Gość: pablo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 23:48 proponuje mini sondę: ile ? i za co ? dał w łapę lekarzowi.sam stoje przed takim problemem.prosze o szczere wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: cyfer Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 23:51 rok 1999, klinika poloznicza przy ul. chalubinskiego. ginekolog-poloznik "skasowal" mnie na 900 zlotych, za to, ze moja zona miala zapewniona opieke przed porodem i za to, ze on osobiscie, a nie lekarz dyzurny odbierze porod. nawiasem mowiac wywiazal sie znakomicie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FraMauro Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 23:54 dales sam z wlasnej i nieprzymuszonej woli, czy koles pokazal Ci swoj cennik ? Swoja droga wspolczuje,ze placiles i to w dodatku w tej mordowni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 23:59 przeciez ja sie wcale nie skarze, tylko opowiadam swoja historyjke... a swoja droga, ciekawe jak ty bys postapil majac do wyboru: zdac sie na lut szczescia, albo zapewnic zonie z ciaza mnoga chociaz niezbedne minimum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FraMauro Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:03 Nie potepiam Cie i rozumiem. chcialam jednak wiedziec skad akurat 900 zl a nie np 1000 czy 500 . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:05 pan doktor jasno, juz w izbie przyjec okreslil ile kosztuje jego usluga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FraMauro Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:08 Jak sie nazywal ten przyjemniaczek ? Od razu powiem, ze nie naleze do tej bandy. Sama kiedys dawalam i to na Chalubinskiego ale juz "po" i na zasadzie "co łaska".Ale wiem, ze wlasnie tam sa koszmarne sepy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:16 musialbym zone obudzic, bo ja nazwiska nie pamietam... ale ten p. doktor ma gabinet USG gdzies na biskupinie... jednak, zeby wszystko bylo jasne: koles od razu sie okreslil i slowa dotrzymal mimo przedplaty. zona byla bardzo zadowolona, wiec pretensji iec nie moge... a ze portfel stal sie nieco lzejszy... coz, c'est la vie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FraMauro Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:22 S....l !!!Tylko tak moge powiedziec.(to o tym chciwym konowale nie o Tobie) Nie budz zony ! Ciekawam, co by bylo, gdybys powiedzial, ze nie masz takiej kasy ? No co ? Urodzilaby w kotlowni? Na schodach? To przerazajace, co piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:31 w kotlowni moze nie, ale pewnie lezalaby na sali ogolnej, gdzie oprocz niej byloby okolo 20 innych pan, a tak lezala w sali czteroosobowej. poza tym pewnie porod bylby naturalny, a nie przez "cesarke" ze znieczuleniem, co przy ciazy mnogiej i wadzie wzroku jest raczej norma. poza tym 15 minut po porodzie zadzwonila pielegniarka i mimo dosc poznej pory (bylo cos kolo 22) zaprosila mnie w odwiedziny. czekala na schodach i od razu zaprowadzila mnie do sali, gdzie lezaly dzieci. to bylo warte kazdej ceny... :-)))z kasa bylo krucho, ale jakos dalem rade... :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FraMauro Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:37 Zaplaciles ciezki szmal za cos , co sie okresla mianem "standard", ale rozumiem: na Chalubinskiego rzeczy, ktore gdzie indziej sa norma, sa slono oplacanym "luksusem". Ech, gorycz mnie zalewa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:45 mi juz przeszlo.. najwazniejsze, ze dzieci sa zdrowe. :-))) a o perypetiach w innych placowkach sluzby zdrowia, w przeciagu niecalych 3 lat zycia blizniakow moglbym ksiazke napisac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsha Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: 192.168.0.* 01.02.02, 23:58 brrr,oby jak najdalej od szpitali !!! (a o cenniku na danym oddziale opowiedzą Ci pacjenci"ze stażem"... ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.txucom.net 02.02.02, 00:43 To co ja mam powiedziec:spedzilem prawie cale zycie w rozmaitych szpitalach, na rozmaitych kontynentach.Te szpitale to wszystkie jednakowe:zawsze glosno i jedzenie nedzne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FraMauro Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:46 Biedny doktorze, az takis chory ? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobi x Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:55 FrauMauro nie psuj wątku ! cyfer dzieki za konkret ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FraMauro Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 00:58 Bobi, ty na zartach sie nie znasz :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo x Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 01:07 Gość portalu: FraMauro napisał(a): > Bobi, ty na zartach sie nie znasz :( znam się ale teraz mi nie do śmiechu dlatego nie interesuje mnie moralna strona zjawiska bo myślę ze tu akurat sie nie różnimy ale interesuja mnie konkretne sytuacje> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.txucom.net 02.02.02, 00:53 Cyfer mam nadzieje ,ze blizniaki sie chowaja dobrze.Mysle ,ze dobrze zrobiles.Jak juz kiedys pisalem w koncu jak czesto w zyciu masz dzieci;nikogo nie dziwia np platne dodatkowe lekcje z angielskiego ,to oplata za lekarza tez taka inwestycja w przyszlosc. Wada wzroku nie jest zadnym przeciwskazaniem do porodu naturalnego.Porod blizniakow to wyzsza szkola jazdy,moze byc bardzo "tricky".Wiekszosc takich porodow idzie przez ciecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajaccek Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.chicago-06-07rs.il.dial-access.att.net 02.02.02, 01:00 Nigdy nie zmuszano mnie do placenia lapowki.Koniaczek po fakcie i owszem.Ale z wlasnej i nieprzymuszonej woli.I polowe wypijalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FraMauro Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 01:04 W tej sytuacji porownanie z nauka jezyka jest wyjatkowo nietrafione.To nie jest dodatkowa inwestycja tylko zdrowie a moze i zycie, ktore zostaje uzaleznione od tego, czy masz kase. Feran, zbyt dlugo Cie chyba nie bylo w kraju, bo nie wiesz, jakie chamstwo i rozboj odbywa sie w polskich szpitalach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 01:07 dzieki za slowa otuchy, feran :-))) blizniaki chowaja sie az ZA DOBRZE, chociaz po mniej wiecej miesiacu od narodzin, jeden z nich mial dosc powazne problemy z ukladem pokarmowym i spedzil kilka tygodni w szpitalu przy pl. 1 maja. tam tez nie obylo sie bez koperty i to znacznie grubszej, bo maly musial pojsc "pod noz"... ani w tym, ani w poprzednim wypadku nie mialem wyrzutow sumienia, ale szlag mnie trafial z powodu niekompetencji wielu "lekarzy". podam tylko jeden przyklad: pani doktor z pewnego ZOZ-u (litosciwie nie powiem z ktorego) prowadzila moja zone przez ciaze... podczas kazdego badania kontrolnego twierdzila, ze DZIECKO jest bardzo ruchliwe, bo raz slyszy serce z lewej, a raz z prawej itd. poza tym opieprzala zone, ze za duzo je i strasznie przybiera na wadze. wszyscy dookola mowili, ze urodza sie bliznieta, a pani doktor dopiero w SIODMYM miesiacu wpadla na to, ze byc moze jest to ciaza mnoga i wyslala zone na USG... takich przygod mielismy wiecej, ale jak juz owilem - to temat na ksiazke... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.txucom.net 02.02.02, 01:21 Droga Fra Mauro: niestety zycie i zdrowie zawsze i wszedzie zalezy od tego ile masz pieniedzy.Tak to juz jest.Gdy rodzila moje zona to niestety nie mielem nawet 100 zl i zejelo to 2 dni,ciecia nie zrobiono,aczkolwiek to nie bylo w PL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 01:35 Gość portalu: feran napisał(a): > Droga Fra Mauro: niestety zycie i zdrowie zawsze i wszedzie zalezy od tego ile > masz pieniedzy.Tak to juz jest.Gdy rodzila moje zona to niestety nie mielem > nawet 100 zl i zejelo to 2 dni,ciecia nie zrobiono,aczkolwiek to nie bylo w PL. moze jestem idealistka, ale nie uwazasz, ze nalezy oddzielic uslugi panstwowe od prywatnych? ide do szpitala- placa za mnie (panstwo, podatnicy) lub place ewentualnie jakas cegielke, jesli jest taka mozliwosc... mam kase, wiec lecze sie prywatnie, wg cennika, oficjalnie a u nas nigdy nie bedzie "normalnie", jesli bedziemy dawac lapowki bo po co otwierac prywatny gabinet/klinike, skoro z lapowek mozna uzbierac wystarczajaco duzo i bez podatku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 01:46 przepraszam, ze wejde w slowo i skupie sie na swoim przykladzie; a jak wedlug ciebie tyrysku powiennem postapic? pozwolic, zeby umeczona kobieta przebywala w warunkach uragajacych wszelkim normom? a moze powinienem pozwolic, zeby dziecko zameczylo sie z braku wody i pokarmu, lub zeby trafilo na stol za pozno? jesli tak - jestem winien i mea culpa, bo dalem lekarzom "w lape"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 01:58 te 900 zl dalo Ci pewnosc, ze zona zostanie potraktowana najlepiej, rozumiem to doskonale... ale mimo to nie uwazam, ze jest to uczciwe rozwiazanie ani w stosunku do tych, dla ktorych 900zl to za duzo, ani w stosunku do lekarzy, ktorzy nie biora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyrysek Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 01:14 nie dawaj albo idz gdzie indziej tak powinien robic kazdy, ale w zyciu to niestety wyglada inaczej ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feran Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.txucom.net 02.02.02, 01:24 Cyfer:(nie musisz odpowiadac),ta operacja czy to bylo pyloric stnosis/zwezenie odzwiernika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyfer Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 01:29 czemu mialbym nie odpowiedziec? lacinskiej nazwy nie znam, ale po polsku to jakos tak bylo... maluch najpierw zwracal mleko zony, potem sztuczny pokarm, pozniej nawet czysta wode i grozilo mu odwodnienie. zabieg pomogl. od tamtej pory je jak wsciekly i rosnie jak na drozdzach, choc od brata jest nieco mniejszy:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jajaccek Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.chicago-08-09rs.il.dial-access.att.net 02.02.02, 01:52 Moja zona rodzila na Chalbinskiego.Ciecie i szycie w najlepszym gatunku.Ominela mi lapowka. Ale wiem , ze brali zawsze, tylko kiedys mniej. Feran opisal kiedys fachowo rodzaje ubezpieczen w kilku krajach.Najbardziej komfortowo czulem sie w Anglii.Tutaj jakby mnie, kosztuje sporo i zdarza sie duzo pomylek.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 09:10 Niestety to jest zamknięto-zaklęty krąg ! bo nikt nie bedzie ryzykował zdrowiem swoim , rodziny aby go przerwać i nie dać ((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misz Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA=GŁUPOTA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 12:34 Tak patrrze i obserwuje i doswiadczam osobiscie i przez znajomych ze 85% tych gamoni nic nie potrafi. Mama-"lekarz", tatus-"lekarz", dzieci-"lekarze" zamkniete kolo i maja to w genach Zeby nie bylo ze sie czepiam to leczyli mi dziadka (ŚP) majacego raka prostaty na nerki. Szkoda gadac. Łapówka - znajdz prywatna klinike , moze zabezpieczys sie jakas umowa, a kasy zaplacisz tyle samo ile mialbys dac za lapowe albo mniej AHA pamietaj tylko o czekoladkach dl sistry przelozonej :-)))) PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA=GŁUPOTA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 16:52 Mam o lekarzach - niestety - jak najgorsze zdanie. Wiem, że wielu pomogi, uratowali życie, wiem także, że wielu pozwolili na zejście z tego świata. Nie będę mielić wstrząsającego "skórkowego" wątku. Ostatnio mama opowiadała, jak w pewnej przychodni (jak kto poprosi, powiem jakiej)"pomagano" pewnemu panu, który z objawami zawału przesiedział 40 minut w izbie przyjęć, a personel średniego szczebla licytował się, kto ma wwieźć nieboraka na któreś tam piętro (używając zresztą wózka i windy). Dno proszę państwa - dotknęliśmy dna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 17:03 Jest na to wszystko pewien sposób ... to się nazywa popyt i podaż. Im bardziej chore społeczeństwo, tym bardziej chora służba zdrowia. Im mniej lekarzy, tym bardziej lepkie ręce. Jeszcze w latach dawnych, nie lekarz rządził światem, ale hydraulik, mechanik samochodowy, pani z mięsnego. Proszę państwa - wydaje mi się, że mamy za mało lekarzy! (nie mówiąc już o dobrych lekarzach, niestety). Aby było sprawiedliwie, muszę dodać, że znam tylko jedną wspaniałą panią doktor, którą codziennie pięknie wspominam (mimo obecnego kataru). Odpowiedz Link Zgłoś
