Gość: gosc
IP: *.u.mcnet.pl
04.04.05, 10:25
Od kiedy pamietam zawsze był z nami, zawsze mnie wzruszał swoimi słowami i
powodował że chciało mi się modlić. Był dla mnie jak dziadek, do któego można
przyjsc z każdym problemu, jak takie ucielesnienie Boga. Mam trochę żal do
siebie ze za mało się o niego modliłam.