Dodaj do ulubionych

Ksiądz morderca pedofil

13.09.24, 15:29
Tekst linku
Kara śmierci została wykonana.Nie bylo wtedy pewnego JPII, aby wysłać go do Timoru, gdzie bezkarnie i bez kontroli robiłby gwałty, morderstwa i........ uczył moralności lokalnych tubylców.

„Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności” (Marie von Ebner-Eschenbach)
Obserwuj wątek
    • wariant_b Re: Ksiądz morderca pedofil 13.09.24, 18:03
      Zdumiewające - wtedy jeszcze nie było sowieckich agentów przebranych za katolickich księży
      a msze odbywały się w klasycznym rycie trydenckim twarzą do Boga, a zadem do wiernych.
      • elka-sulzerowa2 Re: Ksiądz morderca pedofil 14.09.24, 02:47
        Up
        • privus Re: Ksiądz morderca pedofil 23.05.26, 21:53
          Zamiana dotychczasowych wartości na mamonę wiernych stała się efektywnie bardziej uzasadniona.
    • petrus1981 Re: Ksiądz morderca pedofil 15.04.26, 22:58
      ciekawe
    • cycu3 Re: Ksiądz morderca pedofil 25.04.26, 09:22
      Następny zboczek z w sukience

      wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,32750804,prokuratura-oskarzyla-wroclawskiego-zakonnika-o-gwalt-na-osobie.html?_gl=1*159pnde*_gcl_au*OTc0Mzk1NTUwLjE3NzU0MTUyNzk.*_ga*MzM4NjY4MzEuMTc3NTQxNTI4MQ..*_ga_6R71ZMJ3KN*czE3NzcxMDE1Mjckbzg0JGcwJHQxNzc3MTAxNTI3JGo2MCRsMCRoMA..#s=S.TD-K.C-B.13-L.1.duzy
      • privus Re: Ksiądz morderca pedofil 23.05.26, 22:43
        Historia Kazimierza Łyszczyńskiego wskazuje, że ten ksiądz nie jest żadnym wyjątkiem.
    • privus Re: Ksiądz morderca pedofil 15.06.26, 23:03
      Za Spiżową Bramą nic nie widać i nic nie słychać.
      • dunajec1 Re: Ksiądz morderca pedofil 17.06.26, 02:23
        Za ta brama to diabli maja swoja kwatere. Z tamtad maja blizej do piekla.
        • internauta81 Re: Ksiądz morderca pedofil 17.06.26, 15:42
          Część Pierwsza
          Kilka dni temu zakończyła się hiszpańska wyprawa Prevosta.Komentarze, filmy, wypowiedzi itd. serwowane przez media dały szablonową fotografię standard, lecz prawda może być inna, może hiszpańska Hiszpania z królem i parlamentem socjalisty Pedro Sánchez na czele Hiszpańskiej Socjalistycznej Partiii Robotniczej (coś mi to przypomina) zadali Prevostovi pytania o których – prawie – nikt nie wiedział i surowo skomentowali jego wypowiedzi, podcza gdy media światowe były uczulone dobrocią Króla, który pożyczył Prewostovi samolot i odprowadizł go, Prwvosta, pod schodki (aby być pewnym że odleci i nie wróci)
          Pod spodem, przetłumaczony na polski długi i interesująco-zaskakujący artykuł su news letters pod redakcją Stefana Feltri.
          Załączam link, można przetłumaczyć na polski przez googla.
          Tekst linku
          Mój komentarz? Wspaniała „druga strona medalu”.