awo Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA 02.02.02, 17:24 Gość portalu: MKK napisał(a): > Jest na to wszystko pewien sposób ... > to się nazywa popyt i podaż. > Im bardziej chore społeczeństwo, tym bardziej chora służba zdrowia. Im mniej > lekarzy, tym bardziej lepkie ręce. Ale lekarzy wcale nie jest za mało! Jest ich dużo - zobacz, ile osób kończy studia, a dla ilu osób wystarczy miejsc stażowych! Poza tym mamy za DUŻO lekarzy specjalistów - jak podaje polityka w woj. mazowieckim na 80 specjalistów jest 20 lekarzy ogólnych (tych "pierwszego kontaktu"), np.w Holandii proporcje te są jak 1:1. Jeszcze w latach dawnych, nie lekarz rządził > > światem, ale hydraulik, mechanik samochodowy, pani z mięsnego. Proszę państwa - > > wydaje mi się, że mamy za mało lekarzy! (nie mówiąc już o dobrych lekarzach, > niestety). Aby było sprawiedliwie, muszę dodać, że znam tylko jedną wspaniałą > panią doktor, którą codziennie pięknie wspominam (mimo obecnego kataru). Poza tym jak taki lekarz dostaje ROCZNIE 80zł. za leczenie jednego pacjenta (wraz z opieką pielęgniarską za 20 zł) to jak on może chcieć cię dobrze wyleczyć, skoro nawet nie może cię na porządne badania wysłać, bo jak przekroczy limit to go obciążą kosztami? W przychodni dziecięcej, do której uczęszczamy z moim synkiem, dzieci zarejestrowane są co 10 min. Czyli 6 os. na godzinę przez 8 h - taka pani doktor to już nawet nie może pożadnie dzieciaka osłuchać: wychodzi ok. 5 min. na ubieranie i rozbieranie (jak to z dziećmi bywa) + 2 min na wypełnianie papierów łącznie z receptami i zwolnieniami i...3 minuty na badanie. Jestesmy po prostu społeczeństwem biednym. Nie wiem czy stać nas na "bezpłatną" służbę zdrowia. Ale to wszystko nie takie proste, to temat na dłuższą dyskusję. PS. Jak rodziłam, a mój jest kompletnie przeciwny łapówom, to jak mnie źle pozszywali i leżałam 2 tyg. na septycznym, mój brat (którego na to było stać) dał 1 tys. ordynatorowi. Nic o tym nie wiedziałam i myslałam sobie, że ordynator to taki dobry człowiek. Po tygodniu wyszłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 18:59 awo napisał(a): > Gość portalu: MKK napisał(a): > > > Jest na to wszystko pewien sposób ... > > to się nazywa popyt i podaż. > > Im bardziej chore społeczeństwo, tym bardziej chora służba zdrowia. Im mni > ej > > lekarzy, tym bardziej lepkie ręce. > > Ale lekarzy wcale nie jest za mało! Jest ich dużo - zobacz, ile osób kończy stu > dia, a dla ilu osób wystarczy > miejsc stażowych! Poza tym mamy za DUŻO lekarzy specjalistów - jak podaje polit > yka w woj. > mazowieckim na 80 specjalistów jest 20 lekarzy ogólnych (tych "pierwszego konta > ktu"), np.w Holandii > proporcje te są jak 1:1. > > Jeszcze w latach dawnych, nie lekarz rządził > > > > światem, ale hydraulik, mechanik samochodowy, pani z mięsnego. Proszę pańs > twa - > > > > wydaje mi się, że mamy za mało lekarzy! (nie mówiąc już o dobrych lekarzac > h, > > niestety). Aby było sprawiedliwie, muszę dodać, że znam tylko jedną wspani > ałą > > panią doktor, którą codziennie pięknie wspominam (mimo obecnego kataru). > > Poza tym jak taki lekarz dostaje ROCZNIE 80zł. za leczenie jednego pacjenta (wr > az z opieką > pielęgniarską za 20 zł) to jak on może chcieć cię dobrze wyleczyć, skoro nawet > nie może cię na porządne > badania wysłać, bo jak przekroczy limit to go obciążą kosztami? W przychodni dz > iecięcej, do której > uczęszczamy z moim synkiem, dzieci zarejestrowane są co 10 min. Czyli 6 os. na > godzinę przez 8 h - taka > pani doktor to już nawet nie może pożadnie dzieciaka osłuchać: wychodzi ok. 5 m > in. na ubieranie i > rozbieranie (jak to z dziećmi bywa) + 2 min na wypełnianie papierów łącznie z r > eceptami i