termifnfal
06.07.09, 02:12
dzisiaj pozytywnie rozczarowałem się stanem polskich dróg, otóż wybrałem się
na trasę Wrocław - Oleśnica (i z powrotem). Ostatni raz byłem na tej trasie
chyba 2 lub 3 lata temu, a tak to jeżdżę przeważnie na Oławę. Jednak na trasie
do Oleśnicy, o dziwo, droga jak marzenie... Dwupasmówka, wydzielone, metrowe i
przede wszystkim - równe pobocze którym można sobie spokojnie rowerem jechać -
wyjątkiem jest miejscowość "Smardzów" gdzie droga robi się jednopasmowa
dwukierunkowa, ale tutaj też została wyrównana, bo przed remontem tutaj była
tragedia. Jednak taki stan rzeczy kończy się jeszcze w tej miejscowości i
praktycznie już do samego rozwidlenia na Warszawę i Oleśnicę są idealne
warunki. Co do wiatru, to miałem trudności z oceną czy jadę z wiatrem czy pod
wiatr, a nieczęsto mi się takie wahania zdarzają ;) Rower się wręcz sam
prowadzi po tej drodze. Drogowcy odwalili kawał dobrej roboty w tym
przypadku... tak więc jeśli czytają to mi podobni rowerzyści szosowi to
zapraszam na ten 60cio kilometrowy odcinek (w obie strony), bo komfort jazdy
jest niesamowity. Ja osobiście chyba zapomnę jak wygląda Oława ;)