          Leon XIV w Hiszpanii, kronika katastrofy
          W jaki sposób i dlaczego bardzo katolicki król Filip musiał wytłumaczyć papieżowi, że bardzo katolicka Hiszpania ma dość księży pedofilów i Kościoła, który ich chroni.
          Prevost uderzył w ścianę w Hiszpanii, tak jak Bergoglio półtora roku temu w Belgii. Wtedy inny Filip, król Belgii, był bardzo surowy wobec papieża. Nic się nie zmieniło za czasów Leona XIV: tysiące księży pedofilów zniszczyło tysiące istnień, a wokół nich, z braterską troską, 400 000 księży katolickich na całym świecie broni ich uroczystym i zwartym, milczącym chórem zaprzeczeń i mówienia o innych sprawach.
          Podobnie jak inny wielki Amerykanin, Buster Keaton, papież Leon XIV zdaje się ukrywać swój komiczny geniusz za wiecznie pozbawioną wyrazu twarzą. Nie ma innego wytłumaczenia dla niewiarygodnych słów , które wypowiedział w sobotę 6 czerwca 2026 roku podczas papieskiego lotu do Madrytu, rozpoczynając swoją podróż apostolską do Hiszpanii.
          Naciskany (czego żaden włoski dziennikarz nigdy się nie odważył) na temat nadużyć seksualnych ze strony księży katolickich przez watykańskiego korespondenta Inigo Domìngueza z El País, który przypomniał mu, jak wiele hiszpańskich ofiar przemocy seksualnej chciałoby się z nim spotkać, Robert Prevost odpowiedział: „Zgodnie z zapowiedzią, spotkam się z kilkoma ofiarami, niestety nie mogę spotkać się ze wszystkimi, którzy o to poproszą”.