zwolnieniami > i...3 minuty na badanie. > Jestesmy po prostu społeczeństwem biednym. Nie wiem czy stać nas na "bezpłatną" > służbę zdrowia. > Ale to wszystko nie takie proste, to temat na dłuższą dyskusję. > > PS. Jak rodziłam, a mój jest kompletnie przeciwny łapówom, to jak mnie źle pozs > zywali i leżałam 2 > tyg. na septycznym, mój brat (którego na to było stać) dał 1 tys. ordynatorowi. > Nic o tym nie wiedziałam i > myslałam sobie, że ordynator to taki dobry człowiek. Po tygodniu wyszłam. Niestety coraz bardziej przekonujesz mnie, że mam rację. Szczęściem urodziłam córkę własnymi siłami, bez problemów, bez komplikacji i bez łapówek. Lekarz postawił nam 10pkt. w skali Apgar! Ale wiem, że tak nie zawsze jest. To, że się nacierpiałaś (źle pozszywana), to winno być podstawą do założenia sprawy w sądzie. Ale my idziemy na skróty... łapówa... i należy się. Zwłaszcza, gdy idzie o zdrowie i życie... To nic, że lekarze popełniają błędy i wypaczenia, to nic, że za swoje partactwo dostają dodatkowe pieniądze. To nic... Odpowiedz Link Zgłoś
awo Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA 02.02.02, 19:17 To temat na dłuższe gadanie i wcale nie taki prosty. A lekarzy na prawdę nie jest za mało, ale za niskie są stawki kas chorych, które z kolei mają za mało kasy w związku ze słabą sciągalnoscią z ubezpieczeń, i (niektórzy mówią) za niska stawką: 7,5% i tak dalej. Spadam, jutro będę. pzdr awo Odpowiedz Link Zgłoś
awo Re: LEKARZ=ŁAPÓWKA 02.02.02, 17:03 200 zł za wyleczenie 2,5 letniego dziecka z zapalenia płuc w szpitalu na 1 Maja +2* 70 zł. wizyta prywatna. Dałam po, a nie w trakcie (mój był i tak przeciwny), ale lekarka wiedziała już od początku, że może na cos liczyć. Szalę przeważyła babcia, która stwierdziła, że lekarze za mało zarabiają i "im się nalerzy". Pieniądze były własnie od babci i chyba dlatego dałam. Nie mam wyrzutów sumienia - 500 wynagrodzenia lekarza na stażu, TO JEST PRZEGINKA. Ale gdybym nie miała od babci tobym nie dała, bobym nie miała. Odpowiedz Link Zgłoś
je_leszcz Z drugiej strony 25.02.02, 06:39 A ja jestem z tej drugiej, "bioracej" strony. W mojej 6-letniej karierze dostalem: - pierwszy raz, od pacjenta z prowincji, przy wypisie, 10 dolarow (HEHEHE), ze slowami ze wiadomo ze lekarzom ciezko. Bylem czerwony jak burak przez reszte z powodu pierwszej "lapowki". - drugi, trzeci i czwarty raz - od starszej babci tez z prowincji kolejno: ser bialy, ser bialy i smietane i wreszcie - nalewke sporzadzona wg receptury "leki z bozej apteki". Przesympatyczne. - pozniejszych rzeczy juz nie pamietam w detalach, ale: - okolo (w sumie) 15-20 butelek alkoholi - najczesciej czeskie konieaki ktore puscilem w dalszy obieg albo sprzedalem przez znajomego na bazarze. Dostalem w ramach tych alkoholi jedna butelke swietnego wina francuskiego z 1979, od konesera, i to byl piekny prezent, wypity pozniej pod gesia watrobke przy jakiejs okazji. - z 10-15 razy kase - pomiedzy 20 a 100 zl. Nigdy przed ani w trakcie leczenia, nigdy nie czekalem na to, niegdy nie uzaleznialem leczenia od tego. Wszystkie te pieniadze uwazam za dowody wdziecznosci a nie lapowki. Pacjenci nie mogli liczyc na nic dajac mi te pieniadze, nawet na kolejne przyjedzie albo prowadzenie podczas kolejnego przyjecia, bo te rzeczy nie ode mnie zalezaly. Uwazam ze to czysta forsa. - czekolade i kwiaty - najczestsze prezenty. Duzo razy, przy wypisie. Lubie czekolade a kwiaty zawsze przyniose zonie i wygladam na dobrego meza, choc ona wie ze to od pacjentow. - od ludzi z prowincji zdarzaly sie kurki, jajka, serek, smietane. Jeden gosc uparl sie ze mi przywiezie worek ziemniakow do piwnicy, zdaje sie tym sie trudnil. - raz dostalem obraz namalowany przez meza pacjentki. Wspanialy prezent! Czy mnie potepiacie, mlodego "lapownika"? PS. Nie wspomne ile osob, kolo ktorych skakalem przez 2 tygodnie UCIEKLO w koncu przede mna po wypisie (prawdopodobnie mysleli ze powinni dac, a nie chcieli/nie mogli) bez prostego "dziekuje" albo "do widzenia". To chyba najbardziej boli, bo mysle, ze "dziekuje" nalezy mi sie za kazdym razem. Odpowiedz Link Zgłoś