a.kempis
30.03.09, 22:41
historia kolegi Zyzoka pokazuje do czego może doprowadzić
niewłaściwe towarzystwo. Pewne stany emocjonalne silnie się
udzielają. Nadmierne pobudzenie wyzwala się poprzez bełkot.
Nieświadomość jest łaską głupoty. Zakładam więc, że delikwent nie ma
zielonego pojęcia co robi, dlaczego robi, kto go skłania do
robienia. Jaja w tropikach i podobne produkcje okazują się mało
przydatne jako inspiracja do wypracowania o zacięciu historycznym.