odpowiednich służb,
                > działaj, a nie skarż się na
                forum.

                SM ma to gdzieś, podobnie jak wywożenie śmieci do parku,
                nieodśnieżanie chodników, czy palenie starymi oponami i plastikowymi
                opakowaniami w piecach. Kiedyś powiadamiałem służby porządkowe, w
                tym bezpośrednio strażnika koczującego (nie wiem po co) w szkole
                mojego dziecka, że sąsiad notorycznie nieodśnieża chodnika przed
                swoją posesją, ale koleś to totalnie zlewał. Także o psich gównach
                nie mam zamiaru w ogóle z nikim rozmawiać, bo podejrzewam, że
                strażnicy miejscy to ludzie podobnej proweniencji co ci, którzy te
                ukochane pieski posiadają. Przeszkadza im staruszka sprzedająca
                pietruszkę, a nie przeszkadza góra psiego kału na środku chodnika.
                Jedyne więc co mogę zrobić, to pomarudzić trochę o tym na forum,
                może jakiś posiadacz pieska to przeczyta, sumienie go ruszy i
                zacznie po swoim "towarzyszu" sprzątać. A na koniec polecam ci moją
                ulubioną scenę z "Dnia Świra" jak Adaś Miałczyński sra pod oknem
                baby, której pies srał wcześniej pod jego oknem. Nikt chyba lepiej
                nie uchwycił i nie zobrazował tego problemu. Po prostu rewelacja...
    • wielki_czarownik Moje zdanie jest takie 15.03.09, 15:12
      Zamordyzm jest potrzebny, ale najpierw trzeba stworzyć psiarzom warunki do wyprowadzania psów, a dopiero potem karać. Ale karać! Dzisiaj niestety zarówno policja jak i straż miejska nie działają tak jak powinny. Ile razy widziałem dużego psa biegającego na oczach policjantów po parku? Ile razy widziałem źle zaparkowany samochód, obok którego przejeżdża radiowóz? Ile razy widziałem jak na oczach patrolu ktoś przechodzi na czerwonym świetle?
      Problem jest taki, że policja i straż miejska u nas SĄ, ale nie pracują. Ot idzie sobie taki patrol, macha pałką i nic z tego nie wynika.
      Gdyby tak każdemu gliniarzowi płacić 5 PLN od mandatu, to ja znam takie miejsca, gdzie w 20 minut by uzbierali drugą pensję! Na moim osiedlu dzielnicowy by musiał mieć 3 długopisy i plecak wypełniony druczkami mandatowymi.
    • Gość: tyle w temacie Re: Zanim zaczniemy strzelać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 23:19
      Jak ktoś nie wierzy że wysokie mandaty skłonią kogoś do zmiany
      zachowania to co szkodzi je wprowadzić. Psy będą dalej sr... gdzie
      popadnie ich właścicieli to nie będzie ruszać i będą płacić, a
      dziura budżetowa zniknie.
    • zgrozazgroza Zanim zaczniemy strzelać 16.03.09, 11:18
      Dzięki za wyważony artykuł. Ale Pana koleżanka Anna z gazety to jakaś straszna
      taka. Duża część czytelników również- aż strach się bać. Moim zdaniem to
      negatywne myślenie, ta chęć pokazania że złe to nie ja - to oni, a ja ich
      wychowam... do niczego dobrego nas nie doprowadzi.
      • zgrozazgroza Re: Zanim zaczniemy strzelać 16.03.09, 11:45
        Agata- przepraszam.
    • Gość: Stefan Re: Zanim zaczniemy strzelać IP: *.wroclaw.mm.pl 16.03.09, 11:57
      a ja przed chwila na ulicy Olszewskiego pod delikatesami widziałem
      kobietę , która poślizgneła się na psim gó...e i upadła na kolano .
      Prawda jest taka , że Polacy nie umieją trzymać zwierząt , bo nie
      chcą się ucywilizować . Taka forma cyilizacji wymaga poczucia
      estetyki , kultury , wyobraźni itp. Nam tego brak co widac w wielu
      miejscach życia społecznego .
      Z psami trzeba tak : wystrzelać wszystkie agresywne psy - zadanie
      dla policji .
      - wyłapać wolno biegające psy , wykopne na ulicę - instytucja
      rakarza
      - skontrolować zwiazek kynologiczny w którym uprawia się gangsterską
      hodowlę genetycznie uszkodzonych egzemplarzy
      - karac mandatami bezwarunkowo wlascicieli nie sprzatajacych po
      psach
      osobny problem to koty i ich właściciele ...
      to wystarczy
      • Gość: Olszewski Re: Zanim zaczniemy strzelać IP: *.as.kn.pl 16.03.09, 12:46
        Zmyślona sytuacja, jak niemal każda podłożona do wątku walki z psami i psiarzami.