          „El País” to czołowa hiszpańska gazeta. Od ośmiu lat prowadzi dogłębne śledztwo w sprawie nadużyć seksualnych w Kościele i zgromadził przerażające archiwum faktów, dat, nazwisk ofiar i sprawców, a przede wszystkim szczegółową dokumentację mozolnej pracy, z jaką hiszpańscy biskupi od lat starają się ukryć zbrodnie swoich księży.
          W ostatnich dniach udokumentował, jak dla Leona XIV podróż do Hiszpanii była katastrofą, właśnie z powodu molestowania seksualnego.
          Papież Franciszek był niezawodnym wspólnikiem swoich hiszpańskich braci: przez dwanaście lat pontyfikatu ani razu nie wypowiedział się na ten temat.
          Argentyński papież miał wyjątkową umiejętność komunikacji: przeplatał miażdżące wybuchy gniewu przeciwko księżom pedofilom w ogóle z milczeniem (czasem wręcz bezczelnymi kłamstwami) w konkretnych przypadkach, zwłaszcza tych, w które uwikłani byli jego przyjaciele, jak seryjny pedofil Marko Rupnik czy biskup Piazza Armerina, Rosario Gisana, który pozostaje na swoim stanowisku, nietykalny, mimo że oskarżono go w procesie o krzywoprzysięstwo, do którego doszło – według oskarżenia – w celu ochrony jego proboszcza, Giuseppe Rugolo, skazanego przez Sąd Najwyższy za wykorzystywanie seksualne powierzonych mu dzieci, a mimo to widniejącego na liście księży, którym CEI regularnie wypłaca pensje.
          Faktem jest, że Jorge Bergoglio, dzięki pustej formule „zero tolerancji”, porzucił powszechne przekonanie, że był nieugiętym katem.
          Robert Prevost z kolei jest fatalnym mówcą, a włoscy eksperci watykańscy zmuszeni są uciekać się do logicznej ekwilibrystyki, czasem wręcz upokarzającej, by udowodnić coś wręcz przeciwnego.
          Hiszpania czekała, aż zajmie się wykorzystywaniem seksualnym, a on wygłosił mowę w parlamencie na temat eutanazji i aborcji. Wierząc, że papież, który ostro sprzeciwia się aborcji, wciąż budzi strach u niektórych, Il Foglio napisał, że El País, poświęcając swój pierwszy nagłówek tematowi pedofilii, „mówił o czymś innym”, jakby aborcja była rzeczywiście kwestią krytyczną.
          Ale każdy może zrozumieć przesłanie tej wizyty, o ile nie czyta włoskich gazet. Nadal wierzą, że mają moc, by zachować tajemnicę, podczas gdy ich czytelnicy, dziesiątki tysięcy miesięcznie, porzucają ich, bo mówią obcymi językami i korzystają z internetu, skąd dowiadują się, co dzieje się na świecie.
          Tylko w ten sposób dowiedzieli się, że podczas ostatniej podróży apostolskiej Franciszka do bardzo katolickiej Belgii we wrześniu 2024 r. rytualna antyaborcyjna tyrada zakończyła się wezwaniem nuncjusza apostolskiego przez belgijski rząd, aby przekazał papieżowi ostrzeżenie, aby nigdy więcej nie wypowiadał się źle o belgijskim prawie aborcyjnym, a belgijskich lekarzy wykonujących aborcje i ich pacjentki nazywał płatnymi zabójcami.
          Ale najbardziej żenujące było prawdziwe upokorzenie, jakiego doznał sam Bergoglio.
          Papież opisywał spotkania z ofiarami nadużyć jako braterski uścisk solidarności, ale tego samego wieczoru główny belgijski program informacyjny przeprowadził wywiad z tymi samymi osobami, które były wściekłe. Twierdzili, że Bergoglio z nich kpił, odmawiając przyjęcia jakiejkolwiek odpowiedzialności Kościoła za erotyczne wyczyny jego księży wobec belgijskich dzieci.
          Jeden z nich, Jean-Marc Turine, nawet wyśmiał Bergoglio, przedstawiając go (w czasie największej oglądalności) jako niezbyt jasnego oszusta. Tymczasem belgijski premier Alexander De Croo powiedział Papieżowi z surową miną: „Słowa już nie wystarczą, chcemy konkretnych faktów, ofiary muszą zostać wysłuchane i mieć prawo do prawdy, nie możemy dłużej tolerować tuszowania i ukrywania [pedofilskich księży]”.
          Wyobraźcie sobie włoskiego premiera czy prezydenta Sergio Mattarellę, który w ogóle wyobrażałby sobie, że przemawia do papieża w ten sposób. Tymczasem los księży pedofilów we Włoszech nie jest mniej poważny niż w Belgii czy Hiszpanii.
          Cóż, w Hiszpanii nie premier Pedro Sánchez, który może być przeciwnikiem księży, a nawet, jak to się tam mówi, świeckim człowiekiem, ale łagodny i bardzo katolicki król Filip powiedział papieżowi, w skrócie, że bardzo katolicka Hiszpania ma go już dość.
          Fakty
          Oto, co dokładnie wydarzyło się w Hiszpanii.
          5 czerwca, dzień przed wyjazdem Leona XIV do Hiszpanii, „El País” doniósł, że po zbadaniu 1622 (tysiąca sześciuset dwudziestu dwóch) przypadków nadużyć seksualnych, które do tej pory ujawniono w Hiszpanii, odkryto, że „w ostatnich dekadach 94 wysokich rangą dostojników kościelnych tuszowało skargi, chroniło duchowieństwo lub uciszało ofiary. Spośród nich 7 to kardynałowie, 61 biskupi i 26 przełożonych zakonów”.
          Nadużycia dotyczą 70 diecezji i 141 zakonów. Siedmiu oskarżonych kardynałów to: Vicente Enrique y Tarancón, Antonio María Rouco, Narcís Jubany, Ricard Maria Carles, Lluís Martínez i Sistach, Carlos Osoro i Juan José Omella.
          El País donosi, że Watykan beatyfikuje nawet „José Maríę Garcíę Lahiguerę, arcybiskupa Walencji w latach 70., zamieszanego w tuszowanie jednego z najpoważniejszych przypadków pedofilii w Kościele hiszpańskim, ukrywanego za czasów reżimu Franco: księdza José Prata, który w 1971 roku zgwałcił i zabił dziewięcioletniego chłopca, zadając mu 47 ciosów nożem w Puerto de Sagunto. Ksiądz został skazany na 17 lat więzienia, którego nie odbył, a arcybiskup przeniósł go do Lleidy, gdzie pełnił funkcję wikariusza”.
          Powitanie papieża w dzienniku El País zostało, można by rzec, uświetnione wiadomością, która 4 czerwca, na dwa dni przed przyjazdem Prevosta do Madrytu, dała mu pewne pojęcie o atmosferze, jaką zastanie w Hiszpanii.
          W latach 90. XX wieku dziewczynka padła ofiarą molestowania seksualnego w wieku od 6 do 12 lat, którego dopuścił się ojciec Álvaro Martín Fuente, augustianin
          • internauta81 Re: Ksiądz morderca pedofil 17.06.26, 16:00
            Część DRUGA
            ze szkoły Buen Consejo w Madrycie. Zgłosiła go na policję w 2010 roku, tuż po ukończeniu 18 lat, a przeorem generalnym augustianów był wówczas Robert Prevost.
            Fuente również został aresztowany, ale przedawnienie go uratowało. Przez szesnaście lat augustianie, którzy wiedzieli wszystko, kryli księdza pedofila, który nawet zdołał zostać dyrektorem szkoły. Usunęli go zaledwie dwa miesiące temu, po kolejnej skardze od dziewczyny, która ma teraz nieco ponad trzydzieści lat.
            Źródło w kościele augustiańskim poinformowało El País, że Prevost nigdy nie został o niczym poinformowany, ponieważ nie wszczęto oficjalnego wewnętrznego dochodzenia, „z powodu zaniedbania” – przyznaje to samo źródło, wyjaśniając, że „w tamtych latach protokoły nie istniały”.
            Uwaga, mówimy o roku 2010, a nie 1810: ksiądz gwałci sześcioletnią dziewczynkę, a jego współbracia augustianie gwiżdżą, bo nie mają protokołów. Zostaje aresztowany pod zarzutem gwałtu na sześcioletniej dziewczynce, a przeor generalny augustianianów, których na całym świecie jest mniej niż trzy tysiące, nawet o tym nie wie.
            Skoro na świecie jest mniej augustianów niż w przeciętnej włoskiej parafii, jak to możliwe, że przeor generalny nigdy się o tym nie dowie? A jednak Prevost jest tak znany ze swojej przenikliwości, że ostatecznie zostaje wybrany na papieża.

            Tak właśnie funkcjonuje Kościół katolicki, według hierarchii kościelnej. Według „El País”, augustianie w samej Hiszpanii mają 30 oskarżonych księży i 77 ofiar, ale przyznają się do odpowiednio 20 i 34.
            Zatem – jak sami przyznają – augustianie winni molestowania seksualnego nieletnich w Hiszpanii stanowią niecałe 10 procent ogółu. Jednak Prevost najwyraźniej nie wspomniał o tym podczas spotkania w Madrycie z 220 hiszpańskimi augustianami.
            Taki jest przecież styl tego człowieka. Leon XIV wyrusza więc do Hiszpanii z zamiarem zrobienia tego, co Bergoglio, czyli nicnierobienia. I mówienia, jakby nic się nie stało, o wojnie i pokoju, sztucznej inteligencji, aborcji i eutanazji, a także o tym, ile zła jest na świecie (tematy, na które jego wpływ jest znikomy).
            Ofiary molestowania seksualnego przez księży są wściekłe. Uważają na przykład decyzję o wizycie w klasztorze Montserrat niedaleko Barcelony w środę 10 czerwca za prowokację.
            Trzech ostatnich opatów klasztoru, przed obecnym, tuszowało nadużycia przez dziesięciolecia. Było co najmniej 15 młodych ofiar, z których tylko jedna otrzymała odszkodowanie, a mimo to sam klasztor publicznie przeprosił w 2019 roku, przyznając się do dewastacji, jaka miała miejsce w nim przez dziesięciolecia.
            Oczywiste jest, że obecny opat Manel Gasch Hurios nie powiedział ani słowa w przemówieniu powitalnym skierowanym do papieża, który grzecznie unikał poruszania kłopotliwego tematu.
            Leon XIV, również po to, by nie drażnić hiszpańskich biskupów, którzy twardo stąpali po ziemi w kwestii plagi nadużyć, opuścił Rzym, zdecydowany nie wypowiadać się na temat nadużyć i ignorować stowarzyszenia ofiar, które prosiły go o spotkanie.
            Kiedy jednak zdał sobie sprawę, że fala protestów przybiera rozmiary oceanu, polecił rzecznikowi Matteo Bruniemu, aby 5 czerwca o godzinie dziewiątej wieczorem (jedenaście godzin przed odlotem papieskiego samolotu do Madrytu) złożył oświadczenie, które warto przeczytać w całości:
            Odnosząc się do doniesień prasowych, mogę potwierdzić, że podczas swojej zbliżającej się wizyty apostolskiej Ojciec Święty spotka się z kilkoma ofiarami nadużyć ze strony duchowieństwa w Hiszpanii. Spotkanie zostało zorganizowane przez Kościół hiszpański. Dalsze informacje zostaną podane po spotkaniu, z poszanowaniem ofiar, ich życzeń i prywatności.
            Co oznacza „spotkanie zostało zorganizowane przez Kościół hiszpański”? Dystans? Pewne jest, że Kościół hiszpański, system zdominowany przez 94 prałatów oskarżonych o tuszowanie przypadków wykorzystywania seksualnego, ujawni później, że wybrał, według własnego uznania, sześć ofiar, które spotkały się z papieżem, ale których nikt nie widział i nikt nie wie, kim są. Istnieje prywatność.
            Stolica Apostolska ujawniła treść swoich słów papieżowi, używając sformułowania sformułowanego w żartobliwy sposób: „Papież słuchał z miłością i uwagą, zapewniając ich o swojej bliskości i bliskości całej wspólnoty kościelnej”.
            Korespondent Vatican News, czyli wysłannik papieża towarzyszący papieżowi, zapewnia nas, że „ofiary poczuły, że papież wziął na siebie ich ból”, nie ujawniając jednak, w jaki sposób się o tym dowiedział.
            Kopuła ciszy
            Prawdziwym arcydziełem było spotkanie z Konferencją Episkopatu Hiszpanii, kopułą ciszy. Oto jak Prevostowi udało się porozmawiać z hiszpańskimi biskupami o wykorzystywaniu seksualnym, nie wymieniając go z nazwy:
            Nasza podróż składa się ze spotkań: jednym z najboleśniejszych jest spotkanie z tymi, którzy zostali zranieni przez tych samych ludzi, którzy powinni się nimi opiekować, w tym z duchowieństwem. W obliczu tej plagi wspólnota kościelna jest wezwana do reagowania słuchaniem, prawdą, sprawiedliwością, zadośćuczynieniem oraz coraz głębszym zaangażowaniem w profilaktykę i kulturę troski. Każda zraniona osoba musi móc znaleźć szczere wysłuchanie, akceptację, ochronę i autentyczne drogi do uzdrowienia.
            Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii, Luis Javier Argüello García, wyraził się jeszcze dobitniej: nie wspomniał ani słowem o nadużyciach, ograniczając się do podziękowania papieżowi, ponieważ jego wizyta w Hiszpanii pomoże hiszpańskiemu Kościołowi „wznieść wzrok ku Jezusowi Chrystusowi i odnowić radość z bycia umiłowanymi uczniami i gorliwymi misjonarzami Bożego miłosierdzia”.
            Wszystko, byle tylko uniknąć rozmów o niedawnym porozumieniu z państwem hiszpańskim, natychmiast podpisanym przez biskupów, które daje ofiarom nadużyć możliwość ubiegania się o odszkodowanie od państwa i nakłada na Kościół obowiązek zapłaty za przewinienia swoich księży.
            Ten obrót wydarzeń przeraża biskupów innych krajów, w tym Konferencję Episkopatu Włoch, która jest najbardziej milcząca ze wszystkich.
            I dlatego Papież o tym nie mówi: istnieje ryzyko, że Kościół, który i tak boryka się z problemami finansowymi, zostanie przytłoczony falą odszkodowań.
            Dość powiedzieć, że kilka tygodni temu w Stanach Zjednoczonych, gdzie państwo nie boi się księży, diecezja nowojorska musiała podpisać umowę o wypłaceniu 800 milionów dolarów 1300 ofiarom nadużyć, średnio około 600 000 dolarów na osobę. To informacja, którą włoscy urzędnicy watykańscy systematycznie cenzurują.
            Kto ostatecznie otrzymał niewdzięczne zadanie powiedzenia Prevostowi, że nie może udawać, że szydzi z całego narodu, nawet zagorzałego katolika, w tak jawny sposób? Jedyny, kto mógł i powinien: król, Felipe Juan Pablo Alfonso de Todos los Santos de Borbón y Grecia, w skrócie Filip VI.

            Tylko król się odważy

            Król, znając język hiszpański lepiej niż papież, dał mu do zrozumienia, że nie może pozwolić sobie na farsę udawania, że nic się nie dzieje. Szerpowie zgodzili się, że skoro Prevost nie zamierzał odstąpić ani na krok od zasady milczenia, to zadaniem króla będzie, jak to mówią, przycisnąć mocniej tekstem uzgodnionym przez dyplomatów.
            W przemówieniu powitalnym wygłoszonym w pałacu królewskim Felipe najpierw wyraził uznanie dla „ogromnej pracy społecznej Kościoła katolickiego w Hiszpanii”, a następnie powiedział coś niewypowiedzianego:
            „Nie ma większego kontrastu z tym wszystkim niż ból spowodowany przypadkami nadużyć, które nie są i nie mogą być reprezentatywne dla szerokiej wspólnoty kościelnej.
            Wasza jasność i stanowczość, które także pragnę docenić, są niezbędne w procesie leczenia i naprawy wyrządzonych szkód: są niezbędne dla ofiar, dla wiernych, dla Kościoła i dla całego społeczeństwa”.
            Esej ze szkoły retoryki, w którym oskarża się, udając jednocześnie pochwałę.
            Według El País był to „niezwykle drażliwy i ostrożnie sformułowany akapit, wystarczający jednak, by rzucić światło na ponad trzy tysiące przypadków pedofilii w [hiszpańskim] Kościele katolickim”.
            Krótko mówiąc, Prevost napotkał mur w Hiszpanii, tak jak Bergoglio półto
            • internauta81 Re: Ksiądz morderca pedofil 17.06.26, 16:06
              Część TRZECIA i końcowa. (Tylko król się odważył)
              Krótko mówiąc, Prevost napotkał mur w Hiszpanii, tak jak Bergoglio półtora roku temu w Belgii. Wtedy inny Filip, król Belgii, był bardzo surowy wobec papieża.
              Nic się nie zmieniło za czasów Leona XIV: tysiące księży pedofilów, którzy zniszczyli tysiące istnień ludzkich, a wokół nich 400 000 księży katolickich na całym świecie, chroniących ich po bratersku, broni ich swoim uroczystym i zwartym, cichym chórem zaprzeczeń lub mówienia o czymś innym.
              Dyrygentem chóru jest Papież, człowiek, który może jednym pociągnięciem pióra wyrzucić kogokolwiek zechce, bez żadnego apelu, posiadając władzę absolutną, której nie może zaprzeczyć, ponieważ korzysta z niej, kiedy mu to odpowiada.
              Tylko we Włoszech są jeszcze tacy, którzy uważają, że centralną kwestią Kościoła jest aborcja.

              • dunajec1 Re: Ksiądz morderca pedofil 18.06.26, 00:10
                Nie moze wyrzucic tylko dlatego ze trzebaby moze i polowe ksiezy wyrzucic, i tu nasuwa sie pytanie. Kto bedzie oszukiwal ludzi aby dawali na "zbawienie"? Tylko ze i ja nie wiem przed kim czy przed czym mam byc zbawiony? I
    • privus Re: Ksiądz jako szef grupy przestępczej 18.06.26, 13:43
      mim1656awo napisał:

      > Tekst linku
      > Kara śmierci została wykonana.Nie bylo wtedy pewnego JPII, aby wysłać go do Tim
      > oru, gdzie bezkarnie i bez kontroli robiłby gwałty, morderstwa i........ uczył
      > moralności lokalnych tubylców.
      >
      > „Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie
      > prawią mu kazania o moralności” (Marie von Ebner-Eschenbach)

      www.tiktok.com/@o_ku..._news/video/7614465221171629345?is_from_webapp=1&sender_device=pc
      • internauta81 Re: Ksiądz jako szef grupy przestępczej 04.07.26, 12:09
        Oto "świat na opak" , ksiądz pedofil przerobionyna świętego , natomiast znieważa się dziewczynki i ich rodziny..
        Wstrząjące 15 minut.
        Tekst linku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka