cammi3
03.04.05, 14:00
.... ze wstydem i zażenowaniem, muszę się przyznać,że nie doceniałam tak
Wielkiego autorytetu; nie byłam choćby na jednym spotkaniu z Jego udziałem
(...); to smutne i żałosne, ale wiem ,że mam jeszcze szansę naprawić ten błąd;
nie chcę by ten smutek i refleksja były tylko przejściowe;
Wczoraj, kiedy usłyszałam przenikliwą ciszę w radio.. kiedy ogłoszono
komunikat o śmierci Jana Pawła II, wstrząsnęło to mną a łzy same popłynęły ..
poczułam się jakgdyby, ostatni bastion dobra zniknął i opuścił ziemię; ale
ten świat dalej trwa, chociaż mokry od łez i pełen skupienia, trwa...od nas
zależy, czy sprawimy,że to co pozostawił po sobie ten wielki człowiek,
znajdzie odzwierciedlenie w naszym życiu czy po prostu przejdzie bez echa..