        Nie wymyślaj lepiej zadań dla policji, bo jeszcze ciebie - agresywnego kundla -
        będą musieli odstrzelić.

        Psy są agresywne wtedy, kiedy są źle wychowane. Mogą mieć predyspozycje
        charakteru do agresywnych zachowań, ale nawet u takich ras, jak amstaff lub
        doberman można zlikwidować mechanizmy prowadzące do ataku agresji. Wszystko
        kwestia prowadzenia. Dystrybucja takich psów powinna podlegać kontroli, a każdy
        z nich powinien przechodzić obowiązkowe szkolenia podstawowe i rozszerzone.
        Właściciele też.
        • Gość: zyga Re: Zanim zaczniemy strzelać IP: *.polkomtel.com.pl 16.03.09, 15:00
          A na początek proponuje obowiązkowe szkolenie ze sprzątania odchodów
          swojego psa - dla wszystkich właścicieli psów.
        • Gość: Stefan Re: Zanim zaczniemy strzelać IP: *.wroclaw.mm.pl 16.03.09, 15:54
          agresja i chamstwo w Twojej wypowiedzi sa najlepszym przykładem na
          to jak mysli waściciel psa wolno ganiającego po okolicy ,sikającego
          do piaskownicy i srającego na chodnik . To właśnie takie aroganckie
          typy sa odpowiedzialne za kiepskie notowania psów .
          Guzik obchodzi przechodnia czy Twój pies ma kindersztube czy nie ma .
          Ten przechodzień ma prawo do bezpiecznego , nie zakłóconego strachem
          przed psem , przemieszczania się w mieście . Guzi tez obchodzi
          takiego przechodnia , że Twój piesek jest "niegoźny" , a jego
          upier....morda w błocie wąchjąca czyste spodnie i "łapka" waląca po
          kurtce to tylko oznaki przyaźni . Guzik to takiego przychodnia
          obchodzi , a ponieważ takie typy jak ty nie rozumieją teo potrzebna
          jest policja , straż miejska i rakarz .
          Psy rasy amstaf powinny być ustawowo zabronione i wybite co do łapy.
          • Gość: Olszewski Re: Zanim zaczniemy strzelać IP: *.as.kn.pl 16.03.09, 23:14
            Nie mam psa, jeleniu, więc pudło po całości. Możesz sobie używać dowolnie
            wybranych słów, które wykreują cię na intelektualistę broniącego estetyki miasta
            i wrażliwego pedanta, co nie zmienia faktu, że historie zmyśliłeś.

            Nie wpadam w twoją paranoję, nie wzywam do mordowania zwierząt, nie tworzę
            dramatu tam, gdzie jest zwykła farsa. Możesz sobie dalej nienawidzić mnie,
            każdego właściciela dowolnego psa, ale to twój problem, że żyjesz nienawiścią.
            Do tego zmyślasz na poparcie swoich historii. Nigdy byś tej bajki nie stworzył,
            gdyby nie ostatnia popularność tematu PSICH KUP w GW.

            Znam trzy psy rasy amstaff, żaden z nich nie wykazuje wobec mnie agresji. Nie
            jestem właścicielem tych psów, nie jestem też częstym gościem ich właścicieli.
            Cały charakter psa, to w dużej mierze kwestia tresury i wychowania. Coś, co i
            tobie by się przydało, abyś chciał rozwiązywać problemy, a nie je likwidować.
            Wróć gdzieś do szkół po nauki, może nie jest za późno?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja