Atlas na deskach

IP: *.mas.airbites.pl 19.04.09, 21:12
Ten marny dziennikarzyna Michalak to naprawdę powinien już dać sobie spokój z
pisaniem o żużlu. Przecież tekst w stylu " Inna sprawa, że Atlas i tak miał
wczoraj dużo szczęścia" to jakaś kompletna paranoja. Panie Michalak odnoszę po
raz kolejny wrażenie,że Pan opisujesz mecze na których nie bywasz. Czy
szczęściem można nazwać multum defektów przytrafiających się naszym
zawodnikom? Czy też wywrotkę Nicholsa który na punktowanej pozycji nie
atakowany przez nikogo wywrócił się. Może szczęściem jest słuszne wykluczenie
Pedersena który mało nie staranował Janowskiego. Po raz kolejny powiem kończ
waść wstydu oszczędź. Ps. Przegraliśmy mecz który był normalnie do wygrania
nawet przy marnej dyspozycji niektórych naszych zawodników - tyle defektów nie
przystoi drużynie ekstraligowej.
    • Gość: drummer Re: Atlas na deskach IP: *.houston.hp.com 20.04.09, 08:20
      nie uważam, żeby można już było nazwać trasfer Watta
      nieporozumieniem. W Bydzi i ostatnio z Wybrzeżem jechał całkiem
      przyzwoicie jak na druga linię.
    • cancro Atlas na deskach 20.04.09, 09:35
      Tak jak pisałem kilka tygodni temu, Nicholls i Watt są niewiadomymi. Dziś wiemy
      nieco więcej. Są po prostu słabi. Generalnie po raz drugi zawodzi cały zespół.
      Minimalna wygrana z Wybrzeżem niczego w tej ocenie nie zmienia. Na pochwały
      zasługują jedynie Crump, Jeleń i Maciek. Zrobili co do nich należało. Pozostali
      byli bezbarwni, nieporadni jak nigdy.
      W niedzielę frekwencja znów dopisała. Ciekawe jak długo utrzyma się ta tendencja
      przy takiej postawie drużyny, która wszam miała walczyć o medale DMP?
    • Gość: senior Dziennikarz na desce...sedesowej IP: *.aster.pl 20.04.09, 10:27
      Gość portalu: SpeedFan napisał(a):

      > Ten marny dziennikarzyna Michalak to naprawdę powinien już dać
      sobie spokój z
      > pisaniem o żużlu. Przecież tekst w stylu " Inna sprawa, że Atlas i
      tak miał
      > wczoraj dużo szczęścia" to jakaś kompletna paranoja. Panie
      Michalak odnoszę po
      > raz kolejny wrażenie,że Pan opisujesz mecze na których nie bywasz.
      Czy
      > szczęściem można nazwać multum defektów przytrafiających się naszym
      > zawodnikom? Czy też wywrotkę Nicholsa który na punktowanej pozycji
      nie
      > atakowany przez nikogo wywrócił się. Może szczęściem jest słuszne
      wykluczenie
      > Pedersena który mało nie staranował Janowskiego. Po raz kolejny
      powiem kończ
      > waść wstydu oszczędź. Ps. Przegraliśmy mecz który był normalnie do
      wygrania
      > nawet przy marnej dyspozycji niektórych naszych zawodników - tyle
      defektów nie
      > przystoi drużynie ekstraligowej.



      W pełni zgadzam się z ta oceną. Od siebie dodam żę tytuł
      jest idiotyczny. Porażka dwoma punktami to nie nokout.
      Marna to pociecha ale zawsze.
    • Gość: jako Pedersen został niesłusznie wykluczony IP: 193.0.242.* 20.04.09, 11:08
      .. za krakse z Janowskim , byłem blisko sytuacji i widziałem ja
      dokładnie Pedersen był juz przed janowskim a ten sam sie nadział na
      Pedersena . Co innego wydarzenia na mecie w biegu Wat -Greg wg mnie
      Wat wygrał bieg !
    • Gość: radson Atlas na deskach IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 20.04.09, 20:11
      Uważam, że również mieliście trochę szczęścia vide sytuacja Pedersen-Janowski conajmniej kontrowersyjna, upadek i wykluczenie Bridgera.
      Ale i tak składam gratulacje dla Sparty za walkę do końca. Macie młodych i obiecujących zawodników.(Jeleniewski, Janowski). A u nas jakoś nie widać następców Ułamka i Osumka.Pozdro dla fanów speedwaya.
    • Gość: asche Atlas na deskach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.09, 10:18
      Obraz meczu był zupełnie inny niż opisany... Siedząc na stadionie czuło się,
      że jest to zacięty mecz. O żadnym szczęściu Wrocławian nie można mówić. A atak
      na Janowskiego przez Pedersena naprawdę bolał. Nie mówiąc już zachowaniu
      Pedersena.Pokazał jak bardzo mu zależy na kibicach i gdzie ich ma. Ci którzy
      siedzieli na drugim wirażu wiedzą o co chodzi. Zresztą nie pierwszy raz
      Pedersen stwarza zagrożenie na torze. Szkoda, że mecz został tak sucho
      opisany, później ludzie nie chodzący na mecze mają zły obraz wydarzeń...
      • Gość: kropeczka Re: Atlas na deskach IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.04.09, 17:36
        www.scigacz.pl/Atlas,Wroclaw,Wlokniarz,Czestochowa,9072.html
        jeśli ktoś chce przeczytać relację z ostatniego meczu to polecam, bo ten artykuł
        w GW to chyba z innego meczu panie redaktorze.
        • Gość: SpeedFan Re: Atlas na deskach IP: *.mas.airbites.pl 23.04.09, 17:00
          Michalak mógłby pobierać lekcje u autora tego artykułu. Czasami wydaje mi się,
          że on pisze artykuły o żużlu za karę i z musu. Nie przypominam sobie żeby kiedyś
          się wysilił i napisał ciekawy i profesjonalny artykuł. Jego relacje nie tylko
          nie zachęcają do przyjścia na Spartę, ale wręcz zniechęcają. Tyle w temacie.
Pełna wersja